Autor Wątek: Wydarzenia z kraju i świata  (Przeczytany 96333 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #195 dnia: Wrzesień 20, 2013, 08:18:32 »
Kolejna strzelanina (która to już w tym roku taka większa, niosąca wiele ofiar? Trzecia? Czwarta?) w kraju znanym z największych swobód obywatelskich, skłania do kolejnych refleksji. Refleksje człowieka nachodzą tym bardziej jak szeroko sprawa jest omawiania w mediach - dlaczego i co trzeba z tym zrobić.Tak więc, jakie są granice wolności? Czy wolność w ogóle może mieć jakieś granice? Czy zabronienie czegoś (posiadania broni ) coś w takich przypadkach daje czy może należy najpierw zając  się młodzieżą, żeby ta nie ćpała i nie wpadała w jakieś dołki psychiczne?
Zaskakujący jest fakt, że według danych liczba zabójstw  zużyciem broni palnej w USA spadła z 30 tysięcy rocznie w latach 80-tych do 14 tysięcy obecnie  <olaboga> Więc albo nie było strzelanin tak spektakularnych (widowiskowych), strzelanin niosących bardzo wielu ofiar jednocześnie  albo media przysnęły (szok x 2).

Offline Ghost

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #196 dnia: Wrzesień 20, 2013, 11:52:22 »
Wydaje mi się że wina leży za równo po stronie młodzieży jak i rządu. Zacznę od sprawy broni. Stany Zjednoczone są dość charakterystycznym krajem jeśli chodzi o interpretacje wolności. Tak, traktują to mocno dosłownie. Wolność słowa? Mówią co chcą, wygłaszają treści jakie chcą. U nas nie wszystko, bo jesteśmy narodem doświadczonym przez historię. Tak samo z bronią mają pełen dostęp regulowany przez prawa poszczególnych stanów. Dla różnicy warto poczytać o tym jak wygląda to w Szwajcarii, gdzie mnóstwo ludzi też posiada broń ale jest to odpowiednio opisane przez prawo.

http://www.pch24.pl/szwajcaria--mimo-dostepu-do-broni--przestepczosc-jest-niewielka,12302,i.html

Z jednej strony niby posiadanie broni nie wpływa na przestępstwa ale broń jest bronią. I w nie właściwych rękach doprowadza do nieszczęścia. Dlatego warto skupić się na pomocy młodzieży i dążeniu do tego by nie posuwali się do takich kroków. Nie jestem psychologiem ale sama broń jest nie groźna, broń w rękach człowieka już tak. Dlatego trzeba się skupić na tych którzy mogą pociągnąć za spust i pilnować żeby broń była mniej dostępna. Wprowadzając zezwolenie, testy psychiczne i zwiększanie jej ceny. Żeby ktoś nie kupował sobie na urodziny pistoletu bo był tańszy od wymarzonego komputera. :(

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #197 dnia: Październik 28, 2013, 08:32:28 »
Zmarł Tadeusz Mazowiecki. Cóż, nikt wieczny nie jest. Jednak to ważna postać w naszej historii i zaraz człowieka skłania taki fakt do refleksji. Jedni chwalą, drudzy krytykują ale teraz to dopiero zaczną po nim jeździć ...
Ja oceniam Go pozytywnie i tak Go  pewnie zapamiętam.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #198 dnia: Listopad 11, 2013, 21:47:25 »
http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/marsz-niepodleglosci-w-warszawie-rozwiazany-liczne-incydenty/g52dd

Polacy jak to Polacy.
Tak się oburzają, gdy "obcy" przedstawiają nas w złym świetle, tak gromkim głosem "Jeszcze Polska nie zginęła" na marszach śpiewają, tak wszyscy z "dumą" (piszę w cudzysłowie, bo duma jest tylko na pokaz) flagi do samochodów przyczepiają, szalikami z barwami Polski się otulają, na biało-czerwono twarze malują. Wszyscy tak kochają swoją ojczyznę, że gdyby mogli, to by całą mniejszość z niej wypędzili, bluzgając za odchodzącymi ile się da...

Ale święta tej Ukochanej nie potrafią uczcić w godny sposób.
Ciekawa jestem ile piosenek patriotycznych te tłumoki znają, ile faktów historycznych związanych z walką o niepodległość znają, ile nazwisk największych bohaterów poległych za Polskę znają. Ale nie, bo historia to "be" przedmiot w szkole był.
A teraz jeden z drugim idzie sobie w "marszu niepodległości" za chiny ludowe nie wiedząc co on znaczy. Bo gdyby wiedział, to by nie chuliganił. Nie takich bohaterów chciałaby mieć Polska.

No właśnie, wie ktoś jaki ten marsz miał cel?
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #199 dnia: Listopad 11, 2013, 22:58:15 »
Jeśli ktoś chce poczytać o idei i ogólnie o tym marszu to wszystko jest tutaj:
http://marszniepodleglosci.pl
tu zakładka idei tego przedsięwzięcia: http://marszniepodleglosci.pl/materialy-promocyjne/

Marsz jest przede wszystkim adresowany do osób sympatyzujących z poglądami "endeckimi, narodowo-radykalnymi, konserwatywnymi, prawicowymi, z wizją Polski niezależnej, narodowej, katolickiej, wyzwolonej tak samo z socjalizmu, jak i demoliberalizmu."
Tak więc nie ma co się dziwić hasłom itp. Mają prawo sobie przejść, pokrzyczeć i wyrazić swe niezadowolenie z obecnie panującego porządku.
Idąc oddają hołd Dmowskiemu i Piłsudskiemu, którzy są dla nich ważnymi postaciami.  Celem jest uczczenie odzyskania Niepodległości oraz sprzeciw wobec nowo tworzącej się rzeczywistości. Oni po prostu mają swoje poglądy, chcą je zamanifestować.

I.... Chyba jestem jedyną osobą albo jedną z niewielu broniących to wydarzenie.
W tym wydarzeniu nie bierze udziału 100 osób, które przyjeżdża sobie porozrabiać. Tam są też inni... Gdzieś w sumie z 50.000. I podczas, gdy o tej 100 mieli się w telewizji pozostała część trzyma się głównej trasy marszu i idzie spokojnie.

W tym roku, o czym mówiono w TVN Warszawa (potem kilka razy powiedział to jeszcze TVN a teraz dziwnym trafem już o tym nikt nie wspomina) pierwsze zamieszki zostały  wywołane nie tyle przez uczestników marszu, co widoczną grupkę, która się pod niego podłączyła. Gdy zaczęto dochodzić do Wilczej, grupka założyła maski i skręciła, atakując najpierw straż marszu, potem policję a na końcu zaczęli zaczepiać się ze squatem i nastąpiła regularna bitwa.
Ludzie mieszkający na squacie mają poglądy anarchistyczne i lewicowe... Dlatego też z tą grupką, która zapewne była jakąś skrajnie narodową i nastawioną na bitkę a nie udział w marszu, doszło właśnie do bijatyki. I na dobrą sprawę nie wiadomo kto zaczął.
Potem idioci zaczęłi demolować sklep i drzewka, bo chcieli mieć kijki do dalszej bitwy. Na szczęście nie udało im się drzewek zniszczyć.

I za to rozwiązano marsz. I to uważam zrobiono nie fair. Bo skoro ewidentnie była to grupa, która podłączyła się, która ewidentnie potem się odłączyła i dalej nie szła no to... Dlaczego za 100 osób mają odpowiadać wszyscy.... Zgarnąć na dołek i tyle... Reszta szła spokojnie. Nie odłączała sie... W ogóle jakim cudem tak się  w tej bocznej uliczce reporter znalazł... ? Nie chcę tworzyć teorii spiskowych, ale... ten filmik z drzewkami i sklepem trochę ustawką mi jedzie. :P

To z atakiem na ambasadę, to samo... Jakiś kilku bezmyślnych debili. Inaczej tego się nie nazwie... Jeśli już to powinien być powód rozwiązania... a nie coś zrobione, nie przez uczestników tylko ewidentnych prowokatorów.

I owszem to nie są rzeczy godne pochwały. Trzeba krytykować, ale kurcze to było 100 czy 300 osób, a paredziesiąt tysięcy innych ludzi wiedziało po co tam przyszło, świętowało, szło spokojnie, krzyczało, śpiewało.
 Wiem, bo brat i jego koledzy brali udział. Zadzwoniłam w trakcie, bo zaniepokoiłam się doniesieniami z TV... I brat nawet nie wiedział za bardzo o co chodzi, bo na czole, w zwartym pochodzie, nie było żadnych bójek ani nic. Szli grzecznie.
Straż pilnowała, by jakieś młodziaki do policji nie szurały, policja jak coś ingerowała, ale nie było problemów.

Jakiekolwiek incydenty wychodziły od końcówki pochodu i od grupki, która się podłączyła... No niestety... wina leci na wszystkich... I to jest przykre.

Cytuj
Ciekawa jestem ile piosenek patriotycznych te tłumoki znają, ile faktów historycznych związanych z walką o niepodległość znają, ile nazwisk największych bohaterów poległych za Polskę znają. Ale nie, bo historia to "be" przedmiot w szkole był.
Właśnie stety niestety owe tłumoki wiedzą więcej niż niejeden przeciętny uczeń... Oni naprawdę interesują się tą historią...


Tak więc oni czczą... Tam przychodzi dużo ludzi, by faktycznie uczcić na swój sposób, swoim poglądem..., ale to tak duża grupa, że niestety musi być iluś głąbów, którzy rozwalają całą imprezę... I mimo, że organizatorzy nie chcą brać za nich odpowiedzialności, to oni i tak przyjeżdżają... Nie da się im zabronić. A jak się chce to tak jak w tym roku, najpierw wejdą bez kominiarek a potem cwaniaczki się przystroją i pójdą zadymkę zrobić. :/

To jest przykre, bo jak do mnie idea tego wszystkiego przemawia, tak niestety boli, że za każdym razem przez kiluset głąbów znów jest to samo.
I nikt nie skupia się na tym, że pare tysięcy ludzi idzie sobie spokojnie, tylko na tym, że 200 osób zrobiło zadymkę.

A co do tęczy... Znaczy pseudo tęczy. Bo tęcza ma 7 kolorów, ta ma 6 jak flaga ruchu LGBT... Pół roku stała goła. Wracam w środę od lekarza, patrzę ubierają tęczę. Pierwsza myśl... po co, skoro w poniedziałek marsz i to będzie tylko kusić do spalenia. No i miałam rację. Spalili...
Stała pół roku goła, do jutra postać goła nie mogła. Trzeba było ubrać kilka dni przed marszem, by było co spalić i nad czym potem ubolewać.
No głupota i ewidentnie sprowokowanie do podpalenia. Nie wierzę, że nie wiedzieli jak to się skończy.
Ja akurat też nie popieram tej tęczy. Zrobią jej 7 kolor, spoko. Ale dopóki to będzie 6- kolorowa tęcza, to sobie jej nie życzę.

Będę pewnie zlinczowana za to co napisałam..., ale no niestety. jak nie popieram agresji, tak nie popieram też tego, że pomija się pozostałych tam idących...

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #200 dnia: Listopad 11, 2013, 23:24:08 »
To, co piszą na swoich stronach, zawsze piszą tak, żeby to ładnie wyglądało. Jak będę mówiła o sobie, to przecież nic złego nie powiem.

Cytuj
Tak więc nie ma co się dziwić hasłom itp. Mają prawo sobie przejść, pokrzyczeć i wyrazić swe niezadowolenie z obecnie panującego porządku.

A proszę bardzo, niech sobie wyrażają niezadowolenie, ale moim zdaniem po pierwsze święto niepodległościowe nie jest ku temu okazją (tu się okazuje szacunek dla tych, którzy ją wywalczyli oraz radość z jej odzyskania), a po drugie niszczenie mienia publicznego (które jest także moją własnością) oraz wywołanie zagrożenia życia ludzi postronnych (jakikolwiek ogień, bez względu, czy pochodzi z petard, czy palącej się tęczy może być tego przyczyną) to nie są właściwe sposoby wyrażania tegoż niezadowolenia.
Mnie tam tęcza mało obchodzi, ale po pierwsze wywołanie pożaru mogłoby się źle skończyć dla otoczenia, a po drugie kamienie i petardy leciały nawet w strażaków, gaszących instalację.

Cytuj
I za to rozwiązano marsz. I to uważam zrobiono nie fair. Bo skoro ewidentnie była to grupa, która podłączyła się, która ewidentnie potem się odłączyła i dalej nie szła no to... Dlaczego za 100 osób mają odpowiadać wszyscy.... Zgarnąć na dołek i tyle... Reszta szła spokojnie. Nie odłączała sie... W ogóle jakim cudem tak się  w tej bocznej uliczce reporter znalazł... ? Nie chcę tworzyć teorii spiskowych, ale... ten filmik z drzewkami i sklepem trochę ustawką mi jedzie. :P

Organizatorzy marszu pisemnie zrezygnowali z ochrony policyjnej uzasadniając swoją prośbę tym, że posiadają własną straż, która będzie dbała o porządek. Jak się okazało nie bardzo dbała, skoro pozwolili na dołączenie się "grupki" chuliganów. Na jakieś akcje pod ambasadą Rosji też pozwolili. Gdyby im zależało, to powinni złapać "prowokatorów", aby pokazać "patrzcie to nie my". Ale gdzie tam, oni nawet nie chcą ich nazwać chuliganami, bandziorami. "Wrogów" wyzywają. A tych co dołączyli się do marszu - "ja bym ich tak nie nazwał" mówi Bosak. Bo ich rękami się wysługują. Im to po myśli, ale w razie czego powie się, że to prowokacja.
Narodowcy zawsze są pokrzywdzeni. Oni zawsze chcą dobrze, tylko źli Polacy podkładają im świnie. Tak jest od kilku lat.

Jeśli tęcza prowokowała, to marsz "Niepodległości" też.

Mnie nie chodzi o poglądy polityczne. Każdy niech ma jakie ma. Ale to ten marsz niestety, ale nie upamiętniał wydarzeń z przed 95 lat. One b były jedynie przykrywką.
Takie święto powinno jednoczyć, a nie dzielić. A tu jeden niszczy, drugi wzywa w Krakowie do pokazu sił. A powinni wszyscy razem składać wieńce na Grobie Nieznanego Żołnierza.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #201 dnia: Listopad 11, 2013, 23:29:56 »
Tak, łatwo powiedzieć. Tylko jak rozpoznać wszystkich prowokatorów i jak ich wszystkich wylapać? Nie da się.
To nie jest prosta sprawa, gdy idzie taki tłum. Zawsze się znajdą w takim stadzie debile.
I tak było dużo spokojniej niż rok czy dwa lata temu. Przynajmniej wg mnie.

No ale mienie właśnie niszczą Ci, którzy przychodzą się pobić a nie na marsz... A Ci co przychodzą na marsz idą spokojnie. I to znacznie większa grupa.

Straż Marszu była i była policja... Nie zawsze jest się w stanie powstrzymać agresywną grupę ludzi...


Moim zdaniem można swe poglądy manifestować też w taki dzień jak dziś... Jedyny tylko minus to właśnie te zniszczenia. Tak to nie widzę przeciwskazań, do głoszenia swoich poglądów i oddawania przy tym hołdu swoim bohaterom.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #202 dnia: Listopad 11, 2013, 23:41:46 »
Jeśli w tłumie ludzi spokojnie maszerujących ktoś rzuca petardami, podpala coś, to chyba widać kto (zwłaszcza, że podobno to była "mała grupka"). Własna straż miała dbać o porządek. Powinni dbać. Mieć oczy szeroko otwarte. Trzeba było nie rezygnować z ochrony policyjnej (owszem była, ale zobowiązana była w/w prośbą o nie wtrącanie się, bo oni sami o siebie zadbają - a może chcieli dać większą swobodę "prowokatorom"? różnie można myśleć).
Policja wkroczyła dopiero, gdy zaczynało robić się niebezpiecznie.


Ja inaczej sobie wyobrażam to święto. Według mnie to się "gryzie" - radość z odzyskania niepodległości, szacunek dla tych, co ją wywalczyli kontra wyrażanie niezadowolenia. Chcesz o tym mówić, znajdź inną okazję.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #203 dnia: Listopad 12, 2013, 07:43:40 »
Skąd pewność, że ta grupka wywołująca zamieszki nie szła dwie godziny wcześniej w marszu z panem prezydentem? <mysli> Manifestując swoją miłość do ojczyzny ponad podziałami :)

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #204 dnia: Listopad 12, 2013, 10:56:22 »
Długo zastanawiałam się, czy powinnam się wypowiedzieć, ale w sumie co mi szkodzi...

Jak tak to sobie wszystko czytam, to cieszę się, że jestem tu gdzie jestem, to znaczy w Poznaniu, w Wielkopolsce. Od kilku lat niezmiennie "bawi" mnie sytuacja w Warszawie. Dlatego zadowolona jestem, jak nie muszę oglądać żadnych serwisów informacyjnych, w których jest corocznie dokładnie to samo: "zamieszki na ulicach Warszawy". A ja sobie siedzę spokojnie w domu, świętuję imieniny ul. Święty Marcin, cieszę się z innymi i opycham Rogalami Marcińskimi. I to nie tak, że nie pamiętam o przeszłości, nie myślę o naszej historii. Świętuję, ale w zupełnie inny sposób,bardziej radosny. Dla mnie Odzyskanie Niepodległości, to data 16 lutego. Z wiadomych względów. I ktoś mi może zarzucić, że przecież 11 listopada, to tylko data umowna, wspólna dla całego kraju. Owszem, ale jak widzę co się dzieje w tak szczególnym dla nas dniu, to wolę pamiętać o moich przodkach, którzy zwyciężyli w Powstaniu Wielkopolskim i oddać im hołd w lutym właśnie, albo 27 grudnia.

A tłumaczenia potem, że to była grupka, która się dołączyła i odłączyła, że nie miała nic wspólnego z marszem, trochę dla mnie śmieszne. Gdybym była organizatorem, to brałabym to pod uwagę. Trzeba niestety brać na sobie odpowiedzialność, organizując takie akcje, szczególnie, że taka sytuacja, to nie żadna nowość.

Ja inaczej sobie wyobrażam to święto. Według mnie to się "gryzie" - radość z odzyskania niepodległości, szacunek dla tych, co ją wywalczyli kontra wyrażanie niezadowolenia. Chcesz o tym mówić, znajdź inną okazję.

Zgadzam się w pełni. Jest to święto Odzyskania Niepodległości. A nie święto zakończenia rządów komunistów w Polsce, nie zakończenia wojny, nie święto, w którym trzeba demonstrować, ze Niemiec czy Rosjanin nie może nam pluć w twarz, czy też dzień do demonstrowanie niezadowolenia ze współczesnych rządów. Trzeba umieć to sobie rozgraniczyć. Kto nie potrafi, trudno... Ja się dobrze wczoraj bawiłam i pamiętałam co tak naprawdę jest sensem tego święta.

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #205 dnia: Listopad 12, 2013, 11:29:53 »
Ja też się wczoraj bardzo dobrze bawiłam i świętowałam. :D Byłam w Warszawie i nie potrzebny mi był do tego żaden marsz..., bo ja tak naprawdę nie lubię marszy. Dla mnie są bezsensu, ale rozumiem, że ktoś ma taką potrzebę. I mimo wszystko dostrzegam, ze nie wszyscy idą się pokazać, ugrać coś albo pobić. Po prostu dla niektórych to ważne.

Bo tak naprawdę w takiej Warszawie czy w Krakowie były same imprezy polityczne.
Kraków PiS
Warszawa Narodowcy
Warszawa PO, bo niestety marsz prezydencki też był polityczny.

Dlatego lepiej pojechać sobie do takiego Poznania, do Radomska, gdzie był super happening a miasto odwiedził Piłsudski czy w jaki inny zakątek Polski i spędzić go miło, rodzinnie... a nie czekać tylko na wieści ze stolicy "lali się czy nie" "prezydent wdepnął w kupę, bo konie zasrały trasę marszu czy nie" :P
Bez mediów świat jest zdrowszy i zaraz widać, że tak naprawdę ludzie świętują. Tylko niestety oczy wszystkich są zwrócone nie tam gdzie trzeba.

A w Radomsku:
"Na placu 3 Maja powstał posterunek legionistów z 1918 roku, który wprowadził wszystkich w klimat minionych lat. Zebrani mogli wspólnie z chórem "Złocisty promień" śpiewać pieśni patriotyczne. Każdy mógł sobie też zrobić zdjęcie z sobowtórem Józefa Piłsudskiego."

https://scontent-a.xx.fbcdn.net/hphotos-frc1/p206x206/1002926_564185143652312_296153485_n.jpg
https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p206x206/1394199_564185660318927_442599_n.jpg
https://scontent-a.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p206x206/1458657_564185873652239_677209784_n.jpg
https://scontent-a.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/p206x206/1380654_564185430318950_1742006103_n.jpg

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #206 dnia: Listopad 12, 2013, 11:31:41 »
Cytuj
Zgadzam się w pełni. Jest to święto Odzyskania Niepodległości. A nie święto zakończenia rządów komunistów w Polsce, nie zakończenia wojny, nie święto, w którym trzeba demonstrować, ze Niemiec czy Rosjanin nie może nam pluć w twarz, czy też dzień do demonstrowanie niezadowolenia ze współczesnych rządów. Trzeba umieć to sobie rozgraniczyć. 

Ok, jaki inny dzień do demonstrowania swoich poglądów (odmiennych) i demonstrowania swojego niezadowolenia proponujecie?  Święto Flagi czy rocznica konstytucji trzeciomajowej - jest szerszy związek <mysli>
Mnie się za to od lat nie podobają marsze z panem prezydentem, gdzie  się bez przerwy wmawia ludziom jak powinni świętować i gdzie co chwila leci jakaś prowokacja pod adresem innych, bo oni świętować nie umieją. Odkąd Pan Komorowski tak manifestuje te całe obchody to jakoś mnie się przestaje chcieć tego święta :P A jak jeszcze słyszę, że chcą uczcić 4 czerwca to mam ciarki...
Mnie się poglądy prawicowe bardzo podobają, nawet skrajnie prawicowe, popieram takie inicjatywy i cieszę się, że one są. Podobnie jak nikt mi nie udowodni, że rozróbę robią organizatorzy marszu niepodległości. To jest takie "na dwoje babka wróżyła" ;)
PS. Tęcza mnie obchodzi- sama bym ją podpaliła :P

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #207 dnia: Listopad 12, 2013, 12:04:21 »
Mnie się za to od lat nie podobają marsze z panem prezydentem, gdzie  się bez przerwy wmawia ludziom jak powinni świętować i gdzie co chwila leci jakaś prowokacja pod adresem innych, bo oni świętować nie umieją. Odkąd Pan Komorowski tak manifestuje te całe obchody to jakoś mnie się przestaje chcieć tego święta :P
Dlatego ja się na razie niejako odcinam od głównego nurtu.
Z innej strony - ciężko mi się dziwić ludziom, którym rząd co chwila pokazuje, jak bardzo nimi gardzi i jak bardzo ich nienawidzi. Zresztą - nie uznaję "świętowania poprawnego" czy też "niepoprawnego". Bo jak tak dalej pójdzie to doczekamy się "oficjalnego filowania" kto na jakim marszu był i wyciągania z tego oficjalnych konsekwencji.

Cytuj
PS. Tęcza mnie obchodzi- sama bym ją podpaliła :P
"Tęcza" prezentuje niestety bardzo szkodliwe dla narodu i rodziny "wartości", jest symbolem dewiacji, ponadto sztucznie tworzonych podziałów i skrajnej nietolerancji - i nie dziwię się, że płonęła.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #208 dnia: Listopad 12, 2013, 12:30:04 »
Cytuj
Mnie się za to od lat nie podobają marsze z panem prezydentem, gdzie  się bez przerwy wmawia ludziom jak powinni świętować i gdzie co chwila leci jakaś prowokacja pod adresem innych, bo oni świętować nie umieją. Odkąd Pan Komorowski tak manifestuje te całe obchody to jakoś mnie się przestaje chcieć tego święta :P
Myślę podobnie... Zwłaszcza, że co chwila się pojawia komentarz... "My świętujemy świetnie, my umiemy się bawić a każda inna forma jest zła a w ogóle za wszystko winny PiS i faszyści." :P

W tej chwili nie popieram żadnej opcji politycznej, ale jak słyszę takie poprawne komentarze, wskazówki, nakazy, to mi się nóż kieszeni otwiera... Bo to co robi PO, prezydent, lewica, LGBT jest dobre a to co robią środowiska prawicowe i narodowe to zło wszego świata.

Cytuj
"Tęcza" prezentuje niestety bardzo szkodliwe dla narodu i rodziny "wartości", jest symbolem dewiacji, ponadto sztucznie tworzonych podziałów i skrajnej nietolerancji - i nie dziwię się, że płonęła.
Zwłaszcza, że ewidentnie po to została naprawiona w środę. Poza tym mieli ją tym razem obłożyć czymś ognioodpornym... Ciekawe czemu tego nie zrobiono, skoro już odnawiano.

Mnie również podobają się poglądy prawicowe, ale nie lubię skrajności. Każda skrajność jest niestety zła i historia pokazuje, że już nie jeden raz doprowadziła do tragedii... Niemniej o większości uczestników marszu nie powiem, że są skrajni.
Skrajni są pseudokibice i ci co rozrabiają, niszczą... a jako takie petardy czy odpalanie rac i maszerowanie z nimi to dla mnie nic złego. Chyba, że w kogoś tym się rzuca. :P

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #209 dnia: Listopad 12, 2013, 21:58:37 »
Skąd pewność, że ta grupka wywołująca zamieszki nie szła dwie godziny wcześniej w marszu z panem prezydentem? <mysli> Manifestując swoją miłość do ojczyzny ponad podziałami :)
Skąd pewność, że ci "patrioci" niszczący stolicę własnego państwa to nie koledzy narodowców?
Takie samo pytanie jak cytowane.
Poza tym jakoś nikt z organizatorów marszu bandziorów bandziorami nie nazwał. Wszyscy wypowiadający wzbraniali się określić jak nazwać kogoś, kto wyrywa młode drzewka z korzeniami, kostkę brukową, niszczy samochody, witryny sklepowe. Czyżby bali się, że swoich napiętnują? Skoro to prowokatorzy, którzy psują im opinię, to raczej rzucaliby dobitnymi pojęciami na prawo i lewo.
No i czy koniecznie musieli przechodzić obok rosyjskiej ambasady? Czyżby nie mieli pojęcia, że to będzie punkt newralgiczny? Czyżby tacy naiwni byli, nie przypuszczając, że tam będzie zadyma?

Ok, jaki inny dzień do demonstrowania swoich poglądów (odmiennych) i demonstrowania swojego niezadowolenia proponujecie?  Święto Flagi czy rocznica konstytucji trzeciomajowej - jest szerszy związek <mysli>
Żadne. Święto po to jest ustanowione, aby coś upamiętnić, uczcić. Jeśli ktoś wykorzystuje je do innych celów, to nie upamiętnia i nie czci.
Polska nie żyje samymi świętami. Są też dni "normalne".

Mnie się za to od lat nie podobają marsze z panem prezydentem, gdzie  się bez przerwy wmawia ludziom jak powinni świętować i gdzie co chwila leci jakaś prowokacja pod adresem innych, bo oni świętować nie umieją. Odkąd Pan Komorowski tak manifestuje te całe obchody to jakoś mnie się przestaje chcieć tego święta :P A jak jeszcze słyszę, że chcą uczcić 4 czerwca to mam ciarki...

Coroczne obchody świąt niektórych grup pokazują, że trzeba uczyć ich jak się święta obchodzi. Bo chłopcy w krótkich spodenkach raczej do bójek są skorzy niż do świętowania. Zorganizowali marsz, pozbawili go ochrony (policja to ma zawsze przechlapane - raz ich oskarżają że byli opieszali, drugi raz, że za brutalni, a jak w tym roku poproszono ich o "nie wtrącanie się", to że znów nie sprostali ::))
Sposób świętowania Komorowskiego razi, dla marszu "Niepodległości" oklaski.
Pierwszy przemaszerował, stolicę nietkniętą zostawił, tamci przemaszerowali i krajobraz po burzy zostawili.

Mnie się poglądy prawicowe bardzo podobają, nawet skrajnie prawicowe, popieram takie inicjatywy i cieszę się, że one są. Podobnie jak nikt mi nie udowodni, że rozróbę robią organizatorzy marszu niepodległości. To jest takie "na dwoje babka wróżyła" ;)
PS. Tęcza mnie obchodzi- sama bym ją podpaliła :P

A mnie przestały się podobać od kiedy prawicowcy zieją nienawiścią do ludzi myślących inaczej niż oni, od kiedy okazali się faryzeuszami maszerując z imieniem Boga na ustach i nienawiścią w sercu. "Szanuj bliźniego swego jak siebie samego" tego przykazania danego od Boga chyba nie znają ("Żydzi won!" "Ruskie won!" - ciekawe w jakim stopniu dosięgnąłby mnie ostracyzm na forum, gdybym ujawniła, że jestem na przykład pochodzenia żydowskiego, albo dajmy na to lesbijką <mysli>, bo do tej chwili jestem "życzliwa", "fajnie się ze mną dyskutuje", a tu nagle byłby zonk).
Taki fałsz mnie razi bardziej niż sposób Komorowskiego na uczczenie Święta Odzyskania Niepodległości.

W tej chwili nie popieram żadnej opcji politycznej, ale jak słyszę takie poprawne komentarze, wskazówki, nakazy, to mi się nóż kieszeni otwiera... Bo to co robi PO, prezydent, lewica, LGBT jest dobre a to co robią środowiska prawicowe i narodowe to zło wszego świata.

Mnie żadna opcja nie musi naprowadzać, mam oczy, uszy i własny rozum. I sama widzę kto jest zło, a kto jest same zło.

I można mi wierzyć bądź nie ale nie jestem sympatyczką PO, w ogóle żadnego ugrupowania nie popieram. Żadne bowiem się nie sprawdziło, a szansę miała i lewica i prawica. Ktoś dziś w jakimś programie powiedział, że każdy prezydent jest dobry, póki go nie wybiorą na... prezydenta. Potem każdy jest już tylko zły. I miał rację.

"Tęcza" prezentuje niestety bardzo szkodliwe dla narodu i rodziny "wartości", jest symbolem dewiacji, ponadto sztucznie tworzonych podziałów i skrajnej nietolerancji - i nie dziwię się, że płonęła.

A ja się dziwię, bo mogłabym znaleźć się na palcu Zbawiciela wraz z rodziną, przechodząc całkiem przypadkowo i palące się cząstki tej instalacji mogły przyczynić się do śmierci kogoś mi bliskiego.
Petardy? Proszę bardzo, ale nie rzucane w takim tłumie, gdzie jeden stoi obok drugiego, bez zabezpieczeń, nie rzucane w ludzi (jednemu z policjantów zapalił się mundur od jednej z nich). One powinny oświetlać niebo, zachwycać kolorami. Te z marszu były zadymiarskie.

A Czajkowskiego Piotra znacie? Słuchacie? Oglądacie? Zachwycacie się "Eugeniuszem Onieginem', "Jeziorem Łabędzim", czy"Dziadkiem do orzechów"? Może jego płyty też należy spalić, bo dzieła wyszły spod ręki homoseksualisty <mysli>
I dobrze że nie ma już "Misia Uszatka", czy "Bolka i Lolka", bo to przecież bajki z podtekstem gejowskim ::).
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski