Z opisu streszczenia odc 1272:
"Kacper, chłopak sekretarki Julki, używa dowodu skradzionego Zduńskiemu i zaciąga kilka pożyczek. Paweł od razu zgłasza oszustwo na policji. Maria przez telefon wspomina o jego problemach Bilskiemu, który postanawia zająć się sprawą. Tymczasem Artur odkrywa w końcu, że była żona okłamuje go i nadal spotyka się z Robertem, i znów zastanawia się, czy nie oddać policji pendrive'a, który powierzyła mu Rogowska..".
No to "obstawiam" takie warianty tej pomocy Bilskiego..
I. Siwy gach Mańki wykorzysta swoje mafijne kontakty i szybko "namierzy", kto jest tym oszustem podszywającym się pod Pawła.
Kolesie Bilskiego z mafii zostaną nasłani przez niego na tego złodziejaszka. Oczywiście Bilski wyręczy w tym jak zwykle niemrawą policję, a przyszłego pasierba wybawi z kłopotów. Oszust pewnie dostanie taki łomot, że w zębach przyniesie Pawłowi ten skradziony dowód albo "skruszony" sam zgłosi się na policję i szybko przyzna się do wszystkiego.

Obstawiam tą drugą opcję. Bo w to, żeby Bilski wspomógł finansowo przyszłemu pasierbowi pospłacać nieswoje "długi", to raczej trudno uwierzyć, a poza tym byłoby głupotą coś takiego zrobić.

Oczywiście nikt z "zainteresowanych" wyjaśnieniem sprawy nie wpadnie na to, że maczał w tym swoje paluchy ten siwy bandzior Bilski. Ofiara łomotu nie będzie miała bladego pojęcia, kto go tak skatował, ale za co, to już tak. Najważniejsze dla Pawła i jego matuś będzie to, że wszystko zostanie wyjaśnione, a że złodziejaszkowi nieznani sprawcy sprawią manto, to nic wielkiego się nie stanie, bo chłopak przeżyje. Poza tym wątpię, żeby Paweł i Maryśka akurat przejmować się będa stanem zdrowia tego cwaniaczka, a tym bardziej nie wierzę, że chcieliby się dowiedzieć, kto go tak skatował. Oboje będą przekonani, że gostek naraził się "chłopcom z miasta", no to zebrał od nich ten łomot. Bilski oczywiście nie piśnie słówkiem, że był głównym pomysłodawcą tej całej akcji wyręczenia organów ścigania i wymierzenia sprawiedliwości, temu złodziejaszkowi tożsamości Pawła. Metody ustalenia prawdy są w tym przypadku całkowicie nieistotne, ważny jest osiągnięty efekt, czyli wyciągnięcie ukochanego synka Maryśki z problemów.

Czyli wszyscy będą zadowoleni i odetchną z ulgą, no może z wyjątkiem poobijanego złodziejaszka. Chociaż ten zapewne będzie wdzięczny bandziorom, że go nie zabili.

II. Kumple Bilskiego przesadzą w okazywanych "czułościach" temu złodziejaszkowi i zrobią mu jakąś poważniejszą krzywdę.
A prowadząca śledztwo w sprawie tego pobicia policja, oskarży o to Pawła, bo ten będzie miał akurat motyw/"podstawy" do tego, żeby chłoptasia "wyprostować". Tym samym ukochany synuś Maryś bedzie miał jeszcze większe problemy.. Przyznaję, że ten wariant najbardziej by mi odpowiadał, chociaż niestety chyba jest najmniej prawdopodobny.

A swoją drogą ciekawe, czy Bilski tymi swoimi gangsterskimi metodami, będzie odtąd rozwiązywał wszystkie problemy Maryśki,jej dziatwy i pozostałej rodziny Mostowiaków..?

No i czy ktoś w końcu wpadnie na to, że ten bandzior w dalszym ciągu nie ma zamiaru zerwać kontaktów z mafią..?