Autor Wątek: Filmowe wieczory...  (Przeczytany 37730 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 19, 2014, 08:26:44 »
Nie sądzę, aby umiejętność zabijania pozwala przetrwać w cywilizowanym świecie. Nie można zabijać na każdym kroku. Nie można zabijać po to, by mieć na jedzenie i ciepłą wodę w mieszkaniu. Może i mafie się wymigują, ale zwykły obywatel idzie siedzieć za takie postępki. Chyba, że właśnie więzienie ma być środkiem na przetrwanie...tylko nie bardzo jest to cywilizowane miejsce <mysli> Chociaż...telewizor... <mysli>
Szkoda, że ojciec Hanny nie zabrał jej nigdy w jakieś zamieszkałe miejsce. Wszędzie by ich ruda wiedźma znalazła? Z drugiej strony dziewczyna wychowana w głuszy dodarła sama do Berlina z północnej Afryki <mysli> Faktycznie musi być coś z bajki <mysli>

Offline 007

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #46 dnia: Wrzesień 19, 2014, 18:06:58 »
Hanna została nauczona odróżniania dobro od zła, nie sądzisz? ;) Czekała cierpliwie w leśnej chacie aż znajdzie ją CIA, ponieważ w temacie zabijania miała tylko jedną misję, misję zabicia agentki Marissy. Zabicie agentki to nie tyle zemsta co ocalenie siebie.  Dla Hanny była to przede wszystkim zemsta za śmierć matki oraz pomoc ojcu. Gdyby znała prawdę, pewnie doszedłby ten kolejny, acz bardzo istotny, powód.
Tak czy owak, Hanna nie zabija wszystkich, którzy stają jej na drodze, jest ciekawa świata. Co więcej, szybko zyskuje przyjaciółkę, odkrywa jak to fajnie jest być w rodzinie i zwierzać się matce. Chłopak, który próbuje ją pocałować również uchodzi z życiem <jezyk>
Natomiast to czego nauczył ją ojciec pomoże jej obronić i siebie, swoich bliskich i po prostu słabszych :)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #47 dnia: Wrzesień 19, 2014, 20:26:09 »
Ha, ha, ha!
Tak tu sobie ładnie pogadaliście, trafiając w moje odczucia, że dla mnie nic nie zostało ;D

Szczególnie nasz forumowy Bond zaznaczył najważniejsze elementy filmu, o których też chciałam wspomnieć :)
Dlaczego to nie był całkiem zwyczajny thriller, przynajmniej dla mnie?
Bo:
- thriller w basniowej symbolice, albo na odwrót. Elementy baśni, czyli świata bliższego dzieciństwu w życiu dziewczyny, która tego dsieciństwa została pozbawiona. Z drugiej strony  - Hanna poznaje świat oczami "niewinnego dziecka", dla którego wydaje się on niczym baśń właśnie i tylko instynkt wynikający z eksperymentu oraz treningi z ojcem od najmłodszych lat zakłócały ów obraz. Sama dziewczyna wyglądała jak z jakiejś baśni (prawie eteryczna, niesamowia oprawa oczu, jasna karnacja) albo jak z jakiegoś... laboratorium.
- wspomniałam w rekomendacji filmu, że ma być ładnie wizualnie i taki był. Owszem po części w pięknym mroźnym fińskim krajobrazie albo w cudownie zachodzącym słońcu. Jednak chyba bardziej chodziło tu o wspomniany przez 007 montaż. Wystarczy, że wspomnę o scenie polowania na jelenia (dynamiczne kadry pogoni za zwierzęciem przeplatane obrazem zwalniajacego tempo rannego jelenia) albo w scenie ucieczki Hanny z podziemi CIA (jak poprzednio - niemal rytmiczna zmiana tempa w kadrach plus interesująca gra swiateł). Wychodziły fajne efekty, które wyglądały naturalnie, nie biły po oczach sztucznością komputerową.
- świetna muzyka, która idealnie pasowała do poszczególnych scen, stanowiła ich nieodłączną część. Jak na przykład ta ze wspomnianej wyżej ucieczki z twierdzy CIA- tu wyznaczała jej rytm, dodawała dynamiczności "informując" widza, że nie są to już dalekie, mało cywilizowane krańce świata, ale fragment jego najwspółcześniejszej części. A scena z częścią suity Griega - "W grocie króla gór" w ostatnich scenach filmu?

Tak w ogóle, to przesłanie filmu przypomina mi nieco to z "Nie opuszczaj mnie", w którym prowadzono "hodowlę" ludzkich klonów, aby byli dawcami "części zastępczych" dla "normalnych" ludzi. Oczywiście o tym, że są klonami nic nie wiedzą.
W jednym i w drugim przypadku "normalni" igrają z uczuciami "nienormalnych".
W takim przypadku można zadać pytanie: kto tu jest... normalny?

Na koniec mam kolejną propozycje filmowego wieczoru ;D
Moze ktoś zechce mi "potowarzyszyć" w seansie poniedziałkowym (22.09) - alekino, godz.20.10 "Wielki sen"
Stare dobre kino w stylu noir z Humphreyem Bogartem jako Philipem Marlowe i Lauren Bacall jako famme fatale wg powiesci Raymonda Chandlera. Tak więc klasyka przez mistrzów stworzona :)

Ps jak sa jakieś błędy w notce, to przepraszam. Piszę na tablecie, bo jak wiadomo nieszczęścia chodzą parami - choroba raz, zepsuty laptop dwa - a na tym czymś miniaturowym pisane idzie mi nie najlepiej <jezyk>

Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #48 dnia: Wrzesień 19, 2014, 20:45:19 »
El...bardzo mi przykro, ale mimo najszczerszych chęci nie potowarzyszę przy poniedziałkowym seansie. Nie mam tego kanału a, co gorsza, mam trudności w znalezieniu tego filmu  online.
Może inny film jeszcze się znajdzie lub ktoś ma jeszcze inną propozycję?
Hanna była świetnym filmem. Jeszcze długo będę go pamiętała.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #49 dnia: Wrzesień 19, 2014, 21:02:41 »
Ok, wrazie czego bedzie to seans tylko we dwoje <jezyk>

A ja poszukam czegoś innego, bo chyba mignęło mi jeszcze coś <mysli>
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #50 dnia: Wrzesień 19, 2014, 21:10:27 »
No niestety, muszę się obejść tylko tym co mam...ale na tych kilkunastu kanałach też czasami są fajne rzeczy.
I czekam na kolejną propozycję.
Inni przycichli a też mogliby. Bez obaw ja oglądam, więc z pewnością nie będą musieli gadać do siebie.  :)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #51 dnia: Wrzesień 19, 2014, 21:42:32 »
Ja niestety Hanny nie dałam rady obejrzeć, jakoś w poniedziałek wtorek środa najtrudniej mi coś oglądać. Jak jestme zmeczona po pracy to wolę siakiś serial, bo forma krótsza... chociaż i to zaniedbałam ostatnim czasem.

dla mnie najlepszym terminem jest piątek, sobota, niedziela... no czwartek jeszcze. O ile jestem w domu, to wtedy chęci na filmy są.
np. Ostatnio Księżną wreszcie obejrzałam. Chyba właśnie na jakimś alekino byla.

tez przejrzę jakieś kanały może coś wpadnie mi w oko.

a tej Hanny żałuję... bo opisy wasze zachęcają.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #52 dnia: Wrzesień 20, 2014, 08:30:08 »
Skoro obie macie "Ale kino" to możecie we dwie jakieś seanse uskuteczniać. Zawsze jest nadzieja, że ktoś się załapie. "Hanna" była nadawana we wtorek, ale dość późno - początek o 21.40...z reklamami to trwało niemal do północy. Sama z trudem dawałam radę...a potem jak się w film wciągnęłam to nie mogłam zasnąć. Tutaj jest film o 20.10. Więc trzeba tylko zapomnieć jak bardzo jest się zmęczonym.

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #53 dnia: Wrzesień 24, 2014, 20:38:25 »
Jesteś Bogiem - czwartek, godzina 20:40, TVP 2 - pisze się ktoś?
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #54 dnia: Wrzesień 25, 2014, 21:40:45 »
O nie... przegapiłam :( A chętnie bym obejrzała. Wrr
No nic następnym razem.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #55 dnia: Wrzesień 25, 2014, 22:47:36 »
Nie moje klimaty, ale film mi się podobał (podparłam się trochę wujkiem google, bo zapóźniona jestem). Świetnie zrealizowany, dobrze się ogląda. Ech, no niech będzie...nie wiem na ile to było na faktach a ile  tym inspiracji, ale mnie historia poruszyła - zwłaszcza ostatnie święta. Magik to w ogóle zawsze (mam namyśli bohatera filmowego...choć zakładam, iż w istocie tak było) jakiś oderwany od świata był. Wrażliwiec, któremu się zawsze obrywa za szczerość i prostolinijność.  Pomijając tę dziennikarkę na koncercie, ekspedientkę przytulił z dobrego serca.
W ogóle to ja myślałam, że to będzie o karierze zespołu wielkiej rozwijającej się. I potem mnie olśniło, że to przecież były tylko dwa lata.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 26, 2014, 07:28:07 »
Obejrzałem już drugi raz. Dobry film, podobał mi się, mimo iż nie siedzę w tych klimatach. Bez typowego dla takiego kina "zadęcia" i patosu, niezłe zdjęcia, rewelacyjny Jakubik w roli Gustawa - no i klimat tych śląskich blokowisk...
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #57 dnia: Wrzesień 26, 2014, 07:59:37 »
Film oglądałam po raz nie wiem już który ;) I podobał mi się tak samo jak za pierwszym razem w kinie.
Wydawać by się mogło, że Magik ma silną psychikę - stanął przed tłumem ludzi i zaczął śpiewać, mimo iż publiczność buczała i gwizdała.
Moim zdaniem tak naprawdę był bardzo zagubioną osobą, potrzebującą wsparcia - ciekawa jestem czy gdyby ktoś, do kogo dzwonił przed swoją śmiercią, odebrałby telefon - czy Piotrek nadal by żył?

Świetna gra aktorska głównej trójki, do tego rewelacyjny Arkadiusz Jakubik :) Muzyka mi nie przeszkadzała, mimo iż nie jestem fanką HH, to niektóre kawałki zespołu Kaliber 44, podobały mi się bardzo.

Film bardzo na plus, dobrze zrobiony, nie nudny. Polecam :)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 26, 2014, 09:46:08 »
A mnie się podobała rola pana Bluszcza. Rola troskliwego ojca Magika. Fenomenalna scena, kiedy on wstaje rankiem i zamyka okna. Tak bez refleksji, bo przecież to normalne, że ona są otwarte w grudniowe poranki. Nic nowego. I po chwili do niego dociera, że coś jest nie tak.  <placze>
Jestem ciekawa do kogo Magik dzwonił tamtej nocy. Chyba nie do Gustawa, który go zlał tamtej nocy, nie dając na prezent dla syna. Do tych dwóch pozostałych z zespołu często nie dao się dodzwonić  w zwykłą noc z co dopiero świąteczną. Chyba do żony też nie...no i chyba by odebrała w końcu <mysli>

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmowe wieczory...
« Odpowiedź #59 dnia: Wrzesień 26, 2014, 09:48:25 »
Mnie się wydaje, że jednak do żony. A nie odebrała bo... Może spała? Odpięła telefon, żeby synka nie obudzić?
Można teraz sobie gdybać. Szkoda chłopaka.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>