Kiki

a jakiego bezlustrkowca jesteś właścicielem?
Różnice między bezlusterkowcem a lustrzanką są spore. Może amator który zaczyna przygodę z fotografią, nie będzie widział różnicy na początku... później już tak.
-Najważniejsze... fizyczne rozmiary matryc. W lustrzankach jest dużo większa, jak dawniej klisza(pełna klatka). Jeśli chodzi o mały aparat fizyczna wielkość matrycy jest wielkości małego paznokcia.
I tu ważna rzecz im mniej pikseli tym lepiej, w małych aparatach.
Taki przykład na znaczku pocztowym dużo trudniej będzie nam zmieścić 16mln kropek niż na kartce A4

-W lustrach mamy wizjer optyczny a nie elektroniczny, zupełnie inaczej widać obraz w wizjerze.
Optyczny pokazuje prawidłowy, taki jaki wyjdzie na zdjęciach. A elektroniczny- trochę nam podbija kolory, jakość, "fałszuje elektronika obraz". Inaczej wychodzi później przy wywoływaniu zdjęcia na papier czy na kompie o stonowanych kolorach.
-Bezlusterkowiec ( i to plus dla amatora) jest bardziej naszpikowany funkcjami do poprawy zdjęcia, lepszym filmowaniem, szybszym trybem seryjnym. Posiada więcej "bajerów" jak np filmy w zwolnionym tempie, czy zdjęcia z ramką.
-Bezlusterkowce to w gruncie rzeczy kompakty, tylko przeznaczone do rozbudowy.
-Mniejszy obraz w porównaniu do lustrzanek.
Dla przykładu 50mm (z Nikona): dla pełnej klatki (36x24) ogniskowa 50mm, dla małej (23,7x15,6) 50mm mnożymy przez krop 1,5 co daje nam 75, w Nikon 1 (bez lustra) tą samą ogniskową 50mm mnożymy przez 2,7 (jeszcze mniejsza matryca)- 135 ogniskowa.
czyli obejmiemy mniej kadru, na wstępie mamy większy zoom i mniejsze pole widzenie.
Mam nadzieje że jasno to przedstawiłam

I mogę tak wymieniać ale tu chodzi o dobrą zabawę. I to jest ważne przy wyborze aparatu.
Nie jestem fanką aparatów bez lustra, dla mnie są za małe, nie dają mi takich możliwości... i nie ma tego pięknego klap

I to nie kwestia większej ilości funkcji, bo jak przedstawiłam wyżej tak nie jest.