Autor Wątek: Sezon 2  (Przeczytany 10716 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 10, 2012, 11:49:35 »
Cytuj
Ale śmiesznie się rozmawia o wampirach i o "naturze" wampirów! Nie przepuszczałabym, że kiedykolwiek coś takiego będę robić.  :th_girl_haha:
Też tak myślałam, że nigdy nie będę dyskutować na taki temat, a jednak życie płata figle!  :th_0girl_dance:

Cytuj
Podział na wampiry dobre i złe? Nie kupuję tego jakoś.
Właśnie to co napisałaś, niektóre wampiry mają włączone człowieczeństwo, a inne nie. To właśnie ich dzieli na dobre i złe, bo te które coś czują nie krzywdzą ludzi, ponieważ z nimi obcują codziennie. A te złe krzywdzą i nie mają skrupułów, aby tego nie powtarzać, z chęcią to robią, bezlitośnie tak jak Damon z początku swego życia w Mystic Falls.
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”

Offline Fiołek

  • VolleyGirl
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 404
  • Płeć: Kobieta
    • Volley Flash
  • Wyróżnienia:
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 10, 2012, 13:42:40 »
Oj tak, w życiu bym się czegoś takiego nie spodziewała, a jednak... Bardzo się cieszę, że zaczęłam oglądać. I Ty też.  :-*

To się nie zrozumiałyśmy. W takim razie to kupuję...  :hahaha:
Dobrze, że Caroline od początku bycia wampirem stara się być "człowiecza", utożsamiać się z ludźmi, pomagać im, tak jak to było np. w wypadku Tylera.
Caroline wiele zyskała w moich oczach i mam nadzieję, że to się nie zmieni.
I liczę, że Damon pokaże jeszcze wiele innych swoich twarzy, żeby się nudno nie zrobiło.

Tymczasem lecę do 2x12...  :-*


Offline karolina0255

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 79
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 10, 2012, 13:48:50 »
Katherine gdy była człowiekiem bardzo ceniła sobie rodzinę. Widać było jak przeżywa to, że jej ojciec nie da jej się pożegnać z jej córka. Musiało być jej bardz ciężko, ponieważ 9 miesięcy nosiła w sobie te dziecko i z trudem je urodziła. Chciałabym więcej o tym się dowiedzieć. Widać, ewidentnie w 2 sezonie, że Klaus czuje do Katheriny pociąg fizyczny tylko ze względu, że ona wygląda jak pierwsza Petrova... Jej serce zostało zranione i to też w jakimś stopniu musiało się przyczynić do jej zachowania po przemianie w wampira.

 Czepilismy się tej Kaśki jako tematu, a ja teraz poruszę zachowanie Eleny. W 2 sezonie była znośna i niektóre sceny z Damonem były urocze np. ostatni odcinek i tekst Kaśki: It's ok to love them both. I did

Offline Fiołek

  • VolleyGirl
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 404
  • Płeć: Kobieta
    • Volley Flash
  • Wyróżnienia:
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 10, 2012, 14:03:47 »
O tak. Ta scena, kiedy zabrali jej dopiero co urodzone dziecko i potem nigdy go już nie zobaczyła... Wyobrażacie sobie to?
Kaśka była dobrą, uprzejmą, elegancją dziewczyną, ale kiedy stała się wampirem zaczęła dbać tylko o siebie. Dowiadujemy się tego dopiero w 2 sezonie w tych wszystkich retrospekcjach.

Katherine to temat nie do wyczerpania.  :D Szczególnie ten wątek zyskuje przy 2 sezonie.

Właśnie, dzięki Karolina za spostrzeżenie, bo teraz dopiero zdałam sobie z tego sprawę. Rzeczywiście, Elena i w ogóle Stefcio są całkiem znośni. Ciekawe są sceny z nimi, często zaskakujące, a Damon to już całym sobą dodaje im kolorytu.
W pierwszym sezonie bywało różnie, tak teraz jest całkiem nieźle.
Czasami Elena denerwuje mnie swoim nieokrzesanym uporem, ale to da się przełknąć.

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 10, 2012, 14:04:35 »
Cytuj
To się nie zrozumiałyśmy. W takim razie to kupuję...  :hahaha:
Lepiej już się nie zagłębiajmy, bo wyjdzie nie wiadomo, co! :D Ale przynajmniej to kupiłaś!  ;D

Ja bym mile widziała Katarzynę w 4 sezonie, bo co zaczęli jej wątek w retrospekcjach bardzo mnie zaciekawiły i chciałabym dowiedzieć się więcej o niej, i jej rodzinie.

http://www.youtube.com/watch?v=AzqA2nLaCRo
Scena w sama w sobie była znakomita i jeszcze ta piosenka dała wyraz jeszcze fajniejszy. Szkoda mi było Damona, że powoli umiera nie wiedzieli, co jest lekiem za ugryzienie wilkołaka, więc wszyscy przygotowywali się na odejście jego. Gdy zdjął pierścień i chciał się zabić, Stefan go uratował. Widać, że mu zależy na bracie, że nie chce być sam bez niego. Czuć to więź mimo wszystko, co się dzieje dookoła i w jakiej sytuacji są - między młotem, a kowadłem. Oczywiście zmierzam do Eleny.
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”

Offline Fiołek

  • VolleyGirl
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 404
  • Płeć: Kobieta
    • Volley Flash
  • Wyróżnienia:
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 10, 2012, 15:46:32 »
2x12

Odcinek niesamowity ze względu na Rose, niesamowity ze względu na Damona, niesamowity ze względu na Elenę, ale to już mniej.  ;)
Troska Damona, to, że mu zależy na Rose było tak przejmujące...
Najbardziej urzekła mnie końcówka z jej snem, w którym rozmawiała razem z Damonem i w miedzy czasie sceny tego, jak jest już blisko śmierci i leży na łóżku oparta o niego. I na końcu... Damon ze łzami w oczach przebija jej serce kołkiem. Nie chciał tego robić, ale musiał. Lubię wszystkie jego twarze, oblicza , także w tym odcinku. Bardzo wzruszające.
Rose i jej psychologiczne wywody wcale mnie nie denerwowały, były naturalne. Polubiłam Rose, bo była z tych "lepszych" wampirów. Nie chciała, nie lubiła zabijać. Szkoda, że tak szybko skończył się jej wątek.
 :(

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 10, 2012, 15:50:47 »
Och! Fiołku widzę, że skończyłaś jeden z moich ulubionych odcinków!
Epi jest dobry ze względu na Damona, on grał jako główny bohater. W tym odcinku pokazał jaki jest uczuciowy, że człowieczeństwo do niego wróciło bądź wraca małymi krokami. Ja myślę, że Damon wyłączył uczucia, aby nie cierpieć po tym, co zaszło z Kaśką. Żeby nikt nie skrzywdził jego uczuć i duszy.
Również żałuję, że Rose tak szybko ulotniła się z serialu. W ogóle w drugim sezonie dużo fajnych osób, prawie w każdym odcinku! Co powoduję, że seria jest bardzo napiętnowana emocjonalnie i widza wyciska z łez i do rozmyśleń na sobą.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 10, 2012, 16:59:01 wysłana przez szyszata »
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”

Offline sandi

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 10, 2012, 17:57:52 »
No, The Descent.
Czekałam aż obejrzysz ten odcinek ;) Jeden z bardziej charakterystycznych odcinków 2 sezonu dla mnie, ale widzę zachwyciły nas inne sceny.

Ja tam uwielbiam ten odcinek nie za Rose, choć to też było dobre, nie za Elenę, choć bardzo lubię TĘ DELENOWĄ SCENĘ, ale za KOŃCOWĄ SCENĘ
Oglądałam ją chyba 173981892 razy. Jest cudowna. Złożoność postaci Damona wychodzi tutaj na wierzch.

Cytuj
Damon: "What's your name?"
Girl: "Jessica."
Damon: "Jessica, I have a secret. I have a big one, but I've never said it out loud. I mean, what's the point?! It's not gonna change anything... It's not gonna make me good, make me adopt a puppy! I can't be what other people want me to be. What she wants me to be. This is who I am, Jessica."
Girl: "Are you gonna hurt me?"
Damon: "I'm not sure. Because you're my existential crisis. Do I kill you? Do I not kill you?"
Girl: "Please don't-"
Damon: "But I have to, Jessica. Because I'm not human... And I miss it. I miss it more than anything in the world! That is my secret. But there's only so, so much hurt a man can take."
Girl: "Please don't."
Damon: "Okay." *compells girl* "You're free to go."

Uwielbiam ten dialog. Widać, że Damon tylko udaje takiego twardego... W głębi serca tęskni za człowieczeństwem, ale wie, że nie może nic z tym zrobić. Jest potworem, który musi zabijać. Chciałby być kimś innym, kimś lepszym przede wszystkim dla NIEJ (podkreślony fragment), ale jego natura jest inna i nie może z tym walczyć. Naprawdę uwielbiam tę scenę, jest taka magiczna na swój sposób. Rozchwianie emocjonalne Damona i przerażona Jessica. Uwielbiam momenty, w których jej nakazuje co ma robić - "Don't move" i złudne "You're free to go" Do tego ta muzyka jak zwykle genialnie dopasowana.

I wielkie brawa dla Iana za tę scenę.
Moim zdaniem genialne zagrał ten egzystencjalny kryzys Damona, jego totalne rozchwianie emocjonalne spowodowane śmiercią Rose i narastającym uczuciem do Eleny. Naprawdę się wczuł, ja byłam zachwycona. Zresztą cały czas jestem.

Moja ulubiona scena z 2x12 i nic tego nie zmieni ;)

Offline Fiołek

  • VolleyGirl
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 404
  • Płeć: Kobieta
    • Volley Flash
  • Wyróżnienia:
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 10, 2012, 18:35:55 »
O matko, przy pisaniu chciałam tak bardzo opisać tę scenę, ale zapomniałam!  smilie_girl_175
W takim razie teraz nadrobię...

Scena najbardziej ze wszystkich zaskakująca. Rozchwianie emocjonalne Damona wychodzi na wierzch. Po stracie osoby, na której mu zależało kompletnie się podłamał, a do tego pewnie w tym momencie uwolniły się z niego te wszystkie złe emocje, cierpienie, uczucia. Po prostu coś w nim wybuchło.
Przykre, bo Damon nie chciał zabijać tej dziewczyny. Nie chciał, bo w tym momencie walczył ze swoim człowieczeństwem. I tak, jak napisałaś Sandi, jest potworem, wampirem, który musi zabijać.
I na końcu mówi, że Jessica może iść, ale... i tak ją zabił.
Scena świetna, z przesłaniem, na długo ją zapamiętam.

A Ian po prostu przeszedł samego siebie. Oby tak dalej.  ;)

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 10, 2012, 20:20:56 »
Ogółem mówiąc od ćwierć sezonu Damon diametralnie przemieniał swoje w oblicze na lepsze, choć tej Jessice kazał uciekać i tak ją zabił. Ja myślę, że ta przemiana trochę go przygniotła i lekkie podłamanie związane z Eleną. Wszystko się nasiliło i w tym odcinku pękło w nim przystopowanie do zabijania. Właśnie przez takie sceny Damon ocieplał moje zdanie o Nim, pamiętacie jak zapierała się przy Stefanie?  smilie_girl_307
Wampiry są potworami stworzonymi do polowania i zabijana swojej zdobyczy, ale nie zawsze musi być tak. :)
Ian, gratuluję tej sceny! Świetnie się wczuł! Brawo!  :clapping:
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”

Offline Malinowa

  • Damonowa ?
  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 53
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 11, 2012, 22:08:17 »
Nie ukrywając; Oglądałam tą scenę z 20 razy?  smilie_girl_307 Właśnie dzięki takim jak ta tak bardzo uwielbiam Damona!
Widać, że się strasznie zmienił odkąd przybył do miasta. Czuł się winny za śmierć Rose, zależało mu na niej i się "załamał". Strasznie mi go było szkoda.
A scena gdy Damon tworzy Rose sen by nie cierpiała. Popłakałam się, naprawdę! A potem ją zabija  :'(
Odcinek, jeden z najlepszych 2 sezonu!! smilie_girl_307
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2012, 20:39:47 wysłana przez Fiołek »
It's not just that she makes him a better person. She does, but, he changes her too. Damon challenges her, surprises her. He makes her question her life, beliefs. Stefan is different. His love is pure and he'll always be good for her. Damon is either the best thing for her or the worst.-Rose?

Offline szyszata

  • crazy shipper
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 247
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 13, 2012, 15:49:43 »
A po tym odcinku, to wszystkie fajne postacie zaczynały umierać!  smilie_girl_238
I było strasznie dużo emocji, łez i czego tam chcą jeszcze!  :th_0girl_dance:
Drugi sezon jest najlepszy z dotychczasowych i będę to powtarzać w kółko! :D Tyle akcji, wrażeń. Nigdy nie spotkałam z takim serialem, gdzie potrafił mnie rozłożyć na łopatki przy każdym odcinku.. Przy pogrzebie ciotki Jenny, to była ze mną maskara!  smilie_girl_238
“Well, it seems to me that the best relationships - the ones that last - are frequently the ones that are rooted in friendship. You know, one day you look at the person and you see something more than you did the night before. Like a switch has been flicked somewhere. And the person who was just a friend is… suddenly the only person you can ever imagine yourself with.”

Offline Fiołek

  • VolleyGirl
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 404
  • Płeć: Kobieta
    • Volley Flash
  • Wyróżnienia:
Odp: Sezon 2
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 16, 2012, 16:39:47 »
Wysyłałam wiadomość i wszystko mi się usunęło, także teraz krótko.

Ostatnio musiałam nieco przystopować oglądanie, ale z tego co sobie przypominam to skończyłam na 2x13.

Nie chce mi się drugi raz tego samego pisać, dlatego treściwie:
- Caroline podoba mi się coraz bardziej. W tym odcinku głównie dlatego, że nie powiedziała wilkołakom żadnej wampirzej tajemnicy pomimo tego, że była torturowana...
- Spodobały mi się również sceny Stefan&Caroline - świetne rozmowy ze sobą prowadzą  ;)
- Wilkołaki - próbowały zabić nasze wampirki, więc nie mam na razie jakiegoś konkretnego zdania. Jak znowu się pojawią to może coś na ten temat więcej powiem  ;D
- dalsza część egzystencjalnego kryzysu Damona i zabicie tej reporterki w wannie - okrutnie, ale to Damon, więc jestem nieobiektywna...  :th_girl_haha:
- końcowa scena z Kaśką i Johnem - będzie akcja!

 :-*