Autor Wątek: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa  (Przeczytany 94158 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #120 dnia: Wrzesień 05, 2012, 23:47:39 »
Podpisuję się pod każdym Waszym słowem odnośnie Krzysztofa. Jakoś nigdy go nie lubiłam. Te jego wieczne problemy i ogólna kreacja postaci sprawiały, że zamiast mu współczuć coraz bardziej mnie irytował. I właśnie najgorsze było to o czym wspomniałyście - wyładowywanie swoich frustracji na rodzinie, a w szczególności na Marysi. Najpierw ta zdrada, później kiedy już niby wszystko było w porządku latanie za Ewunią i Oleńką, problemy z pracą...i wymieniać można byłoby jeszcze sporo.  Czego się nie tknął kończyło się katastrofą. Facet porażka. Przynajmniej przy doktorku trochę "oddychnęła" <slucha>
Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #121 dnia: Wrzesień 06, 2012, 07:56:19 »
Jeszcze coś dodam od siebie na temat Krzysztofa...i jego wyładowywaniu frustracji.
Najbardziej wkurzający jest sposób. Co prawda lepiej, że nie chodzi i nie krzyczy, ale to jego milczenie czasem bywa gorsze. Reszta ciągle musi się domyślać co się tatusiowi znowu stało. Trzeba wszystko z niego wyciągać, głaskać go, samemu wpaść na to, co się dzieje...zadziałać ....a potem dostać jeszcze burę.
Wiecznie zły, smutny i rozczarowany. Wiecznie zasadniczy - nigdy roześmiany czy na luzie.
W życiu nie można być beztroskim...no ale jak się przesadzi w drugą stronę to też nie jest za dobrze.
Za to Marysia z tamtych czasów - super. Widać pomysły na tę postać :)

Offline Tabusia

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 59
  • Płeć: Kobieta
  • kociomaniaczka :)
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #122 dnia: Wrzesień 06, 2012, 11:31:09 »
Widać pomysły, ale i charyzmę postaci przy jej delikatności zarazem. A teraz? Brak jakielkowiek logiczności w zmianie charakteru postaci no i gra przez to stała się bezemocjanalna.
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy, gdy ktoś daje ci do zrozumienia: możesz być taki, jaki jesteś. Phil Bosmans

Offline Cukierek

  • Czy te oczy mogą kłamać?
  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 296
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #123 dnia: Wrzesień 11, 2012, 17:41:22 »
Oj tak...zgadzam sie z Wami. Kiedyś to był pomysł na postać Marysi, działo sie tyle, że człowiek czekał z utęsknieniem co będzie w kolejnym odc a teraz...tragedia. W ogóle to denerwuje mnie fakt, że mamy już 2tydzień emisji serialu i praktycznie nasi bohaterowie sie nie pojawiają. Co najwyżej po jednej malej scenie na "odczepnego". Chyba jakieś proporcje powinny być zachowane?! Nie uważacie? W końcu to czołowi bohaterzy serialu...i teraz kiedy p. Gosia odchodzi...nie podoba mi sie to wszystko :(

A tutaj materiał z PNŚ
http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/kurs-samoobrony-dla-kobiet-z-robertem-moskwa/8480944

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #124 dnia: Wrzesień 11, 2012, 18:47:03 »
Na więcej scen, to pewnie nie ma już co liczyć, zresztą ostatnio właściwie to ich nie ma. A jeśli pokazują, to osobno. Teraz emitują te odcinki, które kręcili po tym, jak już wiedzieli, że P.Małgosia zrezygnowała z występowania w eMce, więc na koniec pewnie nie chcieli, żeby za wiele "zarobiła" kasy...A finisz będzie taki, że
ni z tego, ni z owego dowiemy się, że w ekspresowym tempie spakowali swój dobytek, spylili Marysine udziały w przychodni i pognali do Norwegii.
Przypuszczam, że nawet za bardzo tego ich exodusu nie pokażą, dowiemy się o tym zapewne z jakiejś telefonicznej rozmowy np. braci Xero, albo Baśki M. z Luckiem lub coś o tym napomknie Michał w przychodni.
Na jakieś "czułe" pożegnanie P.Małgosi z produkcją i serialem, to nie ma co liczyć.

Offline Tabusia

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 59
  • Płeć: Kobieta
  • kociomaniaczka :)
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #125 dnia: Wrzesień 12, 2012, 08:19:53 »
We wczorajszym odcinku było ich tak dużooooo  (ironia). Nie, no nawet mi się jedna scena podobała, Marysia u Pawła, a dlatego, że pokazali Basię :) Ale urosła  ;D Kpina ze sceny z Arturem, raptem ze dwa zdania, mogli się już bardzie wysilić. To już taka wegetacja tego wątku. Ciekawe jak zakończą , czy Marysia sama tak ucieknie, czy jednak razem. I mogli by to pokazać, a nie tak jak grant przewiduje ( i pewnie ma rację), że z jakieś rozmowy się dowiemy...
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy, gdy ktoś daje ci do zrozumienia: możesz być taki, jaki jesteś. Phil Bosmans

Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #126 dnia: Wrzesień 13, 2012, 10:47:39 »
Na jakieś "czułe" pożegnanie P.Małgosi z produkcją i serialem, to nie ma co liczyć.
No niestety, a przecież nam też się coś należy. Chociaż na sam koniec...
Opylają wątek jak tylko mogą, zresztą tak dzieje się... od roku? To co się dziwić, że nie przejmują się końcówką. A wczorajszy odcinek - po prostu bez komentarza   <haha> Mogli chociaż nakręcić krótką scenkę w samochodzie jak wracają do domu, no jakąkolwiek a nie tak urywać i pozostawiać bez echa. Ale... Ale czeka nas chyba coś dłuższego w następnym odcinku, bo Marysia pojawiła się nie tylko w galerii odcinka, ale NAWET w zwiastunie! <hahaha>
Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...

Offline Cukierek

  • Czy te oczy mogą kłamać?
  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 296
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #127 dnia: Wrzesień 14, 2012, 14:19:03 »
Artykuł z "Przyjaciółki"... jedno co mnie zaniepokoiło to podpis pod zdjęciem..."tej jesieni rzadziej będzie gościł na ekranie.." No chwila! przecież jesienią powinny byc emitowane odc nagrane wcześniej czyt. gdzie jeszcze p. Gosia grała!!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a395799bb5e7fe80.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ada00be877ee7b56.html

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #128 dnia: Wrzesień 17, 2012, 10:21:16 »
Hm...to wygląda obecnie tak w eMce, jakby to P.Robert miał odejść, a nie P.Małgosia...
Może też tak być, że po wyekspediowaniu rodziny Rogowskich do Norwegii, doktora Artura R. i jego córeczki długo nie zobaczymy. Zresztą wpowadzają teraz nowe postaci do serialu i rozwijają co rusz kolejne wątki, więc nie będą się wysilać, żeby "wykombinować" coś dla osamotnionego, serialowego zięcia Mostowiaków.
Wygaszą wątek, a widzowie niestety b.szybko zapomną i przyzwyczają się, że Rogowskich już nie ma i nie będzie.
No cóż szkoda. :(
P.Robert w Gazecie Olsztyńskiej - opowiada o samoobronie kobiet.
http://www.youtube.com/watch?v=hmJnFbyKGu8

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #129 dnia: Wrzesień 17, 2012, 20:58:36 »
Oj, dawno mnie tu nie było...  <okularnik>

Powiem tak... Odcinki powakacyjne oglądałam dopiero wczoraj. Po pierwsze dlatego, że nie mam telewizora w obecnym mieszkaniu, po drugie, jak wspominała Tabusia, odstraszyły mnie wszystkie "newsy" odnośnie odejścia p. Małgosi z produkcji. Przełamałam się jednak i zobaczyłam co w trawie piszczy. Toż to istne szaleństwo!  <hahaha> Scenarzyści nie popisali się pomysłowością. Myślałam, że jakoś sensownie tym pokierują, ale widzę, że zależy im tylko na szybkim zakończeniu wątku. Nie wiem co będzie w dzisiejszym odcinku, może będzie ich więcej, ale znów pewnie na dokładkę do miłosnych perypetii Michała.

Nie, no nawet mi się jedna scena podobała, Marysia u Pawła, a dlatego, że pokazali Basię :) Ale urosła  ;D

Scena jak najbardziej na plus, reszta? Niewarta komentarza. Baśka jest super i powiem szczerze, nie wiem jak rozwiążą całą sytuację z M&Ar, ale Basia ma zostać!  <nie_slucha> Też jak Wy obawiam się o całe zakończenie. Pewnie wyjadą i tyle. Nie ładnie... 

Z braku telewizji i internetu zaczęłam oglądać stare odcinki, od samego początku. Ile wspaniałych momentów z M&Ar mi się przypomniało. Miło było powspominać. Co jeszcze rzuciło mi się w oczy? To, że kiedyś (od 1 do tak powiedzmy 700 odcinka) Marysia była poważną osobą, pełną spokoju, opanowania, mądrości życiowej. Do wszystkiego podchodziła spokojnie, poważnie. Nie wiem, co w nią później wstąpiło, ale teraz jest w moich odczuciach komiczna, wręcz tragikomiczna! Są fragmenty, że mam ochotę wyłączyć i nie oglądać. Niemniej jednak oglądam eMkę, tylko ze względu na M&Ar.

Może miałby ktoś ochotę powspominać stare dobre czasy. Jakiś maraton starych odcinków, przypomnienie ulubionych dialogów? Można pomyśleć o tym po wyjeździe Marysi, zobaczymy jak tę sprawę rozwiążą. Ja zawsze bardzo chętnie  <o_tak>

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #130 dnia: Wrzesień 20, 2012, 19:32:45 »
No cóż..wygląda na to, że zostaną Nam tylko wspomnienia niestety. Ale możemy powspominać, zresztą teraz na TVP Seriale "lecą" powtórki, np. wczoraj emitowali pamiętny odc.464 :) Marysia z Arturem na porannej kawie w zajeździe i ten ich fajny dialog, zakończony przez kelnera: "Ale Pani mąż już zapłacił...", nie wspominając o spacerze nad Wisłą, ławeczką i pocałunku, czy ich rozmową w drodze powrotnej do Gródka w samochodzie Artura...I na koniec odcinka: "Marysiu, ja nie zrobię nic, czego byś nie chciała...Nie obawiaj się....Ale ja nie chcę herbaty, chcę ciebie, tylko ciebie ...".

Koniczynko - Masz rację, scenarzyści na bank chcą wątek Rogowskich jak najszybciej zakończyć. Przecież teraz pokazują ich chyba co piąty odcinek i na dodatek osobno. Ograniczyli ich występy do ról "halabardników", szczególnie dotyczy to P.Roberta, czy chodziło im o to, żeby na planie eMki wzajemnie się nie pozabijali, czy co???
A koniec zapewne będzie taki, że np. Artur zakomunikuje teściom przez telefon coś takiego:
"Kochani, szpital w Gródku splajtował i został zamknięty, nie mówiliśmy Wam o tym, żeby Was nie martwić.
Ale już wszystko jest ok. bo już znalazłem sobie nową pracę...W Norwegii...i właśnie stamtąd dzwonię do Was, tzn. jesteśmy teraz w Oslo...Ze względu na koszty rozmów telefonicznych nie dzwońcie do nas, od dziś my będziemy kontaktować się z rodziną poprzez "skajpaja"....Jakby co, to Mateusz albo dziewczyny pomogą Wam z obsługą tego programu na komputerze.
Aha...zapomniałem dodać, że Marysia spyliła udziały w przychodni Michałowi, chałupę również....więc na początek nowego życia w Norwegii nam "styknie". Basia i Marysia mocno Was ściskają, ja również...
Tato, bierz regularnie leki i przestrzegaj diety, mamo pilnuj ojca !!! Będziemy w kontakcie...Pa! Kochani.."
I finito/The End wątku Rogowskich.


Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #131 dnia: Wrzesień 20, 2012, 20:15:35 »
No cóż..wygląda na to, że zostaną Nam tylko wspomnienia niestety. Ale możemy powspominać, zresztą teraz na TVP Seriale "lecą" powtórki, np. wczoraj emitowali pamiętny odc.464 :) Marysia z Arturem na porannej kawie w zajeździe i ten ich fajny dialog, zakończony przez kelnera: "Ale Pani mąż już zapłacił...", nie wspominając o spacerze nad Wisłą, ławeczką i pocałunku, czy ich rozmową w drodze powrotnej do Gródka w samochodzie Artura...I na koniec odcinka: "Marysiu, ja nie zrobię nic, czego byś nie chciała...Nie obawiaj się....Ale ja nie chcę herbaty, chcę ciebie, tylko ciebie ...".
"Ojjj, ja dużo wiem o uczuciach w skrajnie niekorzystnych warunkach.", "...ja od ręki mógłbym Ci wskazać kilka osób, a zwłaszcza jedną. - Yyyy... Niech zgadnę, too..." 
Ach to były czasy! <buja_w_oblokach> Dałabym sobie obciąć wszystkie paznokcie, żeby takie odcinki powróciły...
Jutro o 13:45 jest odcinek 467 - pojawienie się Doroty i "tak nie wygląda przyjacielskie przytulanie".  <serce>
No dlaczego?! Dlaczego sknocili tak cudny wątek, nie rozumiem ich. <cwaniak> Ok, stawiają na młodych aktorów i odbiorców, ale takie wątki również mają powodzenie nie tylko wśród emerytów na co zresztą jesteśmy najlepszym przykładem! No, ale cóż poradzić. Pozostają nam tylko wspominki  <papa>

"Kochani, szpital w Gródku splajtował i został zamknięty, nie mówiliśmy Wam o tym, żeby Was nie martwić.
Ale już wszystko jest ok. bo już znalazłem sobie nową pracę...W Norwegii...i właśnie stamtąd dzwonię do Was, tzn. jesteśmy teraz w Oslo...Ze względu na koszty rozmów telefonicznych nie dzwońcie do nas, od dziś my będziemy kontaktować się z rodziną poprzez "skajpaja"....Jakby co, to Mateusz albo dziewczyny pomogą Wam z obsługą tego programu na komputerze.
Aha...zapomniałem dodać, że Marysia spyliła udziały w przychodni Michałowi, chałupę również....więc na początek nowego życia w Norwegii nam "styknie". Basia i Marysia mocno Was ściskają, ja również...
Tato, bierz regularnie leki i przestrzegaj diety, mamo pilnuj ojca !!! Będziemy w kontakcie...Pa! Kochani.."
I finito/The End wątku Rogowskich.
<hahaha>
Teraz się śmieję, ale to właściwie śmiech przez łzy... <haha> Za te dwa czy trzy miesiące to już w ogóle nie będzie mi do śmiechu.  <zniecierpliwiony>
Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...

Offline Cukierek

  • Czy te oczy mogą kłamać?
  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 296
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #132 dnia: Wrzesień 20, 2012, 21:25:25 »
Macie racje! To były czasy... te miłosne podchody, te gierki... <serduszko> to była prawdziwa miłość, którą naprawdę z przyjemnością się oglądało. Przecież praktycznie cała Polska kibicowała panu doktorowi! A teraz masakra... Niby postać Artura nie ma zniknąć z serialu, tak przynajmniej ma być i póki co jest, ale... Emitowane teraz odcinki były kręcone duzo wcześniej więc...liczę że jeszcze troszeczkę pooglądamy naszą parę w dobrym wydaniu  <ok>

Jeśli chodzi o "wspominki" to jeden z moich ulubionych odc jest, gdy Artur opowiada  Marysi w gabinecie przy płytkach o romansie Janeczki z Teodorem... słodcy byli wówczas  <serce>

Co do zakończenia wątku przedstawionego przez granta1 PADŁAM! Masz wyobraźnie! Chodź podobnie jak Patrycja śmieję się przez łzy, bo to wszystko możliwe, że tak to się skończy... niestety nie ma tyle szumu o odejściu p. Gosi jak było w przypadku uśmiercenia Hanki....

Aaaaa co byście powiedzieli abyśmy się wszyscy skrzyknęli i napisali jakąś petycję, list, prośbę, groźbę do p. Łepkowskiej, aby chociaż na chwilę wróciła i jakoś uratowała ten wątek :P Dziś na moment oglądałam "Barwy" i ta kobietka <wdowa> co ma full dzieciaczków <oczywiście nie wiem jak ma na imię bo nie w temacie jestem :P > tez teraz jakiegoś mena ma... i jakoś ten watek tak przez te 5min co oglądałam nawet nawet, więc mogli by i naszego pana doktorka wątek jakoś ładnie poprowadzić i wprowadzić w nowy związek z nową miłością  :)

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #133 dnia: Wrzesień 20, 2012, 21:39:30 »
No cóż..wygląda na to, że zostaną Nam tylko wspomnienia niestety. Ale możemy powspominać, zresztą teraz na TVP Seriale "lecą" powtórki, np. wczoraj emitowali pamiętny odc.464 :) Marysia z Arturem na porannej kawie w zajeździe i ten ich fajny dialog, zakończony przez kelnera: "Ale Pani mąż już zapłacił...", nie wspominając o spacerze nad Wisłą, ławeczką i pocałunku, czy ich rozmową w drodze powrotnej do Gródka w samochodzie Artura...I na koniec odcinka: "Marysiu, ja nie zrobię nic, czego byś nie chciała...Nie obawiaj się....Ale ja nie chcę herbaty, chcę ciebie, tylko ciebie ...".
"Ojjj, ja dużo wiem o uczuciach w skrajnie niekorzystnych warunkach.", "...ja od ręki mógłbym Ci wskazać kilka osób, a zwłaszcza jedną. - Yyyy... Niech zgadnę, too..."

Tak... Jeszcze do tego: "Panie doktorze, Pan mnie podrywa" "Chciałbym siostro, chciał, ale przecież wiem, że nie mam żadnych szans"  <szczerzy_sie>

Pamiętam jak wtedy zastanawiałam się kiedy w końcu nadejdzie moment, że wszystko się między nimi poukłada. Nawet nie wiem kiedy minął ten czas, a teraz zastanawiam się już tylko kiedy zakończą ten wątek. Smutne, bardzo smutne. Wierzyć mi się nie chce. Zobaczymy jak rozwiążą sprawę, ja cały czas mam nadzieję, że skoro dają p. Małgosi rok na zastanowienie, to może jeżeli nie zmieni zdania, to zrobią zamianę aktorek?  <slucha>

(...) i jakoś ten watek tak przez te 5min co oglądałam nawet nawet, więc mogli by i naszego pana doktorka wątek jakoś ładnie poprowadzić i wprowadzić w nowy związek z nową miłością  :)

Ja póki co nie jestem przekonana do takiego rozwiązania. To by było dla mnie dobre, gdyby Marysię uśmiercili. Artur został by sam z Basią i wtedy, po jakimś czasie mógłby się z kimś związać. Jeżeli rozwiążą sprawę, że Marysia zostawi Artura dla kogoś, to słowo daję, kończę oglądanie eMki.

Grant, jesteś mistrzem.  <hahaha> Mam jednak nadzieję, że Twoja wersja się nie spełni.

Jeśli chodzi o "wspominki" to jeden z moich ulubionych odc jest, gdy Artur opowiada  Marysi w gabinecie przy płytkach o romansie Janeczki z Teodorem... słodcy byli wówczas  <serce>

O którym odcinku myślisz?
To co jutro wspominamy odcinek 467?

Offline Cukierek

  • Czy te oczy mogą kłamać?
  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 296
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #134 dnia: Wrzesień 20, 2012, 21:58:39 »
Oj co do numeru odc to nie mam zielonego pojęcia :P ale teraz najlepszy czas się dla nich zaczyna  <skacze>

Ja póki co nie jestem przekonana do takiego rozwiązania. To by było dla mnie dobre, gdyby Marysię uśmiercili. Artur został by sam z Basią i wtedy, po jakimś czasie mógłby się z kimś związać. Jeżeli rozwiążą sprawę, że Marysia zostawi Artura dla kogoś, to słowo daję, kończę oglądanie eMki.

Mnie się znów nie będzie chciało patrzeć jak Artur będzie się snuł z kąta w kąt, jak zrobią z niego drugiego załamanego Marka. Co to to nie! Wolę, aby "wziął zimny prysznic" że go kobieta porobiła, ale nie ma się co załamywać i też niech spróbuje stworzyć ciepły dom dla Basi <bo oczywiście Basia ma zostać z Rogowskim!> Nie chodzi mi o to, aby codziennie miał nową panienkę, tak jak to swojego czasu robił Kotowicz, ale niech poszuka jakąś nową sympatyczną dziewczynę i niech chodzi uśmiechnięty i szczęśliwy, a jeśli p. Gosia wróciłaby do serialu po roku <czego pragnę całym sercem> to wówczas nowe wyzwanie dla scenarzystów będzie! Niech i Marysia teraz trochę powalczy o Artura. On był bardzo cierpliwy! Teraz zobaczymy ile ona jest w stanie dla niego znieś  <buja_w_oblokach> wiem scenariusz naciągany ale...może akurat  <smiech>