Nie wiemy i nie dowiemy się, jak wyglądały rozmowy P.Małgosi z producentami,jeśli poszło "na noże", to nie będą mieli skrupułów, żeby zlecić scenarzystom, właśnie zrobienie z Maryśki potwora, "odbrązowienia" świetlanej postaci Matki-Polki. Jest to wysoce prawdopodobne, tym bardziej, że już są informacje o "nowych dziewczynach dla K.Kuszewskiego i R.Moskwy". Wniosek nasuwa się sam, skoro Maryśka bez pamięci zakocha się w jakimś Norwegu i dla niego porzuci Artura, no to Artur szybko poszuka pocieszycielki. Szczerze mówiąc, to nie będzie żaden oryginalny pomysł. Naprawdę, czy w tym serialu wszyscy muszą się zdradzać i szukać zaraz "pocieszenia" z kimś nowym, facetem bądź kobitką w ramach zemsty na partnerze/partnerce?
A co zrobią z małą Basię, zostawią matce? Z reguły w przypadkach rozpadu małżeństwa, dziecko zostawiają matce, nawet i tzw."wyrodnej". W Polsce ojcowie, samotnie wychowujący dzieci to jednak jeszcze rzadkość.
Kurcze, lepiej byłoby, żeby Maryśkę jednak uśmiercili, tym bardziej, że nie zanosi się na "podmiankę" aktorki. A przecież można by wykombinować całkowity"lifting" postaci, kompleksową operację plastyczną, np. Maryśka ulegnie poważnemu wypadkowi w Norwegii- może to być np. jakiś pożar, wypadek samochodowy, jakieś tragiczne wydarzenie, na skutek którego, Maryśka będzie wymagała kompletnej , plastycznej "rekonstrukcji"
i długotrwałego leczenia, po czym wraca do Polski, ale w roli Maryśki już inna aktorka...
A jeśli chodzi o "nową dziewczynę" dla Artura, to nie muszą daleko szukać, wystarczy, że "reaktywują" panią architekt, czyli siostrunię dziennikarzyny Boguckiego.
Mimo wszystko, nie wierzę w to, żeby w przypadku wątku dr Artura R. wymyślili coś sensownego, a jeszcze bardziej poprowadzili to w ciekawy sposób.

"Jak ona mogła mu to zrobić?!
Okrutna zdrada Marii z "M jak miłość". Fani będą w szoku!"
http://aleseriale.pl/gid,10002,img,316283,fototemat.html?ticaid=6ea6bNo to będzie akcja w stylu "trzeba Maryśkę odbrązowić" i jak tu nie mówić, że scenarzyści mają jakiekolwiek sensowne pomysły.