Ja oglądałam kilka odcinków. Oczywiście najbardziej zapadł mi w pamięć odcinek, w którym zagrała Dominika Ostałowska

W sumie nic dziwnego. Fabuła była bardzo interesująca, Dominika świetnie wcieliła się w rolę zagubionej w świecie kobiety. W jej oczach było wszystko: lęk, strach, przerażenie, poczucie samotności, odrzucenia...

Serial ukazywał życiowe problemy XXI wieku i takie ich przedstawianie, moim zdaniem, jest bardziej ambitne niż historie bohaterów z "Trudnych spraw"
Też mam nadzieję, że po wakacjach wejdzie druga seria
