Jakoś nie dziwi mnie brak przywiązania do takich dźwięków młodej osóbki. każde pokolenie, kiedy dorasta ma coś innego do słuchania.
Bez przesady, nie jest to jakaś prehistoryczna muzyka, trudno dostępna, a młodzi ludzie- wbrew pozorom- w dzisiejszych czasach bardzo często sięgają wgłąb muzyki, której przed laty słuchali ich rodzice, czy starsze rodzeństwo. Niektórym bowiem takie dźwięki mimo wszystko kojarzą się z dzieciństwem, a dzięki dostępności muzyki możemy spojrzeć na nią teraz z odpowiedniej perspektywy.
Za to w temacie "warto posłuchać" to mogę polecić zespół Łąki Łan (tak, tak, Caliente

). Jest to chyba najbardziej pozytywny zespół ze wszystkich, których słucham, a trzeba zaznaczyć, że raczej słucham...smutnej, refleksyjnej muzyki. Oni zaś są zakręconymi wariatami

A swoją muzykę określają funkiem, choć mnie zdecydowanie bardziej podoba się określenie z jednej piosenki- ekodisco

Co prawda nowa płyta odchodzi trochę od takiego niepohamowanego szaleństwa (chociaż mnie się bardzo podoba), ale nadal są tam piosenki takie jak singiel:
Łąki Łan - Lovelock, która nawet mnie zachęca do "bujania odwłoka"

I jeszcze odrobinę mniej zakręcona, ale totalnie uzależniająca:
Łąki Łan-Jammin, choć prawda jest taka, że głębokiego sensu w tekście trudno jest się doszukiwać. "I give to you- the woman say" i tyle w tym temacie
