Za to ja w takim razie mam odmienne spojrzenie na wszystkie wymienione przez Ciebie kwestie...
Nie lubię połączenia Bartka z Emilką, w ogóle nigdy nie przepadałam za Śmiałkówną, a Bartek kiedyś super facet, teraz trochę "zadziadział" jak się przeprowadził do Wadlewa i leczy ludzi w lokalnej przychodni. Mimo wszystko wolałam go w połączeniu z Arturem, Pawłem, Patrykiem...niż jako takiego wiejskiego lekarza

Zrobił się po prostu nudny.
A Grzegorz nie miałby wyrzutów sumienia, gdyby nie ta rozmowa z Błażejem. Po prostu przypomniał sobie, jak się zakończył związek syna z Wekslerową oraz to, jak wielokrotnie później dał po sobie poznać, że nadal mu na niej zależy, mimo tego, że nie mogą już do siebie wrócić, bo zbyt wiele rzeczy się wydarzyło. Wydało mu się niestosowne to, że coś mogłoby być pomiędzy nim, a byłą dziewczyną jego syna. Słusznie zresztą, moim zdaniem, chociaż po dzisiejszym odcinku upewniłam się, że to nie jest koniec. Jestem przekonana, że jeszcze do tego wrócą. Szkoda...ale co zrobić, najwyżej nie będę sobie już włączała scen z p. Wolszczak, trudno
Wolszczak wygląda ślicznie, w tych włosach 
Jakkolwiek ją ubóstwiam, tak nie do końca się zgadzam. Byłam "na nie" już wcześniej, kiedy rozjaśniła włosy. Potem je przyciemniła i wyglądała super. Natomiast tak jasny odcień jaki ma teraz moim zdaniem jej nie pasuje. No i gryzie się z jej obecną karnacją. Cięcie na plus, kolor na minus moim zdaniem