Ja trochę się obraziłam na ten program, w momencie, gdy w domu jurora pożegnano się z Klaudią Szafrańską, moją zdecydowaną faworytką od momentu pierwszego jej usłyszenia. Dla mnie to dziewczyna jedyna w swoim rodzaju. Wszystkie inne kobiece głosy w tym programie często zlewają mi się w jedno, są takie podobne, a ona- jest inna. Poza tym potrafi stworzyć wokół siebie taką magiczną aurę...

Szkoda, wielka szkoda, że nie dali jej szansy pokazania się w czymś jeszcze, myślę, że widzowie by ją polubili, a ona mogłaby podszkolić dodatkowo swój warsztat pod okiem jednego z jurorów. Szkoda, że nie mieli okazji...
Potem strasznie zszokowała mnie decyzja o odejściu grupy Soul City, bo od momentu wyjścia poza dom jurora- to na nich liczyłam najbardziej. Dodatkowo fakt, że przegrali z The Chance...

Nic do dziewczyn nie mam, ale one moim zdaniem nie brzmią razem zbyt dobrze, ale co ja się tam znam na śpiewie. Moim zdaniem Soul City brzmią już bardzo profesjonalnie, widać że długo wspólnie śpiewają i cieszy ich to, co robią. Ja mam ciarki nawet podczas słuchania "Moves like Jagger" w ich wykonaniu, bo tak cudownie razem brzmią, ich głosy się tak pięknie łączą...
http://www.youtube.com/watch?v=slryYQ98hxsZa to oglądając wczorajszy odcinek byłam...oczywiście za Marcinem

Choć żadnego z nich, szczerze powiedziawszy, nie widzę jako późniejszego polskiego artystę, którego płytę chciałabym mieć.