-
...czyli różnego typu wiadomości dotyczące "naszego" serialu ;)
-
Okej to ja się pofatygowałam i przekopiowałam wywiady z p.Marią. :) Kiki, wybaczysz? :D
Jest postrzegana jako kobieta luksusowa, gwiazda. Tymczasem w dzieciństwie zaznała głodu i biedy. Maria Pakulnis szybko dorosła, bo musiała sobie radzić w życiu. Kto sobie nie radził, ginął. Tak jak jej brat. O trudnym dzieciństwie, wileńskich rozterkach, ubeckich prześladowaniach, ale też o szczęściu do mężczyzn i ludzi opowiada Dorocie Wellman.
Kiedyś miała nerwy na wierzchu, była nadpobudliwa i nerwowa. Jak zwierzątko, musiała wszystkiego dotknąć i trzy razy powąchać, żeby zaufać. Na szczęście pozwoliła, by życie i bliscy ją "oswoili". Teraz spokojnie patrzy w przyszłość. Twierdzi, że mimo wszystko miała szczęście do ludzi.
Aktorka
GALA: Mimo że życie mocno cię poturbowało, jesteś "nie do zdarcia". Ostatnio zostałaś producentem i menedżerem. Nie bałaś się?
MARIA PAKULNIS: Trochę. Ale nie chcę bezczynnie czekać na propozycje. Szkoda czasu. Postanowiłam zadziałać po swojemu, co nie jest takie trudne. Tylko nie wolno udawać, że się wszystko umie. Nie udawałam więc wielkiego producenta. Popełniałam błędy, dzięki temu jestem bogatsza o doświadczenia. Ważne, jakich ludzi po drodze spotykałam. Mam do nich absolutne szczęście. Żyję prawie pół wieku i mam poczucie, że spotykałam fantastyczne osoby. Począwszy od mojego Giżycka, gdzie nauczycielka tak mnie "lekutko dutknęła palicem", że dzięki niej trafiłam do szkoły teatralnej. Potem spotkałam Tadeusza Konwickiego, zdobyłam doświadczenia, grając u Kieślowskiego. To było prawdziwe szczęście.
GALA: Środowisko aktorskie nie należy do najłatwiejszych. Ty też masz charakterek.
M.P.: Można bardzo łatwo skrzywdzić człowieka jedną przypiętą łatką. Potem zła opinia ciągnie się przez lata. Mnie przypięto etykietkę osoby, z którą się trudno pracuje. To absolutna bzdura, ale ta opinia powodowała kłopoty zawodowe. Porozmawiaj z kimkolwiek z ekip, z którymi pracuję, z reżyserami. Przyjaźnimy się, mamy dobre wspomnienia.
GALA: Kto wyrobił ci taką opinię?
M.P.: Kiedyś zrobili to ci, którzy chcieli mi zaszkodzić. Jeszcze nigdy nikomu o tym nie mówiłam. Zaczęłam pracę w bardzo trudnym momencie, wtedy wprowadzono stan wojenny. Najważniejsze rzeczy działy się w teatrze. Najpiękniejszy okres dla aktorów. Widzowie reagowali na najmniejszą aluzję, na znaczące słowo. To był rodzaj walki o wolność. Byłam młoda i znalazł się taki jeden ubek, który chciał mnie namówić do niegodnych rzeczy. Odmówiłam. Zaczął się mścić. Groził mi. Mówił, że nigdy nie zrobię w tym kraju kariery, że mnie załatwi. Po latach dowiedziałam się, że kiedy przychodziły propozycje filmowe z innych krajów, ktoś za mnie odpowiadał odmownie. Nie byłam dopuszczana do pracy w telewizji. Kiedyś opowiem, co ten człowiek do mnie mówił, co proponował. Zrobię wszystko, żeby do niego dotrzeć. Teraz jest już taka możliwość, na pewno mam swoją teczkę.
GALA: Jakie jeszcze były plotki na twój temat?
M.P.: Mówili, że dobrze gotuję, świetnie prowadzę samochód, że dobrze się trzymam. Nie plotkowano o mnie, bo trzymam się z boku. Nie bywam na salonach, nie uczestniczę w imprezach. Zachowałam naiwność dziewczynki z prowincji, zwariowałabym, gdyby moje życie miało się sprowadzić do tego, że leżę u kosmetyczki i się klepię, żeby dobrze wyglądać na wieczór. Latać codziennie na jakąś imprezę to nie mój styl. Zgwałciłabym samą siebie. Ale może to błąd? Może poznałabym kogoś ważnego, może bym się przypomniała niektórym? Ale wolę inaczej się przypominać. Zrobić coś dobrego w teatrze, ciekawie zagrać rolę. Tak chcę być dostrzeżona. I wolę pójść do domu, pogrzebać w ogródku, coś ugotować. A wieczorem napić się z przyjaciółmi wina. Jak Boga kocham, tak wolę.
Kresowianka
GALA: Ile jest w tobie cech ludzi Wileńszczyzny?
M.P.: Wszystko! Począwszy od zabobonów, przesądów i snów. Wszystko wyśnię, każdą podróż . Dużo wcześniej wiem, że gdzieś pojadę. W dzieciństwie, gdy miałam 7 lat, byłam poważnie chora. To było straszliwe, obustronne zapalenie płuc. Znalazłam się na granicy życia i śmierci. Wtedy przyśniło mi się, że pojechałam z klasą do raju na wycieczkę. Gdybym była malarzem, namalowałabym, jak ten raj wygląda, bo ja już tam byłam, ale wróciłam. Noszę w sobie ten obraz. Widzę to światło, które przenika przez ciebie, cudowne drzewa. Wstydziłam się komuś o tym powiedzieć. Bałam się, że powiedzą o mnie: wariatka.
GALA: Jesteś zabobonna?
M.P.: Jestem nieszczęśliwa, jak mam wrócić tam, skąd właśnie wyszłam, bo czegoś zapomniałam. Muszę wtedy usiąść, żeby nic złego się nie stało. Jak kogoś złego zobaczę, spluwam. Stawiam krzyżyki. Gdy jest pełnia księżyca, trzy razy się mu się kłaniam. To takie litewskie, pogańskie zabobony.
GALA: Po co się kłaniasz księżycowi w pełni!?
M.P.: Jak oddasz trzy pokłony, do końca życia będziesz młoda duchem. Mam kresową wrażliwość, a nawet nadwrażliwość. Dostrzegam drugiego człowieka, widzę jego krzywdę. Nigdy nie przejdę obojętnie, zawsze wyciągnę rękę. Mój syn ma taką samą naturę. Kresowe są we mnie też smaki. Jestem po kresowemu gościnna. Przesadzam zjedzeniem, trunkami. I nie robię tego, żeby się pokazać. Tylko dlatego, że kocham gości i chcę ich ugościć prawdziwie. Jestem cała przepełniona Litwą. Nie urodziłam się tam, ale cała moja krew jest stamtąd. I cała dusza.
GALA: Byłaś na Litwie?
M.P.: Mama mi opowiadała, jak tam było. Jak te pagórki wyglądały, jak się rzeka snuła. Kiedy pojechałam pierwszy raz do Wilna, czułam, że jestem w domu, że to wszystko moje. Tu wuj na uniwersytecie studiował, tu mieszkali rodzice, tu urodził się dziadek. Cudowne poczucie powrotu do korzeni. Noszę to wszystko w sercu.
Dziewczynka
GALA: Miałaś trudne, traumatyczne dzieciństwo.
M.P.: Ojciec nie skończył studiów, bo wybuchła wojna. Trafił do obozu, na Syberię. Obóz w ogromnym stopniu go złamał, dużo w nim zniszczył. Przy całej swojej wielkiej duszy i wrażliwości nie umiał być twardzielem. Alkohol też zrobił swoje. Tata nigdy nie mówił o przeżyciach w Rosji, ubecja musiała mu grozić, bał się. Musiał być piekielnie zastraszony. O jego przeżyciach dowiedziałam się już jako dorosły człowiek. Matka też sobie nie radziła. Wyobraź sobie ludzi, którzy żyli szczęśliwie, aż nagle ktoś wyrwał ich z rodzinnych stron. Mieli jakieś mająteczki, sielski spokój. Musieli wszystko zostawić. Moi rodzice nie umieli się z tym pogodzić ani poradzić sobie w nowej rzeczywistości. Dziś w pełni to rozgrzeszam. Jako dziecko tego nie rozumiałam. Wracałam do domu, a tu drzwi są otwarte i nikogo w domu nie ma. Dowiadujesz się od sąsiadów, że ojca nie ma, a pogotowie zabrało matkę. Nie ma nic do jedzenia. Miałam poczucie potwornego, nieustającego strachu i totalnego braku bezpieczeństwa. Mam te lęki do dzisiaj. To siedzi we mnie głęboko. Wszyscy się ze mnie śmieją, że mam zawsze przesadne zapasy w lodówce. Ale wtedy czuję się bezpieczna. Doświadczyłam głodu, totalnej biedy. Moje dzieciństwo tkwi we mnie jak zadra. Nie rozliczyłam się z nim. Od dziecka wiodłam samotne i dorosłe życie.
GALA: Takie dzieciństwo potrafi zostawić piętno.
M.P.: I zostawiło. Do dzisiaj nie do końca wierzę w swój sukces. Nigdy nie mam pewności, że zrobiłam coś dobrze. Jestem pełna lęku i strachu. Dopiero ludzie mnie upewniają, pogłaszczą po głowie. Wtedy pomalutku zaczynam wierzyć w siebie. Jestem postrzegana jako kobieta silna i twarda. Skąd się to bierze? Jeżeli człowiek od małego musi dawać sobie radę w życiu, dławi w sobie ból i strach, wtedy twardnieje. Jeżeli sobie nie poradzisz, giniesz. Tak jak zginął mój brat. Potrzebował wsparcia, rodziny, ojca. Był najwrażliwszy z nas wszystkich. W wieku Chrystusowym, w czasie kiedy urodził mu się syn, zmarł na zawał. Rozerwało mu serce. W tym sercu zbierały się okropne przeżycia całego życia. Dziś wiem, że nie mogę się poddać, bo mam dla kogo żyć i pracować.
GALA: A dobre wspomnienia?
M.P.: Mam i takie. Mieszkałam w pięknym miejscu, nad jeziorami. Błądziłam po lasach, zbierałam grzyby, kąpałam się w czystej wodzie. To mnie uratowało. Bogu dziękuję, że przetrwałam.
GALA: Przyjechałaś do Warszawy z jedną tekturową walizką.
M.P.: Niewiele brakowało, a bym tu w ogóle nie przyjechała. Rodzina nie miała pieniędzy na moje studia. Miałam iść do pracy, po to skończyłam pięcioletnie liceum medyczne, żeby mieć zawód, zarabiać na życie i pomagać rodzinie. Za moją pierwszą pensję kupiłam sobie dwa prześcieradła, lampę i adapter.
Kobieta
GALA: Ale do mężczyzn miałaś szczęście.
M.P.: Nie będę ukrywała. Moim najważniejszym mężczyzną jest Jasiek. Syn. Miałam dwadzieścia parę lat i przepełniał mnie instynkt macierzyński. Nie mogłam od razu mieć dziecka. Nie miałam pieniędzy, mieszkania. Przez dziewięć lat z mężem tułaliśmy się po wynajętych pokojach. Po trzydziestce urodziłam dziecko i codziennie dziękuję za to Bogu. Poszłam na USG, które wtedy zaczynało być modne. Lekarz nie mógł się dopatrzyć, kto tam jest w brzuchu. "Chyba dziewczynka" - powiedział. Popatrzyłam się na niego i pomyślałam sobie: "Akurat, dziewczynka. Mam w brzuchu Jaśka. Ja to po prostu wiem". I jest Jasio.
GALA: Masz sposób na dobre stosunki ze swoim dzieckiem?
M.P.: Być sobą, nie odgrywać roli matki. Traktuję syna jak partnera. Jak mam gorszy dzień, mówię. Jak mnie coś boli, skarżę się. Jak mnie wkurza, mówię mu, dlaczego. Tłumaczymy sobie siebie. Zawsze z synem rozmawialiśmy. Nie trzymamy go pod kloszem, ma swobodę. A Jaś w rozsądny sposób korzysta z tej swobody. Melduje się, informuje nas, dokąd idzie, nie spóźnia się. Nigdy nas nie zawiódł. Ma kindersztubę, wie, jak się zachować wobec kobiety. Był i jest wychowywany.
GALA: A Krzysztof Z.?
M.P.: Z Krzyśkiem Zaleskim jestem już 25 lat. Nie mieści mi się w głowie, że można tyle ze sobą przejść. Ja z Jasiem jesteśmy bałaganiarzami, lubimy swobodę i luz. A Krzysiek, jako zodiakalna Panna, musi mieć dookoła poukładane i zaplanowane. Dzięki tym jego cechom funkcjonujemy normalnie. Krzysiek jest też najlepszym segregatorem świata. Jak ktoś chce ułożyć książki w bibliotece, proszę dzwonić do Zaleskiego. Ułoży tematycznie, powie, co warto zachować, oceni księgozbiór. Jest też superprzechowalnikiem. W lodówce każda rzecz leży w osobnym pojemniku.
GALA: Przeżyliście kryzysy małżeńskie?
M.P.: Pewnie, przecież to normalne. Dzięki temu, że mamy wielką pasję twórczą i rozumiemy się w lot, sprawy poboczne przestawały być konfliktowe. Bywaliśmy o siebie zazdrośni. Teraz wiemy, co jest ważniejsze. Możemy się pokłócić, ale mam w nim przyjaciela. Możemy nie gadać, możemy się mijać, a czasami nie widzimy się tydzień, ale wiem, że mogę na niego liczyć.
GALA: Bycie aktorką, żoną reżysera nie jest łatwe.
M.P.: Oboje mamy swoje miejsce na artystycznej mapie. Ani ja nie musiałam jechać na jego grzbiecie, ani on na moim. Całe życie ludzie pytali mnie, co to znaczy być żoną reżysera. Nie zauważyli, że nie grałam u niego samych głównych ról, a grałam częściej w trzecim planie. Byłam tak zafascynowana jego teatrem, że wolałam w Mahaghonny zagrać epizod niż główną rolę w filmie.
GALA: Inni mężczyźni w twoim życiu?
M.P.: Miałam wiele fascynacji. Zawodowych. Tadeusz Konwicki. Będę go nosiła w sercu do końca życia. Nigdy nie zabiegałam, aby dosiąść się do jego stolika w Czytelniku czy u Bliklego. Jestem przepełniona szacunkiem dla tego wyjątkowego człowieka, dla jego książek i filmów. Zadebiutowałam w jego filmie Dolina Issy. W tym czasie dopiero urządzałam się w Warszawie. Wynajęłam mieszkanie i okazało się, że zostałam sąsiadką Konwickiego. Mieszkaliśmy drzwi w drzwi. Cały stan wojenny spędziliśmy razem, z jego balkonu wygrażaliśmy pięściami zomowcom. Dzieliliśmy się paczkami.
Mańka
GALA: Znam cię tyle lat i doszłam do takiej konkluzji: jak byłaś młodsza, byłaś brzydsza. Teraz jesteś piękna.
M.P.: Masz rację, byłam brzydkim kaczątkiem, które ciągle "jarało" papierosy. Jestem jak dojrzałe wino.
GALA: Zmieniłaś się też wewnętrznie.
M.P.: Musiałam się zestarzeć, dojrzeć, poznać smaki życia. Potrafię już patrzeć w słońce i czuć, jak jego promienie przenikają mnie do głębi. Wiem, co to rześki poranek, rosa na trawie. Potrafię się zachłysnąć tym i podziękować Bogu za każdy darowany dzień, za zdrowie. Bardzo długo dojrzewałam, bo mnie nikt wcześniej niczego nie nauczył. Nie miałam żadnych drogowskazów. Żyłam jak zwierzątko. Musiałam wszystkiego dotknąć. Nerwy miałam na wierzchu. Byłam znerwicowana. Chciałam wszystko szybko ogarnąć. Zrobiłam masę błędów. Teraz siebie akceptuję, a jak się człowiek akceptuje, to inaczej wygląda. Inaczej żyje.
GALA: Nie boisz się dojrzałości?
M.P.: Bardzo boję się utraty zdrowia. Nie chcę być ciężarem dla nikogo. Nie wiem, jakbym zareagowała na cierpienie fizyczne. Boję się cierpienia. A starości nie. Jak miałam 40 lat, nauczyłam się dla mojego syna jeździć na nartach. Jestem z siebie dumna. Nie jest ze mną tak źle. Syn przytula mnie i mówi: "Mój ty Mamusiaczku, dzielna jesteś". Ja się rozpływam.
GALA: Słyszę jakąś małą Marysię.
M.P.: Pewnie. Jestem wciąż tą małą dziewczynką. Łatwo się wzruszam. Jestem naiwna. Łatwo mnie nabrać. Umiem się zachwycać jak dziecko. Pogodziłam się ze sobą. Ja jestem Maryśka. Nie pozbędę się tej dziewczynki, nie stanę się dojrzałą, nabzdyczoną matroną. Wciąż jestem szaloną Mańką.
Rozmawiała Dorota Wellman
Nr 20/21, od 16 do 29 maja
-
I drugi wywiadzik :)
Po dwóch latach od śmierci ukochanego męża, reżysera i aktora Krzysztofa Zaleskiego wróciła na plan serialu "Pierwsza miłość". Gra również tajemniczą gwiazdę w "Miłości nad rozlewiskiem" i jedną z głównych ról w sztuce "Dziewczyny z kalendarza" w Teatrze Komedia. Pięknie się tam rozbiera i odważnie pozuje do zdjęć. Znowu zaczyna czuć, że żyje. Bo mąż nad nią czuwa.
Z jakimi uczuciami przyjęła Pani propozycję pozowania nago do zdjęć w sztuce "Dziewczyny z kalendarza" w Teatrze Komedia?
- Nie było łatwo, przyznaję. Będzie się pani śmiała, bo najbardziej obawiałam się reakcji syna. Jak to: mama nago?! I rzeczywiście, na początku był zaskoczony, ale kiedy zobaczył nasz, czyli występujących w sztuce wraz ze mną aktorek, plakat, bardzo dyskretny, nie miał nic przeciwko temu. Sztuka cieszy się ogromnym powodzeniem. Jest ciepła, mądra i radosna.
Dużo Pani ostatnio pracuje. Wróciła Pani do serialu "Pierwsza miłość". Gra również w "Miłości nad rozlewiskiem". Pani bohaterka, Ewa, to dawna gwiazda, która wraca na Mazury w poszukiwaniu wspomnień. Pani także pochodzi z tamtych stron. Czy Ewa przypomina Panią?
- Nie, nie ma mnie w tej postaci. Ewa jest wymyślona. Nie wiadomo, kiedy jest prawdziwa ani też co się w jej życiu wydarzyło i z jakiego powodu wraca po trzydziestu paru latach tam, gdzie przeżyła swoją pierwszą miłość. Widz musi szukać prawdy o tej kobiecie. Ona zresztą również szuka siebie, zadaje pytania. Czasami robi rachunek sumienia, a innym razem kryje się za jakąś maską. A ja, jak pani widzi, nie chowam się za niczym - przyjmuję panią w domowym stroju, nieumalowana, z kotem na kolanach i pomidorówką gotującą się za plecami. Ale świetnie się bawię, pracując nad tą rolą, a przy okazji żartuję z samej siebie - z bycia gwiazdą.
Ależ jest nią Pani!
- Nie jestem. Dzisiaj celebryci są gwiazdami. Megagwiazdą staje się ktoś, kto zagrał w jednym serialu. A w ślad za tym sypie się kasa, fury... Kiedyś wszyscy jechaliśmy na jednym wózku, nikt nie miał pieniędzy. Nie było celebryctwa, sztucznego blichtru. Ze ślubów czy z narodzin dziecka nikt nie robił wydarzeń o randze światowej. Strasznie mnie to śmieszy! "Urodziła i karmi!, "Idzie z maleństwem na zakupy". Paranoja.
Sporo Pani ostatnio podróżuje, ciągle w drodze - z planu na plan, z teatru do teatru: Warszawa, Wrocław, Olsztyn, Białystok. W białostockim Teatrze Dramatycznym im. Węgierki gra Pani aż w dwóch sztukach: "Lot nad kukułczym gniazdem" i "Tektonika uczuć".
- We Wrocławiu, Olsztynie, Białymstoku wyhamowuję. Wsiadam do taksówki i podczas drogi z hotelu do teatru przenoszę się w inny świat. Białystok to specyficzne miasto. Tam rozmowy mają ludzki wymiar. No i jest wspaniała, wrażliwa publiczność. Zawsze grałam w różnych teatrach. W Warszawie można mnie też zobaczyć w Teatrze Komedia w sztuce "Prezent urodzinowy".
I chyba w Pani macierzystym Teatrze Ateneum...
- Już nie. Po przeszło dwudziestu latach podjęłam decyzję odejścia z Ateneum. To była dla mnie trudna i bolesna decyzja. Zagrałam tam w wielu znakomitych przedstawieniach. Pracowałam też z moim mężem. Dużo pięknych wspomnień, przyjaźni z wybitnymi, starszymi kolegami... Ale nie można być w domu, w którym już cię nie chcą. Zaczynam od nowa. Po śmierci męża jestem głową rodziny i muszę działać na różnych frontach, aby utrzymać siebie i syna, aby go wykształcić. Może znowu coś sama wyprodukuję... Będę działać.
Pamiętam Pani dwie udane produkcje: "Życie: trzy wersje" i "Przyjęcie".
- Były grane z dużym powodzeniem. Jestem w pełni sił twórczych, to może być mój najlepszy okres. A z trudnościami zmagam się przez całe życie, jestem przyzwyczajona, że należy zamykać pewne rozdziały i iść dalej. Bo ani martwienie się, ani życie w stresie nic dobrego nie przynosi. Kto wie, czy stres nie przyspieszył choroby mojego męża... A ten wspaniały, uczciwy człowiek przeżył stres gigantyczny!
Mówiło się, że Krzysztof Zaleski ma objąć dyrekcję Ateneum po Gustawie Holoubku. Tak się jednak nie stało. Czy to ma Pani na myśli?
- Nie chcę o tym mówić. Ci, którzy przyczynili się tego stresu, wiedzą, o co chodzi. Cóż, trudno. Stało się. Wierzę, że wokół mnie są wspaniali ludzie i jeśli w mojej samotnej walce stanę na krawędzi, na pewno mi pomogą. Jarosław Iwaszkiewicz, gdy miał 62 lata, napisał w dzienniku: "Życie się kończy, a tu wciąż nie ma odpowiedzi na najprostsze pytania".
Pani je zna?
- Wiem, co jest najcenniejsze: zdrowie. Nie ma nic ważniejszego na świecie. Ludziom się wydaje, że nieszczęścia ich nie dotyczą. (...) Nawet tego, któremu się wszystko udaje. I jest zadowolenie, i kasa, kasa, kasa. I pozycja, i dzieci kształcone za granicą. Zawsze przychodzi moment, kiedy trzeba spojrzeć na życie inaczej. A wtedy wielu spraw już nie naprawi się, bo będzie za późno. I to jest chyba najgorsze. Wszyscy się starzejemy. Prędzej czy później dotknie nas jakaś choroba, odchodzenie najbliższych czy niespodziewana śmierć przyjaciół.
Od odejścia Pani męża w październiku miną dwa lata. Jakie one dla Pani były?
- Bardzo trudne. Bardzo. I nadal bywa ciężko. Nie pogodziłam się do końca ze śmiercią męża. Mam momenty załamań, ciszy w domu. Potwornej samotności, kiedy nie ma syna. Jak mnie dopada złe - bolesna świadomość tego, co się wydarzyło i w moim dzieciństwie, i w ogóle w życiu, śmierć męża, jego odchodzenie przez dwa lata, i w tym wszystkim syn, który miał wtedy przystąpić do matury - płaczę. Ale za chwilę idę do ogrodu, pielę, sadzę kwiaty. Gotuję pomidorówkę albo piekę dla syna tarte. Czasem biegnę na wezwanie przyjaciół, bo trzeba im pomóc, coś załatwić. Trzeba żyć, bo mam syna, bo po to dostaliśmy dar życia od Pana Boga. A życie trzeba dobrze przeżyć. Tak, żeby po sobie zostawić dobro.
Brzmi prosto, ale dla wielu osób to zadanie karkołomne.
- Bo trzeba się umieć pochylić nad drugim człowiekiem, kiedy jest mu źle. I cieszyć się razem z nim, gdy są do tego powody. Umieć współczuć albo pobyć milcząco, jedynie trzymając kogoś za rękę. A ludzie udają twardzieli... Z tego, co mówią, wynika, że każdy potrzebuje ciepła, przytulenia, przyjaźni, że za tym potwornie tęsknią. Nie rozumiem więc, dlaczego tak się przed tym bronią... Po śmierci Krzysia przyrzekałam sobie, że nie będę okazywać emocji, że będę silna. I, jak to sobie obiecywałam idąc ulicą, popłakałam się. Ludzie na mnie patrzyli, a ja nie wstydziłam się łez. Bo tak czułam w głębi duszy. Niech mówią, co chcą; że "trzeba panować nad sobą" i "nie pozwalać sobie na słabości". Chrzanię te schematy. Będę taka, jaka jestem. Życie jest za krótkie, żeby marnować czas na udawanie. Magda Łazarkiewicz mówiła mi, że najgorsze dla niej po śmierci jej męża Piotra są powroty do pustego domu. To prawda. Do dzisiaj nasłuchuję zgrzytu jego klucza w zamku. A teraz będzie mi jeszcze trudniej, bo syn rozpoczyna studia w innym mieście i będę go widywała tylko w weekendy. Mam wspaniałego syna. Jest wrażliwy, opiekuńczy, nad wiek dojrzały. Uparł się, że w domu nie może być smutno i dzięki niemu pojawiły się u nas dwa koty, Fiodor i Wiera. Cieszę się, że je mamy, gdyż wniosły dużo życia. Otwieram drzwi a one na mnie czekają, gadają do mnie. A jak cudowne było obserwowanie ich dorastania! Nawet jak jest mi bardzo źle, one zawsze zrobią coś takiego, że się muszę uśmiechnąć.
Czy mąż przygotowywał Panią do rozstania?
- Nie, nie. Ale nie chcę o tym mówić, to intymne sprawy.
Pochodzi Pani z Wileńszczyzny, podobnie jak Tadeusz Konwicki, jeden z Pani mistrzów. Zanim zagrała Pani w jego "Dolinie Issy", los dawał Pani najróżniejsze znaki, włącznie z tym, że nieświadomie wprowadziła się Pani do klatki, w której mieszkał, i to na to samo piętro. Jest Pani też po wileńsku serdeczna, gościnna, zabobonna, miewa też sny na granicy jasnowidzenia. Czy przed chorobą męża miała Pani jakieś przeczucia?
- Miałam, miałam. Na rok przed tym wszystkim. Znaki, sny. Nie wiedziałam, co one znaczą, ale czułam, że stanie się coś złego. Zawsze wszystko wyśnię. Mam taki dar po mojej litewskiej rodzinie. Cokolwiek ważnego się w moim życiu zdarzało, zawsze w snach pojawiało się dużo wcześniej.
Taki dar, niczym szlachectwo, posiadają jedynie nadwrażliwcy, tacy jak Pani i Pani mąż.
- Krzysztof miał wielką wrażliwość na drugiego człowieka. Był prawy, miał silną osobowość i mocny moralny kręgosłup, niezmienne poglądy na temat uczciwości, życia, pracy. Rzadko zdarzają się tacy ludzie. Myślę, że teraz patrzy na nas z góry i też jest wyrocznią. Oboje z Jankiem to czujemy. Nie jest tak, że on gdzieś odszedł. Czuwa nad nami. Jest naszym dobrym aniołem.
Ma Pani wrażenie, że jest blisko? Przed czymś Panią przestrzegł?
- Zawsze jest blisko i zawsze daje mi znaki. Jak mi jest źle i smutno, najczęstszym znakiem, że jest przy mnie, jest... radio. Włączam je i słyszę nasz ukochany utwór: "Georgię" Raya Charlesa. Ciarki mi przechodzą po plecach. To niesamowite, bo zdarza się bardzo często.
Byli Państwo małżeństwem przez 28 lat. Pamięta Pani, jak to się zaczęło?
- Poznaliśmy się w 1981 roku, pobraliśmy trzy lata później. Teraz, po latach, wydaje mi się, że miałam najpiękniejszą suknię ślubną na świecie (śmiech). Do Teatru Współczesnego, w którym wtedy oboje pracowaliśmy, ktoś przyniósł worek z bawełnianymi rzeczami z Indii. Za grosze wyłuskałam z niego małą, bladoróżową sukienkę z obniżonym stanem. Fryzjerka z teatru uczesała mnie w dobieraną koronę. Wyglądałam jak dziecko. Skromnie, normalnie, cudnie. A najpiękniej było tuż po uroczystości. Wychodzimy z Pałacyku Szustra, a tu cały zespół Teatru Współczesnego zaczyna śpiewać songi - a byliśmy wtedy świeżo po premierze "Mahagonny". Zaintonowała Stasia Celińska. Było pięknie! Radośnie.
Pani mąż był od Pani o osiem lat starszy, dojrzalszy. Był Pani mentorem?
- Na początku potrafiliśmy gadać przez pół nocy w maleńkiej kuchence w wynajętym mieszkanku. Co to byty za rozmowy! Byłam już po studiach, ale... pochodziłam z Giżycka. Nie nadrobi się w ciągu pięciu lat studiów dziewiętnastu lat życia człowieka. Krzysztof wciągnął mnie w fascynujący świat sztuki, literatury, także tej podziemnej, o której nie miałam pojęcia. Dzięki niemu odkrywałam nowe rzeczy, uczyłam się życia. Poznawałam teatr, jego sposób myślenia o nim. Był chodzącą encyklopedią. Miał umiejętność szybkiego czytania, zapamiętywania. Fascynował się również matematyką, astronomią, czytał naukowe książki, studiował. Bardzo się w nim zakochałam. Wszystko wiedział. Nie wszyscy za nim nadążali. Więc w teatrze bywałam katalizatorem. Hamowałam go: "Krzysiu, spokojnie, daj czas innym". Bo on się strasznie denerwował. Nie było dla niego nic ważniejszego od literatury, sztuki, teatru, muzyki.
Miała Pani szczęście do wyjątkowych ludzi.
- To prawda. Z Krzysiem żyliśmy na co dzień i dużo razem pracowaliśmy, ale również pracowałam z tak wspaniałymi osobami, jak wspomniany już Tadeusz Konwicki czy Krzysztof Kieślowski. My, młodzi, zachłystywaliśmy się mistrzami - Łomnickim, Axerem, Holoubkiem i innymi. Traktowaliśmy to jako największe wyróżnienie, że przychodzimy do teatru, gdzie są takie osobowości! Dzisiejszy czas się różni od tamtego, że my chcieliśmy mieć mistrzów, uczyć się od nich. A teraz wszystko się odwróciło. Nikt już nikomu nie jest potrzebny, co jest ogromnym błędem, bo tylko w ten sposób może przetrwać tradycja.
Czym mąż Panią wzruszał?
- Całym sobą. Swoimi mądrymi spektaklami. A prywatnie? Na zawsze zapamiętam moment, gdy po raz pierwszy w życiu - choć byłam już znaną aktorką - zostałam zaproszona na zagraniczny festiwal. I to gdzie? Do Sorrento! Wielkie zaskoczenie, bo za komuny wciąż dostawałam po łbie, a moje nagrody w świecie odbierała pani sekretarka, o czym mnie informowano znacznie później. A tu naraz: zaproszenie. Ale był rok 1990 i mieliśmy już wolną Polskę! Jednak Jaś skończył właśnie siedem miesięcy i było dla mnie niepojęte, że mogę go zostawić. Co zrobił Krzyś? - Po prostu wywalił mnie na ten festiwal! Powiedział, że da sobie radę z dzieckiem, żebym się nie przejmowała i wreszcie zaznała wolności. Mówił: "Jedź, zobacz Włochy i to Sorrento, bo nie wiadomo, kiedy ci się w życiu coś takiego przytrafi" (śmiech). Ponieważ nie miałam w co się ubrać, koleżanki pożyczyły mi sukienki. Wzruszające też były moje powroty z nocnego planu. Zamykałam się w sypialni, żeby odpocząć, a mąż bawił się z Jasiem, żeby uszanować moje gigantyczne zmęczenie. Jeśli mój powrót zbiegał się z jakimś naszym świętem, zawsze czekał na mnie bukiet czerwonych róż. I prezent, który oni z Jankiem w tajemnicy przede mną kupowali. Była to albo piękna, mądra książka, albo płyta z naszą ukochaną muzyką, dobrym bluesem czy jazzem.
Mówiła Pani kiedyś, że prześladował ją jakiś ubek, mszcząc się za odmowę współpracy. Odgrażała się Pani, że do niego dotrze. Czy to się udało?
- Nie, nie mam na to szans. A z drugiej strony, po co budzić demony?! To już zamknięty rozdział. Obrzydliwy, nie chcę do tego wracać. Nigdy nie zapomnę drogi z placu Unii - ulicą Mokotowską do Wilczej. I tego sączącego się głosu, który bruka wszystko: "Po co się wiążesz z tym Zaleskim? On kariery nie zrobi w tym kraju i ty też". Gadanie na "ty", straszenie. Miałam dwadzieścia parę lat, to był początek mojej drogi. Bardzo się bałam.
W czasie wspomnieniowego programu w rocznicę śmierci Krzysztofa Zaleskiego, Piotr Adamczyk opowiadał, jak Pani mąż jako reżyser nakłaniał aktora Adamczyka do naturalnego pocałunku z Panią jako aktorką. Ładna historia. Mąż nie był zazdrosny? (śmiech)
- Nie wiem, był skryty. Nie okazywał do końca uczuć. Był introwertyczny, nigdy nie było wiadomo do końca, co myśli. Miał starszego tatę, w wieku swojej babci, który wychował go w zgodzie z przedwojennymi zasadami. Krzyś był wielkim dżentelmenem, co potwierdzą wszystkie kobiety, które go znały. Mnie to cieszy, bo nauczył tego syna. W tym pocałunku ujawniła się jego wielka umiejętność oddzielania prywatności od sztuki. Pytała pani, czym mnie wzruszał, dodam jeszcze, że przy swoim fantastycznym umyśle był bardzo nieporadny życiowo.
A ja słyszałam, że u Państwa w domu to Pan Krzysztof pilnował rachunków i spraw "administracyjnych"...
- Dzięki temu miał poczucie, że panuje nad codziennością. Każdy dokument był w osobnej koszulce, wpięty do segregatora (śmiech). Tak jak precyzyjnie segregował dokumenty, tak był precyzyjny w tworzeniu. Pisaniu,, adaptacjach wielowątkowych powieści, co jest bardzo trudne. Każdy jego spektakl zawierał jakąś myśl. Nie wymyślał efekciarskich rozwiązań. Do legendy przeszły jego j przedstawienia, takie jak "Ślub", "Mahagonny" czy "Lorenzaccio". Jasne, przejrzyste, bez żadnych sztuczek czy manipulacji. Był też i wspaniałym ojcem. Zdążył wiele przekazać Jasiowi. Godzinami prowadzili rozmowy o literaturze, sztuce, zasadach moralnych. To wspaniały spadek.
Czego trzeba Pani życzyć?
- Zdrowia, dobrych ludzi wokół i pracy. I żeby zawsze były przy mnie moje dobre anioły.
Maria Pakulnis - miała zostać w Giżycku pielęgniarką, ale polonistka namówiła ją do zdawania do szkoły teatralnej. Była aktorką warszawskich teatrów: Współczesnego i Ateneum.
W filmie zadebiutowała w "Dolinie Issy" Tadeusza Konwickiego. Już na początku kariery grała u najważniejszych polskich reżyserów - Kieślowskiego, Zaorskiego, Andrzeja Żuławskiego. Telewizyjnej publiczności jest najlepiej znana z serialu "Ekstradycja" (kilerka Nadieżda). Mąż Krzysztof Zaleski zmarł 20 października 2008 roku. Syn Jasiek ma 20 lat.
Aleksandra Szarłat
Gala 43-44/10
05 listopada 2010
-
"Pierwsza miłość": Włodarczyk zrezygnowała z serialu.
No i stało się. Agnieszka Włodarczyk (32 l.), która wdała się w romans z kolegą z ?Pierwszej miłości? Mikołajem Krawczykiem (31 l.), nie wytrzymała presji grania na planie z jego byłą partnerką Anetą Zając (30 l.). Aktorka postanowiła odejść z serialu. 22 maja złożyła wypowiedzenie.
? To była decyzja aktorki, którą szanujemy. Poinformowaliśmy o niej także telewizję Polsat, dla której realizujemy serial ? wyjaśnia Monika Salińska, kierowniczka produkcji ?Pierwszej miłości?, którą zapytaliśmy o komentarz.
Jak pisaliśmy niedawno, grana przez Włodarczyk bohaterka w ostatnim odcinku przed wakacyjną przerwą wpadnie pod koła samochodu. Wypowiedzenie gwiazdy nie pozostawia wątpliwości, że serialowa Anna umrze. Zając, którą Krawczyk zostawił dla Włodarczyk, może odetchnąć z ulgą. W końcu nie będzie już musiała spotykać się nią w pracy.
-
Kiki, wybaczysz? :D
Nie, nie wybaczę, za nic w świecie! :D
A co do pani Włodarczyk - mam nadzieję, że to nie jest żart. Anka od dawna działała mi na nerwy i choć były sytuacje, w których moim zdaniem potrafiła się zachować, zdecydowanie częściej przekraczała granice zasad moralnych i dobrego smaku. A prywatnie... Tak, jak już ktoś kiedyś powiedział, dopóki Agnieszka i Mikołaj nie zaczęli biegać po wszystkich gazetach i ogłaszać całemu światu jak to teraz jest im naprawdę wspaniale, byli mi obojętni, ale później mój stosunek do nich uległ znacznemu pogorszeniu. W dodatku najbardziej na tej całej szopce ucierpi Aneta i oczywiście jej dzieciaki.
Także... Za serialową Anką tęsknić nie będę.
-
A ja mam OGROMNĄ! nadzieję, że wraz z Anką znikną Adrian jak i Han wraz z tym całym wątkiem o szkole karate. Przecież to jest tak nudne, że tego się oglądać nie da. <olaboga>
Co do odejścia pani Włodarczyk - "krzyż na drogę, bomba w kieszeń". Ja również tęsknić za nią nie będę. ;)
-
Nareszcie jakaś dobra wiadomość. Będzie więcej miejsca na lepsze wątki typu"Anetka i Marek", "Ola i Robert", bo też dawno ich nie było. Więc razem z Anką tak jak Donia powiedziała, niech zniknie ta cała szkoła Han i Adrian :) Jeszcze trzeba się pozbyć Szanownej Pani Policjantki i Wojtka. I wtedy wszystko będzie okej.
-
Z góry przepraszam za OT :)
Jullcia, Agnieszka już wyjechała z Wadlewa, więc mam nadzieję, że jej więcej nie zobaczymy. Oj tak, Wojtek również mógłby zniknąć.
-
Taaaaaak?! Naprawdę ?! O boże jak się ciesze :) Nie wiedziałam, bo nie śledzę tego wątku, więc dziękuje Ci bardzo za tak dobrą wiadomość ;) No właśnie Igor jeszcze ma być, więc mam nadzieje, że jak to wszystko się zacznie tak szybko skończy :)
-
W sieci pojawiła się informacja o odejściu Agnieszki Włodarczyk z serialu "Pierwsza miłość", a także o okrojeniu roli serialowego Pawła.
Informację o odejściu Agnieszki potwierdziła kierowniczka produkcji "Pierwszej miłości", Monika Salińska.
-To była decyzja aktorki, którą szanujemy. Poinformowaliśmy o niej telewizję Polsat, dla której realizujemy serial.
Mikołaj Krawczyk będzie rzadziej bywał na planie "Pierwszej miłości". Aktor poprosił produkcję o zmniejszenie ilości dni zdjęciowych, tak, by móc pogodzić pracę w drugim serialu "Misja Afganistan".
-
Z okrojenia roli Pawła się nie cieszę, ale za to przeogromnie się cieszę z odejścia Anki! :D Nawet nie wiecie jak bardzo! Już nie będę miała okazji (całe szczęście) widzieć wiecznie zazdrosnej Anki, która nie może pogodzić się z myślą, że nie ma Pawła na wyłączność... Ale tak jak napisałam na początku okrojenie roli Pawła, no cóż mi się to nie podoba, ale w sumie zawsze jest szansa, że zajmą się rozbudowaniem innych WAŻNYCH wątków. :)
-
Włodarczyk chciała ograniczyć rolę Zając!
Pomimo zapewnień, że romans z Mikołajem Krawczykiem nic nie zmienił w pracy na planie Pierwszej miłości Agnieszka Włodarczyk postanowiła odejść z serialu. Postać aktorki zginie pod kołami samochodu ratując życie niemowlaka, co ma przy okazji pomóc jej "ocieplić" trochę wizerunek. Obawiamy się, że w świetle nowych informacji ta próba może się nie powieść.
Jak podał Fakt przyczyną rezygnacji Włodarczyk z roli był konflikt z producentami serii. Aktorka postawiła żądania, na które nie zgodził się Polsat.
Chciała podwyżki, ale nie to było aż tak istotne ? mówi tabloidowi osoba z produkcji. Agnieszka domagała się, by role jej i Mikołaja Krawczyka zostały jeszcze bardziej rozbudowane i chciała mieć wpływ na losy ich postaci. A co najważniejsze, życzyła sobie, żeby Krawczyk miał ograniczone do minimum sceny z Anetą Zając.
Czy to zagranie fair - najpierw odbić Zając partnera, a później próbować zminimalizować jej rolę w serialu? Na pewno wszystko to tłumaczy fakt, że są z Krawczykiem "jednym ciałem astralnym".
Źródłem co prawda jest pudelek, ale jeśli to nie jest plotka, to naprawdę współczuje Anecie, a zachowanie Włodarczyk pozostawię bez komentarza. Brak słów...
-
Hurra!!! Pani Włodarczyk odchodzi na zawsze! Nareszcie! Ale ona jest bezczelna żeby jeszcze stawiać producentom takie warunki, żeby ograniczyć role Anety i Mikołaja. Już się nie mogę doczekać ostatniego odcinka z jej udziałem.
-
Znalazłam wywiad z p. Marią. Krótki, bo krótki, ale jest. :th_0girl_dance:
Powróciły demony przeszłości. Rajmund Schmidt daje się we znaki Anecie...
- Niebezpieczny człowiek. Bez skrupułów realizuje swój cel. Kiedy chce kogoś zniszczyć, posuwa się do najohydniejszych metod, włącznie z pozbawieniem życia. Aneta ma tego świadomość. Chcąc chronić osoby bliskie jej sercu, czyli Marysię i Julkę, które - jak się okazuje, są na jego celowniku, zrobi wszystko, by udaremnić jego plany.
Podobno przyłoży się do tego dawno niewidziany syn. Sporo ryzykuje, pomagając matce.
- Kto jak kto, ale właśnie on powinien stać u boku matki, która też wielokrotnie ryzykowała, żeby ratować go z różnych tarapatów. Syna Anety gra Kuba Kamieński. Ciepły, odpowiedzialny człowiek. Lubię z nim pracować.
A jak układają się relacje między Anetą i Markiem? Ich gesty i słowa, jakimi się obdarzają, świadczą o tym, że zależy im na sobie?
- Oboje wiele przeszli. Szanują się, rozumieją i troszczą o siebie. Dlatego Aneta nie chce mieszać Marka w sprawy związane z Rajmundem. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy i będą mogli pomyśleć o wspólnej przyszłości. (Chyba my wszystkie mamy taką nadzieję. :))
Od pojawienia się Pani na planie "Pierwszej miłości" minęło osiem lat. Jak Pani wspomina ten czas?
- Wspaniale! Z przyjemnością wracam do Wrocławia. Piękne miasto, otwarci i serdeczni ludzie. Już kiedy jestem na lotnisku, czuję dobrą energię. Na planie spotykam osoby, z którymi jestem bardzo zżyta. Mam szczęście do ludzi, z którymi gram. Dobrze pracuje mi się z Maćkiem Tomaszewskim, Zbyszkiem Suszyńskim, Michałem Czarneckim i innymi osobami. Silną więź - nie tylko w przypadku zdjęć do serialu, ale również poza planem, odczuwam w kontakcie z Anetą Zając. Przemiła, dzielna dziewczyna z dużą klasą.
Niedługo przerwa wakacyjna, ale Pani będzie pracować. W lipcu wchodzicie na plan "Pierwszej miłości".
- Cały czas pracuję. Myślę też powoli o monodramie i recitalu. Na razie można mnie zobaczyć w Teatrze Komedia w spektaklu "Premiera" w reżyserii Tomasza Dutkiewicza. Gram ze znakomitymi koleżankami i kolegami. Moim scenicznym mężem jest Wojciech Wysocki, którego znam od lat. Graliśmy w Teatrze Współczesnym w Warszawie, teraz spotykamy się po trzydziestu paru latach... Przyjaźnimy się też prywatnie.
-
Przepraszam z góry, że 2 posty po kolei. ;)
Ostatnio jak oglądałam powtórki PM to zauważyłam, że coś jest nie tak z oczami Igora (Rafał Mohr). Pooglądałam zdjęcia w internecie i faktycznie, aktor go grający ma jedno oko niebieskie, jedno brązowe bądź piwne, ale raczej brązowe. Na dowód macie zdjęcie. :)
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg.interia.pl%2Frozrywka%2Fnimg%2Fp%2Fj%2Fmuz5592551.jpg&hash=eae51a570b4265a26cc4b89bffb73313)
-
Agnieszka Włodarczyk ujawnia szokujące kulisy swego odejścia z serialu "Pierwsza miłość". Aktorka twierdzi, że producenci serialu chcieli wykorzystać jej romans z kolegą z planu "Pierwszej miłości", Mikołajem Krawczykiem, do promocji serialu.
- Nie chcę, by na mojej prywatności promowano serial - wyznała Agnieszka Włodarczyk w dwutygodniku "Flesz". Aktorka twierdzi, że od kiedy jej romans z Mikołajem Krawczykiem wyszedł na jaw, oglądalność serialu wzrosła.
Tak naprawdę jednak już od września 2011 roku fani serialu śledzili z zapartym tchem losy trójki głównych bohaterów - Marysi, Pawła I Anki, których grają, związani ze sobą również w życiu prywatnym, Aneta Zając, Agnieszka Włodarczyk i Mikołaj Krawczyk.
Jednak producenci "Pierwszej miłości" zaprzeczają rewelacjom aktorki. Nigdy nie chcieli wykorzystywać prywatnej historii Agnieszki Włodarczyk i Mikołaja Krawczyka do promocji w serialu.
lA aktorka chciała mieć wpływ na scenariusze odcinków, czego się nie praktykuje w polskich serialach.
Nic dziwnego, że ta prośba nie przypadła do gustu producentom i tak Włodarczyk straciła pracę w serialu.
Jej bohaterka, Anka, zostanie potracona przez samochód w ostatnim przed wakacjami, odcinku serialu "Pierwsza miłość", który zobaczymy 18. czerwca.
Prawdopodobnie nie przeżyje wypadku, choć producenci serialu nie wykluczają współpracy z Włodarczyk w bliżej nieokreślonej przyszłości.
______________________
Kompletnie nie rozumiem tej pani. Na początku biegają do każdej z gazet - razem z panem Krawczykiem - i opowiadają jak się kochają itp., a później ma pretensje, że serial zdobywa jeszcze większą oglądalność przez ich związek. Sami do tego doprowadzili, prawdę mówiąc.
____________________________
Mikołaj Krawczyk też chce odejść z serialu "Pierwsza miłość". Ale nie może rzucić pracy w serialu z dnia na dzień, czego bardzo żałuje.
Mikołaj Krawczyk deklaruje dwutygodnikowi "Flesz", że chętnie odszedłby natychmiast z serialu "Pierwsza miłość", ale nie może
-Wcale nie chodzi o pieniądze. Po prostu nie mogę odejść z dnia na dzień, bo uniemożliwia mi to umowa - zapewnia aktor.
Na razie wiadomo, że Mikołaj będzie miał mniejszą ilość dni zdjęciowych, a z czasem jego bohater zapewne zniknie z głównego wątku serialu.
Na razie gwiazdor "Pierwszej miłości" pracuje na planie nowego serialu dla Canal Plus "Misja Afganistan".
Potem Mikołaj Krawczyk chce się skupić na nagrywaniu płyty z zespołem Vintage. Na albumie ma się też pojawić Agnieszka Włodarczyk, która jest nie tylko muzą Mikołaja, ale i motorem wielkich zmian w jego życiu.
-
Pakulnis wspiera Zając
Jak można było się spodziewać, ekipa Pierwszej miłości stanęła murem za porzuconą przez Mikołaja Krawczyka Anetą Zając. Atmosfera na planie zrobiła się tak gęsta, że jego obecna kochanka i ?ciało astralne?, Agnieszka Włodarczyk, postanowiła zrezygnować z pracy, byle tylko nie widywać się z nastawioną do niej wrogo ekipą. Podobno decyzję podjęła po nieudanych próbach usunięcia konkurentki ze swojej drogi, tym razem nie w życiu a w serialu. W efekcie staje się coraz mniej lubianą celebrytką.
Aktorzy serialu w przeciwieństwie do Krawczyka, nie mają oporów przed tym by mówić o Zając dobrze.
Przemiła, dzielna dziewczyna z dużą klasą ? powiedziała o niej niedawno Maria Pakulnis. Wyznała, że mimo 26-letniej różnicy wieku nawiązała się między nimi przyjaźń: Silną więź, nie tylko w przypadku ujęć do serialu, ale także poza planem odczuwam w kontakcie z Anetą Zając.
Cóż, może rozstanie z życiowym partnerem stanie się dla Anety początkiem wielkiej kariery? W show biznesie wiele jest takich przypadków, wystarczy wymienić Kingę Rusin, Joannę Koroniewską czy Halinę Mlynkovą.
Myślicie, że wyjdzie jej to w efekcie na dobre?
Źródłem co prawda jest pudelek, ale informacja wydaje mi się prawdziwa. smilie_girl_120 A tak nawiasem mówiąc - "ciało astralne" :hahaha: Bez komentarza, naprawdę. :P
-
Jedno zdanie kompletnie wyrwane z kontekstu, a historia taka, że łooo. Ludzie z Pudelka zawsze mieli zaskakującą fantazję, ale żeby aż tak? smilie_girl_356 Mnie wzajemna sympatia obu pań nie dziwi wcale, ale nie wydaje mi się, aby pani Marysia w tym króciutkim wywiadzie nawiązywała do romansu Włodarczyk i Krawczyka. Po prostu tego dotyczyła cała rozmowa, więc wspomniała o Anecie Zając, która ostatnio nawet na mnie zrobiła spore wrażenie, rzeczywiście wydaje się być fajną, dzielną i bardzo sympatyczną dziewczyną ;)
A pozostałe portale plotkarskie to podłapały i normalnie news stulecia :D
Mnie zdziwił tylko wpis na tablicy ipliSERIAL: "Maria Pakulnis wspiera Anetę Zając. Dodajmy tylko, że jest jej teściową. Panie trzymają się razem w tej trudnej sytuacji..."- od kiedy pani Maria jest teściową Anety Zając? Ułańska fantazja czy nieudolna próba nawiązania do serialu? Tak czy siak- to wszystko jest taaakie śmieszne. W życiu bym nie pomyślała, że będą pisali o pani Marysi na Pudelku :th_girl_haha:
-
:hahaha: O nie trzymajcie mnie! Poziom tego serwisu jak zwykle "wysoki". Ja nie wiem co ludzie biorą, że takie fantazje tworzą.
"dzielna dziewczyna z dużą klasą" - dokładnie. Ja jej oczywiście nie znam, ale rzeczywiście wydaje się taka być. Nie chodzi do gazet, nie rozpowada. I bardzo dobrze. Takich ludzi się ceni.
-
W życiu bym nie pomyślała, że będą pisali o pani Marysi na Pudelku :th_girl_haha:
Ja też nie spodziewałam się, że poruszą temat tak wspaniałej aktorki. Przecież pani Marysia nie robi z siebie celebrytki. Jest po prostu sobą, i to chyba ujmuje nas wszystkich.
Ja nie wierzyłabym we wszystko co pisze Pudelek. Tam często są historie wyssane z palca ;P Ale w to, że pani Marysie wspiera Anetę to na pewno wierzę, ba nawet jestem tego pewna smilie_girl_253 Przecież ona jest tak sympatyczną kobietą, że nie mogłoby być inaczej smilie_girl_356
-
No ładnie, ładnie Pani Maria i pudelek ?
Dobra to, że wspiera Anetę i w ogóle, że się zaprzyjaźniły po za planem wszystko ok pasuję.
Mnie zdziwił tylko wpis na tablicy ipliSERIAL: "Maria Pakulnis wspiera Anetę Zając. Dodajmy tylko, że jest jej teściową. Panie trzymają się razem w tej trudnej sytuacji..."- od kiedy pani Maria jest teściową Anety Zając?
smilie_girl_101 No ja nie wiem kto to pisał, ale bardzo mnie to rozbawiło. Kurde ktoś się z kimś zaprzyjaźnił, wspiera go w trudnych momentach a oni już z tej osoby teściowe robią?!
Jest po prostu sobą, i to chyba ujmuje nas wszystkich.
O tak to prawda. Przynajmniej mnie. Ona jest wspaniała, nie robi z siebie kogoś wielkiego, po prosu jest sobą. :wub:
-
Wybaczcie nie chce mi się tych statystyk kopiować, więc odsyłam Was do poniższego linku
?Pierwsza miłość? zyskała widzów i została liderem (http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/pierwsza-milosc-zyskala-widzow-i-zostala-liderem)
-
Nie wiem, czy to pytanie pownno tutaj paść, no ale sprobuję! :) Widziałam gdzieś w internecie, że p. Pakulnis wystąpiła dwa razy w programie "Zacisze gwiazd"- raz z mężem, a drugi raz już po jego śmierci- był to program wspominkowy. Bardzo chciałam zobaczyć te odcinki, ale nigdzie nie mogę ich znaleźć. Widziałyście je może? smilie_girl_231 Co prawda dostępne są w internecie pewne odcinki, ale akurat tych nie widziałam. A szkoda :(
-
Kuba Wojewódzki ZNÓW naśmiewa się z Agnieszki Włodarczyk i Mikołaja Krawczyka!
Kuba Wojewódzki wyjątkowo uwziął się na Agnieszkę Włodarczyk i Mikołaja Krawczyka. Po raz kolejny naśmiewa się z nich w swoim felietonie. Najwyraźniej celebrycie nie podoba się ich medialny związek, a może współczuje Anecie Zając? Tego nie wiadomo, ale jedno jest pewne - Kuba lubi drwić z nowego związku aktorów z PIERWSZEJ MIŁOŚCI.
Kuba Wojewódzki po raz kolejny postanowił skomentować związek Agnieszki Włodarczyk i Mikołaja Krawczyka. Najwyraźniej ich romans wyjątkowo bawi celebrytę. Kuba naśmiewa się z pary w swoim nowym felietonie w POLITYCE.
- Młodzi kochankowie z serialu PIERWSZA MIŁOŚĆ idą pełnym medialnym ogniem. Agnieszka Włodarczyk i Mikołaj Krawczyk postanowili nagrać wspólnie płytę. Miłość bywa ślepa. Widocznie czasami potrzebuje się przekonać, że jest także głucha - napisał Kuba.
Zgadzacie się ze zdaniem Wojewódzkiego? Jak myślicie, czemu Kuba tak dużo miejsca poświęca Włodarczyk i Krawczykowi w swoich felietonach?
_______________________________________________
Dość często uważam, że pan Wojewódzki swoje zdanie powinien zostawić tylko dla siebie, ale akurat z tym się zgadzam. Agnieszka Włodarczyk śpiewa "cudownie", także... :)
-
Wywiad z Moniką Dryl, serialową Sandrą. ;)
Bo ja jestem sentymentalna
Sandra, jej bohaterka z serialu "Pierwsza miłość", to samotna i zagubiona kobieta. Prywatnie aktorka w niczym jej nie przypomina. Jest szczęśliwą mamą 3-letniego Antosia. - Można z nim konie kraść - śmieje się Monika Dryl.
Dołączyła Pani do obsady "Pierwszej miłości" jako Sandra, była żona Huberta (Michał Czernecki), no i się porobiło...
- Owszem, Sandra wprowadza wiele zamieszania w związku z nielegalnym biznesem i kontaktami, które ma. Zakłóca spokój byłego męża i jego rodziny, czym niewątpliwie ściąga sobie na głowę nienawiść fanów tego serialu. Ale postępowanie tej kobiety można tłumaczyć na wiele sposobów - prawdopodobnie jest bardzo samotna, nieszczęśliwa i wplątana w związki z mafią. To postać niejednoznaczna.
A przy tym bardzo efektowna, jak twierdzą widzowie. Ma Pani wpływ na jej wygląd zewnętrzny?
- O tak, zdarza mi się dorzucać swoje "trzy grosze" do kwestii, w czym bym tu chciała wystąpić, a w czym nie.
Po dłuższej przerwie związanej z przyjściem na świat Pani synka, Antosia, który skończył trzy lata, powróciła Pani do serialowego krajobrazu...
- To najcudowniejsze trzy lata w moim życiu! Koleżanki się śmieją, że jak temat schodzi na Antoniego, to mogę mówić bez końca (śmiech). Trafiło mi się cudowne, bezproblemowe dziecko, z którym można "konie kraść"! Podziela moje pasje.
Muzyczne również?
- Jak najbardziej. Zaczęliśmy już chodzić razem na koncerty, kupiłam mu specjalne słuchawki dla dzieci, żeby chronić jego słuch.
Kiedy ukaże się dawno już zapowiadana Pani płyta?
- Prawdopodobnie jesienią. Pracuję nad nią intensywnie. Mam świetny materiał i myślę, że jest parę osób, które ją chętnie kupią. Poza tym robię to też dla siebie, dla swoich bliskich, dla syna, a może i jego dzieci... Chciałabym coś po sobie zostawić.
Zabrzmiało sentymentalnie.
- Bo ja jestem sentymentalna! Chętnie wracam w rodzinne strony, do Białegostoku. Dużo się tam dzieje, m.in. w wakacje odbędzie się tam III edycja Festiwalu Pozytywne Wibracje. Sprawcą jej, a zarazem współorganizatorem jest Paweł Kwiatkowski, prywatnie mój partner, co w znacznej mierze wpłynęło na wybór tego miejsca. Mojego miejsca na Ziemi.
Rozmawiała Jolanta Majewska
-
Taki mały news z Facebook'a
Świat Seriali zapytał swoich czytelników o najbardziej udane zakończenie sezonu serialu. Na pierwszym miejscu uplasowała się "Pierwsza Miłość"(27.06 - 57%). Wam też podobało się zakończenie?
-
Pewnie, że się podobało. Takie miłe zaskoczenienie w wątku Anety i Marka. A do tego udane zagranie z Wystawieniem Rajmunda. W życiu do głowy by mi nie przyszło, że to było ustalane z policją.
-
Podobało, to oczywiste ;) Nie pomyślałabym - tak jak Skorpionica - że wystawienie Rajmunda jest ustalone z policją, tak samo jak o tym, że Andrzej go przypnie kajdankami, żeby nie uciekł. Cieszy mnie również, że Anka miała wypadek - o jedną irytującą postać mniej :D
-
A mnie się w ogóle podobał finałowy odcinek...wiadomo, skupiłam się głównie na Anecie i Marku oraz ich cudownym pogodzeniu :wub: ale w ogóle to był bardzo dobrze zrobiony odcinek. Fajnie, że z pozytywnym zakończeniem dla Marysi i Huberta, mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będą szczęśliwi, bo dużo teraz przeszli ;) Chociaż nie powiedziałabym, aby to był najbardziej udany finałowy odcinek, bo- choć to nie ten temat, więc tylko wspomnę- w "Przepisie na życie" było lepiej, bo totalnie zaskakująco. Przynajmniej dla mnie.
-
Po wakacjach w "Pierwszej miłości" Bartek ożeni się z Emilką, a Rysiek z Wiktorią. Podwójny ślub odbędzie się w Wadlewie pod gołym niebem. Wśród rodziny i znajomych młode pary złożą sobie przysięgę małżeńską.
To będzie piękny ślub, a raczej śluby. Przysięgę małżeńska złożą sobie Bartek z Emilką i Rysiek z Wiktorią. Na ten moment Bartek Miedzianowski długo czekał. Mężczyzna już kilkakrotnie oświadczał się Emilce, jednak dziewczyna nie chciała zostać jego żoną. Dopiero przed wakacjami, Śmiałkówna przyjęła od niego pierścionek zaręczynowy.
Przysięgę małżeńską złożą sobie również policjant Rysiek i Wiktoria. W ostatnim sezonie serialu ich związek przeżywał kryzys. Ale jak widać, wszystko dobrze się skończy.
http://superseriale.se.pl/seriale/pierwsza-milosc-po-wakacjach-2012-podwojny-slub-bartka-i-emilki-oraz-ryska-i-wiktorii_267316.html
Tutaj macie zdjęcia jeszcze :D
-
E tam, śluby! Akurat te niespecjalnie mnie interesują, jak całe Wadlewo smilie_girl_347 Bardziej zainteresowało mnie to zdjęcie: http://cdn10.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/175848/pierwsza_milosc_580x0_rozmiar-niestandardowy.jpg
To Hubert jest? :o Jakoś tak...dziwnie wygląda.
A tu: http://cdn20.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/175844/pierwsza_milosc_580x0_rozmiar-niestandardowy.jpg Marek z Turczykiem? Szkoda, że bez Anety :P Rozumiem, Bartek jest ich kolegą, ale mam nadzieję, że ukochanej nie zapomni ze sobą zabrać. Tym bardziej, że Emilka była kiedyś synową Anety, bardzo się lubiły.
-
Mnie też właśnie zaciekawiło to zdjęcie a gdzie nasza Anetka. Myślę, że może gada gdzieś z Marysią, albo coś. Na 100% jest gdzieś Anetka. :)
No mnie też nie interesuje Wadlewo, ale jak już dodali to co tam. smilie_girl_289
Właśnie to jest Hubert. Zmienił fryzurę co nie? Czy mi padło na oczy :D
edit.
Albo Anetka czai się gdzie z tyłu. Tam widać rękę, ale to chyba Marysia jest.
-
Fryzurę na pewno, wygląda teraz jak Andrzej :D Nie podoba mi się! Ale w ogóle zmienili jego "image", bo przez chwilę miałam wątpliwości czy to w ogóle on. Oby tylko na ślubie wyglądał na takiego odpicowanego, a poza tym niech nadal będzie taki...normalny.
Nie no, pewnie, ja np. teraz przejrzałam różne strony i natknęłam się na wywiad z aktorką, wcielającą się w postać Renety, więc też wstawię, tym bardziej, że zainteresował mnie pewien fragment...
Pani bohaterka w serialu "Pierwsza miłość" wyszła za mąż za Grzegorza Króla (Jan Jankowski), stając się tym samym... Królową Renatą! Królowa to doprawdy wspaniała - kochająca, troskliwa dla męża i jego dorosłych już dzieci, Oli i Błażeja (Dominika Kojro i Paweł Krucz)...
- Szczerze mówiąc buntowałam się przeciw takiemu prowadzeniu tej postaci, bo Renata to chodzący ideał, kobieta bez wad, która nigdy się nie denerwuje, wszystkich rozumie, wybacza. Ona nie ma osobowości! Walczyłam z reżyserem, ale on był nieugięty i twierdził, że taka ma właśnie być. Dlatego zdziwiło mnie, kiedy dostałam scenariusze kolejnej serii, z których wynika, że w jej życiu zajdą zmiany. Wiele rzeczy wymknie się jej spod kontroli. Widzowie będą mogli zobaczyć to już jesienią.
Postawiła Pani na swoim.
- Nie wiem, do jakiego stopnia moje sugestie miały wpływ na rozwój scenariusza, w każdym razie cieszy mnie to, że coś nowego będzie się działo, bo nie lubię monotonii w pracy.
Z pewnością monotonna nie była Pani rola w "Barwach szczęścia", gdzie zagrała Pani Kingę...
- Owszem, Kinga narobiła mnóstwo zamieszania w życiu bohaterów, ale wątek ten dobiegł już chyba końca. Miło wspominam pracę na planie, jak również, ostatnio, swoją gościnną rolę w serialu "Na dobre i na złe", gdzie mogłam wcielić się w ciężarną kobietę maltretowaną fizycznie i psychicznie przez męża. Było to dla mnie wyzwanie. Dlaczego kobiety trwają w takich związkach, czemu pozwalają na niszczenie ich poczucia wartości? Mam nadzieję, że to, co przedstawiliśmy w serialu, pozwoli wielu osobom głębiej zastanowić się nad tym problemem.
Jako jedna z niewielu polskich aktorek ma Pani również agenta za granicą, w Londynie. Zamierza Pani spróbować sił na tamtejszym rynku?
- Próbuję. Zagrałam etiudę w serialu internetowym, którego akcja dzieje się w londyńskim metrze. Zapisałam się do Actors Temple, szkoły, w której uczy się aktorstwa zupełnie inaczej niż u nas. Odkryciem jest dla mnie technika Meisnera, opierająca się na spontanicznej wymianie reakcji z partnerem, co pozwala na bycie autentycznym w kontakcie ze sobą i ze swoimi emocjami.
Czyżby te zmiany, które mają zadziać się w życiu postaci będą miały coś wspólnego z zauważalnym (i z pewnością zamierzonym) brakiem Renaty w nowej czołówce serialu, a zestawieniu Grzegorza z Grażyną? Boooże, mam nadzieję, że nie... smilie_girl_305
-
Masz racje wygląda jak Andrzej ;D Nawet mi takie porównanie do głowy nie przyszło. Jednak wole starego Huberta a nie takie odpicowanego jak go nazwałaś.
Dlatego zdziwiło mnie, kiedy dostałam scenariusze kolejnej serii, z których wynika, że w jej życiu zajdą zmiany. Wiele rzeczy wymknie się jej spod kontroli. Widzowie będą mogli zobaczyć to już jesienią.
Czyżby te zmiany, które mają zadziać się w życiu postaci będą miały coś wspólnego z zauważalnym (i z pewnością zamierzonym) brakiem Renaty w nowej czołówce serialu, a zestawieniu Grzegorza z Grażyną? Boooże, mam nadzieję, że nie... smilie_girl_305
Bardzo dziwnie to brzmi. Ej ja nie chce, żeby miejsce Renatki zajęła Grażyna. Bo wtedy to już będzie naprawdę dziwne. No tak gratuluje najpierw: Błażej z Sabiną córką Grażyny, potem Błażej z Grażyną, a teraz Grażyna i Grzegorz ? No jeszcze chciałabym wam powiedzieć, że brakuje tu tego, żeby Sabina z Grześkiem była! Chyba, że coś mi umknęło..
-
Podoba mi się ten news dotyczący ślubów :th_girl_haha: mam tylko nadzieję, że jednak Aneta się pojawi, że Marek o niej nie zapomni, bo jak nie to smilie_girl_175
Nowy wygląd Huberta? Fuuuuj, wcale mi się nie podoba, te włosy? Bleee... mam nadzieję, że to tylko taka chwilowa zmiana i że później będzie wyglądał jak człowiek.
Jeżeli chodzi o wywiad z aktorką wcielającą się w postać Renaty to nie podoba mi się ta wzmianka o zmianach. W nowej czołówce jej nie ma, a na jej miejscu jest Grażyna, bardzo mi się to nie podoba. Nie wyobrażam sobie Grażyny i Grześka razem, jako przyjaciele owszem, ale jako para? No nie, nie chcę żeby PM było drugą Modą na sukces! smilie_girl_141
-
Co to za wygląd?? Nie pasuje do Huberta. a fe!
Ode mnie zdjęcie z gazety:
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages35.fotosik.pl%2F1512%2Faba0b944fea321c4m.jpg&hash=dfee98b34856d24c3800bd463cf4ea45) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aba0b944fea321c4.html) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages38.fotosik.pl%2F1690%2F193337713fd9b372m.jpg&hash=098f64942b547f4951e8a3b797b83bdc) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/193337713fd9b372.html)
Żródło-Życie na gorąco
-
Codzienność "ciała astralnego" okazuje się daleka od sielanki. Od czasu odbicia Anecie Zająć jej wieloletniego narzeczonego i ojca dwójki dzieci, Agnieszką Włodarczyk targają ponoć sprzeczne uczucia. Jest rozżalona zwłaszcza tym, że nie powiódł jej się plan "wygryzienia" Zając z Pierwszej miłości. Mało tego - po stronie porzuconej kobiety opowiedziała się cała ekipa serialu i w rezultacie z roli musiała zrezygnować zestresowana Agnieszka.
Za tę sytuację oberwało się Krawczykowi, bo jej nie wybronił. Mógł przecież zagrozić, że odejdzie razem z nią. Za karę Włodarczyk postanowiła spędzić wakacje sama. Cóż, życie okazuje się trudniejsze niż słodki wywiad w Vivie.
Agnieszka obwinia za tę sytuację swoich krytyków i, podobnie jak Kuba Wojewódzki, czuje się "zlinczowana".
Agnieszka czuje się zlinczowana przez media - potwierdza w rozmowie z Faktem jej znajoma. Zarzuca Mikołajowi, że jej nie broni przed oskarżeniami. Jest rozgoryczona tym wszystkim i dlatego nie radzi sobie z emocjami. Powiedziała mu, że wyjeżdża, żeby odreagować, odpocząć i wszystko sobie przemysleć. A on pracuje i zamartwia się, co będzie z nimi dalej. Oni naprawdę bardzo się kochają, ale od samego początku ich związku rzucano im kłody pod nogi.
-
Powiedziała mu, że wyjeżdża, żeby odreagować, odpocząć i wszystko sobie przemysleć. A on pracuje i zamartwia się, co będzie z nimi dalej. Oni naprawdę bardzo się kochają, ale od samego początku ich związku rzucano im kłody pod nogi.
Widzę, że sceny z serialu mają też miejsce w ich rzeczywistości :P
Kto uważa, że oni bardzo się kochają? ;> Agnieszka lubi być w centrum uwagi, potrafiła nawet rozbić związek żeby tylko było o niej głośno. Z jej strony to nie jest miłość, jak widać, nie ułożyło się to wszystko według jej planu, więc pewnie niedługo zostawi Mikołaja, a on biedaczek zostanie sam, a Aneta będzie cieszyła się życiem z dziećmi! ;)
-
Dla sympatyków "Pierwszej miłości" mamy gorącą nowinę prosto z planu serialu. Do ekipy właśnie dołączył Tomasz Ciachorowski, znany z "Linii życia". W kogo wcieli się przystojny młody aktor i komu zawróci w głowie, przekonamy się już po wakacjach.
Mamy prawdziwą gratkę do miłośników ?Pierwszej miłości?. Po wakacjach w serialu pojawi się Tomasz Ciachorowski, znany widzom z roli Igora Grabowskiego, z ?Linii życia?. Magdalena Łukasiuk, communications manager z produkcji serialu, zdradziła nam, że zdjęcia z udziałem aktora właśnie się rozpoczęły.
W jaką postać się wcieli i komu zawróci w głowie, póki co pozostaje tajemnicą produkcji ?Pierwszej miłości?. Nie wykluczone jednak, że nowy bohater będzie związany z Marysią. Być może przystojniak zawróci w głowie matce Julki. Czy Hubert, z którym związana jest Majka polubi jej nowego znajomego, przekonamy się po wakacjach?
smilie_girl_175
-
Eeej, nie podoba mi się :P Ani wizja tego, że pojawi się jakaś postać, która ma zawrócić w głowie Marysi, ani to, że zagra ją akurat ten aktor. Nie przepadam za nim. Poza tym wiecie...to że Marysi to totalne plotki, a jak się okaże, że Anecie? :th_girl_haha: Oczywiście żartuję, ale teraz do pojawienia się każdej nowej postaci mam takie "skojarzenia".
-
a Wiesz, że moje myśli też do tego dążyły, że Anecie? :th_girl_haha: Ja też tak mam jak ktoś się nowy pojawia, to zawsze coś odwalają. Bez sensu po co nowy bohater i jeszcze grany przez tego typa? No tak Linia życia się skończyła to se zabłysnę w bardziej popularnym serialu.
Najbardziej mi się nie podoba to o tym, że zawróci w głowie Marysi. Przecież ona ma Huberta :-\ :-\
-
A tam, wg mnie fajnie, że się ktoś nowy pojawi. Zawsze na początku nowego sezonu we wrześniu przecież wprowadzają kilka nowych postaci, które zazwyczaj wnoszą coś ciekawego i powiew świeżości (we wrześniu ubiegłego roku dołączyli Adam, Robert, Daga i Kamil). Ten aktor nie należy do moich ulubionych, ale trzeba przyznać, że jest całkiem przystojny. Niekoniecznie musi mieć wątek z Marysią, a nawet jeśli to co z tego, że koło niej się trochę pokręci. Nie sądzę, żeby ona tak od razu się zakochała i zostawiła dla niego Huberta (nawiasem mówiąc jestem fanem pary H&M). Coś mi się wydaje tak poza tym, że scenarzyści powoli starają się przyzwyczaić widzów do tego, że raczej nie będzie już powrotu do klasycznej pary Marysia & Paweł i do pewnej zmiany w formule serialu. Wydaje mi się, że za dużo się wydarzyło w życiu prywatnym aktorów, żeby chcieli jeszcze grać mega zakochaną parę. Poza tym Krawczyk wypowiadał się, że z chęcią by odszedł, gdyby nie obowiązywała go umowa oraz teraz ma się nie tak często pojawiać w związku z pracą na planie serialu "Misja Afganistan" (pewnie dlatego nie ma go na ślubie Bartka i Emilki). Konludując - widzę trzy wyjścia.
1) zastąpienie M. Krawczyka w roli Pawła nowym aktorem i powrót do pary Marysia/Paweł (najgorsze wyjście)
2) powrót do roli Pawła Mateusza Janickiego (świetny aktor, musiał zerwać z serialem, bo nie mógł tego pogodzić wówczas ze studiami aktorskimi. Teraz jednak już jest przecież po studiach, pojawia się na małym ekranie, jednak w propozycjach raczej pewnie nie może przebierać), a co za tym idzie powrót do pary M&P.
3) zmiana formuły - marginalizacja roli Pawła lub jego całkowite zniknięcie (wyjazd), Hubert staje się główną męską postacią (w zasadzie już prawie nią jest, skoro jest na samym początku nowej czołówki z Marysią) oraz główną parą stają się Marysia i Hubert! :D Oczywiście, żeby nie było sielanki muszą się pojawiać różne przeszkody np. taki Ciachorowski w roli nowego amanta/adoratora Marysi. I tylko niech nikt się nie powołuje na argument o tytule serialu (że niby to jest "Pierwsza miłość" - serial o pierwszej miłości Pawła i Marysi). Scenarzyści już sami go dawno temu obalili, bo jak się okazało pierwszą miłością Pawła nie była Marysia, a jeszcze przed nią była Magda (grana przez Marysię Góralczyk). :p
-
Fenikks, przyznam szczerze, że masz świetne pomysły co do tego wątku- popieram ten związanych z całkowitym usunięciem Pawła, a zastąpieniem go Hubertem- wtedy sytuacja byłaby "najzdrowsza" ;) Przenieś może fragment tego postu do wątku o Marysi, Pawle i Hubercie, z pewnością rozrusza to trochę ten temat, bo teraz strasznie tam cicho.
-
Do obsady PM już niedługo dołączy Tomek Ciachorowski. Pewnie kojarzycie go z serialu "Majka" lub "Linia Życia". Teraz będziemy mogli go oglądać go w PM!. Tzw. "Ciacho" wcieli się w postać Oskara Billa. Będzie właścicielem sieciowych sklepów odzieżowych, które są w prawie całej Europie. Jak się pewnie domyślacie, Oskar jest przystojny i bogaty, lecz potrafi być bardzo przyjacielski i uwodzicielski. Wbrew temu jak przypuszczano, postać nie będzie związana z Majką, tylko z Dagą Maciejewską. Przystojny Oskar zacznie flirtować z dziewczyną Mikołaja. O tym czy wdadzą się w gorący romans, przekonamy się jesienią, w nowym sezonie "Pierwszej Miłości"!
:th_0girl_dance: :th_0girl_dance:
-
Kojarzę aktora, chociaż nie widziałam go nigdzie w akcji, bo nie oglądałam żadnej produkcji, w której grał. Ale dobra, niech przychodzi :P Zobaczymy czy Daga da się oczarować przez jego postać czy nie ;D
-
Nie wiem czy cieszę się z pojawienia akurat tego aktora, ale cieszę się, że nie będzie mieszał w życiu Marysi tylko Dagi. Co jak co ale Majka z Hubertem wiele przeszła i jakaś sielanka im się po prostu należy, nie widzę innej opcji. A Daga z Mikserem? No cóż może dzięki temu Oskarowi, Mikser albo doceni to co ma, albo przekona się, że Daga to nie ta kobieta... Kochałam go oglądać z Olą smilie_girl_124 taka licealna miłość!
-
Ja tam bym się nie obraziła, gdyby Daga się nim oczarowała. Dałaby spokój Mikserowi, bo kompletnie do niego nie pasuje. Majce dajmy spokój, a Aneta? Nieeee no bez przesadyzmu. Takie podchody jakie z Mareczkiem przeszła,a tu by jakiś nowy wyskoczył...No chyba, że na drodze zawodowej, to nie mam nic przeciwko ;)
-
No chyba, że na drodze zawodowej, to nie mam nic przeciwko ;)
Ja też! Może Mareczek byłby w końcu trochę zazdrosny o Anetę... :P A nie! Ona mu mówi, że jakiś stary znajomy, fotograf chce się z nią umówić, kręci tak, że gołym okiem widać, a ten nic. Kompletnie nic. Jeszcze jej spotkanie chciał ułatwiać :D Dlatego ja bym była na tak, jeśli w grę wchodziłby jakiś Anety współpracownik. Nawet młodszy. I niechby się w Pałkowskiej podkochiwał, mogłoby być fajnie, gdyby go "gasiła" tak, jak tylko ona potrafi...i jakie sceny A&M byśmy mogli wtedy mieć, hoho! ;)
-
Odkąd Agnieszka Włodarczyk przestała grać w "Pierwszej miłości", Mikołaj Krawczyk zaczął się od niej oddalać. Wtedy na horyzoncie pojawił się jej były ukochany Jakub Sićko...
Jeszcze niedawno Agnieszka zarzekała się, że między nią a Kubą wszystko skończone, ale "Na Żywo" twierdzi, że Sićko znów sporo namieszał w życiu aktorki. Do spotkania doszło z konieczności: musieli się zobaczyć, by podpisać umowę z nowymi współlokatorami mieszkania, które parę lat temu kupili razem na kredyt. Wynajem był jedyną sensowną opcją, bo zarówno Włodarczyk, jak i Sićko podobno nie najlepiej radzą sobie ostatnio pod względem finansowym. Agnieszka nie cierpi na nadmiar nowych propozycji zawodowych - romans z Mikołajem Krawczykiem bardzo negatywnie wpłynął na jej wizerunek i chodzą słuchy, że producenci boją się ją zatrudniać.
Sićko przez wiele lat był jej menedżerem i po rozstaniu próbuje na nowo odnaleźć się w swoim życiu zawodowym. Osoba z ich otoczenia zdradziła tygodnikowi, że "zobaczyli się po wielomiesięcznej rozłące i trudno było im opanować emocje. Niestety, wciąż działają na siebie jak magnes".
Czy to oznacza, że Mikołaj - który dla Agnieszki zostawił wieloletnią partnerkę, aktorkę Anetę Zając i roczne bliźnięta - powinien obawiać się, że zostanie na lodzie? Możliwe, bo przecież, jak mówi mądre porzekadło, stara miłość nie rdzewieje...
-
Jak dla mnie Agnieszka mogłaby się zejść ze swoim byłym, równie dobrze mogłaby polecieć w kosmos, mi to rybka. Tylko bardzo mi się nie podoba, że praktycznie na każdej stronie internetowej (teraz co prawda już w mniejszym natężeniu, ale zawsze to coś) piszą, że albo Mikołaj i Agnieszka przechodzą kryzys, albo że są mega szczęśliwi, że planują ślub i takie tam pierdoły. No bez przesady, są razem to niech będą, ale niech nie obnoszą światu jacy to są fajni, bo przez to, że oni są razem ktoś musi cierpieć... Teraz pojawił się kryzys i co przez dwa tygodnie media będą żyły tym, że Włodarczyk spotkała się ze swoim eks i Mikołaj może już czuć jakieś zagrożenie? Olaboga.
-
JESZCZE O NIEJ USŁYSZYCIE!
Dominika Kojro, czyli Ola Król z serialu "Pierwsza miłość", jest zdolna i ambitna. Wyjeżdżając na sTYPEndium do Barcelony, znała zaledwie kilka słów w języku hiszpańskim. - Uparłam się, że się nauczę - śmieje się. Niedługo potem występowała tam w teatrze.
Postać Oli Król, którą gra Pani od kilku lat w serialu "Pierwsza miłość", cieszy się dużą sympatią widzów. Doświadcza Pani tego na co dzień?
O tak, często się zdarza, że ludzie rozpoznają mnie na ulicy, pytają, co będzie się działo u Oli dalej. Doradzają, użalają się nad nią, jak coś złego ją spotka... Rozdaję też autografy i jest to zawsze bardzo miłe (uśmiech).
Nie znudziło się Pani jeszcze granie tej postaci?
Lubię swoją bohaterkę, choć czasem apeluję do reżysera o jakąś odmianę w jej charakterze. Bo chciałoby się zagrać coś innego. Ale w odpowiedzi słyszę tylko: - Kochają cię taką właśnie i nie będziemy tego zmieniać! Więc nie dyskutuję i pozostaję grzeczną dziewczynką (śmiech).
Rola Oli była pierwszą serialową kreacją w Pani karierze?
Pierwszą, i jak na razie jedyną. Trafiłam do serialu będąc studentką IV roku PWST we Wrocławiu, m.in. dzięki uprzejmości władz uczelni, które poszły mi na rękę, żebym mogła pogodzić zajęcia z pracą. Zresztą obecnie to częste zjawisko, że ludzie startują wcześniej, nim jeszcze zdobędą dyplom. Zagrałam też w filmie "Cisza", w ramach TVN-owskiego cyklu "Prawdziwe historie", a poza tym zawodowo realizuję się w teatrze. Robię też poza aktorstwem inne rzeczy, które pochłaniają mnie nie mniej, niż samo granie.
Na przykład jakie?
Prowadzę zajęcia pilatesu, przygotowuję się też do kursu instruktora jogi. Zarówno zgłębianie tajników tych dyscyplin, jak i dzielenie się swą wiedzą z zainteresowanymi, dostarcza mi wiele satysfakcji. A bliżej mojego zawodu - organizuję, wraz z przyjaciółką, Wandą Skorny, również aktorką, warsztaty. W tym roku udało nam się ściągnąć do Polski Bernarda Hillera.
Tego Hillera?
Tak, słynnego trenera osobistego gwiazd Hollywood, który na stałe mieszka w Los Angeles, ale jeździ po świecie i szkoli aktorów w różnych krajach. Początkowo był oporny co do pomysłu spotkania nad Wisłą, jednak pobyt w Warszawie, zetknięcie z potencjałem, jaki tkwi w naszych aktorach, zmienił jego sceptycyzm w entuzjazm. Jestem przekonana, że jeszcze tu wróci!
Skąd ma Pani takie kontakty?
Studiowałam za granicą, uczestniczyłam w warsztatach w różnych krajach Europy i w Ameryce. Chciałam się rozwijać.
źródło (http://www.swiatseriali.pl/seriale/pierwsza-milosc-390/news-jeszcze-o-niej-uslyszycie,nId,624091)
-
Gdyby brakowało Wam najnowszych informacji z życia "ciała astralnego", czyli Agnieszki Włodarczyk i Mikołaja Krawczyka, oboje spieszą z pomocą. W trosce o dobry wizerunek ich związku, który nie może się poszczycić zbyt dobrym PR-em, udali się tym razem do magazynu Party.
Zastanawiamy się, jaką kolejną bzdurę przeczytamy na nasz temat w mediach - zaczyna Włodarczyk, która sama żadnych bzdur nie opowiadała. Jeśli chodzi o mnie i Mikołaja, mogę powiedzieć jedno: cały czas jest idealnie.
Krawczyk jest nieco mniej entuzjastyczny: Jest bardzo dobrze - zapewnił tylko.
-
Fajnie jest dowiedzieć się paru ciekawych rzeczy o Dominice Kojro, szczerze mówiąc nigdy nie miałam okazji nic na jej temat poczytać, nie wiedziałam, że studiuje na PWST i że ma spore (jak na swój wiek) doświadczenie w dziedzinie teatru. Od momentu zagrania przez nią tych scen, w których Nożownik nachodzi ją w domu, jestem pod wrażeniem- świetnie ukazała emocje bohaterki. Mam nadzieję, że dalej pójdzie w tym kierunku i kiedyś zobaczymy jej w jakimś fajnym, ambitnym filmie ;)
Za to duetem Włodarczyk&Krawczyk już mi się odbija :P Ja nie wiem co trzeba mieć nie tak pod kopułą, aby za każdym razem, gdy gazety napiszą coś złego na temat ich związku, latać do kolejnych beznadziejnych pism i udzielać wywiadów, jak to jest im cudownie razem. I tak w koło Macieju, aż do znudzenia. Nie wiem czy kogokolwiek interesuje jeszcze to kiedy mają zamiar się pobrać, kiedy będą mieli dzieci oraz czy mieszkają razem...
-
Wiem,że Agnieszka Włodarczyk już nudzi, ale ...
Na Wikipedii pojawiła się informacja, że Małgorzata Teodorska zastąpi Agnieszkę Włodarczyk. Czy zatem, Anna Bilewska z "Pierwszej miłości", która po rozstaniu z Pawłem wpadła pod samochód, przeżyje?
Mamy prawdziwą gratkę dla fanów ?Pierwszej miłości?. Aleksandra Zienkiewicz, czyli Kinga z ?Pierwszej miłości? na swoim profilu na Facebooku umieściła informację o zmianach w ekipie serialu. Aktorka odkryła na Wikipedii, że Agnieszkę Włodarczyk zastąpi Małgorzata Teodorska, znana z ?Plebanii?.
Tak sobie patrzę w Obsadę serialu "Pierwsza miłość" na Wikipedii, a tu nagle patrzę, że Małgorzata Teodorska będzie grała Annę Bilewską... Czy to możliwe?:)
Czy zatem Anna nie zginie w wypadku, który wydarzył się w ostatnim przed wakacjami odcinku ?Pierwszej miłości?? Czy zmiana aktorki okaże się strzałem w dziesiątkę i widzowie pokochają nową Annę?
Anna Bilewska, w którą wcielała się Agnieszka Włodarczyk, nie cieszy się sympatią widzów "Pierwszej miłości". A wszystko przez romans aktorki z Mikołajem Krawczykiem, który dla nowej ukochanej, porzucił wieloletnią partnerkę i matkę swoich dzieci, Anetę Zając. Czy Małgorzata Teodorska zdoła pozyskać sympatię widzów, którzy do tej pory krytykowali jej bohaterkę?
Co o tym myślicie? Podoba wam się takie rozwiązanie?
-
Szczerze? Wątpię. Na Wikipedii każdy może sobie dopisywać co tylko dusza zapragnie, a jeśli chodzi o "Pierwszą Miłość" to nie pierwsza taka sytuacja z przekrętami na Wikipedii. Od jakieś czasu np. wisiała informacja, że ma wrócić Teresa i jakaś tam inna aktorka ma się wcielić w tę rolę. Jak widać- tym ani słuchu, ani widu. Pewnie ktoś tak sobie napisał, aby zrobić zamieszanie ;) Może nawet twórcy serialu? :D
-
Już raz się przejechałam na Wikipedii. Właśnie jak przeczytałam o tej Teresie. I w ogóle tam są aktorzy pododawani i nawet mi się nie kojarzy żeby byli w serialu. Także poczekajmy na wiarygodniejsze źródła. :D A co do "ciała astralnego" to mam już ich dość. To co teraz już nie będziemy o niczym innym czytać w gazetach tylko o Agnieszce i Mikołaju? Hmmm.. Jacy oni są sławni. Tak szczerze to nie interesują mnie nawet w minimalnym stopniu. Przesadzili..
-
Ale wy widzicie jak to śmiesznie brzmi w tym artykule? Aktorka (Aleksandra Zienkiewicz) odkryła na Wikipedii, że Annę będzie grała inna aktorka. No proszę was.... Po pierwsze Ola Zienkiewicz nie musi nic odkrywać i to na pewno nie jeszcze na Wikipedii, skoro sama pracuje na planie i chyba jest wtajemniczona w sprawy produkcji, zna pozostałych członków obsady.
Po drugie zaś aktorka nie ma oficjalnego profilu na Facebooku. Jest tylko nieoficjalny profil prowadzony przez jakiegoś fana. I to on zapewne zamieścił na nim to info z Wikipedii.
Nigdzie poza Wikipedią nie ma informacji o zmianie aktorki, więc ja w to nie wierzę...
-
Zamiana aktorów z reguły wychodzi niekorzystnie toteż rzadko do niej dochodzi. Ale myślę, że w tym przypadku taka zmiana wyszłaby na dobre, chociaż wikipedia nie zawsze mówi prawdę, także ja nie wierzę w podmianę aktorki. :th_girl_haha: Szczęśliwa pogodziłam się z myślą, że Anka zniknęła na zawsze i chciałabym żeby tak zostało, dosyć miałam jej ciągłych intryg, ciągłego niezadowolenia i pretensji praktycznie o nic...
-
Szczęśliwa pogodziłam się z myślą, że Anka zniknęła na zawsze i chciałabym żeby tak zostało, dosyć miałam jej ciągłych intryg, ciągłego niezadowolenia i pretensji praktycznie o nic...
Dokładnie tak, to jest druga i bardzo istotna sprawa, że gdyby faktycznie do wymiany takiej doszło, to Agnieszki Włodarczyk może- i na szczęście- by nie było, ale Anka to jednak dosyć specyficzna postać, która irytowałaby mnie mimo wszystko nawet wtedy, gdyby wcielała się w nią inna aktorka. Dlatego cieszę się, że oficjalne źródła nie potwierdzają czegoś takiego ;)
-
Dlatego cieszę się, że oficjalne źródła nie potwierdzają czegoś takiego ;)
I mam nadzieję, że nie potwierdzą. Bo niby po co mieliby wprowadzać "nową" Ankę, skoro sam Krawczyk powiedział, że teraz będzie go dużo mniej w serialu, więc jeżeli jego związek z Włodarczyk przetrwa to niedługo się pożegnamy z postacią Pawła.
-
z profilu Cyfrowego Polsatu na facebooku:
Wyjaśniamy - "Pierwsza miłość" rzeczywiście wraca do Polsatu 27 sierpnia, ale na początku stacja przypomni pięć ostatnich odcinków z czerwca, a od 3 września będzie emitować nowe, premierowe :). Poniedziałek-piątek, 18:00 (foto: tvpolsat.info).
także, poczekamy jednak do września :)
-
Niby czekamy do września, ale jednak na ostatni odcinek poprzedniej serii skuszę się z miłą chęcią, mimo iż oglądam go non stop na ipli to jednak fajnie będzie obejrzeć ponownie ten odcinek na większym ekraniku niżeli monitorek. :th_girl_haha:
I chyba nigdy się nie zdarzyło, żeby Polsat emitował 5 ostatnich odcinków minionego sezonu, prawda?
-
A już myślałam, że zrobią nam przyjemność.. Ale może dadzą jakiś zwiastun. :D No nie było tak, że dali 5 odcinków, nigdy.
Ja też się skusze na ostatni odcinek smilie_girl_099
-
ja też się skuszę, nie ma co! :) choć też go oglądam często smilie_girl_231
-
Ktoś w wątku o Marku i Anecie zastanawiał się nad tym czy Adam (Marcin Krajewski) wróci do serialu wraz z Kingą w nowym sezonie. Otóż śledząc fanpage i prywatny profil aktora na Facebooku można się dowiedzieć, że TAK. Z profili aktorów PM na Facebooku wiadomo także, że na 100% w nowym sezonie zobaczymy także oprócz Adama i Kingi (Ola Zienkiewicz będzie miała nową fryzurę!) Roberta (Marek Kaliszuk), a także Izabelę (Joanna Kupińska) - Łukasz Płoszajski zamieścił fotkę, na której siedzi z Izabelą w Barbarianie w jednym z nowych odcinków. No i na zdjęciach z nowego sezonu pojawiają się oczywiście takie postaci jak Marysia, Hubert, Artur, Marek, Aneta, Emilka, Bartek, Wiktoria, Rysiek, Malwina, Wojtek, Śmiałek, Jan, Mirek, rodzice Bartka, Radek, Kaśka, Patrycja, Daga ("odmieniona"), Antek. Chyba nikogo więcej nie wychwyciłem. Raczej można być pewnym obecności Grzegorza, Renaty (aktorka mówiła w wywiadzie o jakimś nowym ciekawym wątku dla niej), Oli, Błażeja, Sabiny, Miksera, Grażyny.
Nie widać natomiast Pawła. Może w związku z serialem "Misja Afganistan", w którym ma grać jednocześnie Krawczyk, Paweł gdzieś chwilowo wyjedzie (jak Artur wyjeżdżał na parę miesięcy już dwa razy), albo będzie pojawiał się rzadziej.
Postaciami, które we wrześniu już nie powrócą wydają mi się być Sandra, Rajmund, Andrzej (jednak kiedyś zapewne jeszcze się pojawi), no i oczywiście Adrian oraz Han (skoro prawdopodobnie uśmiercą Ankę). Nie pogniewałbym się także gdybyśmy nie zobaczyli już Ewy. Za to myślę, że raczej będzie kontynuacja wątku Radek/Jowita oraz Sabina/Igor + ojciec Igora (Andrzej Grabowski).
-
Ole Zienkiewicz znowu będzie mieć nową fryzurkę? :D
Ta to szaleje z tymi włosami. A mogę dostać przekierowanie, bo jestem ciekawa :D
I co to znaczny "odmieniona" Daga? ;)
Poza tym to cieszę się z takiego obrotu spraw. Roooobert! Może w końcu zechcą rozwinąć ten wątek bardziej ;D Te wszystkie Ryśki, Malwiny, Bartki, Emilki i Wiktorie przeżyję, bo i tak sobie je przewinę na ipli smilie_girl_356 Jestem zadowolona, że skończy się (prawdopodobnie) wątek Hana i Adriana, bo w ogóle mnie to nie interesowało. No i podtrzymuję, że jestem ciekawa jak dalej rozwiną wątek Sabiny/Igora + jego ojca. Zresztą Radka/Jowity też... ;)
Trochę mi szkoda, że Pawła będzie mniej. Jakby nie było jest główną postacią i jestem do niego przyzwyczajona. Ale jak to tylko tak czasowo będzie to przeżyję ;)
-
Ole Zienkiewicz znowu będzie mieć nową fryzurkę? :D
Ta to szaleje z tymi włosami. A mogę dostać przekierowanie, bo jestem ciekawa :D
Proszę: klik (https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/541484_444776492222539_933449668_n.jpg). Ja się cieszę, że pozbyła się grzywki, bez niej wygląda o wiele lepiej ;)
I co to znaczny "odmieniona" Daga? ;)
Aktorka, która wciela się w postać Dagi schudła 20 kg. Już w poprzednim sezonie mieliśmy to poniekąd okazję dostrzec.
-
Ale sympatyczne zdjęcie :)
Jak dla mnie całkiem fajnie wyglądała w poprzedniej fryzurce z grzywką, ale bez chyba faktycznie jeszcze ładniej. I nawet w tych krótszych jej ładnie, chociaż widziałabym ją może w takich włosach do ramion? Ale wszystko przed nią, jak będą jej rosły będę subiektywnie oceniać w jakiej długości jej najlepiej :D
A to o to chodzi. W sumie to nie jakaś nowość. Już dawno zauważyłam, że strasznie schudła ;)
-
No i na zdjęciach z nowego sezonu pojawiają się oczywiście takie postaci jak (...) Wiktoria, Rysiek
Nieee, dlaczego?? Gdyby była płacząca emotka to bym wstawiła, a tak to posłużę się tą: smilie_girl_175 smilie_girl_175
Adrian i Han-uf bardzo dobrze, że ich nie będzie ;)
Rajmund-no cóż trochę szkoda, bo to może oznaczać zastój lub nudę u Anety. Chyba, że pokuszą się o nowe wydarzenia.
-
Ale sympatyczne zdjęcie :)
Sympatyczne, bo pochodzi z momentu, kiedy na ręce Oli złożone zostały życzenia od fanów Facebooka, jeśli dobrze pamiętam. A pamięć mam pod tym względem dobrą, bo obchodzi urodziny tego samego dnia co ja :D i ATM robiło dla niej taką niespodziankę, potem był nawet filmik, w którym dziękowała, ale nie wiem jak go tu wstawić.
A co do newsów...
Ja tam się cieszę póki co ze wszystkich zmian, które nas czekają po wakacjach. Brak Anki, Hana, Adriana, Ewy- długo o tym marzyłam :D Gdyby jeszcze zabrali Wadlewo, przynajmniej na jeden sezon albo zminimalizowali ich obecność oraz przenieśli Bartka do Wrocławia, to byłabym już w ogóle happy.
Za to Paweł nie wydaje mi się, aby zniknął na stałe. Pewnie pokażą jego smutek po stracie Anki, może w związku z tym gdzieś wyjedzie. Wtedy scenarzyści będą mogli skupić się na Marysi i Hubercie ;) a Paweł pewnie wróci, bo wątpię, aby Mikołaj zrezygnował z PM na rzecz "Misji Afganistan".
-
Jeżeli chodzi o fryzurę Oli to podoba mi się, wygląda tak dziewczęco. Chociaż dla mnie najlepiej wyglądała jak miała taką fryzurę (http://imageshack.us/photo/my-images/210/26777222169727119713034.jpg/) Jakoś jestem zwolenniczką długich bądź półdługich włosów. A jak już jesteśmy przy włosach, to co sądzicie o nowej fryzurze serialowej Majki? Troszkę zapuściła włoski i ścięła chyba nawet na równiutko, podoba Wam się? smilie_girl_356
Cieszy mnie brak Anki, Hana, Adriana, jeszcze jakby Ewa i Wadlewo zniknęło to był by miodzio, ale oczywiście nie można wymagać wszystkiego od razu, a szkoda. :th_girl_haha: Tak czy siak Wadlewo pewnie będę przewijała, to mi to tam żadnej większej różnicy nie robi, chociaż zajmują większą część odcinka.
Zminimalizowanie roli Pawła mi się nie podoba. Ale sam aktor powiedział, że bardziej chce się poświęcić pracy nad tym nowym serialem, więc pewnie w PM będzie pojawiał się sporadycznie. Dodatkowo całą sytuację komplikuje to, że musi pracować ze swoją byłą, więc obawiam się, że w następnym sezonie Pawła może zabraknąć całkowicie, jeżeli oczywiście przetrwa jego związek z Włodarczyk (czego chyba im nie życzę smilie_girl_101)
-
A jak już jesteśmy przy włosach, to co sądzicie o nowej fryzurze serialowej Majki? Troszkę zapuściła włoski i ścięła chyba nawet na równiutko, podoba Wam się? smilie_girl_356
Mnie się podoba, bo mam nadzieję, że to znak, że Aneta Zając znów zapuszcza włosy ;) W krótkich wyglądała fajnie, z pazurem, ale o wiele bardziej wolę ją w takiej fryzurze jak tu (https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/374124_326997064026560_1246751161_n.jpg), wyglądała wtedy fantastycznie. O wiele lepiej niż teraz, bardziej...młodzieńczo i uroczo ;) A jej obecna fryzura niestety daje jej trochę niepotrzebnej powagi.
-
A jak już jesteśmy przy włosach, to co sądzicie o nowej fryzurze serialowej Majki? Troszkę zapuściła włoski i ścięła chyba nawet na równiutko, podoba Wam się? smilie_girl_356
Mnie się podoba, bo mam nadzieję, że to znak, że Aneta Zając znów zapuszcza włosy ;) W krótkich wyglądała fajnie, z pazurem, ale o wiele bardziej wolę ją w takiej fryzurze jak tu (https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/374124_326997064026560_1246751161_n.jpg), wyglądała wtedy fantastycznie. O wiele lepiej niż teraz, bardziej...młodzieńczo i uroczo ;) A jej obecna fryzura niestety daje jej trochę niepotrzebnej powagi.
Fryzura jest bardzo ładna, mnie się podoba. Ale pięknie tam wyglądała Anetka mogłaby wrócić do tej fryzury. :D :D
Jeżeli chodzi o fryzurę Oli to podoba mi się, wygląda tak dziewczęco. Chociaż dla mnie najlepiej wyglądała jak miała taką fryzurę (http://imageshack.us/photo/my-images/210/26777222169727119713034.jpg/) Jakoś jestem zwolenniczką długich bądź półdługich włosów.
Ola ładnie wygląda w tych włosach, odmładza ją ta fryzura. Mnie z kolei podobała się w tych (http://imageshack.us/photo/my-images/269/108847.jpg/) i tych (http://imageshack.us/photo/my-images/62/4aaa2ccbd0.jpg/)
A co do postaci pojawiających się w nowym sezonie. To oczywiście ciesze się z Anety, Marka, Marysi, Huberta, Antosia itp. smilie_girl_149 No jak nie będzie Anki, Hana Adriana no to będzie super. Właśnie dziewczyny ze śmietnika też by mogło nie być. Nudnego Wadlewa. I wszystko by było ok. No, ale jakoś przeżyje to Wadlewo i tak je przewijam :D Skorpionica przecież nie czekamy na problemy Anety z Rajmundem tylko na sceny z Markiem no i z Danusią. I na jakieś relacje z Kingą.
-
Z profilu ATM Grupy na Facebooku taka informacja:
Kinga (Ola Zienkiewicz) wraca do Pierwszej Miłości!
W serialu "Pierwsza Miłość" szykują się powroty. Kinga i Adam wraz z dziećmi wracają z Kanady do Wrocławia. Niełatwo im będzie na nowo urządzić się w Polsce. Zwłaszcza, że Adama dopadną stare finansowe problemy.
Jeszcze dzisiaj czeka Was wideo niespodzianka od serialowej Kingi.
i zdjęcie: https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/405249_429143533789008_1566118837_n.jpg
To że bardzo mnie cieszy powrót Kingi- to jedno, to że Ola Zienkiewicz wygląda fantastycznie (choć ma mega postarzającą fryzurę, która wyglądała lepiej, gdy nie miała jej tak podkręconej), ale co oni robią w mieszkaniu Marka? No bo chyba nie chcecie mi powiedzieć, że się tam w czwórkę wprowadzą, bo niby gdzie? :th_0girl_impossible: Choć wszystko na to wskazuje, biorąc pod uwagę problemy finansowe Adama...
-
Kosmos, 7 osób naraz. A może zmusi to Marka I Anetę do wyprowadzki do niej? W końcu jej domu jeszcz nie widziałyśmy. ;)
-
Szczerze? Chyba by mnie nawet takie rozwiązanie ucieszyło ;) Chciałabym aby Marek odstąpił Kindze swoje mieszkanie póki z Adamem nie wprowadzą się na swoje, a aby inicjatywa zamieszkania w byłym mieszkaniu Anety- wyszła właśnie od Pałkowskiej. Tam można tyle pięknych scen rodzinnych zrobić, głównie z Anetą i Danusią... smilie_girl_301
W ogóle nie wiem o co chodzi z Tomkiem, zostawią go w Kanadzie, czy jak? :P Na zdjęciu go nie ma, dobra, to pal licho, ale i we wspomnianym wywiadzie Ola Zienkiewicz mówi: Kinga przede wszystkim będzie się odnajdywać jako matka, wcześniej nie miała na to czasu w związku z tym teraz skupia się wyłącznie na Maciusiu. A co z Tooomkiem? :D
-
z tvpolsat.info:
Była żona, intryga, niejasne interesy i wreszcie sfingowane morderstwo. Z tymi dramatycznymi wydarzeniami musieli zmierzyć się wiosną Marysia i Hubert (Aneta Zając i Michał Czernecki). Ich związek przetrwał przeciwności losu i para znów mogła cieszyć się rodzinnym szczęściem. Czy aby na pewno? Czy sielanka nie uśpi ich miłości? Uczucie na stałe zagościło też w sercach Emilki i Bartka (Anna Ilczuk, Bartek Kwietniewski) oraz Wiktorii i Rysia (Halszka Lehman i Mirosław Kotowicz), a gorąca miłość zaprowadzi ich jesienią na ślubny kobierzec!
?Pierwsza miłość?, która już od ośmiu lat (premiera w listopadzie 2004r.) gości na antenie Telewizji Polsat wciąż jest najchętniej oglądanym serialem w paśmie popołudniowym. Średnio, codzienne perypetie Marysi, Pawła oraz ich rodziny i przyjaciół ogląda ok. 3 mln widzów, co świadczy o tym jak wielką sympatię i zainteresowanie budzi ta para bohaterów.
Rodzinną idyllę Marysi i Huberta zakłóci nowy sąsiad ? Szymon Kmieciński (Michał Korcz). Jego uwagę od razu przykuje sympatyczna blondynka mieszkająca w tej samej kamienicy. Czy Marysia ulegnie czarowi zwariowanego DJ-a? Jak na nowego lokatora zareaguje Hubert? Czy cieniem na relacjach Marysi i Huberta położy się też rozpacz Pawła (Mikołaj Krawczyk), który nie może się pogodzić z odejściem ukochanej (Agnieszka Włodarczyk)?
Do Wrocławia z zagranicy postanowi powrócić Kinga (Aleksandra Zienkiewicz). Towarzyszyć jej będzie oczywiście Adam (Marcin Krajewski) i dzieci. Czy partner Żukowskiej znajdzie pracę? Czy Kinga będzie z nim szczęśliwa, czy też swojej szansy na życie u jej boku poszuka Robert (Marek Kaliszuk)?
Wielbiciele wątków sensacyjnych powinni uważnie śledzić losy Radka Zielińskiego (Mateusz Banasiuk). W jego życiu ponownie pojawi się Dragon (Krzysztof Zych), który po wyjściu z więzienia będzie próbował namówić go do zuchwałej kradzieży. Jakie konsekwencje będzie miała odmowa Radka?
W serialu zobaczymy m.in. Łukasza Płoszajskiego, Marię Pakulnis, Grażynę Wolszczak, Annę Ilczuk, Pawła Okońskiego, Macieja Tomaszewskiego, Jana Jankowskiego, Dominikę Kojro. Jesienią do obsady serialu dołączy Tomasz Ciachorowski.
i link do strony: http://tvpolsat.info/news.php?readmore=4263
smilie_girl_269
-
Smuci mnie cisza, jaka otoczyła wątek Anety i Marka- o wszystkich piszą, a o nich dotąd ani słowa. Dobrze że przynajmniej przy okazji powrotu Kingi i wszystkiego co z nią związane na pewno się pojawią ;) ale scenarzyści mogliby się nad nami zlitować i chociaż jedno ich wspólne zdjęcie dać.
A Michał Korcz, który dołączy do obsady serialu jako nowy sąsiad Marysi i Żukowskich jest taki przystojny... smilie_girl_308
-
Tomasz Ciachorowski
To jest to ciacho z "Majki", prawda? Zapowiada się ciekawie może zacznę oglądać ze względu na Tomka :)
-
Tomasz Ciachorowski
To jest to ciacho z "Majki", prawda? Zapowiada się ciekawie może zacznę oglądać ze względu na Tomka :)
Tak Ciachorowski grał główną rolę męską w "Majce"
Cieszy mnie pojawienie się nowych twarzy, trochę zamieszania u Dagi się przyda, ale jednak u Majki? Owszem może być jakaś mała scena zazdrości, teraz dla odmiany to Hubert może czuć się momentami zagrożony, ale jednak nie chciałabym żeby doszło do jakiejkolwiek zdrady. Ta dwójka wystarczająco dużo już przeszła i należy im się trochę szczęścia.
ale scenarzyści mogliby się nad nami zlitować i chociaż jedno ich wspólne zdjęcie dać.
Albo chociaż jakiś króciutki news. smilie_girl_308
-
ale jeszcze 2 tyg i już będzie nowy sezon! smilie_girl_231 I będziemy mogli ich oglądać- oby :) ale w mieszkaniu Marka wszyscy się nie pomieszczą, więc pewnie jakieś nowe rozwiązanie się pojawi :) ciekawe, co wymyślą scenarzyści :wub:
-
ale w mieszkaniu Marka wszyscy się nie pomieszczą, więc pewnie jakieś nowe rozwiązanie się pojawi :) ciekawe, co wymyślą scenarzyści :wub:
Nie zapominajmy, że rzekomo dom Kingi i Adama jest w budowie, toteż z pewnością za jakiś czas ukażą nam się nowe wnętrza :) na pewno na początku Kinga z rodziną troszkę pomieszka u Marka, bo jednak nie wydaje mi się, żeby od razu po powrocie mogli się wprowadzić do swojego nowego domu, gdyż podczas ich nieobecności ani razu nikt nie wspomniał o rzekomej budowie, także no :D czekamy do września!
-
Klaudia, jeśli Adam znowu będzie miał problemy finansowe (a wszystkie streszczenia na to wskazują) to szczerze wątpię czy tak szybko wyprowadzą się "na swoje".
Za to dziś do sieci trafiły zdjęcia nowego serialowego wnętrza- mieszkania Szymona, tego nowego sąsiada Majki, Żukowskich i Królów :) Do zobaczenia między innymi na profilu ATM Grupy (https://www.facebook.com/media/set/?set=a.433714993331862.85068.168564096513621&ENGINE=1). Dlatego też nie wydaje mi się, aby tak szybko miało się pojawić jeszcze jedno nowe mieszkanie, a raczej dom, bo przecież do tego dążyła Kinga z Adamem, czy się mylę? smilie_girl_289
-
Coś mi się wydaje, że skoro jest tyle nowych postaci, to nie oddadzą nam sypialni.
Swoją drogą to jak niby oni się pomieszczą ? Co Aneta będzie spała z Kinga, Tomeczek, Danusia i Maciuś też razem. A Marek z Adamem na podłodze. Ciekawe jak oni chcą to zrobić. W sumie gdyby nie te nowe postacie to mogli by zrobić tak, że Aneta z Markiem wyprowadzą się do mieszkania Anety, ktoś już to chyba gdzieś mówił. Ale przecież będzie Oskar to pewnie też coś dla niego będzie..
Nie wiem jak Wam, ale mi to obecne mieszkanie tego Szymona przypomina Anki i Pawła. :D
Nie Justek nie mylisz się oni chcieli dom i chyba jak dobrze pamiętam budowa była pokazana? Czy mi się pokręciło z czymś innym?
Edit. Ja to jestem mądra na górze była mowa o wyprowadzeniu się do Anety mieszkania smilie_girl_099 :th_girl_haha:
-
Czy mi się pokręciło z czymś innym?
Nie Jullcia nie pokręciło ci się :). Owszem pokazywali parę razy budowę domu. A co do pomieszczenia się, to myślę, że przez jakiś czas dadzą radę: Aneta z Markiem w sypialnii, Kinga z Adamem w salonie, a dzieciaki w pokoju Danusi. No chyba, że zrobią jakąś przebudówkę i nagle pojawi się dodatkowy pokój. Wcale, by mnie to nie zdziwiło ;-).
-
Mnie się wydaje, że dom Kingi i Adama nie był pokazywany ;) Szczerze mówiąc, nie zdziwiłabym się, gdyby scenarzyści o nim zapomnieli, a Kinga, Adam, Marek, Aneta+ dzieciaki mieszkali razem w mieszkaniu Żukowskich... Nie mam pojęcia jakby mieli się tam pomieścić, ale znając życie, "cudowni" scenarzyści coś wymyślą. W końcu w PM jest wszystko możliwe. :P
Nowe mieszkanie Oskara niby fajne, ale mi strasznie przypomina to, w którym mieszkał Paweł z Anką ;)
-
Mnie się wydaje, że dom Kingi i Adama nie był pokazywany ;)
Był pokazywany :) najpierw jak Adam z Robertem przeglądali wewnątrz surowych ścian jakieś plany, później Adam z Kingą podziwiali piękne pustaki i ze dwa razy Robert sam był pokazywany na owej budowie.
Nowe mieszkanie Oskara niby fajne, ale mi strasznie przypomina to, w którym mieszkał Paweł z Anką ;)
Oskara? A nie Szymona? ;)
-
Oskara? A nie Szymona? ;)
Tak, Szymona. Oskar, to ten koleś od Dagi :-)
Poprawiłam cytowanie.
-
Mnie się wydaje, że dom Kingi i Adama nie był pokazywany ;)
Był pokazywany :) najpierw jak Adam z Robertem przeglądali wewnątrz surowych ścian jakieś plany, później Adam z Kingą podziwiali piękne pustaki i ze dwa razy Robert sam był pokazywany na owej budowie.
Co prawda Roberta będącego samemu na budowie nie pamiętam, tak te dwie inne sceny w ich domu przypomniały mi się ;) Liczę na to, że scenarzyści nie zapomnieli o tym wątku i będziemy mogli oglądać fajne, rodzinne, sceny z udziałem Kingi i Adama, a nie tylko ich razem z Anetą i Markiem, w mieszkaniu Żukowskiego, bo zapewne po pewnym czasie zaczęłoby dochodzić do różnych spięć, kłótni, itp. Mieszkać w tylu w nie aż tak dużym mieszkaniu? Nie wyobrażam sobie tego, naprawdę ;)
-
Hmm a może po prostu zamieszkają w łazience ? W sumie to może być tak, że pokażą pokój Danusi i tam Kinga zamieszka. A mała Żukowska będzie w sypialni. Tak też może być. Tak czy siak poczekamy i zobaczymy cudowny pomysł reżyserów. :D
Mnie się wydaje, że dom Kingi i Adama nie był pokazywany ;)
Był pokazywany :) najpierw jak Adam z Robertem przeglądali wewnątrz surowych ścian jakieś plany, później Adam z Kingą podziwiali piękne pustaki i ze dwa razy Robert sam był pokazywany na owej budowie.
Czyli ze mną jeszcze tak źle nie jest. Dobrze pamiętałam, że był pokazywany dom. A wiecie co mi przyszło teraz do głowy? Przecież ten dom może być zbudowany. Nie zapominajmy, że scenarzyści uważają wiele spraw za zbędne, więc może tak i teraz uznali. smilie_girl_349
-
Nie wiem jak Wam, ale mi to obecne mieszkanie tego Szymona przypomina Anki i Pawła. :D
Sądze, że dobrze Ci się wydaje. Po prostu przebudowali mieszkania A i P na mieszkanie Szymona. Bardzo możliwe, że po odejściu Anki nie zobaczymy już w ogóle dawnego mieszkania jej i Pawła. Paweł może wyprowadzi się gdzieś indziej, w ogóle pewnie ze względu na inny serial Krawczyka będą go rzadziej pokazywać (może tylko jak prowadzi Barbarian?). No i wprowadzają nowy trójkąt Hubert/Marysia/Szymon, co tym bardziej wskazuje na zmniejszenie roli Pawła. No, ale gdyby nie pokazywali gdzie mieszka Paweł to byłby już skandal. I tak już jest bardzo dziwne, że inny bardzo ważny bohater - Artur oddał Radkowi i Kaśce swoje mieszkanie i teraz mieszka w dawnym domu swego ojca, którego nam wcale nie pokazują (w początkowych odcinkach chata Piotra Kulczyckiego była pokazywana ;)). Trochę więc nie mogę przeboleć tego, że już nie ma tradycyjnych scen w mieszkaniu Artura z nim w roli głównej, a także Bartkiem, Patrykiem, Pawłem.
Nie wiem po co w tym mieszkaniu Szymona łazienka (tzn. wiem do czego służy łazienka :D), ale w PM zazwyczaj nie pokazuje się wnętrz łazienek w mieszkaniach postaci. ;D
-
Przepraszam, zdublował mi się post. Proszę o usunięcie.
-
No więc kupiłam sobie nowy światseriali nie wiem czy widzieliście.
Żukowska wraca do Polski ;
Powrót do kraju rozczaruję Kingę. Będzie liczyła na gorące przyjęcie, a tym czasem dowie się, że pod jej nieobecności ojciec przerobił jej pokój na... garderobę Anety! Początkowo wścieknie się na niego, ale po namyśle postanowi dać kobiecie szanse. Spotkanie z Robertem też nie będzie należało do przyjemnych. Wyjdzie na jaw, że mężczyzna nie jest już samotny. Żukowska poczuje ukłucie zazdrości na wieść, że związał się z Olą. Zacznie mieć żal do Marysi, że nie powiedziała jej o zmianach, które zaszły w jego życiu. Z kolei Ola będzie się obawiała o przyszłość jej związku z Robertem. Wszak wie, że darzył Kingę uczuciem, a jej powrót do kraju może znów rozpalić dawną iskrę..
Czy Anna przeżyła?
Wypadek z udziałem Anny wstrząsną wszystkimi. W finale poprzedniego sezonu Bilewska rzuciła się pod koła rozpędzonego auta, chcąc ratować wózek z dzieckiem. Niestety, odniosła poważne obrażenia. Na szczęście w nowych odcinkach okaże się, że przeżyła wypadek. Dowiemy się też, że jej związek z Paweł rozpadł się i w efekcie wyjechała z Wrocławia. <tancze>
Szymon wprowadzi się do kamienicy Żukowskich w 1552 odcinku. Szymon zrobi na mieszkańcach złe wrażenie i trudni będzie mu je zatrzeć.
Jeżeli chcecie napisze jeszcze o "Trudnym wyborze Dagi" :D :D
-
Czy Anna przeżyła?
Wypadek z udziałem Anny wstrząsną wszystkimi. W finale poprzedniego sezonu Bilewska rzuciła się pod koła rozpędzonego auta, chcąc ratować wózek z dzieckiem. Niestety, odniosła poważne obrażenia. Na szczęście w nowych odcinkach okaże się, że przeżyła wypadek. Dowiemy się też, że jej związek z Paweł rozpadł się i w efekcie wyjechała z Wrocławia. <tancze>
Dziwne jest to, że Anka po raz kolejny przeżyła, ale bardzo się cieszę, że wreszcie wyjechała z Wrocławia! :smilie_girl_120: Miejmy tylko nadzieje, że już do niego nie wróci! :D
Screeny z najnowszego ŚS znalezione w internecie, na blogu, którego adres widnieje na zdjęciach ;)
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg534.imageshack.us%2Fimg534%2F6936%2Fobraz8v.th.jpg&hash=82d967de0c5f0d4b2f93dbac11643b46) (http://imageshack.us/photo/my-images/534/obraz8v.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg254.imageshack.us%2Fimg254%2F6231%2Fobraz9we.th.jpg&hash=d9d39a6badc8d152796ee972c90689a9) (http://imageshack.us/photo/my-images/254/obraz9we.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg528.imageshack.us%2Fimg528%2F65%2Fobraz4n.th.jpg&hash=5a59b56e7b7a06ee789c32a4d053a5b5) (http://imageshack.us/photo/my-images/528/obraz4n.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg692.imageshack.us%2Fimg692%2F8114%2Fobraz6dsswh.th.jpg&hash=06cf172484fadcb1939f14564fa3ab51) (http://imageshack.us/photo/my-images/692/obraz6dsswh.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg843.imageshack.us%2Fimg843%2F9200%2Fgtggjpeg.th.jpg&hash=9817f3e946d4c1bd1375d43ddc2190e5) (http://imageshack.us/photo/my-images/843/gtggjpeg.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimageshack.us%2Fthumbnmail.png&hash=9f3dbbf98b7c2bf4bef5f67f3fe61e01) (http://imageshack.us/photo/my-images/59/obraz9i.jpg/)
-
Ciekawe w którym odcinku wraca Kinga bo już nie mogę się doczekać kurcze, brakuje mi jej. Jeszcze teraz jak jest taka śliczna, wychudzona i z małym Maciusiem :buzki: Jejku! Zakochałam się w tym zdjęciu na którym jest z synkiem. Swoją drogą śliczny chłopczyk. Kinga zazdrosna o Roberta? Gooorąco!
-
Jullcia, Donia dziękuję i za przepisanie i za skany! :buzki:
Kinga wygląda prześlicznie <zauroczony> jak widać macierzyństwo p.Oli służy! <rumieniec> Nie mogę się doczekać jej powrotu, jej spięć z Anetą, z Markiem, ba! nawet nie mogę się doczekać jej wiecznych kłopotów z pieniędzmi, z facetami! <haha> Swoją drogą ma Adama, ale będzie miała pretensje do Majki, że nic nie powiedziała o związku Roberta z Olką... no bez przesady, niech nie zachowuje się jak pies ogrodnika! Dokonała innego wyboru, więc teraz życie prywatne Roberta, to z kim się spotyka, z kim się wiąże aż tak nie powinno ją interesować.
-
(...) będzie miała pretensje do Majki, że nic nie powiedziała o związku Roberta z Olką... no bez przesady, niech nie zachowuje się jak pies ogrodnika! Dokonała innego wyboru, więc teraz życie prywatne Roberta, to z kim się spotyka, z kim się wiąże aż tak nie powinno ją interesować.
Dokładnie! Wyjęłaś mi to z ust.
+ Kinga jak Kinga, ale jaki ten jej (no właściwie ich) synek jest słodki! <3 :)
-
http://www.youtube.com/watch?v=n81okoB1pbY&feature=player_embedded
-
Ale fajnie! I jak one ślicznie wyglądają! :D
I widząc Olę Zienkiewicz na żywo, a nie tylko na fotkach stwierdzam, że w sumie jestem na tak odnośnie jej fryzury! Anety też!
A powiedzcie mi, kim jest ten pan z tyłu po lewej, bo nie poznaje? To przecież nie jest Hubert, co nie? (czy jest? bo po ostatnich zmianach jego wizerunku na zdjęciach już sama nie wiem jak on może teraz wyglądać ;D) To ten Szymon? ;D
PS. I wiadomo już, kiedy zostało zrobione to ślicznie zdjęcie Anety i Uli, które Klaudia wstawiła w galerii :)
-
A powiedzcie mi, kim jest ten pan z tyłu po lewej, bo nie poznaje? To przecież nie jest Hubert, co nie? (czy jest? bo po ostatnich zmianach jego wizerunku na zdjęciach już sama nie wiem jak on może teraz wyglądać ;D) To ten Szymon? ;D
Wydaje mi się, że to jest niestety Szymon, aczkolwiek jakościowo nie jest to najlepszy spot, więc mogę się mylić. ;)
-
A powiedzcie mi, kim jest ten pan z tyłu po lewej, bo nie poznaje? To przecież nie jest Hubert, co nie? (czy jest? bo po ostatnich zmianach jego wizerunku na zdjęciach już sama nie wiem jak on może teraz wyglądać ;D) To ten Szymon? ;D
Obejrzałam specjalnie kilka razy ten filmik i to jest Hubert :D Chociaż zupełnie do siebie nie podobny, na 100% to jest on ;D
Bardzo podoba mi się ten spot, jest oryginalny ;) I zgadzam się, dziewczyny wyglądają ślicznie! :D
-
Donia ma rację to jest Hubert. :) Bardzo mi się podoba Ola. W sumie Aneta też niczego sobie. :P Ogólnie spot jest fajny.
-
Chyba rzeczywiście to jest jednak Hubert. Tak oglądam po raz n-ty i ten uśmiech... taki hubertowaty ;D
No, to zagadka chyba rozwikłana. Dzięki dziewczyny :D
-
Ja tam nie widzę hubertowatego uśmiechu, ale ooookej <haha>
Dziewczyny wyglądają prześlicznie! Nowe fryzury Anecie i Oli służą, nawet bardzo służą! <serduszko>
-
Jak już pisałam, dziewczyny wyglądają naprawdę pięknie! :wub: Cieszy mnie pojawienie się Oli Zienkiewicz w tym spocie, liczę na to, że będziemy mogli często oglądać Kingę w przyszłym sezonie ;)
A tak swoją drogą, to "Kaśka" tańczący od ok. 0:50 do 0:55 jest mistrzem :th_girl_haha:
-
To na bank jest Hubert. Wybaczcie, ale dla mnie to widać gołym okiem. Poza tym Szymon to blondyn, a Hubert to brunet.
Wszystkie trzy panie super wyglądają. Kaśka miażdży tym tańcem to prawda. Cały spot jest świetny, lepszy od TVNowskiego.
-
To na bank jest Hubert. Wybaczcie, ale dla mnie to widać gołym okiem. Poza tym Szymon to blondyn, a Hubert to brunet.
Tak, tak po wyraźnych screenach dodanych przez Donię również uważam, że to jest Hubert. Przepraszam za zamieszanie. <usmiech>
-
To na bank jest Hubert. Wybaczcie, ale dla mnie to widać gołym okiem. Poza tym Szymon to blondyn, a Hubert to brunet.
I bardzo dobrze, że w tym spocie jest Hubert, a nie Szymon. Jakoś nie wyobrażałabym sobie tego drugiego w nim, sama nie wiem dlaczego :D
-
To na bank jest Hubert. Wybaczcie, ale dla mnie to widać gołym okiem. Poza tym Szymon to blondyn, a Hubert to brunet.
No popatrz, zupełnie o tym zapomniałam. Tak jakoś mi się wkręciło, że Szymon też jest brunetem. A o ile prostsza jest "zagadka spotowa" z tą wiedzą ;D
I bardzo dobrze, że w tym spocie jest Hubert, a nie Szymon. Jakoś nie wyobrażałabym sobie tego drugiego w nim, sama nie wiem dlaczego :D
Pewnie dziwnie sobie wyobrazić Szymona w miejscu Huberta, bo to postać, która dopiero ma wkroczyć, więc z jakiej racji miałaby pałętać się już po spocie <haha>
-
http://www.swiatseriali.pl/seriale/pierwsza-milosc-390/news-mama-pracujaca,nId,632562
Jeśli wstawiamy już linki, bardzo proszę o jakiś dodatkowy komentarz do tego ;)
-
11.09 w serialu "Hotel 52" wystąpią Aneta Zając oraz Łukasz Płoszajski, czyli serialowa Marysia i serialowy Artur. ;)
Edit:
Oczywiście miałam na myśli 11.10, przepraszam wszystkich za wprowadzenie w błąd. ;)
-
Najnowsza okładka ŚS:
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimageshack.us%2Fa%2Fimg204%2F8967%2F29942450205764980511117.th.jpg&hash=d7be8b165109a056a7004747ca96e5d0) (http://imageshack.us/photo/my-images/204/29942450205764980511117.jpg/)
No tak, tak od pocałunku się zaczyna a potem dojdzie do zdrady. Kurde czy scenarzyści nie mają lepszych pomysłów na postać Majki? Tylko ciągle zdrada, sielanka, sielanka, zdrada i tak od samego początku serialu.
-
Wszystko zależy od tego jak Marysia na to zareaguje...mam jednak nadzieję, że Hubert się o tym dowie i da Szymonowi popalić :P Zdecydowanie przestaję go lubić po tym newsie. Co to w ogóle za gość, który widząc kobietę szczęśliwą u boku innego mężczyzny, z dzieckiem dodatkowo, robi takie rzeczy? Szkoda, że Szymon okaże się być nie taką fajną postacią, jak myślała, a scenarzyści znowu chcą coś psuć między Marysią a jej obecnym partnerem...
-
Co to w ogóle za gość, który widząc kobietę szczęśliwą u boku innego mężczyzny, z dzieckiem dodatkowo, robi takie rzeczy?
Dokładnie...
Miałam nadzieję, że sobie odpuści, ale jak widać jednak nie. Szkoda.
I Hubert jak Hubert, ale mam nadzieję, że Marysia też odpowiednio zareaguje. Niech oni nie niszczą tego związku, no kurcze!
-
Zapraszamy do czytania wywiadu z serialowym Szymonem, w rzeczywistości Marcinem Korczem. Aktor opowiada o swojej nowej roli, jak będą wyglądały jego relacje z sąsiadami. 26-latek zdradza, że wyzna nawet Marysi miłość!
Czy możesz opisać postać Szymona Kmiecińskiego?
- Jest po studiach, pracuje jako DJ w jednym z wrocławskich klubów. Rozrywkowy, dusza towarzystwa, lubi kobiety, wręcz uwielbia! Niestety, ciągle skacze z kwiatka na kwiatek.
Wiadomo coś o jego przeszłości?
- Niewiele. Ma brata, który w wyniku wypadku stał się niepełnosprawny. Szymon czuje się za niego odpowiedzialny. Na razie nie będę zdradzał dlaczego.
Szymonowi uda się przekonać do siebie sąsiadów? Pierwsze wrażenie nie będzie zbyt dobre?
- Wręcz fatalne! Poznaje wszystkich, kiedy robi głośną imprezę, o której nie uprzedził innych lokatorów. To jego parapetówka w nowym mieszkaniu i faktycznie jest bardzo głośno, dzieciaki nie mogą spać, sąsiedzi są wkurzeni. Tak to się zaczyna. Później udaje się zatrzeć złe wrażenie i można powiedzieć, że jest nawet lubiany.
Z kim się zaprzyjaźni?
- Najpierw z Adamem, to też artystyczna dusza. Potem z Marysią i trochę z Hubertem.
Rozumiem, że postać zagości w serialu na dłużej?
- Może? (śmiech).
Jak ułoży się jego relacja z Marysią?
- Blondynka niewątpliwie wpadnie mu w oko! Bardzo mu zaimponuje tym, że normalnie podejdzie do Zbyszka, jego niepełnosprawnego brata, który będzie u niego przez chwilę mieszkał. Zauroczy się nią do tego stopnia, że? pod wpływem alkoholu wyzna jej miłość! Zrobi to, mimo świadomości porażki. Wie, że nic z tego nie wyjdzie, ponieważ dziewczyna jest w związku z Hubertem.
W serialu jako DJ występujesz w klubie za konsoletą. Czy ten rodzaj muzyki pokrywa się z tym, czego słuchasz prywatnie?
- Moi rodzice są nauczycielami. Gdy przychodzili po pracy do domu, to cenili sobie spokój i ciszę. Z tego powodu jestem trochę oderwany od świata muzyki.
Skoro, w przeciwieństwie do odgrywanej postaci, muzyka nie jest Twoją pasją, to jak spędzasz wolne chwile?
- Uwielbiam wszelkiego rodzaju sporty! Żeglarstwo, jazda konna, szusuję też na nartach. Nie zajmuję się tym wyczynowo, po prostu lubię być w ruchu.
Na ręce u Szymona widnieje sporych rozmiarów tatuaż. Jest prawdziwy czy to część charakteryzacji?
- Jest namalowany na potrzeby produkcji. Prywatnie nie mam żadnych tatuaży.
Kmieciński pojawia się w serialu jako zdeklarowany singiel i bawidamek. Jak wygląda życie prywatne jego odtwórcy?
- Hmm? A czy muszę odpowiadać na to pytanie? (śmiech).
-
Sympatyczny się wydaje ;)
A jego postać pewnie miała coś wspólnego z tyn wypadkiem Zbyszka, że tak to ukrywają.
-
A jego postać pewnie miała coś wspólnego z tyn wypadkiem Zbyszka, że tak to ukrywają.
O tym samym pomyślałam ;) Ciekawe tylko o co będzie chodzić, mam nadzieję, że scenarzyści nam to niebawem wyjaśnią ;)
Ogólnie cieszy mnie pojawienie Szymona, bardzo go polubiłam. Nie przeszkadza mi nawet to, że będzie całował się z Marysią, ba, tak trochę chciałabym, żeby byli razem. Niby lubię Majkę i Huberta jako parę, ale może wtedy, jakby była z Szymonem, zaczęłoby się u niej coś ciekawego dziać, a nie tylko wieczna sielanka ;)
-
Ogólnie cieszy mnie pojawienie Szymona, bardzo go polubiłam. Nie przeszkadza mi nawet to, że będzie całował się z Marysią, ba, tak trochę chciałabym, żeby byli razem.
Zawsze to nowy powiew świerzości i przerwanie tej monotonii w związku Marsi i Huberta. Tak mędzy nimi dobrze, że aż mdło :)
-
Niby lubię Majkę i Huberta jako parę, ale może wtedy, jakby była z Szymonem, zaczęłoby się u niej coś ciekawego dziać, a nie tylko wieczna sielanka ;)
Ja tam u nich sielanki nie widzę, ciągle coś się dzieje strasznego. A to porwanie Julki, a to "śmierć" Huberta. A tego Szymona już nie lubię, skoro będzie startował do kobiety w szczęśliwym związku.
-
Niby lubię Majkę i Huberta jako parę, ale może wtedy, jakby była z Szymonem, zaczęłoby się u niej coś ciekawego dziać, a nie tylko wieczna sielanka ;)
Ja tam u nich sielanki nie widzę, ciągle coś się dzieje strasznego. A to porwanie Julki, a to "śmierć" Huberta. A tego Szymona już nie lubię, skoro będzie startował do kobiety w szczęśliwym związku.
Ale kiedy to było? Szczerze mówiąc od dość dawna nie dzieje się u nich nic ciekawego, dokładniej to od powrotu Huberta. Ciągle tylko jedno i to samo ;) Jakoś bardziej wolałabym Majkę z przebojowym Szymonem, może on wyciągałby ją na jakieś dyskoteki, imprezy... Przecież ona aż tak stara nie jest, a to, że ma dziecko, moim zdaniem, nie przeszkadzałoby w tym, że od czasu do czasu poszłaby się gdzieś "pobawić". ;)
-
Ja tam u nich sielanki nie widzę, ciągle coś się dzieje strasznego. A to porwanie Julki, a to "śmierć" Huberta. A tego Szymona już nie lubię, skoro będzie startował do kobiety w szczęśliwym związku.
Tylko że ta kobieta nie będzie obojętna na jego podchody. Może Marysia potrzebuje nowych wrażeń? <usmiech>
-
ARTUR PONOWNIE Z KINGĄ?!?!
Zaskakujące wieści! Jak zdradza w wywiadzie Łukasz Płoszajski (Artur) jego postać ponownie będzie blisko Kingi, a także jej syna i mężczyzny! Czyżby ponownie ich coś połączyło? Przypominamy, że pierwszą miłością Artura była właśnie Kinga? Zapraszamy do czytania!
Powiedz, czy pamiętasz pierwszą rolę i pierwszy występ przed kamerą?
Oczywiście, tego się nie zapomina. Nie będę przytaczał tych wszystkich ról, które zagrałem studiując w szkole filmowej, wspomnę za to o tej pierwszej poważnej. Był to w dodatku Teatr Telewizji w reżyserii człowieka, który
ma olbrzymi wkład w kinematografię polską, a mianowicie, Krzysztofa Zanussiego.
Byłem partnerem Jerzego Zelnika, więc kolejnej ikony, a ja dopiero prosto po szkole, grałem mnicha, który zdefraudował pieniądze wiernych. Niedawno to oglądałem i naprawdę było i widać i słychać, jaki byłem spięty. Szok!
Bez dwóch zdań rolą, która przyniosła ci rzeszę fanów była już wspominana rola Artura Kulczyckiego, w serialu ?Pierwsza miłość?. Jak wyglądał pierwszy dzień zdjęciowy na planie?
Pierwszego dnia na planie, to o ile mnie pamięć nie myli, były kręcone zdjęcia
w klubie Studnia. Strasznie fajny dzień. Nikt się wtedy z nas nie znał, poza mną i A.Zając, z którą studiowałem. Wszystko było nowe i strasznie ekscytujące. Oczywiście, była cała masa zabawnych sytuacji tego dnia, ale wszystkim nam BARDZO zależało, żeby powstał super serial, o fajnych ludziach i nikt z nas wówczas nie przypuszczał, że będziemy tak długo kręcić ?Pierwszą miłość?.
Czy znajdujesz wspólne cechy z Arturem?
Artur jest błyskotliwy, odważny i ma poczucie humoru. Myślę, że pod tym względem jesteśmy podobni do siebie. Cała masa innych rzeczy nas różni.
Zdradź, co go czeka w sezonie 2012/2013?
Mogę zdradzić tylko tyle, że znów będę blisko Kingi, a dokładniej jej dziecka i mężczyzny. Reszta dopiero się pisze?
Jaki jest Łukasz Płoszajski ?po godzinach?? Czym się interesujesz?
Ostatnio jestem ciągle po godzinach. Przede wszystkim wychowujemy wspólnie z żoną syna, który na początku roku skończy 2 lata, a ponieważ babcie są daleko, to jest co robić. Wieczorami, kiedy rodzina już śpi, sam się bawię jak dziecko, grając na Xboxie. i w każdej wolnej chwili czytam, czytam i jeszcze raz czytam. Uwielbiam to robić od najmłodszych lat.
Czy wierzysz w przesądy, o których opowieści często słychać między aktorami?
Nie jestem osobą wierzącą w nic innego poza tabliczką mnożenia. Do życia i wszystkich innych spraw podchodzę bardzo racjonalnie, sceptycznie i mam totalnie empiryczne podejście. Choć uwielbiam baśnie i fantastykę , ale w kinie lub literaturze.
Czy miałeś kiedyś ?plan awaryjny?, kim byłbyś, gdybyś nie został aktorem?
Gdybym się nie dostał na studia poszedłbym do wojska, ale na szczęście tak się nie stał . A tak zupełnie poważnie, to od dziecka chciałem wykonywać ten zawód. Uwielbiam ludzi po prostu i podejrzewa , że nawet gdybym został kiedyś pisarzem to pewnie pisałbym w parku, a nie zamknięty w domu.
Czy marzy Ci się konkretna rola, którą chciałbyś zagrać?
Chciałbym grać same konkretne role i wyraziste postacie. Marzy mi się żeby teraz, kiedy na głowie pojawiły się już siwe włosy obsadzano mnie w rolach mężczyzn, bo lowelasów już zagrałem.
Czy chodzisz na castingi?
Rzadko, ale pamiętam casting do serialu ?Rezydencja?, którego nota bene nie wygrałem. Byłem wtedy na wakacjach, na działce, w lesie kiedy dostałem telefon, że są próbne zdjęcia i żebym przyjechał. Warunkiem był garnitur i koszula, a ja miałem ze sobą tylko jeansy z dziurami, dres i jakieś trampki. Wszystko udało mi się na szybko wypożyczyć ze sklepu, łącznie z koszulą, ale wyglądałem jak ostatnia sierota w tych ciuchach i rola przeszła koło nosa... Do tej pory mam nadzieję, że wyłącznie przez te ciuchy.
Jak doszło do tego, że jesteś aktorem?
Nie zostałem na pewno aktorem z przypadku. Jak wspominałem od dziecka o tym marzyłem i od dziecka o to zabiegałem. Teatrzyk szkolny, kursy recytatorskie znam od podszewki. Później studia, praca w radio, w teatrze, dopiero po jakimś czasie pojawiła się telewizja. Dziś łatwiej można wykonywać ten zawód. Wystarczy wygrać casting. I o ile ktoś ma wielki talent, nie mam nic przeciwko, ale niestety jest wielu aktorów z przypadku, podobnie jak reżyserów, scenarzystów i to strasznie psuje ten piękny zawód i sztukę jaką powinien pozostać. Dobrze, że lekarzem tak łatwo wciąż nie można zostać?
Na koniec wywiadu możesz przekazać kilka słów swoim fanom?
Gorąco pozdrawiam wszystkich , którzy dotrwali do końca tych paru słów , które napisałem. Dziękuję, że poświęciliście mi czas. Mam nadzieję ,że nie był to czas stracony. Pozdrawiam i zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku, bo to teraz modne więc idźmy z duchem czasu.
-
Nowy, młody, aktor w Pierwszej Miłości! Na stałe!
Już niedługo w Pierwszej Miłości pojawi się nowy aktor! Będzie to młody Krystian, w role którego wcieli się raczej zupełnie nieznany Patryk Pniewski. Kim jest i co będzie robił w serialu?
Patryk Pniewski wygrał casting na rolę Krystiana. W rzeczywistości ma 21 lat, 181 cm wzrostu. W serialu natomiast będzie miał ok. 18 lat, będzie uczęszczał do szkoły, do której chodzi Patrycja, siostra Radka.
Chłopak należy do szkolnej elity. Będzie pojawiał się głownie w wątkach szkolnych. Co ciekawe, dołączy on do stałej obsady serialu ?Pierwsza Miłość?, czyli będziemy go oglądać już cały czas, a nie tylko chwilowo. Krystian pojawi się w serialu 16 listopada. Ciekawostką jest fakt, iż około 2 lata temu zrobiło się o nim trochę głośno, gdy zaczęto porównywać go do? Justina Biebera.
-
To jest ten znajomy serialowej Jowity? ;)
Czy to inny?
-
To jest ten znajomy serialowej Jowity? ;)
Tak, to on ;)
-
Poznajcie Sabinę i jej pracownię!
Przestronny dwupoziomowy loft. Jasne wnętrza, ceglaste ściany przełamane intensywnymi kolorami porozrzucanych materiałów, szałowych kreacji i ekstrawaganckich dodatków. To królestwo Urszuli Dębskiej, czyli serialowej Sabiny Weksler. Wraz z Radkiem (Mateusz Banasiuk), zajmującym się grafiką i sklepem internetowym oraz Dagą (Anna Szymańczyk), główną projektantką, wspólnie pracują na prestiż Domu Mody.
Fanka kolców
Po sukcesie męskiej kolekcji przyszedł czas na projekty T-shirtów dla jednego z centrów handlowych. Pomysłowi projektanci zwykłą odzież, zakupioną za grosze na pchlim targu, przerabiają na artystyczne perełki. Zadaniem serialowej Sabiny jest konsultowanie, akceptacja lub odrzucenie proponowanych kreacji. Prywatnie aktorka przyznała się, że na co dzień? trzyma się z dala od świata mody. Nie śledzi pokazów ani najnowszych trendów. Nosi to, co lubi i się jej podoba, a to nie zawsze jest zgodne z obowiązującymi trendami. Jednak ostatnio świetnie wstrzeliła się w aktualną modę. ? Wrocławskie współlokatorki zauważyły, że nieodłącznym elementem mojej garderoby stały się ćwieki. Przyznaję się bez bicia, że mam do nich wielką słabość! ? szczerze wyznała.
Aktorka z powołania
Charakteru artystycznej pracowni nadaje deska kreślarska, porozrzucane własnoręcznie szkicowane projekty oraz maszyna do szycia, która, jak zapewnia Ula, jest w pełni sprawna. Jednak dotychczas nikt z obsady nie miał odwagi z niej skorzystać. Klimat tworzą również kręte, kute z żelaza schody i bajeczna antresola. Uwagę przykuwa także stanowisko pracy szefowej. Świetnie czuje się w wykonanym z karminowej skóry dyrektorskim fotelu. Zapytana o stosunek do serialowej Sabiny wyjaśnia: ? Osobiście uśmiecham się na myśl o swoim wątku, bo to zabawne, że tak młoda osoba, studentka, która nie ma jeszcze do końca poukładane w głowie, prowadzi własny, świetnie prosperujący biznes. Po chwili dodaje: ? Prywatnie nie widzę się w roli szefa, chociaż myślę o założeniu własnej działalności gospodarczej. Jednak jako aktorka mam okazję do realizowania czegoś więcej, pokazania bohaterki od innej strony. Sabina spełnia się w swojej życiowej pasji. Muszę przyznać, że robienie tego, co kocha, to niezła zabawa.
-
Dominika Kojro (Ola) w serialu ?Przyjaciółki?!
A to niespodzianka! Kolejna postać z Pierwszej Miłości wystąpi w innym polsatowskim serialu ? ?Przyjaciółki?! Tym razem mowa o Dominice Kojro, czyli Oli z Pierwszej Miłości. Aktorka pojawi się w nowych odcinkach drugiego sezonu Przyjaciółek? i sporo namiesza w życiu Patrycji!
Dominika Kojro w Pierwszej Miłości gra Olę Król. 28-letnia aktorka pojawi się w innym serialu Polsatu. Mowa o Przyjaciółkach ? drugi sezon serialu wystartuje już pod koniec lutego. Warto przypomnieć, że w tym serialu od drugiego sezonu grać będzie również Mikołaj Krawczyk, czyli Paweł z Pierwszej Miłości.
A kim będzie Dominika Kojro? Dziewczyna wcieli się w postać Sylwii, która rozpocznie pracę w salonie rehabilitacyjnym Michała (Marcin Rogacewicz). Sylwia to miła i sympatyczna rejestratorka. Mimo to będzie starała się uwieść Michała! Pytanie ? czy Michał zdradzi Patrycję (Joanna Liszowska) z Sylwią? Będzie ciekawie!
28 lat?! :o Nigdy w życiu bym jej tyle nie dała, wygląda o wiele młodziej. :D
-
To już stare info, że ona ma 28 lat. To już na ifilmie przy okazji jakiegoś wywiadu czy zdjęć się "wydało". Zresztą byłam pewna, że Ty to właśnie odkryłaś, ale widocznie nie, skoro jesteś zaskoczona :) Fakt, nie wygląda na 28 lat, wygląda właśnie na taką studentkę, jaką gra w PM :) A co do wiadomości - fajnie, że zagra w "Przyjaciółkach" (tym bardziej, ze to bardzo fajny serial:) )! Fajnie ją będzie zobaczyć w innym serialu i w innej roli ;)
-
To już stare info, że ona ma 28 lat. To już na ifilmie przy okazji jakiegoś wywiadu czy zdjęć się "wydało". Zresztą byłam pewna, że Ty to właśnie odkryłaś, ale widocznie nie, skoro jesteś zaskoczona :) Fakt, nie wygląda na 28 lat, wygląda właśnie na taką studentkę, jaką gra w PM :)
Rzeczywiście, tak było, teraz sobie przypomniałam. :D Wtedy miała bodajże 26 lat, ale niewiele się zmieniła, praktycznie w ogóle ;)
A co do wiadomości - fajnie, że zagra w "Przyjaciółkach" (tym bardziej, ze to bardzo fajny serial:) )! Fajnie ją będzie zobaczyć w innym serialu i w innej roli ;)
Zgadzam się, bardzo fajnie, że się tam pojawi. W PM się ją dobrze ogląda, więc ciekawe jak sobie poradzi w innym serialu ;) Szkoda tylko, że będzie miała "popsuć" związek Michała i Patrycji, ale to nie jest odpowiedni wątek żeby o tym dyskutować ;)
-
No tak, wtedy była młodsza trochę... ale lata lecą, a oni wciąż tacy sami :D
Zgadzam się. W PM bardzo fajnie się ją ogląda, jest taka naturalna, lubię jej postać, to jak gra :) W "Przyjaciółkach" będzie mącić, więc będziemy mogły zobaczyć troszkę inne wcielenie. I fajnie :)
Szkoda tylko, że będzie miała "popsuć" związek Michała i Patrycji, ale to nie jest odpowiedni wątek żeby o tym dyskutować ;)
No, o tym będzie można podyskutować gdzie indziej :D
-
Zastanawiałam się, czy nie wstawić tego filmiku do "Spoilerów", bo on je również zawiera, ale myślę, że to bardziej pasuje tutaj, do tego wątku ;)
Aleksandra Zienkiewicz (Kinga) o wątku z Arturem i swojej postaci + sceny z serialu (http://www.youtube.com/watch?v=7gLikPQbuL0&feature=player_embedded#!)
Bardzo fajny wywiad, a Ola Zienkiewicz wydaje się naprawdę sympatyczną osobą i raczej taką jest, tak mi się przynajmniej wydaje :D
-
Króciutki wywiad z serialową Sabiną ;)
Zaślepiona przez uczucie
- Dla miłości jesteśmy w stanie zrobić różne dziwne rzeczy. Wierzę, że nigdy nie przytrafi mi się taki związek, jak mojej bohaterce - zapewnia Urszula Dębska, czyli Sabina z "Pierwszej miłości". - Mam nadzieję, że Sabina się opamięta - dodaje.
Przyjaźń między Sabiną a Dagą kolejny raz została wystawiona na próbę. Chodziło o narkotyki. Sprawa była sfingowana, ale niesmak pozostał...
- Na to wygląda. Sabina od początku nie wierzyła, że Daga jest w to zamieszana. Owszem, jej przyjaciółka kiedyś miała kontakt z narkotykami, ale to już przeszłość. Ufa jej i chętnie służy pomocą. Innego zdania jest partner mojej bohaterki Igor (Rafał Mohr). Uważa, że przez tę znajomość Sabina będzie mniej wiarygodna w świecie mody. Przed nią trudny wybór, tym bardziej że Igor potrafi być przekonujący. Umiejętnie manipuluje ludźmi. Potrafi nawet ustawić Sabinę przeciwko swoim przyjaciołom. Jednak dla niej przyjaźń jest tym, co ceni sobie najbardziej.
Przyjaciele wielokrotnie dawali Sabinie do zrozumienia, że lokuje uczucia w nieodpowiednim mężczyźnie.
- Zaślepiła ją miłość. Ma nadzieję, że Igor się zmieni. Że sytuacja, kiedy podniósł na nią rękę, więcej już się nie powtórzy. Obiecał, że nigdy już tego nie zrobi, na dodatek utwierdza ją w przekonaniu, że jest mu potrzebna. Że tylko dzięki niej jest w stanie poradzić sobie z tym problemem.
Dlatego chce się jej oświadczyć? Węszę w tym jakiś podstęp...
- Igor nigdy nie ukrywał, że zależy mu na pieniądzach Sabiny. Wiedzą o tym również jej przyjaciele, którzy stoją za nią murem. Będą walczyć o nią do końca. Życzę wszystkim, żeby mieli wokół siebie takich ludzi. Ja mam. Na dodatek są to mężczyźni. Mówi się, że damsko- męska przyjaźń nie istnieje. Nieprawda. Mój przykład pokazuje, że jest to możliwe. Jednego znam od lat. Drugi pojawił się w moim życiu niedawno. Na obu mogę polegać.
Trzymam kciuki. Sabina jest atrakcyjna i niezależna finansowo. Może mieć facetów na pęczki.
- Jej przykład pokazuje, że taka sytuacja może się przydarzyć każdej kobiecie. Sabina do tej pory postrzegana była jako osoba o silnej osobowości. Nie pozwalała się wtrącać w swoje sprawy rodzicom, trzymała w ryzach przyjaciół. A kiedy pojawia się w jej życiu facet, który ją bije, kompletnie sobie z tym nie radzi. Cieszę się, że w naszym serialu poruszamy ten problem. Jeśli choć jednej kobiecie pokazany przez nas wątek da trochę do myślenia, będzie to duży sukces.
-
Od niedawna Ula Dębska, czyli serialowa Sabina, prowadzi wideoblog o PM, z którego możemy dowiedzieć się różnych ciekawych rzeczy. To po prostu coś takiego jak kulisy :D
Odc.1 - "Garderoba" (http://www.youtube.com/watch?v=yGnQAH7RSQ0&feature=player_embedded)
Odc.2 - "Droga do pracy" (http://www.youtube.com/watch?v=qeH9gkm6hVU&feature=player_embedded)
Odc.3 - "Reżyserka" (http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=JwFJEdXHpj8)
Odc.4 - "Salon mody" (http://www.youtube.com/watch?v=gWALTvZl2_s&feature=player_embedded)
Odc.5 - "Spacer po planie" (http://www.youtube.com/watch?v=G9xk2rSJicg&feature=player_embedded)
Mnie osobiście bardzo się to podoba, ktoś kto to wymyślił miał naprawdę świetny pomysł ;)
-
Pewnie, że fajne. :) Na ipli też jest kilka kulis z planu.
Odc.1 - "Garderoba" (http://www.youtube.com/watch?v=yGnQAH7RSQ0&feature=player_embedded)
A ja myślałam, że wreszcie pokażą garderobę Anety <smiech>
-
Odc.1 - "Garderoba" (http://www.youtube.com/watch?v=yGnQAH7RSQ0&feature=player_embedded)
A ja myślałam, że wreszcie pokażą garderobę Anety <smiech>
Garderoba Anety to było chyba najbardziej wyczekiwane pomieszczenie przeze mnie w poprzednim sezonie <haha> ale już się pogodziłam z tym, że nigdy jej nie zobaczę. <haha>
-
Nowy odcinek videobloga Sabiny ;)
Odcinek 6 - "BarBarian" (http://www.youtube.com/watch?v=UhqiMvmEkv4#ws)
Jak dla mnie nic ciekawego tutaj się nie pojawiło, no może oprócz tego, że do BarBariana wchodzi się przez toaletę Szymona :D Nigdy bym na to nie wpadła :D
-
Kolejny odcinek videobloga ;)
Odc. 7 - "Stylizacja fryzur" (http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=DqAPqm-cCS0#!)
-
Wideoblog po raz kolejny :)
Odc.8 - "Operator" (http://www.youtube.com/watch?v=XVgHg7PU4jY#ws)
-
Odcinek 10 videobloga ;)
Videoblog Sabiny - odc.10 - "Wybory Mistera" (http://www.youtube.com/watch?v=AjYDu73eees#ws)
-
Agnieszka Włodarczyk i Mikołaj Krawczyk zaręczyli się !!
Związek Mikołaja Krawczyka i Agnieszki Włodarczyk, wbrew czarnym proroctwom, wciąż trwa i najwyraźniej ma się dobrze. Aktor poprosił ponoć ukochaną o rękę, a ona odpowiedziała "tak".
Są bardzo zakochani. Mikołaj jakiś czas temu poprosił Agnieszkę o rękę i usłyszał tak. Ale o tym nie wiedzą jeszcze nawet ich znajomi - zdradza w rozmowie z Show przyjaciel aktora.
Aktorka faktycznie od pewnego czasu nosi na palcu elegancki pierścionek. Jednak do tej pory, żadne z nich nie wypowiedziało się oficjalnie na temat prawdopodobnego ślubu.
-
Nowy videoblog ;)
odc. 11 - "Przegadywanie tekstu" (http://www.youtube.com/watch?v=E12u4L-jdPE#ws)
-
Włodarczyk i Krawczyk planują cichy ślub!
Ostatnio wyszło na jaw, że zakochani zaręczyli się i ruszyli z przygotowaniami do ślubu, który ma odbyć się jeszcze w tym roku. Znane są już pierwsze szczegóły planowanej uroczystości.
Agnieszka i Mikołaj starają się, by ze wszystkim zdążyć na czas! Szczególnie zależy im ponoć na tym, by data i miejsce ceremonii utrzymane zostały przed mediami w tajemnicy. Czy uda im się ta sztuka?
Informator zdradził, że Agnieszka i Mikołaj chcą się pobrać z dala od Warszawy, rozważają także zatrudnienie agencji ochroniarskiej, która ma interweniować w razie pojawienia się paparazzi.
To nasza osobista sprawa - ucinają za każdym razem pytania dziennikarzy dotyczące ślubu.
-
No i kolejny videoblog ;)
Videoblog Sabiny - odc.15 - "Montaż" (http://www.youtube.com/watch?v=UNZ0gOZaoJA#ws)
-
Mikołaj Krawczyk po roku przerwy wraca do serialu "Pierwsza Miłość". Ponoć Agnieszka Włodarczyk nadal jest obsesyjnie zazdrosna o Anetę i nie rozumie, że o powrocie jej ukochanego na plan zadecydował nie sentyment, a finanse. Mikołaj w ogóle nie przedyskutował z nią tego faktu. Gryzie ją myśl, że znowu będzie widywał często Anetę, bo scenarzyści planują powrót granej przez nich pary.
-
scenarzyści planują powrót granej przez nich pary.
Jeżeli to będzie taki stopniowy powrót, a nie wszystko na hurra to ja się cieszę ;) Oczywiście jak na razie nie wyobrażam sobie ich współpracy ze względów osobistych, ale jako parę to ich lubiłam, Hubert po nocy z Sandrą no cóż został u mnie już całkowicie skreślony.
-
Trudno jest mi to sobie wyobrazić. ;) Każdy jest tylko człowiekiem... I choć podobno prawdziwy aktor zagra wszystko, w obliczu osobistych mniejszych lub większych dramatów naprawdę trudno wymagać racjonalnego, artystycznego spojrzenia na rolę. Gdyby to się udało, wielki ukłon w stronę ich profesjonalizmu. I klasy. Szczególnie Anety - choć ta pokazała ją już nie raz.
To w ogóle jakieś sprawdzone informacje? Albo chociaż z wiarygodnego źródła? ;D
-
http://www.swiatseriali.pl/seriale/pierwsza-milosc-390/news-pierwsza-milosc-jego-artur-to-romantyk,nId,1020653 (http://www.swiatseriali.pl/seriale/pierwsza-milosc-390/news-pierwsza-milosc-jego-artur-to-romantyk,nId,1020653)
Artur KOCHA Kingę! <skacze> <buja_w_oblokach> Artur bierze kokainę!
-
Artur KOCHA Kingę!
Dla mnie to... żadna nowość. :D Dziwię się tylko dlaczego scenarzyści postanowili zrobić z nich parę, która miota się niczym żuraw i czapla... Rozumiem, że swego czasu było to spowodowane rezygnacją z grania w serialu aktora wcielającego się w postać Artura, ale przecież mieli jeszcze wiele innych okazji do połączenia tych dwojga.
-
JUŻ WKRÓTCE FILM NA PODSTAWIE SERIALU PIERWSZA MIŁOŚĆ!
Wielka gratka i niespodzianka dla fanów "Pierwszej miłości"! Już 25 grudnia o godzinie 12 na kanale ATM Rozrywka wyemitowany zostanie godzinny film na podstawie serialu. Produkcja o nazwie "Śliwowica" opowiadała będzie o pamiętnym podwójnym weselu Bartka i Emilki oraz Ryśka i Wiktorii.
-
<olaboga> Film na podstawie tego aż nazbyt nieambitnego serialu, opowiadający o wiejskim weselu? Które tak naprawdę niewiele miało wspólnego z głównymi bohaterami? Z ogólną ideą serialu?
A pomyśleć, że niektórym reżyserom trudno sponsorów znaleźć na nakręcenie kolejnej serii wspaniałego serialu... ::)
-
Udało mi się jeszcze znaleźć taką informację na temat tego filmu:
- Po wynikach oglądalności czy dyskusjach fanów w internecie wiemy, że te odcinki widzom bardzo się podobały - mówi Monika Salińska, producentka serialu i filmu. - A że przy okazji realizacji serialu powstało mnóstwo humorystycznego materiału i nie wszystko udało się pokazać w serialowych odcinkach, postanowiliśmy dać fanom "Pierwszej miłości" dodatkową porcję dobrej zabawy - dodaje.
Z jednej strony fajnie, że biorą pod uwagę zdanie widzów, ale z drugiej szkoda, że jak zwykle w przypadku nudnego Wadlewa, a nie głównych bohaterów. Chociaż ja osobiście film planuje obejrzeć, bo akurat odcinków w których był ten ślub nie widziałam ;)
-
Mi się bardzo fajnie oglądało wątek z podwójnym weselem. :)
Te walki na jedzenie i jak Bartek gonił Wojtka. :D Myślę, że dobry pomysł z tym filmem <ok>