http://mjakmilosc.vod.tvp.pl/39388792/zwiastun-1393Kawał gnoja z tego Starskiego...ciekawe, co mu Marysia na to odpowie, bo widać było, że ją zabolało takie protekcjonalne potraktowanie przez kuzyna. Swoją drogą ma czarno na białym, że tylko Artur nie ma jej za tępą pensjonarkę, co to nie ma prawa mieć swojego zdania, za wyjątkiem chwil, kiedy jest ono zgodne ze zdaniem faceta.

I Krzysiek taki był, i Bilski, dla którego Rogowska miała łupinę po kokosie w głowie, nie mózg.
Aż jestem ciekawa tego odcinka, chociaż ja bym wolała, żeby jednak Artur w nim był....chociaż w jednej, małej scenie.

Niestety, Grandt1 masz rację, promocja Szatana jest tak chamska, że aż razi.
Co do postaci Agnieszki: też wątek jej podejrzeń o zdradę jak wyjęty z kiszki stolcowej - dziewczyna jest na dziennikarstwie, a wyciąga wnioski w jednej sceny, jak koleś klepie babę po plecach: zrobili z niej przyszłą gwiazdę Kolumny z Gorącymi Ploteczkami, bo na redaktorkę śledczą to się raczej nie nadaje

. Oni to każdemu zrobią obciach: scenarzystki to mają pióro, nic, tylko rozsądku w atramencie zabrakło

.
Nie powiem, "córka Gosi Pieńkowskiej", jak się sama nazwała, stara się, i co raz lepiej jej wychodzi to granie, co więcej, mamusia jej nie zamierza promować ani wciskać jej na siłę - a takie psy na niej wieszali, kiedy Inka dostała się do Emki, ale dodanie jej jako pieprzu do zaręczynowej sałatki nieco ośmieszyło całą scenę.
Odcinek 1396 bardzo mnie ciekawi, to piękne stwierdzenie: "jest miłością mojego życia". Stawia go przed Krzyśkiem, moim zdaniem całkiem słusznie. Mam wrażenie, że ona Zduńskiego kochała z obowiązku, a Artura kochała, i kocha naprawdę. Jak ją poraziło, tak już została

. Może Starskiemu podobnie się odryzie?
Patrycjo, pisałaś, że przed sceną z hydraulikiem Gosia się serio musiała rozgrzać. Nie wiem, ale jeśli tak: niech to robi jak najczęściej. Przecież oni byli tacy słodcy

.
Nasza "chciałabym, chciałabym" jest kompletnie niedowartościowana. Mimo że Moskwa zachowuje się jak prawdziwy facet i w mediach na każdym kroku komplementuje koleżankę, nie tylko jej warsztat, ale również i urodę, ona zawsze taka "oszczędna" w tych czułościach, a czasem nawet skąpa. A nie czarujmy się, ona go wiele nauczyła, jak jeszcze wszystkim chciało się kręcić ten serialik. A przecież kobiecie niczego nie brakuje! Niech pokaże temu palantowi Malcowi, jak z jej Cukiereczka korzysta inny facet

, nawet tylko jako odgrywający rolę aktor, ale zawsze

.