Kolejny odcinek z Ewą...boże, co za dziewucha. Zamiast do ginekologa powinna się udać do psychiatry. Też jestem ciekawa jak można się tak zmienić, tzn. ona nigdy normalna nie była, ale teraz przechodzi samą siebie. To chyba jakaś ciężka choroba psychiczna, ubzdurała sobie, że Daga jest jakąś jej mentorką od czasu, gdy ta zrobiła z niej kobietę na jeden wieczór, i tylko ona potrafi okiełznać te jej ataki...chociaż dzięki bogu, że chociaż ona.
Mówcie sobie co chcecie, ale Jan wygląda koszmarnie i nie mogę przestać się śmiać jak na niego patrzę

Poza tym co za gość z niego...ile razy by do córki nie przyjeżdżał (a umówmy się, robi to bardzo rzadko) to zawsze jakieś nieszczęście. Pierw porwanie Julki, która była pod jego opieką przez Annę, teraz zaginięcie biednego Antoniego.
Za to Grażyna wygląda fantastycznie

Cieszę się, że pokazują ją teraz z Izabelą, bo obie panie bardzo lubię. Dodatkowo Izabela z Kaśką, z Arturem...tekst Kaśki: "ja wiem, że nigdy z Izą nie będę, ale może Wy, ja Cię tak lubię...może Wam się uda? pomyśl o tym"

Mam nadzieję, że Artur rzeczywiście weźmie sobie do serca te rady

Powtórzę się, ale fantastycznie razem wyglądają!
No i w ogóle ten serial bez Wadlewa to zupełnie inny serial, aż chce się oglądać! Nawet jak tak mało jest Anety i Marka, którzy mnie przy nim trzymają.