Szczerze mówiąc to dużo więcej dowiedziałam się o tym serialu z Twojego posta, El, niż z samego jego oglądania. Nie obejrzałam dokładnie, zawiesiłam oko tylko, ale wydawał mi się za ciężki i zbyt zagmatwany. Zbyt dużo gadania, dużo rozbudowanych dialogów a zbyt mało akcji. Spróbuję raz jeszcze i zobaczymy.Na tym polega jego nietypowość.
Inny fantastyczny serial, polski tym razem, staram się śledzić od 4 tygodni i tym razem w TVP Polonia. Może ktoś już widział i zna, bo serial ma już 3 lata. Mowa o "Sprawiedliwych".
Niemożliwe, ktoś to widział <skacze> Super. Po zakończeniu serii liczę na pogaduchy na ten temat - masz racje, nie zdradzaj niczego.
W dodatku gra w nim pani Gniewkowska, matkę Marcina... jeszcze jedna jakaś produkcja i będzie można wystąpić o FC ;D
Czy mogłabyś się Czterolistna odnieść jakoś do tego? :zawstydzony1:
Natomiast podzielam zachwyt nad rolą p. Gniewkowskiej - wredność Jej jeszcze lepiej wychodzi niż łagodność :P
- "Przebłysk jutra" (Flash Forward)
Serial s-f, właśnie pokazuje TVP1 w środy wieczorami. 6 października cała (jak się potem okazuje niekoniecznie cała) ludzkość traci przytomność na 2 minuty i 37 sekund i widzi przyszłość. Konkretnie co każdy ludź będzie robił 29 kwietnia następnego roku po godzinie 22.00. Ale są też tacy co żadnej wizji nie mają - czy to znaczy, że kwietnia nie dożyją? Czy można ufać swoim wizjom? Czy można brać to za pewnik? Jak bardzo człowiek może zmienić swoje życie pod wpływem tejże?
Serial powstał na podstawie książki, podobno wziął tylko ogólny zamysł - wobec tego chciałabym przeczytać kiedyś. Choć z drugiej strony...do jakiego stopnia ludzkość może zwariować, nie trzeba ani filmu ani prozy s-f...
Cytuj- "Przebłysk jutra" (Flash Forward)
Serial s-f, właśnie pokazuje TVP1 w środy wieczorami. 6 października cała (jak się potem okazuje niekoniecznie cała) ludzkość traci przytomność na 2 minuty i 37 sekund i widzi przyszłość. Konkretnie co każdy ludź będzie robił 29 kwietnia następnego roku po godzinie 22.00. Ale są też tacy co żadnej wizji nie mają - czy to znaczy, że kwietnia nie dożyją? Czy można ufać swoim wizjom? Czy można brać to za pewnik? Jak bardzo człowiek może zmienić swoje życie pod wpływem tejże?
Serial powstał na podstawie książki, podobno wziął tylko ogólny zamysł - wobec tego chciałabym przeczytać kiedyś. Choć z drugiej strony...do jakiego stopnia ludzkość może zwariować, nie trzeba ani filmu ani prozy s-f...
Ja widziałam! :) Co prawda tylko kilka pierwszych odcinków, bo stwierdziłam, że bez przesady aż taką fanką s-f nie jestem. Serial zrobiony przyzwoicie, oglądanie wciąga, intryguje, ale coś mnie w pewnym momencie od niego odtrąciło i nie czekałam na dalsze odcinki. Oglądałam na AXN.
- "Med man"
Dialogi są....są po prostu tym co Jean kocha najbardziej, bogatym przekazem.
Serial emituje TVP Kultura w każdy czwartek po 21.00 :)
Ja to bym chciała osobny temat dla "Prywatnej praktyki", ale to zapewne wynika z mojego położenia (czyt. jestem w trakcie oglądania więc chętnie dzieliłabym się na bieżąco z wrażeniami :p), ale zdaję sobie sprawę, że skoro serial już nie leci to to może nie wypalić... :( Ale jak będziecie pisać sobie o wrażeniach z finału to jak skończę ten 5 sezon i potem 6 to się bardzo chętnie przyłączę. Na pewno ;)A nie, to skoro tak, to możemy założyć, spoko :) Generalnie sezony znam dość dobrze (może 4 najsłabiej), a na pewno zmiany, jakie zachodziły w bohaterach, to co się działo w ich życiu, etc... na wyrywki. To naprawdę mój ulubiony serial. Przewałkowałam go kilka razy :D A do wydarzeń z 5 sezonu też chętnie wrócę ;) Naprawdę! Nie załapałam po prostu, że jeszcze oglądasz...
Jak mam nadrobić jakiś polski serial to na pewno powinien to być "Przepis na życie", bo same zachwyty nad tym były, a ja do teraz tego nie obejrzałam. A to właściwie jeszcze leci? ;) Sorry, wiem, że trochę na końcówce zboczyłam z tematu :DTak, wraca teraz na ostatnią serię, ale nie wiem, czy 5, czy 6 :) Pierwsze 2 sezony przeżywałam niesamowicie, a później już mniej :) Zatrzymałam się na jednym wydarzeniu i nie obejrzałam potem do końca, ale teraz w obliczu powrotu (miał całą jedną ramówkę przerwy) i w obliczu tego, że seria będzie finałowa, to myślę, że ponadrabiam. A jak zaczniesz oglądać, to też chętnie się włączę do rozmowy, bo akurat ten serial naprawdę jest dobry i naprawdę go warto :)
"Hart..." jest w archiwum.. To może moderatorzy mogliby nam wyciągnąć na próbę? :) Ładnie proszę :)Proszę bardzo, zapraszam (http://dyskutuj.cba.pl/index.php?topic=438.0) :)
Tak, wraca teraz na ostatnią serię, ale nie wiem, czy 5, czy 6 :) Pierwsze 2 sezony przeżywałam niesamowicie, a później już mniej :) Zatrzymałam się na jednym wydarzeniu i nie obejrzałam potem do końca, ale teraz w obliczu powrotu (miał całą jedną ramówkę przerwy) i w obliczu tego, że seria będzie finałowa, to myślę, że ponadrabiam. A jak zaczniesz oglądać, to też chętnie się włączę do rozmowy, bo akurat ten serial naprawdę jest dobry i naprawdę go warto :)O rany, 5...6...! Ja myślałam, że jakiś 3 :D Ten czas szybko leci :D
Innym serialem, który oglądam wiernie, a który też nie ma swojego tematu są "Kości". Sezon 8, jeden z lepszych sezonów, chociaż na pewno klimatem odbiegający od tego, co było w sezonach.. powiedzmy 1-5. Postacie się rozwinęły, dojrzały... już samo to, że Bones, która zarzekała się, że nie chce mieć dzieci, została matką. I naprawdę się sprawdza w tej roli :) Booth tkwi przy niej wiernie i chociaż żyją bez ślubu, to tworzą uroczą rodzinę - pełną miłości, czułości, ciepła. Troszkę poutrudniali Angeli i Hodginsowi, ale mam nadzieję, że przejściowo. Ten sezon, to przeurocza prywata - Cam i Arastoo, Booth i jego 'testament' dla Cristine, ale też cudowny Pelant, który jest najlepszym seryjniakiem, najlepszą sprawą w serialach kryminalnych, jaką kiedykolwiek widziałam. <3Też oglądam Kości. Mało tego to mój ulubiony serial. Uważam, że jeden z lepszych jakie powstały. Pomimo 8 sezonów twórcy cały czas trzymają poziom. I mogą sobie niektórzy marudzić na rozwiązania pewnych spraw, ja je i tak przyjmuję. Póki co każdy odcinek jest dopieszczony i świetnie zrealizowany. Sprawy wyśmienite, nawet prywatę dobrze prowadzą.
"Anna German" - pierwszy docinek już za mną. Trudno oceniać serial po pierwszej odsłonie, ale źle nie jest.A ja powiedziałabym, że póki co jest bardzo dobrze :) Oglądałam z koleżanką i nawet się nie zorientowałam, kiedy minęło 50min. Wciągająca historia, ładnie opowiadana... Naprawdę na plus.
Rosjanie mówią po rosyjsku, Włosi po włosku, mam nadzieję, że Polacy po polsku (jeszcze "polskiego" wątku nie było)) prawdziwy wokal Anny German w senach śpiewanych
co ma wzruszać, wzruszało, co wywołać napięcie, wywołało (ładna scena pożegnania z rodziną i aresztowanie Eugeniusza).Tak, tu też się zgodzę. W ogóle... albo jestem w kiepskiej kondycji, albo coś się popsuło w moim wnętrzu, ale ten ojciec mnie od samego początku tak strasznie rozczulał... Taki ciepły człowiek, tak czule przemawiał do Ani i był tak strasznie za swoją rodziną... Na pożegnaniu to już w ogóle pękłam i łez sporo uroniłam. :) Odpowiednią dawkę wzruszeń mi serial dostarczył :)
Ogólnie - klimat serialu spokojny, ale nie pozbawiony dramaturgii.
Do TAKICH rzeczy zdystansować się nie umiem. Może nie jestem jakimś gorącym patriotą, ale zakłamywanie historii - w dodatku historii powszechnie znanej i oczywistej od kilku dekad to moim zdaniem granda, bandytyzm i gangsterstwo w czystej postaci. Niedobrze mi się robi na to wszystko. A co mają powiedzieć ludzie, którzy wojnę pamiętają? Którzy stracili w niej bliskich? Bo teraz zaczyna sie okazywać, że Niemcy w ogólności to tak naprawdę był pokojowy, łagodny i kochający kwiatki i ptaszki naród. Wojnę wywołali jacyś mityczni "naziści" - oczywiście wespół z Polakami-antysemitami. Za jakiś czas pewnie "naziści" znikną i zostaną sami Polacy.
Trzeba podchodzić Mintku z dystansem. Ja się uczę i właściwie...może kiedyś mi to wyjdzie. Młodemu pokoleniu to zwisa, więc i ja powinnam wyluzować, bo za chwilę i tak mnie nie będzie.
Żaden Żyd nigdy nie był zbrodniarzem. Zapamiętaj to sobie dla własnego dobra. Nigdy nie był żaden sprzedawczykiem czy katem, nigdy żadnej krzywdy Polakowi nie zrobił.A tu moglibyśmy podyskutować. Ale nie będziemy. Za bardzo Cię lubię, żeby się z Tobą o takie rzeczy kłócić <przytul>
Zresztą jakoś nie spodziewałam się, że w niemieckiej telewizji pokażą wprost obraz Niemców w okupowanej Warszawie/Polsce czy co się działo w obozach koncentracyjnych, a pewnie to wszyscy chcieli zobaczyć. Wiadomo, że dobrze by było, gdyby i taki obraz ludzie zobaczyli, ale cóż... Tym musimy widocznie zająć się my albo każdy na własną rękę, bo nie wierzę, że Niemcy odważą się pociągnąć za ten obraz wojny i swoich przodków.
Przypominam sobie taki mini-serial produkcji USA pt "Holokaust". I tam też była taka scena gdzie żołnierze z polskimi orzełkami na czapkach rozstrzeliwują Żydów w lesie.
"Polacy" również nie zostają w tyle - film "Pokłosie", paszkwile Grossa...
Żaden Żyd nigdy nie był zbrodniarzem. Zapamiętaj to sobie dla własnego dobra. Nigdy nie był żaden sprzedawczykiem czy katem, nigdy żadnej krzywdy Polakowi nie zrobił.A tu moglibyśmy podyskutować. Ale nie będziemy. Za bardzo Cię lubię, żeby się z Tobą o takie rzeczy kłócić <przytul>
Jezu! Jak szkoła i relacje między ludźmi w szkole tak wyglądają to ja się cieszę, że już dawno ją skończyłam.
(a Tak w ogóle, to wiesz 3M, że czuję między nami dziwną więź, bo jestem wychowawczynią 5-latków zwanych przez przedszkolną społeczność... Tygryskami - a pan Janek, nasz konserwator często mówi "idę pięciolatkom naprawić (powiedzmy) kran, bo mnie Tygrysica zje <smiech>)<smiech> Uroczo już lubię Twą grupę :D
Cytuj(a Tak w ogóle, to wiesz 3M, że czuję między nami dziwną więź, bo jestem wychowawczynią 5-latków zwanych przez przedszkolną społeczność... Tygryskami - a pan Janek, nasz konserwator często mówi "idę pięciolatkom naprawić (powiedzmy) kran, bo mnie Tygrysica zje <smiech>)<smiech> Uroczo już lubię Twą grupę :D
Swoją drogą na AXN, UC i 13 Street ciekawe seriale puszczają. Właściwie u mnie tylko te kanały są oglądane. <smiech>
Jak będziesz grzeczna, to dostaniesz dyplom "Niezwykłego Tygrysa" na zakończenie roku szkolnego
O, widzisz, u mnie też (to ta wspomniana wyżej więź tak działa, ale tylko gdy chodzi o kanały filmowo-serialowe, bo o same filmy i seriale już nie bardzo... jak widzę <smiech>)Nie no Broadchurch i Grę o Tron mamy wspólne. <smiech> Zaprzysiężonych też czasem oglądam, ale nie regularnie. Poirot myślę, że też lubisz. I chociaż mnie aktor denerwuje a właściwie jego charakteryzacja z wąsikiem alfonsa, to lubię te zagadki <haha>
Ostatnio jeszcze Newsroom oglądam, ale to tak jak Gra , serial HBO. Newsroom opowiada o ekipie tworzącej wiadomości... Taki inny ten serial, nikt go nie ogląda, dziwny, porusza tematy polityczno- społeczne... Interesujący bohaterowie, mimo że tacy banalni. :D I tak sobie zerkam. :D
Możesz mi powiedzieć czego dotyczył 3 odcinek (I serii rzecz jasna)? <zawstydzony> Mam problem z odtworzeniem. Akcja drugiego toczy się w kwietniu, czwarty zaczyna się od imprezy sylwestrowej :) Nie chciałabym przegapić niczego istotnego, choć wątpię by to było coś, co wpłynęło by istotnie na czyjeś losy...Kurcze teraz zauważyłam twego posta... A to przez to, że październik był dość gorącym okresem w pracusi i mało zaglądałam. Wybacz.
A zaczęłam kiedyś z przekory oglądać, bo mediów nienawidzęBo to tak chyba trzeba... Zwłaszcza, że poglądy są ewidentnie pro Obamowe i raczej lewicowe, mimo że Will twierdzi, że jest republikaninem, a skoro nim jest to ma prawo krytykować i gnębić. <smiech> No i patrząc na to kto rządzi USA, nie dziwię się, co jest przemycane. :P
Fascynuje mnie postać erudyty Willa <ok>Mnie też :D
oraz ciekawi relacja tej młodej Maggie and Jima :)Tam się potem jeszcze robi fajna relacja Sloan / Don... W ogóle lubię Sloan.
II seria jest w ogóle dostępna w necie?Tak jest. Na pewno chomikuj, zalukaj.tv, na iitv też jest.
Oglądam nowy bardzo dobry serial na AXN. Czarna Lista...
Najbardziej poszukiwany przestępca świata oddaje się w ręce stróżów prawa i obiecuje pomóc schwytać dawnych wspólników. Warunkiem jest możliwość współpracy z wybraną przez siebie, początkującą agentką FBI.
Jak on ich wszystkich pięknie wodzi za nos... Jaka to fantastyczna postać... Mroczna, pełna niepokoju niczym Hannibal Lecter... Klimat jak z Milczenia Owiec... Przynajmniej tak twierdzą osoby, co z Milczeniem Owieczek i Hannibalem miały styczność. :P Mnie też bardzo intryguje.
Zwłaszcza, że widzimy FBI w trochę innym świetle... W tym serialu FBI nie jest idealne, co chwila coś zawalają, nie wychodzi im... Gangsterek robi ich jak chce... :D A przy tym ciągle nie wiemy o co tak naprawdę chodzi. Ciekawie prowadzone sprawy, akcja trzyma w napięciu. :D
El widziałaś może? Tobie to powinno się spodobać... :P
I ten Profilage trochę oglądam ostatnio. Nadal niemiłosiernie mnie wkurza, ale, że leci to AXN, to hurtem zerkam na to co luby namiętnie patrzy.
No ale trzeba przyznać, że niektóre odcinki są wciągające i intrygujące.
Ostatnio był ciekawy odcinek odnoszący się do tsunami po trzęsieniu ziemi na Oceanie Indyjskim w 2004 roku.
Odcinek mnie porwał.
Teraz właśnie też niezłe cuś leci. Zamordowane 4 osoby, w sporych odstępach czasu, ten sam sposób mordowania... No i dojdź tu co je łączy i dlaczego zamordowano ludków. Ciekawie prowadzą sprawę. :)
Zapewne nikt nie ogląda "To nie koniec świata". To polski serial, na pewno nie z cyklu ambitnych. A ja polubiłam bardzo. O ile nie będzie kręcony w nieskończoność to będę go pamiętać długo. Świetną rolę ma Artur Dziurman <serduszko>, dla odmiany nie jest czarnym charakterem a opanowanym...no...powiedzmy :D....ojcem. Wiele sytuacji, scen z jego udziałem to sceny komiczne. A główna para? Szczęśliwa niezmiennie od samego początku. Kto pisze ten scenariusz? <mysli>
Mąż czy nie mąż? (http://www.swiatseriali.pl/seriale/maz-czy-nie-maz-1136/news-nowy-serial-komediowy-maz-czy-nie-maz-juz-od-1-marca-w-tvn,nId,1671324)Ja się chyba skuszę, bo zapowiada się interesująco.. poza tym produkcje TVN zwykle przypadają mi do gustu.
Opis brzmi zachęcająco, do tego Magda <serduszko> Kto się skusi ze mną?