Patrycjo, jutro będzie opowiadanie

. Oczywiście, któraś z Was, kochane, musi napisać jakiś post, a potem ja wstawię swoje opowiadanie.
Eh...niby mam "zalążki" talentu, ale prawdziwą pisarką jest Kasia Cichochopek, nie ja.Talent ma ten, który zarabia. Dlatego jest mi tym bardziej miło, że ktoś chce czytać to, co sobie tak wklepuje w wolnych chwilach do komputera.
Jak słusznie zauważyła Grandt: świat naszych aktorów, celebrytów i pisarzy to inna półka. Dla mnie za wysoka...nie przejmujcie się, tak sobie tylko marudzę. Mam jutro zabieg i się nieco stresuję, więc plotę trzy po trzy:najlepiej to olejcie.
Co do Marysi, ta ich scena łóżkowa jest bardzo namiętna, w porównaniu z ich pierwszych razem. Artur tuli Marysię do siebie, a ona obejmuje jego dłonie i słodko się na niego patrzy - zdecydowanie więcej tam bliskości niż wtedy, kiedy zaczynali.
Ich pierwszy seks był tak jakby krokiem milowym z ich relacji wtedy - Maria była do tej pory tylko z jednym mężczyzną. Artur był dla niej nowością, że tak powiem, więc nie dziwota, że czuła się skrępowana. A on? Ciągle przy niej musiał być grzeczny. Jak go spuściła z łańcucha, to nie wiedział co ma z wolnością zrobić

.
Teraz wracają na bardzo dobrze znane sobie rejony, więc inaczej powinno to wyglądać - a zdjęcie jest tego dowodem.
Gosia scenę z wizją hydraulika zagrała brawurowo, może pójdą tym tropem. A to, że Gosia jest w koszuli? Cóż, to tylko jedna fotka z planu, a co się wydarzy - zobaczymy.
Myślę, że z tym stopniowaniem bliskości to nie mają jak poszaleć - oni wystąpią w odcinku: 1381, 1384 a w 1387 wylądują w łożu.
Dlatego może jednak jakiś buziak się dostanie Rogosiowi w ramach zaliczki

?
Bardzo mi się podoba też zdjęcie, jak Marysia na jego tarasie przytula się do niego: jest taka zrelaksowana, uśmiechnięta, pochłonięta jego ciałem. To zdjęcie mówi - "ty jesteś mój, kiedy milczę, całe ciało mówi za mnie, że należysz tylko do mnie".
Po raz pierwszy, mam takie wrażenie, że ona dźwiga ciężar ich wzajemnych relacji, nie on.
I bardzo mnie zżera ciekawość jakim cudem ona się z nim prześpi? O tym, że on jest chory na boleriozę dowiedzą się z odcinku 1384...więc to nie będzie spontaniczne zbliżenie, żeby rozładować napięcie.
Słodkie zdjęcie nr 3: gdy Marysia siedzi w tej klinice z Arturem. Myślę, że wtedy mu powie, że nie pozwoli, aby poszedł do ośrodka, tylko przejdą przez wszystko razem. Ciekawe co jej na to odpowie?
Słodkie zdjęcie nr 4: Marysia płacząca przy mamie nad losem Artura. Mówi mamie: "nie sądziłam, że będę to tak przeżywać. Wszystko inne straciło znaczenie". Jakby w domyśle - co z tego, że mnie stracił, kiedy nie mogę przestać go kochać? I nie chcę, aby odeszedł, nie chcę, żeby umierał na moich oczach i cierpiał w mękach!
Eh, ja chcę już te odcinki!
