Hm..Wątpliwe jest to, że w przyszłym sezonie Arti oprzytomnieje, jak również i to, że Maryśka kiedykolwiek się ocknie i zmądrzeje. Jej żaden kubeł zimnej, a nawet lodowatej wody wylany na łeb też już nie pomoże

, bo kto miałby to zrobić?

Z resztą, czego by doktorek dla tej kretynki nie zrobił, to zawsze zaraz od niej oberwie. Przecież Maryśce kompletnie nie przeszkadza kryminalna przeszłość Bilskiego, ani doznane upokorzenie podczas tej rewizji jej chałupy przez policję, a nawet zwykły, ludzki wstyd przed sąsiadami z bloku, po wyprowadzeniu jej kochanka w kajdankach, nie wspominając o wstydzie przed dziećmi, czy pozostałą rodziną.
Naiwny doktorek na każde jej skinienie leci i we wszystkim pomaga, tylko po cholerę? A niech Mańka buja się dalej z tym bandytą i kryminalistą Bilskim, skoro z tej miłości do niego całkiem mózg się jej rozlasował.

Arti powinien za to zrobić wszystko, żeby odebrać Maryśce małą Basię i wyjechać z nią do tego Wrocławia.
Ale szczerze wątpię w to , żeby coś takiego te scenobajarki wykombinowały..

Po prostu Arti jest już spisany przez nie na straty, a wszystko zmierza do tego, że wcześniej, czy później Marycha wyjdzie za tego bandytę. No cóż, klan Mostowiaków jeszcze z wielką radochą powita i zaakceptuje tego wyjątkowo "wartościowego" zięcia, ojczyma i dziadka..

Wcale mnie to nie zdziwi.
