W świątecznym ferworze polecam z całego serca 1580! Jest miło, rodzinnie i zabawnie! Pierwszy raz od dawna Pieńkowska naprawdę "zagrała". Zresztą kwestie komediowe zawsze wychodzą jej fajnie i tym razem naprawdę też tak było.
Pada również bardzo ważna kwestia, powiedziałabym nawet "tekst odcinka", który idealnie podsumowuje większość uniesień miłosnych Państwa R. szczególnie tych inicjowanych przez Marysię (o ile takie w ogóle są

) -
"To żenada jakaś była".
