Tak, masz rację, zapomniałam o tej scenie, w której Artur przeskakuje przez płot, żeby się spotkać z Marią, która nagle zaczęła go unikać

. Ale jak się tak zaczęłam zastanawiać nad kolejnymi wydarzeniami, to Rogowska później jeszcze była z Bilskim. I co? Nagle się odkochała? Jeśli tak, to nie może mieć w kółko pretensji do biednego Artura, że ją zdradził, bo sama jest nie lepsza, a jeśli sypiała z Bilskim tylko po to, aby "chronić" byłego męża, to może by wypadało, żeby o tym porozmawiali. Ale nie...później nie pokazywali ich razem 20 odcinków, i nagle Rogowski zjawia się w dniu śmierci Tomka, jako domowy i Marysiny Anioł Stróż. A ona go jak zwykle traktuje jak parkometr - wrzuca bilecik, odbiera usługę, później idzie w swoją stronę...eh!
Widziałam też odcinek 1342. Bardzo fajny. Niestety, nie było żadnej pomocy fizjoterapeutycznej - najwidoczniej scena z zastrzykiem nie weszła do odcinka. Szkoda. Marysia dowiaduje się, że Rogowski nie jest z Kamilą mówi: "bardzo mi przykro" w taki sposób, jakby mówiła, że żałuje, iż właśnie minęło jej rozwolnienie

. Scena jest boska. Niby nic się nie dzieje fizycznego między nimi, ale bardzo fajnie się to ogląda. Rogowski wrócił do formy - Marysia próbowała go zbyć, ale tym razem Artur się nie dał wygonić. Sama mu zaproponowała wizytę na Deszczowej

. Na koniec powiedział twardo byłej żonie, że Paweł to ich syn. A ona natychmiast zaczęła wierzyć, że uda im się pomóc początkującemu pijaczynie na zakręcie.

.