Wynika to chyba ogólnie z techniki całowania Roberta. Jako mężczyzna jest kiepski w te klocki, to i żadna.technika warsztatowa nie pomoże.
Miała . wrażenie, że on nie całuje, tylko wsysa jak odkurzacz.
W zdaniu Moskwy chodziło mi nie o jego życie prywatne tylko to, że podnieca się własną grą aktorską, w ta jest po orostuj żenujaco słaba. Nie widziałam tam miłości, dylematów moralnych tylko zwyklą huć seniora, który dawno w PESEL nie zaglądał.