Kinga jest dziwna, zachowuje się jak pies ogrodnika (i to zresztą od zawsze) najpierw mówi, że kocha Adama, że chce z nim być, a między nią a Robertem może być tylko przyjaźń, teraz nagle wraca i robi awanturę o to, że Robert się związał z Olką. No przepraszam, a co myślała, że Robert będzie siedział w kącie i płakał bo ona go nie chciała? Kurde! Podoba mi się para Ola&Robert i mam nadzieję, że jednak definitywnie się nie rozstaną, bo jeśli tak to naprawdę zaprzestanę oglądać PM, bo scenarzyści mają zdolność do rozwalania bardzo dobrze prosperujących par takich jak Grażyna&Błażej, Grzesiek&Renata (jeszcze są razem, ale to tylko kwestia czasu), Majka&Paweł, Sabina&Radek teraz Ola&Robert, niech do kompletu rozwalą związek Anety i Marka i będzie wszystko na tip top...