Malinowa, dorzuć jeszcze Alarica&Damona!

Muszą się tu znaleźć.
Oj tak, ja też mogłabym dokładnie skopiować wypowiedź Shanti i Sandi.
A ja od samego początku kibicowałam Damonowi i Elenie. Nawet kiedy jeszcze Damon był zły do szpiku kości, zawsze miał w sobie taki pazur i tę chemię miedzy nim a Eleną - czyli coś, czego od początku nie widzę między nią a Stefanem. A już totalnie się w to wkręciłam, kiedy zatańczyli ze sobą na balu miss. Zresztą ten taniec, to jest jedna z moich ulubionych scen ever. 
Ja podobnie. Od początku, od pierwszego odcinka, kiedy pojawił się Damon, jestem całą sobą za nim, za Deleną, w sumie, nieważne z kim będzie Damon i tak mu będę kibicowała, ale jeśli chodzi o Delenę czy Stelenę to wybieram opcję pierwszą.
Damon ma w sobie coś, co przyciąga jak magnes. To co, że jest draniem i różnie się zachowuje, ale widzimy jego zmianę poprzez wiele odcinków. Myślę, że za tą jego wielką zmianę jest odpowiedzialna oczywiście Elena. Pasują do siebie, bo, jak się okazało, Elena nie jest też taka święta, za jaką może się uważała.
I w jednym z ostatnich odcinków, jakie oglądałam była scena z Deleną przy bilardzie!

To było istne cudo!
Właśnie z sandi rozmawiałam już na temat tej sceny, ale można powtórzyć - również ją uwielbiam! Ale do scen ulubionych zalicza się teraz też scena z bilardem...
Co do tańca -
http://www.youtube.com/watch?v=CbwLH7ve_h4 Widzicie to samo co ja? Ten wzrok Eleny, wzrok Damona, taniec, ruchy, muzyka, stroje - wszystko idealnie!

Zaciesz jak nie wiem co. Lubię oglądać tę scenę, bardzo.

Co do reszty shipów to później.
