Dawniej kochałam się w składzie Ani Mru Mru i w ich świetnych skeczach (np. klasyk o Smoku Wawelskim
).
Maciej z Zadupia, który zabił smoka niechcący?

Zalewałam się łzami ze śmiechu przy tym. Lubiłam też skecz "Kuszenie" (bo chyba taki miał tytuł?), kiedy bohater zastanawia się czy pójść na studia czy też wziąć udział w filmie erotycznym:)
Okej, wielkie brawa dla Limo, pokłony dla Joasi Kołaczkowskiej (ubóstwiam!
), ale nie zatrzymujmy się tylko na nich! 
Oj Kami, daj się wyżyć, przecież chyba o to chodzi

Gdyby temat Limo nie był pociągnięty nie dowiedziałabym się o świetnym skeczu "Czterej jeźdźcy apokalipsy", który już dołączył do moich ulubionych

A jeśli chodzi o Maćka to jest świetny, najlepszy w parodii Holoubka..."Krew jego dawne bohatery a imię jego będzie....Jenny"

No ale on te zdolności dostał w genach, ja się ciągle zachwycam tą kultową piosenką Stuhra ojca:
http://www.youtube.com/watch?v=ENvAmLuj5koI tak sobie czasem myślę, że wiele współczesnych gwiazd śpiewających, czy też próbujących śpiewać...za bardzo ten tekst wzięła sobie do serca....