Autor Wątek: Warto posłuchać  (Przeczytany 70578 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #150 dnia: Listopad 08, 2013, 06:43:01 »
Tańczyłem kiedyś w zespole ludowym, więc ta muzyka mi się podoba.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #151 dnia: Listopad 08, 2013, 09:45:47 »
Ja pamiętam, że ostatnie Euro miało z lekka ludową oprawę (na naszym podwórku). To  pojawiły się głosy, że hańba, że wstyd, że taka impreza a taki hymn, że wszyscy się śmieją, że jakieś panie z Cepelli wyszły. Dziękuję, mnie się już nie chce niczego promować ani popierać.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #152 dnia: Listopad 08, 2013, 20:33:44 »
"Hańba i wstyd" to jest wtedy, gdy Polak pluje we własne gniazdo.

Nie podoba się na "czysto" ludowo, to może dodać trochę rockowych nutek. Też jakaś forma promocji polskiego folku będzie ;D

Kapela PIECZARKI - Idzie Dysc

A komentarze pod Rokiczanką i pod Pieczarkami pokazują, że jednak warto promować.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #153 dnia: Listopad 10, 2013, 22:44:43 »
Muzyka ludowa jeśli tylko dobrze wykonana jest bardzo dobra. Ja się nie odcinam a często sięgam po folkowe i etniczne klimaty.
W sumie znajomi mają nawet tego typu zespół. Wspominałam kilkakrotnie chyba już o nim. Zwią się Alter Etno i nawet ostatnio wydali płytę. :)
Jakby ktoś chciał płytkę to mogę zamówić bezpośrednio u nich, ale można też przez http://www.folk24.pl/sklep/savin-voda/ :P
Może kogoś zainteresuje takowa muzyka. :D

W poszukiwaniu zespołów na Święto Chleba znalazłam także coś o nazwie "Żmije". I przez nazwę mnie ujął, ale okazało się, że i muzycznie całkiem nieźle dają radę. :D Zespół jest z Rzeszowa albo okolic.
Świeci miesiąc - zespół Żmije - Iwonicz Zdrój'2010 - VII Festiwal Karpacki
Biesy Czady Żmije

Dobrym zespołem folkowym jest też "Dikanda". W ogóle trochę tego mamy w Polsce trochę tego. :)


Ale idę jeszcze z ciekawostką muzyczną.
Człowiek szpera w necie i czasem mu wyskakują dziwne rzeczy. Lubię trafiać na historie związane z powstawaniem piosenek i tym razem natrafiłam na "Bodies" Sex Pistols. Mnie zaintrygowało, może i was zaintryguje. :)
Okazało się, że ktoś tam, gdzieś, kiedyś wpadł na pomysł zamieszczenia w amerykańskim bardzo konserwatywnym czasopiśmie listy 50 polecanych utworów rockowych, punkowych itp. Wydawać by się mogło, że to totalna sprzeczność a wychodzi na to, że niezupełnie.  <haha>
Kolejny ktoś skupił się właśnie na przekazie konserwatywnym kilku utworów, mimo że w założeniu nie całkiem takie miały być.
To właśnie m.in. dotyczy "Bodies", która niechcący stała się hymnem dla ruchów antyaborcyjnych a sam zespół podczas koncertów miał trochę kłopotów podczas jej grania. :)
Po nudnym wstępie czas na cytowanie historyjki:

"Na miejscu 8. został sklasyfikowany utwór Sex Pistols "Bodies" - gwałtowny i wulgarny, ale jednocześnie bolący i piekący hymn antyaborcyjny z najistotniejszym stwierdzeniem zadanym przez punk: "To nie jest zwierzę / To jest aborcja".
Obecność utworu na liście "National Review" nie oznacza, że zespół wykonujący kompozycję reprezentuje konserwatywne wartości. Pisząc tekst w większości zaprezentowani wykonawcy mieli zapewne inne intencje, ale wbrew codzienności artystów, stały się pociskami w obronie wartości.

Po nagraniu kompozycji "Bodies" w 1977 roku, zespół Sex Pistols nie miał łatwo podczas występów. Utwór nagrany został jako ostatnia studyjna kompozycja na płytę "Never Mind the Bollocks". Był też szczególny nie tylko ze względu na tekst. W studio na gitarze basowej zagrał Sid Vicious, w żadnej innej kompozycji już tego nie zrobił. Brzmieniowo zespół eksperymentował, stał się prekursorem hardcore. A tekst? Punkowa publiczność właściwie odebrała utwór - jako sprzeciw wobec aborcji. Zespół w czasie wykonywania "Bodies" był szczególnie wyklinany i opluwany. Czy jednak intencja Rottena - wokalisty zespołu - była taka, jaką mu przypisywano? Nie do końca.

Johnny Rotten, choć wychowany w tradycji katolickiej, nie miał do niej szczególnego przywiązania. Wręcz przeciwnie kontestował wiarę i wszystko co się wiązało z kościołem. Jednak stało się coś, co zatrzęsło "twardym" punkowcem. Namacalne doświadczenie skutku makabrycznego czynu, który był prawnie usankcjonowany. Zamordowania nienarodzonego dziecka i ekshibicjonistycznego obnoszenia się z tym. Sex Pistols uderzał w monarchię i aparat państwa, uderzył też w jego prawo. Zezwolenie na aborcję. Było to proste i nie wymagało zbytniego silenia się na odwagę. Po prostu punk.

Opisana w kompozycji historia oparta jest na faktach z życia ich fanki, Pauline. Dziewczyna przeszła leczenie w szpitalu psychiatrycznym, gdzie podobno została zgwałcona przez pielęgniarza. Swoje przeżycia opowiedziała Rottenowi, w którym się zakochała, jako idolu. Miała kontakt ze wszystkimi muzykami Sex Pistols, znała ich, ale to wokalista zespołu został najbardziej porażony tym co zrobiła.

Pauline przeszła kilka aborcji, ale to ta jedna najbardziej wywołała reakcję Rottena. Pauline odwiedziła wokalistę Sex Pistols w jego mieszkaniu w okropnym stanie. Naga trzymała w ręku plastikową torbę, w której było nienarodzone dziecko, usunięte w wyniku aborcji. Torba z makabryczną zawartością wywołała szok. Pauline opowiedziała szczegóły aborcji i to, że zrobiła to dla Rottena, gdyż chce mieć tylko jego dziecko.

"Bodies" w zamyśle Jasia Zgniłka miało być kompozycją dotyczącą ogólnie braku szacunku człowieka wobec samego siebie. Pauline nie szanujące własnego ciała, nie szanująca prawa jej nienarodzonego dziecka do własnego. Nie atakował bezpośrednio prawa kobiet do aborcji, atakował traktowanie człowieka jak zwierzęcia.

W 2000 roku, John Lydon zadeklarował się jako zwolennik pro-choice, popierając we Francji prawo korzystania z pigułek poronnych przez dziewczęta od 13 roku życia, bez wiedzy rodziców. Lydon w sprawie aborcji uważa obecnie, że decyzja w tej sprawie należy do kobiety. W wywiadach tłumaczy, że "Bodies" nie jest kompozycją antyaborcyjną, ma inny kontekst, jest o bólu aborcji. "

Przewrotność losu, że wokalista, który wspiera aborcję itp., który napisał tekst dotyczący konkretnej sytuacji, jaka go poruszyła... niechcący dokopał temu co popiera. Ot ironia życia. :P Ale przez to jaka ciekawa opowieść. :D
Sex Pistols - Bodies


Za to za najbardziej konserwatywną piosenkę amerykańska prawica uznała  "Won't Get Fooled Again" The Who.
 The Who - Won't Get Fooled Again

Ciekawe czy ktoś to przeczyta.  <smiech>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #154 dnia: Listopad 11, 2013, 16:15:36 »
Ja przeczytałam i bardzo mi się podobało. Wciągnęła mnie ta historia, chociaż ja i Sex Pistols nigdy chyba nie weszliśmy na jedną drogę.  <mysli> To dziecko w tej torebce to nie było dziecko Jasia Zgniłka? Makabra. O samej aborcji się już nie wypowiadam, bo ileż można <bezradny> A poza tym to lubię słuchać ciekawostek typu jak powstała piosenka i o czym właściwie jest. 

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #155 dnia: Styczeń 04, 2014, 21:39:42 »
Pierwsze tegoroczne muzyczne odkrycie - zespół Monkey & The Baboons. Choć nazwa obcojęzyczna, to kapela jak najbardziej polska. Ich klasyczny rock'n'droll jest rewelacyjny, już od pierwszych dźwięków kolejnych utworów przenosi słuchacza w czasie, w szalone lata sześćdziesiąte <muza>
W Polsce mniej znani, ale na przykład w Niemczech, czy krajach skandynawskich, gdzie rock'n'droll ponownie wdziera się na muzyczne szczyty, Monkey & The Baboons to całkiem niezła marka. Moim skromnym zdaniem pozytywne opinie na temat ich muzyki są całkiem uzasadnione ;D

Monkey & the Baboons - I go ape

Monkey & The Baboons - Hey you guys

Monkey & the Baboons - live - "My little sister gotta motorbike"

Idealne rytmy na karnawałowe domówki. Zwłaszcza dla takich retromaniaków jak ja <jezyk>

Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #156 dnia: Kwiecień 28, 2014, 19:23:14 »
Paulina Lenda - uczestniczka (finalistka) pierwszego "Mam Talent" i kolejny dowód na to, że programy, które mają w założeniu promować uzdolnionych ludzi to ściema. Dziewczyna zauroczyła członków jury zapewniających na wizji, że staną za nią murem i dopuszczą się nawet zbrodni na osobach, które staną jej na drodze do rozwijania talentu... a potem szybko o tym zapomnieli. Lenda długo nie mogła przebić się na rynku, chcąc robić, to w czym jest najlepsza. Soul, jazz to przecież mało intratny interes. Lud woli Donatana i coś tam ::)
W końcu udało się Paulinie nagrać album. I chwała jej za to, że się nie poddała. Utwór promujący krążek udowadnia, że ta dziewczyna naprawdę miała i ma talent.

Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #157 dnia: Kwiecień 29, 2014, 08:07:45 »
Że też TY zawsze wynajdziesz wszystko na czas. Powiało klimatem Björk - głos inny, ale cała reszta....

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #158 dnia: Maj 27, 2014, 12:38:02 »
Jest pewien zespół, o którym nigdy jeszcze tu nie wspominałam, a myślę, że warto. Dwa lata z rzędu jeździłam sobie bowiem na koncerty z trasy Męskiego Grania. Uczestniczyłam tam w koncertach mniej i bardziej znanych artystów, grających bardzo różnorodną gatunkowo muzykę. Co roku poznawałam kogoś nowego, kto na długo zapadał w mojej pamięci - i taki jest właśnie zespół Ballady i Romanse <serduszko> Tworzą go siostry Wrońskie - Zuzia i Basia. Jedną z nich można kojarzyć z zespołu Pustki (również fantastycznego!), w którym jest wokalistką. Pomimo występów na festiwalach (między innymi na OFF Festiwalu w Mysłowicach) dziewczyny nie są tak popularne jak w mojej opinii być powinny. Nawet ciężko jest na YouTube znaleźć mój ulubiony ich utwór, ale jedne Z...znalazłam :)

Ballady i Romanse - Oddechy

BALLADY i ROMANSE "Co Było Wielkie" / otwARTa scena Live

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #159 dnia: Czerwiec 01, 2014, 12:38:45 »
Legendarny zespół jamajski "The Jolly Boys" - to jeden z najstarszych istniejących do dziś zespołów. Ich muzykę można było usłyszeć już w latach 40-tych, a  styl dał podwaliny nie tylko pod reggae, ale także innych gatunków muzyki typowych dla wyspy, z której pochodzą członkowie. Mimo wieku muzycy nadal bawią się przy tym co robią, nie brakuje im pomysłów, zaangażowania, energii. Podobno mają wystąpić w tym roku w Polsce.


A poniżej ich wersja przeboju Amy Winohouse, grana w stylu mento z charakterystycznymi dla niego instrumentami - różnego rodzaju bębny, marakasy i bajno, na których ci mężczyźni wygrywają i pokazują na koncertach świetne show (widziałam fragmenty w pewnym reportażu pokazywanym w TVP Kultura).

Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #160 dnia: Czerwiec 18, 2014, 21:56:11 »
Stanley Clarke, Marcus Miller, Viktor Wooten - parę lat temu trzech tuzów gitary basowej pojawiło się razem podczas wspólnego projektu pod nazwą "S.M.V" nagrywając płytę "Thunder". Słucham właśnie jednego z utworów z tego krążka.
Wydaje mi się, że już kiedyś wspominałam coś na temat tego albumu. Jest jednym z tych z poza moich klimatów muzycznych, które lubię słuchać. I jeśli tylko Artur "zarzuci" go na swój odtwarzacz, dołączam do słuchania <muza>

S.M.V. - Los Tres Hermanos

Utwór tytułowy z tej płyty też jest świetny.
Całość warto posłuchać.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Łukasz

  • Forumowy Informatyk
  • *****
  • Wiadomości: 234
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #161 dnia: Czerwiec 19, 2014, 13:40:52 »
Ostatnio wpadło mi w ucho nowa piosenka Damian SyjonFam - Powstanie. Ma ona coś w sobie i mogę ją słuchać i słuchać. :)
Polecam.
https://www.youtube.com/watch?v=I1twwTBEERY

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #162 dnia: Wrzesień 08, 2014, 20:40:18 »
Z tym klasykiem kojarzy mi się pewna zabawna rodzinna anegdota, w której główną rolę odgrywała nie Rosanna, a Bożena ;D
Szwagier mi niedawno ją przypomniał i stąd utwór ten gościł parę dni temu w moich głośnikach.

Swoją drogą świetny kawałek <muza>.

Toto - Rosanna (35th Anniversary Tour - Live In Poland)

Podobnie jak ten poniżej.
Ulubiony dzwonek w komórce jednego z moich ulubionych książkowych bohaterów, stworzonego przez jednego z moich ulubionych pisarzy.
"Smoke on the water" Deep Purple - nadkomisarz Jakub Tyszkiewicz - Marcin Ciszewski ;D

http://m.youtube.com/watch?v=zUwEIt9ez7M

Też to lubię <muza>

Oba utwory stare, ale jare. Warto posłuchać!
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #163 dnia: Wrzesień 08, 2014, 21:55:09 »
Moim zdaniem nie można nie lubić "Smoke on the water" ;D

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Warto posłuchać
« Odpowiedź #164 dnia: Wrzesień 09, 2014, 11:26:53 »
"Smoke on the water" także moim zdaniem nie można nie lubić ;D
Jak i piosenek TOTO :D

Ja sobie tego ostatnio słuchałam. Całej płyty. Niezła.
Ras Luta - Dzięki Bogu