Kapitalny odcinek a skończył się tak, że właściwie zostawił otwartą furtkę do drugiego, ewentualnego, sezonu. Przecież oni muszą się dowiedzieć, że to Monika donosiła i że właściwie ona też jest pionkiem (w końcu do kogoś zadzwoniła i powiedziała, że jest "pozamiatane". Zieliński prawdę prawił - to jest taka organizacja, że się w głowach może nie pomieścić.
Chciałabym poznać powody, dla których Monika to robiła.
Bardzo podobało mi się totalne wyjaśnienie spraw Joanna a Kaszowski - i to nie tylko dlatego, że akurat syna jej porwali. Marne to pocieszenie, ale chyba jednak lepiej usłyszeć, że się było graczem a nie tylko elementem jakiejś układanki.
I czy ja dobrze zrozumiałam? To Waldek jest ojcem Piotrka - syna Joanny?