Hm..serialowa Mańka sporadycznie facetom wyznawała miłość. Jeśli mnie pamięć nie myli, to najczęściej dotyczyło to nieboszczyka Gazeli Biznesu..Arti chyba raz tylko doświadczył takiej słownej artykulacji/"atrakcji" z jej strony i to właściwie ledwo wykrztuszonej przez organ odpowiadający u ludzi za wydawanie dźwięków, inaczej mówiąc w tym przypadku przez Marysine gardło..
Faktem jest, że Bilski tego słowa jeszcze od Mańki nie usłyszał, ale czy to coś zmienia? W końcu po tych jego wielu różnych przekrętach, nie przeszkadzało to jej nadal z nim żyć i mieszkać pod jednym dachem. A to jej zasuwanie do anzla, przejmowanie się losem tego "biedaczyny" to nie tylko litość, czy żal. Doładnie wyjaśniły to nam scenobajarki w tym ostatnim odc. 1243, przecież z rozmów Mańki zarówno z Artim w bistro, z Martą, a jeszcze bardziej ze starszym Chochołem, no i z tych wspominkowych scenek pocałunków z Bilskim już się dowiedzieliśmy, że ona kocha tego bandytę. A poza tym, w tym gniocie siostrom z klanu Mostowiaków to tabuny facetów wyznają miłość, a nie odwrotnie.
Wg słów Mańki, Arti stracił całkowicie jej zaufanie i ona nie zamierza do niego wrócić, bo jest to prawie niemożliwe.
Mnie też zastanawia ten fakt, że scenobajarki z tej całkowicie bez żadnej skazy Matki Polki, zrobiły z Maryśki nie tylko kretynkę, ale także kobietę, dla której ważniejsze jest mieć jakiegokolwiek faceta w łóżku, nawet i bandytę, ale byleby był, niż bezpieczenstwo i dobro własnej córki. Może doszły do wniosku, że najwyższy już czas w tym gniocie, żeby Mańkę też "odbrązowić" ?

Myślę, że nawet dobrze im to wyszło i dotyczy to obu serialowych siostrzyczek. Obie "bohaterki" teraz są tak irytujące, a poza tym obie aktorki kiepsko i sztucznie grają w tych idiotycznych scenach, że budzą u widza głównie niechęć, a także wręcz żądanie, żeby pozbyli się ich z tego gniota. I może o to głównie chodzi, żeby widzowie, pożegnali je bez jakiegoś wielkiego żalu. Z Ostałowską już to zrobili.
A wątek Mańki raczej spychany jest na margines i pokazują ich coraz rzadziej. Może M.Pieńkowska jest następna w kolejce do odstrzału?
A tak na marginesie, scenobajarki wręcz uwielbiają robić z bohaterek w tym gniocie głupiutkie, naiwne kretynki, rozchwiane emocjonalnie kobiety. Niewiele jest tam mądrych życiowo, takich całkiem pozytywnych kobiecych postaci. Teraz to chyba tylko Kinga, Ewa od Marka-Zaczesia, w pewnym stopniu Luckowa Basia, może też Zośka Kisielowa i to chyba wszystkie..Widocznie scenarzystki po prostu nienawidzą kobiet.
Jedyne, co pokazali z ich serialowej "przyszłości" , to te scenki z Kulis w gabinecie, czyli tylko wspólną ich pracę, pielęgniarki i lek. internisty. Prawdopodobnie następny odc z ich "udziałem" to 1249, czyli jego emisja bedzie chyba za m-c, pod koniec października.