Za Joanną nie przepadam od początku.
Zamiast pomagać, wspierać Pawła w nowym interesie to tylko go dołuje. Przynajmniej, stara się, żeby zarobić na siebie. Szuka sam sobie zajęcia bez pomocy innych. A to że będzie to budka z fast foodami, co w tym złego?
Może Aśka powinna spróbować sama do czegoś dojść. Gdyby nie Jan to dalej pracowałaby za parę groszy.
Stała się wielką Panią, która za nic ma uczucia innych. Widocznie dla niej jest ważna pozycja i kasa za wszelką ceną. Udawanie kogoś kim nie jest z własnej pracy, a poprzez znajomości, odpowiada jej.
Notatka z ŚS- świetna. Marta pewnie jeszcze trochę poudaje obrażoną i jej przejdzie. Nie ma złej miny

. Ciekawi mnie co ona miała na myśli mówiąc że, czuła jakby byli we troje. Miała na myśli Wiktora czy Agnieszkę?
No chyba że, do niczego z Wiktorem nie doszło
