Ja myślę, że Aśka na polu zawodowym jest zwyczajnie głupia. Niby tam należy do grupy badawczej, ale gdyby nie miała pleców w postaci profesorka to nic by nie zwojowała.
O to chodzi. Bo niby dlaczego Jasiu ściągnął ją do tej "grupy naukowej"? Że niby jakieś uzdolnienia ma mieć specjalne? Inteligentna? Jak widać niekoniecznie skoro poleciała tam jak przysłowiowa "mucha do gówna" nie zastanawiając się jaki Jasiu może mieć w tym cel. A potem cieszy michę, bo Jasiu ją dopisał do artykułu. No, jeśli ona ma tak karierę naukową robić to szczerze gratuluję

To Pawła powinien rozczarować związek z Aśką. Zachowuje się jak głupia gówniara, egoistka, za nic ma uczucia innych.
Punkt widzenia zależy tu jak widać od punktu siedzenia. Na początku gdy Laura, jej matka, starała się dowalić Pawłowi robiąc ciągłe aluzje, że "stać go na więcej", "trzeba mieć ambicję", umawiać go na rozmowy o pracę - Aśka broniła go jak lwica. Gdy teraz sama wgramoliła się po plecach Jasia do jakiejś "grupy badawczej" i ten "wielki świat naukowy" ją miło połechtał - robi to samo co jej matka wcześniej.
Do tego jest głupia, potwornie głupia. Jej słowa po zgodzeniu się na wyjazd do USA - "To tylko parę miesięcy, dobrze nam to zrobi" - to jakaś ponura farsa. Dla młodego małżeństwa nic nie może być bardziej zabójczego niż wyjazd jednego z małżonków "tylko na parę miesięcy". Do tego dołóżmy, że jedzie tam ze swoim byłym fagasem, który jeszcze na dodatek ostro pracuje nad tym, aby ona mu z powrotem wskoczyła do łóżka. To koniec tego związku i jeśli scenarzyści wymyślą, że jednak to małżeństwo ma przetrwać - to nie wyobrażam sobie jak to uczynią. No ciekawe - jak Aśka wróci już ze Stanów, nieźle - z przeproszeniem - "wymęczona" przez Jasia, czy będzie zgrywać ofiarę ("Zły mąż nie rozumie moich ambicji i wpadłam w depresję i musiałam się pocieszyć") czy może jednak będzie miała "moralniaka".....?
Dołóżmy jeszcze Grycanki i będzie pięknie 
Czekaj no - czy to nie te tłuste słonice co ich ostatnio wszędzie pełno? O zgrozo.....
