Hm... obejrzałam już online 515 odcinek, ponieważ czekałam na niego z niecierpliwością, odkąd się dowiedziałam, że będzie Hana i Piotr, oraz, że Krzysiu powie do Niny 'mamo'. Bardzo liczyłam na ten odcinek, ale chyba się troszkę przeliczyłam... przede wszystkim, 3/4 odcinka, ciut większa jego połowa, to pacjenci, operacje, zdecydowanie mało było w nim naszych głównych bohaterów. Po takich streszczeniach i opisach spodziewałam się czegoś innego chyba...
Znowu wróciła sprawa Falkowicza, trochę mnie denerwują już z tym, ale profesorka jeszcze lubię!

Kroi się coś z Wiki, oj kroi...
Hana i Piotr - hm... wyznanie Piotra BARDZO przekoloryzowane, chociaż tekst w jego stylu. Obiecywali, że wyzna jej, że jest jego jedyną kobietą, że ją kocha, że jest jego największą miłością, a tu raptem 'Czemu musisz być taka silna i uparta i nie pozwolisz, żebym był w tym wszystkim z Tobą?" (coś w ten deseń, sens zachowany) Jakby nie było.. pasuje ten tekst do Piotra. Późniejsze sceny Hany z kwiatami (jak to brzmi

) urocze! I właśnie po ostatniej scenie z nią, kiedy stoi nad wazonem i się delikatnie uśmiecha, stwierdzam fakt, że oni muszą być razem. Przecież się kochają i oboje o tym doskonale wiedzą!!! Oby więcej takich scen ?
Nina i Sambor - przeurocza scena z 'mamo'! ? "Mamo, a jak było w pracy?" K: "Nina pozwoliła mi mówić do siebie mamo." N do S: "Zapytał, więc... może?" Słooodziaki!

Krzysiu jest cudowny