stella, tak jak piszesz ktoś musi być tym kozłem ofiarnym, jeśli chodzi o pisanie ściąg.
Byłam w męskiej klasie, gdyż oprócz mnie były jeszcze 2 dziewczyny. W sumie jedna, bo druga przepadła w 2 klasie.
Z tą drugą dziewczyną stosunki w klasie się popsuły - przez jeden, głupi incydent.
Ale przechodząc do sedna sprawy...
W sumie byłam jedna z nielicznych, która zawsze prowadziła zeszyt, miała wszystkie notatki, etc.
Sama korzystałam z pomocy naukowych, więc pisałam dla siebie te ściągi, ale myślę sobie, że jak ja je mam, to dlaczego nie mogą pomóc też innym?!

Mieliśmy klasowego dropbox'a gdzie do odpowiednich folderów wrzucaliśmy materiały z lekcji itp., a także był folder ze ściągami
Mało kiedy dawałam tak swoje pomoce, gdyż prawie nikt nic nie robił, pisał.
Wolałam by osobiście do mnie napisali, zapytali i poprosili, a co!

W końcu po kilka godzin pisałam te ściągi, więc słowo "dziękuję" powinno mieć miejsce.
Do tego robiło mi się bardzo miło kiedy wysyłałam im link i dostawałam różne fajne, miłe odpowiedzi.
W takich momentach chciało mi się je pisać, bo wiem, że mam dla kogo i za co!

Z przyjacielem miałam układ, że zawsze wysyłałam mu te ściągi i On sobie i mnie drukował. Oj, dobrze wspominam ten układzik...

Myślę, że w ten sposób warto pomagać, jeśli są to osoby fair wobec Ciebie i dają Ci coś w zamian, ot co.
Tak jak pieszesz stella, bezczelne było zachowanie tej dziewczyny kiedy skserowała notatki.
Kultura jednak wymaga by zapytać. Tak po prostu z czystej grzeczności, no!
