Meg, czy Ty czytasz nam w myślach?

Wraz z KONICZYNKĄ postanowiłyśmy wrócić do wspominek. Choć najchętniej cofnęłybyśmy się w czasie, aby móc ponownie śledzić losy naszych bohaterów na bieżąco przed telewizorem, z racji iż jest to niemożliwe proponujemy Wam po raz kolejny alternatywne rozwiązanie. Korzystając z okazji, iż są wakacje mimo że zapewne wielu z Was wakacji nie ma to jednak w tym okresie chyba łatwiej o chwilę wytchnienia. A, że każdemu należy się odrobina przyjemności...
Zapraszamy w podróż sentymentalną!
Nadal będziemy Wam udostępniać odcinki w formie plików do pobrania, a także jako filmiki na YT - dopóki YT nam ich nie wykasuje.
Doszłyśmy również do wniosku, że rozpoczniemy od miejsca, do którego wspólnie dobrnęliśmy kilka miesięcy temu.
http://www.sendspace.pl/file/52f7a2927bdd66e213c2db1 - 320
http://www.sendspace.pl/file/ac4c68ef0c791e3ae1a008e - 321
http://www.sendspace.pl/file/1f5020adb539f2f1265bf0c - 327
http://www.sendspace.pl/file/6d9d61abfa24e396715b206 - 328
http://www.sendspace.pl/file/1acad43b68babf220b9b58a - 329
Odc 320 Odc 321 Odc 327 Odc 328 Odc 329 Pozwolę sobie już w tym poście nawiązać do odcinka, który wrzuciła Meg, bo jest magiczny. Ewidentnie widać, że wtedy jeszcze naprawdę im się chciało. Tak szczerze mówiąc, nie rozumiem dlaczego ich gra straciła później tak na jakości. Zmęczenie postacią ? ok, ale gdzieś w tym zatracono szacunek? do widza? eMka robiona jest przez publiczną tv, więc w pewnym sensie koło się zamyka, bo to widz ma spory udział w tym, że ciągną ją tak długo, jednocześnie pozwalając im zarabiać całkiem chyba dobre pieniądze jak na nasze realia. Dobra. Koniec. Przecież nie o to nam chodzi.

Śpiewający pan doktor, jakiż on uroczy. Oczywiście odebrał gitarę z naprawy, ale już nie mógł zostawić jej w aucie?

Ech, Doktorek. Właściwie to całe szczęście, że ją ze sobą przywlókł, bo jako fachowiec-złota rączka raczej by Marysi nie zaimponował, co innego chłopiec z gitarą?

Docinki Marysi są świetne. Właśnie to w nich uwielbiałam. To ich przekomarzanie się, docinanie sobie. Przez to byli chyba jeszcze bardziej uroczy. A scena sama w sobie, no cóż świece, gitara, wpatrzony w Marysię jak w obrazek Artur ? chyba jedna z najpiękniejszych.

Tylko końcówka- wrr. Mężulek egoista jak zwykle pokazał gdzie ma to co czuje i pragnie jego żona. Owszem, okazał raz przejaw zainteresowania i pragnienia uszczęśliwienia swojej żony kiedy zaproponował budowę domu i baaardzo mu za to dziękuję. Gdyby nie ta chałupka kto wie, ile by jeszcze pociągnął. Wiem, okropieństwo? Ale?
I don't care, I love it! Dzięki Krzysiu!
