Oczywiście okaże się, że Bilski to członek zorganizowanej grupy przestępczej, która zajmowała się przemytem i handlem fajkami. Z tego co napisali w Śs, policja wstępnie wyliczy straty Skarbu Państwa na około 11 baniek..i grozić mu będzie 5 lat odsiadki. Co ciekawe, Bilski sam miał kierować tą szajką..No więc Maryś z byle kim nie żyła pod jednym dachem..Nie ma co, nietuzinkowy facecik..

Policaje oczywiście zrobią również kipisz w jej chałupie, co podobno ją dodatkowo upokorzy, ale nie na tyle, żeby nie przestała się zamartwiać losem "biedaczyny" Bilskiego.. Mańka uruchomi rodzinną machinę prawniczą w osobie Budzyńskiego, ale ten za dużo się nie dowie, bo Robercik nie zgodzi się, żeby ten został jego adwokatem..Pewnie mafia przeważnie ma swoich prawników i to lepiej obcykanych w kontaktach z wymiarem sprawiedliwości, niż papugi z kancelarii Werner&Budzyński..Może gdyby to był Piotrek, to kto wie..?

Na marginesie: ciekawe, że jeszcze nie wpadła na pomysł, żeby rodzinny super glina, czyli ponury Tomuś zgłębił akta policji i czegoś się dowiedział, w końcu on też jest nietuzinkowym policajem..

Koniec końców jedynym, który dowie się czegoś więcej będzie oczywiście Arti, który jak ten serialowy Hiob poinformuje o tym naiwną Mańkę w odc.1232, czyli tuż po wakacjach. Maryś w odc 1235 odwiedzi to swoje, mafijne "kochanie" w areszcie..I właściwie to tyle, co napisali.