No, to było gorąco w tym meczu. Dosłownie!
Po pierwsze: co za palanty z tych kibiców od siedmiu boleści! Do nich po tym pierwszym natłoku petard powinna podejść jakaś policja na sektor, a ja mam wrażenie, że tam nikt nikogo nie pilnował

Nie mowiac o tym, że ostrzeżeń było parę, a miało być jedno, a jak nie to walkower dla nas. A podobno jeszcze sędzia główny się czepiał Tytonia, że ma nie zachowywać się jak urażona baletnica tylko stać na tej bramce. Jasne, petardy ci pod nogi/w głowe rzucają, ale co tam. Ja podziwiam Przemka bo ja bym sie nie mogla skupić, wiedząc, że w każdej chwili może coś mi się stać... Przecież tam naprawdę było niebezpiecznie. Eh, brak słów

Co do meczu nie jest źle, ale mogło być lepiej. Żałuję, że Lewandowski miał jakiegoś dzisiaj marnego cela, bo miał okazje. Brawo dla Mierzejewskiego za wyrównanie z główki, dla Obraniaka przy okazji za dogranie, ale jednocześnie opieprz za akcję 3 minuty po tym, jak dostalismy szansę gry 11:10... Przez jego głupie, niepotrzebne zachowanie straciliśmy tę szansę.
Generalnie szkoda, że 1 pkt, a nie 3 bo szanse były, no ale cóż... jak dla mnie walczyli, to się liczy. Oby wygrać teraz z Mołdawią!
