ARTUR PONOWNIE Z KINGĄ?!?!
Zaskakujące wieści! Jak zdradza w wywiadzie Łukasz Płoszajski (Artur) jego postać ponownie będzie blisko Kingi, a także jej syna i mężczyzny! Czyżby ponownie ich coś połączyło? Przypominamy, że pierwszą miłością Artura była właśnie Kinga? Zapraszamy do czytania!
Powiedz, czy pamiętasz pierwszą rolę i pierwszy występ przed kamerą?
Oczywiście, tego się nie zapomina. Nie będę przytaczał tych wszystkich ról, które zagrałem studiując w szkole filmowej, wspomnę za to o tej pierwszej poważnej. Był to w dodatku Teatr Telewizji w reżyserii człowieka, który
ma olbrzymi wkład w kinematografię polską, a mianowicie, Krzysztofa Zanussiego.
Byłem partnerem Jerzego Zelnika, więc kolejnej ikony, a ja dopiero prosto po szkole, grałem mnicha, który zdefraudował pieniądze wiernych. Niedawno to oglądałem i naprawdę było i widać i słychać, jaki byłem spięty. Szok!
Bez dwóch zdań rolą, która przyniosła ci rzeszę fanów była już wspominana rola Artura Kulczyckiego, w serialu ?Pierwsza miłość?. Jak wyglądał pierwszy dzień zdjęciowy na planie?
Pierwszego dnia na planie, to o ile mnie pamięć nie myli, były kręcone zdjęcia
w klubie Studnia. Strasznie fajny dzień. Nikt się wtedy z nas nie znał, poza mną i A.Zając, z którą studiowałem. Wszystko było nowe i strasznie ekscytujące. Oczywiście, była cała masa zabawnych sytuacji tego dnia, ale wszystkim nam BARDZO zależało, żeby powstał super serial, o fajnych ludziach i nikt z nas wówczas nie przypuszczał, że będziemy tak długo kręcić ?Pierwszą miłość?.
Czy znajdujesz wspólne cechy z Arturem?
Artur jest błyskotliwy, odważny i ma poczucie humoru. Myślę, że pod tym względem jesteśmy podobni do siebie. Cała masa innych rzeczy nas różni.
Zdradź, co go czeka w sezonie 2012/2013?
Mogę zdradzić tylko tyle, że znów będę blisko Kingi, a dokładniej jej dziecka i mężczyzny. Reszta dopiero się pisze?
Jaki jest Łukasz Płoszajski ?po godzinach?? Czym się interesujesz?
Ostatnio jestem ciągle po godzinach. Przede wszystkim wychowujemy wspólnie z żoną syna, który na początku roku skończy 2 lata, a ponieważ babcie są daleko, to jest co robić. Wieczorami, kiedy rodzina już śpi, sam się bawię jak dziecko, grając na Xboxie. i w każdej wolnej chwili czytam, czytam i jeszcze raz czytam. Uwielbiam to robić od najmłodszych lat.
Czy wierzysz w przesądy, o których opowieści często słychać między aktorami?
Nie jestem osobą wierzącą w nic innego poza tabliczką mnożenia. Do życia i wszystkich innych spraw podchodzę bardzo racjonalnie, sceptycznie i mam totalnie empiryczne podejście. Choć uwielbiam baśnie i fantastykę , ale w kinie lub literaturze.
Czy miałeś kiedyś ?plan awaryjny?, kim byłbyś, gdybyś nie został aktorem?
Gdybym się nie dostał na studia poszedłbym do wojska, ale na szczęście tak się nie stał . A tak zupełnie poważnie, to od dziecka chciałem wykonywać ten zawód. Uwielbiam ludzi po prostu i podejrzewa , że nawet gdybym został kiedyś pisarzem to pewnie pisałbym w parku, a nie zamknięty w domu.
Czy marzy Ci się konkretna rola, którą chciałbyś zagrać?
Chciałbym grać same konkretne role i wyraziste postacie. Marzy mi się żeby teraz, kiedy na głowie pojawiły się już siwe włosy obsadzano mnie w rolach mężczyzn, bo lowelasów już zagrałem.
Czy chodzisz na castingi?
Rzadko, ale pamiętam casting do serialu ?Rezydencja?, którego nota bene nie wygrałem. Byłem wtedy na wakacjach, na działce, w lesie kiedy dostałem telefon, że są próbne zdjęcia i żebym przyjechał. Warunkiem był garnitur i koszula, a ja miałem ze sobą tylko jeansy z dziurami, dres i jakieś trampki. Wszystko udało mi się na szybko wypożyczyć ze sklepu, łącznie z koszulą, ale wyglądałem jak ostatnia sierota w tych ciuchach i rola przeszła koło nosa... Do tej pory mam nadzieję, że wyłącznie przez te ciuchy.
Jak doszło do tego, że jesteś aktorem?
Nie zostałem na pewno aktorem z przypadku. Jak wspominałem od dziecka o tym marzyłem i od dziecka o to zabiegałem. Teatrzyk szkolny, kursy recytatorskie znam od podszewki. Później studia, praca w radio, w teatrze, dopiero po jakimś czasie pojawiła się telewizja. Dziś łatwiej można wykonywać ten zawód. Wystarczy wygrać casting. I o ile ktoś ma wielki talent, nie mam nic przeciwko, ale niestety jest wielu aktorów z przypadku, podobnie jak reżyserów, scenarzystów i to strasznie psuje ten piękny zawód i sztukę jaką powinien pozostać. Dobrze, że lekarzem tak łatwo wciąż nie można zostać?
Na koniec wywiadu możesz przekazać kilka słów swoim fanom?
Gorąco pozdrawiam wszystkich , którzy dotrwali do końca tych paru słów , które napisałem. Dziękuję, że poświęciliście mi czas. Mam nadzieję ,że nie był to czas stracony. Pozdrawiam i zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku, bo to teraz modne więc idźmy z duchem czasu.