Swoją drogą, też cholerny Starski mnie wkurza. Portale plotkarskie się wypowiadają, że dojdzie do kazirodczej relacji. Ale ten bogaty bufon wie, że Marysia jest jego siostrą. Sam jej powiedział: "Proszę traktować mnie jak kogoś z rodziny". Trzeba być nieźle zrypanych, żeby taki wątek wykombinować. Facet zatrudnił sobie przyrodnią siostrę i zapomniał jej o tym powiedzieć. Lubi budować napięcie czy jak? Jeśli mnie by ktoś tak potraktował, byłoby mi co najmniej przykro, mówiąc delikatnie.
A ja pamiętam wywiad z Krzyżowskim, czyli serialowym Starskim, w którym mówił, że początkowo razem z Gosią myśleli o tym, że ich wątek zmierza ku romansowi, ale scenarzyści mają bardziej skomplikowane zamiary. Także myślę, że scenarzyści dobrze to wykombinowali, bo widzowie faktycznie myślą, że połączy ich romans. Biorąc pod uwagę ostatnią kochliwość Marysi w czarnych charakterach, tym bardziej. A tu klops. Myślę, że wyjazd do Szwajcarii wiele nam wyjaśni.
Tylko nie mogę pojąć jednego... Jeśli Marysia zamierza zostać ze Starskim do końca roku, jak scenarzyści mogli się do czegoś takiego posunąć... Zostawiła na święta owdowiałą przed kilkoma miesiącami matkę, o malutkiej córce i synu w fatalnej kondycji psychicznej, jak i zdrowotnej po wypadku, nie wspomnę.

To wszystko jeszcze bardziej podsyci ploteczki o tym rzekomym kazirodztwie, ale to już byłaby po prostu patologia!

I wiecie czego mi żal? Myślałam, że święta w serialu dostarczą nam kilku fajnych scen. W końcu teraz nie miałaby wyjścia musiałaby je spędzić z Arturem, bez żadnych wymówek i wykrętów, bo duża Basia by jej tego nie wybaczyła. Mała zresztą też.
Sylwio, będę najwierniejszą fanką do końca świata i o jeden dzień dłużej!

Trzymam za Ciebie mocno kciuki, aby Ci się udało dotrzeć do większego grona czytelników. Nie poddawaj się!

Post Merge: Kwiecień 09, 2018, 22:50:59
Ciekawa też jestem, jak to się między nimi ułoży...jeśli jednak ich pogodzą. Marysia tak po prostu powie: "A wiesz co, ja jednak Cię kocham, zdziwiony"?
Stwierdzi, że "pogubiła się w tym wszystkim" albo "widzisz, to wszystko jest takie trudne". Potem doda "daj mi trochę czasu" i jakoś to będzie. Stałe teksty Marysi.

Któryś wykorzysta na pewno, oby tylko nie zapomniała o "kocham Cię" albo "nigdy nie przestałam Cię kochać". Doktorek zrozumie.

Marzy mi się taka scena jak się przyznaje do tego, że tak naprawdę cały czas go kocha.
