Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 90518 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 06, 2012, 20:25:45 »
Też mi przyszło do głowy, że to mąż.
Nie reagował na nic, a jak Przemek wypowiedział imię Hany to go ruszyło. Karol by tak nie zareagował.
Na pewno jest emocjonalnie związany z Haną.

Offline Little Anne

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 121
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 07, 2012, 07:47:23 »
Moje pierwsze skojarzenie również zbliżało się ku mężowi. I tak jak napisała Caliente, Hana odebrała prochy, a nie ciało. Zobaczymy jak to się potoczy, ale nie sądzę, żeby to był Karol (nie ta postura).
A w napisach końcowych mógł się pojawić, ponieważ na początku go pokazano scenę z jego udziałem będącą wspomnieniem Hany.

Offline Skorpionica

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 774
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 07, 2012, 09:00:41 »
No coś Ty, w żadnym wypadku. Po pierwsze, wypisany był dlatego, że pokazywali "wspomnienia" Hany i tam mignął przez moment. Po drugie, Hana swoją bransoletkę oddała Lenie.
Bardziej się skłaniam ku teorii, że to faktycznie ten mąż. Bo odebrała prochy, a nie ciało...
A to może mi mignęły gdzieś te wspomnienia i tak mi się skojarzyło, że to może być on. Nie zmienia to faktu, że wolałabym żeby to był on, a nie jak większość sądzi mąż Hany. Znowu scenarzyści rozwalaliby świeży i fajny związek? To już by było katastrofą.

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 07, 2012, 12:32:27 »
Nie zmienia to faktu, że wolałabym żeby to był on, a nie jak większość sądzi mąż Hany. Znowu scenarzyści rozwalaliby świeży i fajny związek? To już by było katastrofą.

A to swoją drogą. Też mi się nie podoba myśl, że jej mąż powróci (za dużo melodramatyzmu, już go pochowała i opłakała, a tu takie coś?), nie chciałabym żeby rozwalili to coś, co zaczyna kiełkować między nią a Piotrem... co nie zmienia faktu, że myślę, że tak właśnie zrobią.
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 07, 2012, 12:47:34 »
W wątku w nast. odc. Skorpionica wkleiła streszczenie nastepnych odcinków i wynika z nich,że zgłosi się jakaś kobieta podająca się za męża tego gościa.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 07, 2012, 12:52:47 »
W wątku w nast. odc. Skorpionica wkleiła streszczenie nastepnych odcinków i wynika z nich,że zgłosi się jakaś kobieta podająca się za męża tego gościa.

Wow, niczym jak w "Z archiwum x" <boi_sie>
 

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 12, 2012, 21:49:11 »
zgłosi się jakaś kobieta podająca się za męża tego gościa.

Nie rozumiem. :o


No i co powiedzie o odcinku? Strasznie mnie wkurza ta oddziałowa, coś w niej jest takiego perfidnego...
I nie rozumiem z jakiej racji ten mąż pacjentki miał wstęp na salę operacyjną. Co on jakiś specjalny?! To ja też chcę, w takim razie, popatrzeć, stołeczek dostać...
Ale odcinek ogólnie na plus ;)
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 12, 2012, 22:10:54 »
Odcinek na plus? Oglądałem go i aż raziły mnie elementarne braki - przede wszystkim wstęp na salę. Kpina. Druga sprawa tekst, któregoś z chirurgów iż "żaden szpital jej nie przyjmie, tylko tu odeślą". Otóż droga scenarzystko żaden szpital nie ma prawa odsyłać z kwitkiem w stanie, który wskazuje na zagrożenie życia. Dwie oddziałowe to kpina - zwykle w szpitalach rozpisuje się na to stanowisko konkurs i z prawnego punktu widzenia nie ma możliwości by wygrały go dwie osoby. Z kimś kto ma objąć jakiekolwiek kierownicze stanowisko w służbie zdrowie umowę podpisuje się po wygraniu konkursu, a nie ot tak jako zwykłą umowę. Błąd następny - chirurg zajmujący się pacjentem z chorobą serca, jeśli była to operacja kardiologiczna powinien leżeć na kardiologii inwazyjnej i powinien zajmować się nim kardiolog, albo chociaż pełnoprawny internista, a nie rezydent. Scenarzyści wykazują się niekonsekwencją, bo gdy rezydenci przyszli do szpitala bardzo im patrzono na ręce i starano się do poważnych zabiegów nie dopuszczać. Błąd kolejny - oddziałowej nie wolno wtrącać się w kompetencje lekarzy, jej zadaniem jest im pomagać, ale nie wcinać się im w kompetencje. Niestety od czasu oddziałowej, którą grała Trafankowska szpital nie miał i mieć dobrej oddziałowej nie będzie. Pominę już fakt, że Magdalena Waligórska grała raz w NDiNZ kiedy kręcono show Donovana, wówczas wystąpiła nawet w 3 odcinkach...


W odcinku nie było nic ciekawego, ubiegłotygodniowy był zdecydowanie lepszy.

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 12, 2012, 22:15:45 »
Alden, ale to nie jest serial dokumentalny. Nie pierwszy i nie ostatni raz były takie przekłamania, jeśli będziemy się przejmować każdym, to musimy zrezygnować z oglądania serialu. Tylko to z obecnością pacjenta na sali mnie bardzo raziło, bo o ile to nie był jakiś super wpływowy człowiek w skorumpowanym szpitalu, o tyle nie ma na coś takiego szansy w realnym świecie.
Na to, że będą dwie salowe może też, ale tego przeciętny zjadacz chleba nie wie.

Pominę już fakt, że Magdalena Waligórska grała raz w NDiNZ kiedy kręcono show Donovana, wówczas wystąpiła nawet w 3 odcinkach...

Jak wyżej, nie pierwszy i nie ostatni raz. Ale Donovan... kiedy to było! Matko, nigdy bym sobie nie przypomniała, że Waligórska się epizodycznie pojawiła. Musisz być strasznym maniakiem, że pamiętasz takie rzeczy. ;)
Poza tym, ta aktorka jest akurat bardzo dobra, nie przeszkadza mi to przeoczenie scenarzystów, bo przynajmniej mogę popatrzeć na kogoś przekonującego, a nie na jakąś chałturę.
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 12, 2012, 22:19:16 »
Caliente, raz że jestem strasznym maniakiem i mam pamięć do szczegółów, dwa mam zbliżone do medycznego wykształcenie, trzy mam codziennie styczność z prawem/przepisami (choć nie med.) dlatego tak błędy typowo medyczno - prawne mnie rażą.

Z tym wejściem na salę to kpina i nic więcej. I w ogóle w normalnym szpitalu coś by takiego nie przeszło. Ale LG od dawna do normalnych (i to niestety nie w pozytywnym znaczeniu) szpitali się nie zalicza...

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 12, 2012, 22:22:57 »
Oddziałowa - wszystko wie, wszędzie przyłoży ucho i wie jak się urządzić. Ciekawa jestem czy wiedza na temat romansu Sambora i Niny jej się do czegoś przyda.
Scena, w której się okazuje, że jest matką Borysa...no było coś w niej, niczym w "Archiwum X" czy innym "Miasteczku Twin Peaks" gdzie nikt nie jest tym kim się na początku wydawał ;D
Odcinek zgrabny, podobał mi się. Może i są jakieś niedociągnięcia w kwestiach medycznych, ale dialogi przynajmniej nie kuleją:)

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 12, 2012, 22:26:46 »
To ta oddziałowa to matka Borysa? Chyba coś przeoczyłem wtedy...

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 12, 2012, 22:33:22 »
To ta oddziałowa to matka Borysa? Chyba coś przeoczyłem wtedy...

Może próbowałeś się skupić na czymś innym? Oglądaj bardziej na luzie, nawet nie wiesz ile rzeczy wtedy widać. Owszem oddziałowa to matka Borysa i mówi do niego pięknie: "syneczku" ;D

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 12, 2012, 22:46:27 »
Było, było, że matka. ;) Od momentu w którym zamiast Ninę zawołała jego wiedziałam, że coś będzie nie tak, ale myślałam, że po prostu chce go faworyzować, nie spodziewałam się że to matka.
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Little Anne

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 121
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 13, 2012, 09:07:09 »
Odcinek podobał mi się znacznie mniej niż poprzedni. Co do oddziałowej. Na razie Samoborowi i Tretterowi się podoba, ale myślę, że niedługo wszystko się zmieni. I to "syneczku". Na początku, jak kazała poprosić Borysa, to myślałam, że to jakaś ciotka, a tu matka. Czyli wcześniejszą dobrą opinię z Centrum załatwiła mu również mamusia.
Pacjent na sali. Ludzie, co za kpina. Tylko dlatego, że jego żonę operował Falkowicz? I jak on się zachowywał z tym krzesłem. Cały czas przeszkadzał.
Piotr jednak przystał na propozucję Falkowicza. Ciekawe czy nie poniesie konsekwencji swoich decyzji.