Autor Wątek: Kochamy kabarety  (Przeczytany 27153 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 29, 2012, 19:24:43 »
Uwielbiam Hankę Bielicką. Chyba nikt nie potrafił tak szybko nawijać jak ona. Dlatego "Gangsterów i filantropów" tak często oglądam - dla "Córki niezguły i męża fajtłapy"  :D

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 28, 2013, 23:01:46 »
Lubię oglądać kabarety :D Do tych ulubionych należą m.in. Tey. Uwielbiam skecz o Pani Pelagii <3
Smoleń i Laskowik jako duet byli niesamowici. :)
http://www.youtube.com/watch?v=ViGCnJ7Li7g
"Pani Pelagio... czy pani jeszcze może...?
"No peeewnoo"
"Czy pani może jeszcze nam powiedzieć." :D
albo
"Cały czas mowa o bombkach choinkowych"
"Też.Pan wie jaki mamy asortyment? Od A do N"
Oczywiście też opowieści o Kryzysie i Ramzesie: "Ramzes umarł" "A Kryzys żyje" :D No i wszelakie piosenki i inne skecze. :D

Ze współczesnych kabaretów bardzo lubię Kabaret Moralnego Niepokoju. :) Ich programy z cyklu "Historia Literatury wg KMN" "Historia Polski", "Historia Świata"... Fantastycznie to wszystko ubierają :)

Ostatnio bardzo lubię 3 takie skecze:
"Telefon do ojca"
http://www.youtube.com/watch?v=YZ1AlIv6dgY

"Niemiec"
http://www.youtube.com/watch?v=1aMqPUaz0WU

i "Tata ze wsi"
http://www.youtube.com/watch?v=93m2kqiZ2Qk
 Ładnie obrazuje "wiejskość" świata w tej całej nowoczesności. Nie ubliżając mieszkającym na wsi bo jest wiejskość i "wiejskość".
Puenta jest zabójcza i jaka prawdziwa.  <smiech>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 06, 2013, 16:04:27 »
Nie, no "Tata ze wsi" jest genialny i taki prawdziwy, z tym że wieśniakiem tutaj akurat nie jest nieco zacofany technologicznie i kulturowo ojciec ze wsi :)
Ostatnio godzinami oglądam skecze KMN. A te historie : Polski, Świata, literatury są naprawdę na wysokim poziomie (nawet jeśli to żarty). A kiedy zobaczyłam interpretację "Wesela" Wyspiańskiego...naprawdę wyrazy uznania. Rymowanie i symbole - jak dwie skrajności.

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 16, 2013, 10:48:31 »
Ktoś pewnie oglądał wczorajszy kabareton? Czy nie? :D Absolutnie zachwyciły mnie dwa skecze: kabaretu Paranienormalni oraz Koń Polski. Tych drugich nie widziałam wieki, a tu proszę - wielki powrót.

- Co ty, w ogóle, to za grosze kupiłam!
- A ta cena?
- Aa, to się od telewizora przykleiło.


- Ale co to, co mi pan - rebus pokazuje?
(...)
*dla niewtajemniczonych - chodzi o sweterek, który po praniu w pralni stał się w magiczny sposób rozmiaru dziecięcego*
- Jak ja mam to założyć?
- No przez głowę chyba...
- *zakłada na głowę* I co, dobre? Nie opina?

:hahaha:

- W Polsce bezłobotni łobią zakupy? It's wonderful! Polska to piękny kłaj! <haha>
Coś w tym jest. ;)

Czekam na filmiki na YT. :D
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 16, 2013, 19:00:00 »
Ja już sobie Kabaretony opolskie odpuszczam, od dawna mnie już żarty nie  śmieszą. W ogóle współczesne kabarety, poza małymi wyjątkami,  wolą bardziej szokować niż bawić czy rozśmieszać prostymi żartami.
I znowu sentyment do staroci, kabaret Tey, Daukszewicz jak przeczytał list do hrabiego to myśmy płakali ze śmiechu, podobnie jak wyszedł Kryszak - mistrz niedościgniony, do dzisiaj, w parodiowaniu polityków.   
Daniec bawił mnie średnio, poza jednym wyjątkiem. Ten skecz mu się świetnie udał - opowiadałam go setki razy, zanim w ogóle pokazał się w sieci.  "Karawan" - historia trupa, który przeżył :D

Marcin Daniec - Opole 1997

Mam  nadzieję, że te wczorajsze gagi też niedługo się pokażą na yt, zawsze się to lepiej zrozumie w szerszym kontekście;)

A kabaret Hrabi też wystąpił?
Kto tu obiecał coś... ;)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 16, 2013, 20:14:59 wysłana przez Jean »

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 16, 2013, 22:46:05 »
A kabaret Hrabi też wystąpił?
Kto tu obiecał coś... ;)

Jak znam życie i Hrabi, to ich nie było. Poza tym nic mi o tym nie było wiadomo, żeby się wybierali na któryś z kabaretonów. I chwała im za to! Hrabi to kabaret, który nie lubi tego typu imprez. Oni wolą wejść na scenę, zagrać cały program a nie wyskoczyć z jednym skeczem i w efekcie może nawet nie być zauważonym. To jest kabaret z klasą. Co się dziwić jak się wyrosło z Potem, na autorytecie Władka Sikory. Są wielcy, trzeba im to oddać.

Nawiązując do Potem... W ostatnich miesiącach organizowane były koncerty pt. "Gramy dla Smutnego". "Smutny" - Adam Pernal - był pianistą Potem. Gdyby ktoś chciał zobaczyć, to polecam:

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ilsQK4UAIv0

Te akrobacje na krześle...  :D

Smutny przegrał wczoraj walkę z chorobą. Widocznie potrzebny na górze był "chłopiec z fortepianem"...

Odnośnie wywołania mnie do tablicy... Obiecałam i obietnicy dotrzymam. Opiszę moje cudowne spotkanie z Hrabi z początku czerwca, ale najpierw uporam się z dokumentacją do pracy. Może jak się uda, to w środę lub w czwartek zdam relację. Obiecuję!

Na TVP Rozrywka można właśnie zobaczyć "Savoir - vivre" Hrabi. Polecam!

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 21, 2013, 19:44:36 »
Gdzieś tam w polskim światku żyje sobie ksiądz Marek Wójcicki, który wraz z grupką niepełnosprawnych młodych ludzi założył Stowarzyszenie Absurdalny Kabaret, a jego patronatem objęty jest kabaret "Drzewo, a gada". Oglądałam niedawno reportaż z udziałem jednego z jego bohaterów, 19-letnim obecnie Patrykiem Laksą (ojciec Michał to basista kilku znanych kapel), chłopcem z porażeniem mózgowym. Nie będę pisać o historii jego choroby, bo tu nie o to chodzi. Warto jednak zaznaczyć, że to niezwykle inteligentny, z ogromnym poczuciem humoru oraz wielkim dystansem do swej i innych niepełnosprawności, młody człowiek.
"Drzewo, a gada" brało udział z powodzeniem (nagroda) w ogólnopolskim przeglądzie kabaretów amatorskich PAKA i w kabaretowym świecie jest bardzo znane. I tylko sami członkowie "Drzewa..." oraz ich protektor i jednocześnie autor tekstów, ksiądz Marek, wie ile pracy, ile wysiłku, ile cierpliwości, ile samozaparcia i ile pasji wkładają w to, co robią niepełnosprawni.
A efekty? Proszę bardzo:

Kabaret Łowcy.B i Drzewo a Gada - Urząd Pracy

Chłopak, który śpiewa jest oczywiście niepełnosprawny Jakub Nawrotek, fantastyczny głos. O czym można przekonać się słuchając utówrów z linków, które prezentuje niżej.
A wracając do kabaretu "Urząd pracy" - perełki:

- Jak - masz - na - imię... patrz mi na usta. Jak - masz - na - imię.
- Patryk ciulu.
 <haha>

- Nie martw się Bóg cię kocha.
- Ciekawe co by było, gdyby mnie nie lubił.
 ;D

- Kto przyszedł w sprawie pracy, prawa ręka do góry.
- Haha, prawa dizlu, haha... hmmm... ekhmm.
 <haha>

No i cała dalsza rozmowa o lekach, koniach, sporcie i laskach - całość bomba ;D Ksiądz Marek opowiadał, że po jednym z występów "Drzewa... podszedł do niego jakiś widz powiedział tylko jedno zdanie "Człowiek nie wiedział nawet jaki jest głupi" i odszedł. W kontekście wyżej przedstawionego fragmentu kabaretu, jakże wymowne jest to zdanie.

Ale nie tylko w formie kabaretowej chłopaki się realizują. Drugą pasją jest muzyka. To, co udało mi się do tej pory wysłuchać naprawdę wprawia w zachwyt. Oto ostatnie osiągnięcie chłopaków.

Drzewo a gada - "Adres ulica" (Official Music Video 2013)

To jest fantastyczne: realizacja clipu, "aktorzy" (Chaplin to Patryk, występujący wyżej z Łowcy.B, policjant to wspomniany wyżej Jakub), tekst, muzyka. A poniżej coś w innym stylu, ale także bardzo dobre.

Drzewo a gada - DREWNIANY

Sorry, że w temacie kabaretowym wtrąciłam wątek muzyczny, ale nie chciałam rozgraniczać tych dwóch światów, które dla ich bohaterów, są ściśle zintegrowane w codziennym pędzie do życia.





Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 21, 2013, 21:48:03 »
Tak to prawda... Oni są fantastyczni. Miałam okazję widzieć ich na żywo. To co robią, to majstersztyk. Jeden z lepszych kabaretów. :)
Jednocześnie dystans do ich niepełnosprawności jest wspaniały.
Pokazują, że jak się chce to można. I nic nie musi nas ograniczać. :)

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #38 dnia: Grudzień 22, 2013, 20:18:30 »
Ja również dziękuję El za wrzucenie. Bardzo mi się podobało - szkoda, że w necie tego tak mało jest. No chyba, że ja nie umiem szukać? <mysli>

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 26, 2014, 19:00:42 »
Kiedyś chciałam tutaj napisać post rozpoczynający się słowami: "A ja nie lubię kabaretu" - teraz cieszę się, że choć był on prawie skończony jednak nie został wysłany. Teraz musiałabym się z tego nieźle tłumaczyć, bo ostatnie miesiące pokazały mi, że jednak lubię kabaret. Niektóry kabaret nawet kocham. Skąd więc wziął się poprzedni pogląd? Bo w 99% nie śmieszy mnie to co oglądam w telewizji - kabaretony, festiwale, noce kabaretowe. Wszystkie kabarety tam występujące zlały mi się w jedną, nieśmieszną masę. Owszem, czasem jest coś zabawnego...ale zawsze mi to umyka wśród tego, co nie sprawia, że się śmieję lub chociaż uśmiecham.
Czy to wina telewizji? Czy może to naprawdę nie jest zabawne? Nie wiem. Ludzie siedzący na widowni, oglądający to na żywo co chwilę wybuchają śmiechem, nawet gdy ja siedząc przed telewizorem mam raczej taką minę: <zniecierpliwiony> Może po prostu na żywo to wszystko robi lepsze wrażenie - nie wiem i nawet nie mam ochoty się o tym przekonać, bo wolę pojechać do jakiegoś miasta i obejrzeć cały program wybranego, lubianego przeze mnie kabaretu. Wtedy mam pewność, że będę usatysfakcjonowana. Raz już miałam okazję się o tym przekonać, oglądając na żywo "Co jest śmieszne" Hrabi - i już przebieram nóżkami nie mogąc się doczekać kolejnej okazji zobaczenia ich na żywo, tym razem z innymi programami (bo z "Co jest śmieszne" już się pożegnali, niedługo ma się pojawić cały program w TV, więc w sumie w ostatniej chwili zdążyłam zobaczyć na żywo). Wtedy przynajmniej wiem, że całe moje ciało odczuje to, że dobrze się bawiłam, bo od śmiechu boli mnie każdy mięsień, a "zakwasy" na twarzy odczuwam przez kolejne kilka dni :D

Z rzeczy około kabaretowych pokochałam także serial "Spadkobiercy" - i formę jaką jest improwizacja kabaretowa. Dzięki "Spadkobiercom" można wyłonić kilku geniuszy kabaretu, wspaniale potrafiących się odnaleźć w każdej sytuacji, nie bojących się niczego. Ludzi z ogromnym dystansem do siebie, z głową pełną pomysłów. Stąd oprócz Aśki Kołaczkowskiej zapałałam miłością do Wojtka Kamińskiego i Agnieszki Litwin-Sobańskiej, na co dzień występujących w kabarecie Jurki. Wielokrotnie potrafili rozbawić mnie do łez i chwała im za to, bo zanim poznałam "Spadkobierców" to myślałam, że jestem trochę ponurakiem :D

A ja po prostu nie lubię tych wszystkich popularnych, wszędzie występujących kabaretów. Nie lubię przerostu formy nad treścią, nie lubię humoru bezpośredniego - przebieranek, charakteryzacji, które same w sobie tworzą dowcip i nie trzeba się już starać, bo i tak "są jaja". Nie lubię jak kabarety podejmują aktualne tematy, zwykle z zakresu polityki - to mnie nie śmieszy, polityka jest zwykle żałosna, więc i te żarty wypadają potem żałośnie i nijako. No i stale się dezaktualizują. Mnie bawią szczegóły - mały żart, wyraz twarzy, spojrzenie, ukryte drugie znaczenie - i potrafię płakać ze śmiechu, nawet gdy sobie to przypomnę o tygodniu, dwóch, trzech.
Także kocham kabaret :) Nie każdy, nie zawsze, nie wszędzie - ale kocham :)

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 14, 2014, 21:18:14 »
Ja jestem wielką fanką "Spadkobierców". Potrafiłam być bardzo mecząca w tym temacie. Kochałam kabaret "Potem" a festiwalowe kabaretony były dobre 10-15 lat temu. Polityczne też - Jerzy Kryszak był nie do zdarcia.
Cenię sobie też Kabaret Moralnego Niepokoju. Zwłaszcza "Historię literatury" uważam za rzecz niezwykłą.
Mnie też nie wszystko śmieszy. Nie znam nawet większości kabaretów. A zresztą, nie wszystkie  rzeczy mają śmieszyć...chyba...lub mnie nie  śmieszą, raczej skłaniają do refleksji.
Jak np. "Uczelnia" ("Egzamin wstępny" - inny tytuł). To taka wizja jak to uczelnie będą sobie radziły z niżem demograficznym. Co też zrobią, żeby  mieć studenta...i kasę. Straszne.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 14, 2014, 22:14:54 »
Jean, i ja jestem męcząca w temacie "Spadkobierców" - Koniczynka coś o tym wie :D Odkąd mam wakacje potrafię oglądać codziennie po kilka lub nawet kilkanaście odcinków, powoli tworzę listę ulubionych i z przyjemnością do nich wracam. Mam nawet kilka absolutnie kultowych scen, a niektóre zwroty na stałe przeniknęły do mojego języka. Dlatego też specjalny, festiwalowy odcinek z tegorocznej PAKI powitałam z ogromnym entuzjazmem, a pogłoski o tym, że jest pomysł, aby przywrócić "Spadkobierców" do telewizji - cieszy mnie jak mało co. W końcu oglądanie starych odcinków kiedyś może się znudzić...
Chociaż wątpię :D

Z KMN cenię sobie Roberta Górskiego. Nie doceniałam go w samym kabarecie, ale odkąd poznałam go w "Spadkobiercach" właśnie - jakoś cieplej zaczęłam go traktować i doceniać jego humor oraz głowę pełną pomysłów. Niestety na niekorzyść całego kabaretu w mojej opinii działa ta słynna wymiana Pakosińskiej na Stużyńską (wiem, wiem, nie ich wina), no ale...psy szczekają, karawana jedzie dalej :)

Dlatego mam nadzieję, że moi Hrabi nie zmienią się nigdy :) Wspomnienia z ostatnich dwóch występów utwierdziły mnie w przekonaniu, że cała czwórka jest bezapelacyjnie cudowna. Mam swoich faworytów <zawstydzony> lecz to chyba tylko względy osobiste wchodzą w grę, bo na scenie nie ma lepszych czy gorszych, wszyscy dają radę. Nie wyobrażam sobie, aby kogoś mieli wymienić, ktoś miałby odejść...

A zresztą, nie wszystkie  rzeczy mają śmieszyć...chyba...lub mnie nie  śmieszą, raczej skłaniają do refleksji.
Jasne, że nie wszystkie, szczególnie jak cały program jest - to nie sposób, aby człowiek przez niespełna dwie godziny występu się śmiał (choć raz tak miałam...bolało :D). Tylko właśnie, musi się pojawić COŚ. Jakaś refleksja, jakieś uczucie. Nie muszę wyć te śmiechu, tarzać się po podłodze. Grunt żeby to na mnie wpłynęło, żebym w środku czuła się rozbawiona, żebym generalnie miała dobry, pozytywny nastrój. A oglądam kabarety w telewizji i nie ma nic - ani dobrego nastroju, ani refleksji, ani - jak nietrudno się domyślić - bolącego od śmiechu brzucha.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 15, 2014, 20:30:11 »
KMN nie jest już taki sam. Nie wiem czy to zmiana z Pakosińskiej na Stużyńską czy po prostu zmęczenie materiału, wyczerpanie formatu... <mysli> Wszak autorem większości  skeczów był właśnie Robert Górski - nie Pakosińska.
A'propos, Joasia Kołaczkowska wzięła udział również w nagraniu "Historii literatury według KMN", wcielając się w wiele literackich postaci :) Może to nie kreacje klasy Dorin Owens, ale także doskonałe.
Nie sądzę aby w "Hrabim" nastąpiła jakaś drastyczna zmiana, dopóki jest trzon i wizja. W końcu "Potem" już nie ma, a jednak...
Przyznam się, że twórczość Hrabi znam średnio, ale wierzę, że jest dobre. A zresztą, cała praca przy "Spadkobiercach" mówi za się ;D

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 15, 2014, 20:43:03 »
Sądzę jednak, że ta zamiana dużo dała. Skąd taki wniosek? Oglądając program kabaretu Hrabi zatytułowany "Co jest śmieszne?" - przyłapałam się na tym, że wiele rzeczy śmieszyło mnie dlatego, że wykonywali je Hrabi. Drobne spojrzenia, gesty, półsłówka - szczególnie wykonane przez Aśkę sprawiają, że potrafię płakać ze śmiechu. A niektóre skecze były naprawdę słabe - zresztą takie było założenie programu, aby zbadać co śmieszy ludzi i pokazać, że czasem typowe wzorce utarte w kabarecie nie są potrzebne, że klasyka rządzi.
I tak też jest w przypadku KMN. Co z tego, że Górski pisze skoro energia się zmieniła? Pakosińska była wulkanem energii, co by nie mówić, wystarczył jej głos, śmiech, mimika - a już było to "coś". Stużyńska natomiast jest dla mnie postacią absolutnie "niekabaretową" i nie potrafi mnie rozbawić nawet w dobrze napisanym skeczu. Dlatego Góral może się dwoić, troić, ale dla mnie KMN jest już raczej spisany na straty. Kto wie, może pewnego dnia dojdą do takiego samego wniosku co Limo i też rozwiążą działalność?

Za to Aśka ma to do siebie, że we wszystkim sprawdza się doskonale. Przede wszystkim ze względu na świetny warsztat aktorski i wokalny, aż dziw bierze, gdy człowiek pomyśli, że to samouk (z wykształcenia jest bowiem pedagogiem) - a spokojnie mogłaby położyć na łopatki niejedną aktorkę, że o piosenkarce już nie wspomnę, bo głos ma jak dzwon.
Zresztą...

łyra ryczy...- krowa.. Joanna Kołaczkowska i Łukasz Pietscha

Ja bardzo lubię Ją jeszcze w "Baśni o ludziach stąd" (zresztą w gronie innych świetnych kabareciarzy) oraz dubbingującą w "Sklepie dla samobójców".

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Kochamy kabarety
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 16, 2014, 09:37:17 »
Ja za to ciągle uważam KMN za najlepszy polski kabaret. Nawet po odejściu Pakosińskiej. Widziałam ich kilka razy na żywo w nowym składzie i ... mnie ciągle to śmieszy, bawi. Magda owszem wprowadziła inny klimat, momentami jest jeszcze trochę sztywna, ale ja ją taką kupuję. Pasuje mi tam. Nie czuję zmęczenia materiału, końca kabaretu itp. itd.
Widzę, że dogaduje się z chłopakami i wypracowują coś nowego, swojego. I to jest bardzo na plus. Wiadomo, że aby porządnie zażarło potrzeba trochę czasu. Dla mnie już żre a może być tylko lepiej.
Lubię humor KMN, bo nie jest prymitywny. A często, gęsto niesie ze sobą jakąś tam treść.
Ja nie muszę mieć mimiki, śmiechu... bardziej skupiam się na słowie.
Jak chcę mieć mimikę to wybieram Krosnego. :D Jego nic nie pobije. :D

Ja z kolei przy całym szacunku dla pani Kołaczkowskiej nie mogę jej oglądać dłużej niż 5 minut. Dla mnie to taka... rozdżymorda... jest za głośna, za rozlazła. I jak niektóre skecze Hrabi mnie śmieszą, tak inne nie. Nie lubię jej barwy głosu.


Tyle, że nie stawiałabym tego kabaretu w kontrze do KMN, bo Hrabi zajmuje się zupełnie innym TYPEm humoru. Oni bardziej bawią się formą niż treścią, balansują na granicy absurdu.

Poza tym każdego bawi co innego... I to co dla jednego będzie cudem nad cudami, dla innego dnem. :P


A to, że coś pewnego dnia się skończy to normalne. Nic nie trwa wiecznie. Formuła Hrabi też się kiedyś wyczerpie. Nie można tworzyć w nieskończoność. Naturalna kolej rzeczy.
Zresztą ostatnio staje się modny standup i szeroko rozumiana improwizacja. Czyli "Spadkobiercy" itp. i myślę, że coraz więcej osób będzie zmierzać w tym kierunku. Twórczość kabaretowa też ewoluuje jak widać. Każdy szuka swojego miejsca i dobrze.
Jedni to polubią, inni nie... Każdego indywidualna sprawa.


Spadkobierców też lubię. Bardzo ciekawa sprawa. :D
Improwizacja jest spoko. :D


I no... tylko nie bijcie. <zawstydzony>