O dzisiejszym odcinku w sumie nie bardzo wiem, co pisać. Scena, która mi się podobała to przeprosiny Radka, czekałam na to od kiedy spowodował wypadek.
Pacjentka, mimo że sympatyczna i otwarta, denerwowała mnie trochę tym parowaniem Hany z Jamesem. Ok, ładnie ze sobą wyglądają, ale wcale ich nie zna, więc to podawanie ręki i komentarze w stylu 'pasujecie do siebie' nei do końca mnie przekonały.
Dwie sprawy, które chciałabym zauważyć, to że na tablicy, kiedy Tretter pisał rozpiskę, dało się zauważyć nazwisko Gawryły. Nie wiem, co to było. Błąd?
Druga sprawa, to nei wiem czy ktoś pamięta, ale odcinek temu Hana powiedziała Lenie, że zna numer Piotra na pamięć. To wykasowanie nr z komórki było może symbolem, jednak nie bardzo widzę sens.
Ogółem odcinek ok, tylko tęsknię za Piotrem.
