I jestem po pierwszym odcinku.

Muszę powiedzieć, że nie sądziłam, iż tak to wszystko może szybko się potoczyć już w pierwszych 40 minutach.

Hubert, mnie zawiódł maksymalnie, a wydawał się być takim super gościem, kurczę!
Porobiło się totalnie, sprzedaż mieszkania, oddanie kluczyków od samochodu, a co najważniejsze strata dobrej pracy.
I pomyśleć, że to wszystko przez jednego łotra i zauroczenie, co ja mówię zakochanie Agaty oraz nietrzeźwe myślenie. Ohh...
Intryguje mnie czy Przybysz szybko znajdzie pracę, bo nie zapowiada się łatwo, lekko.
W sumie najważniejsze, że oddała "ukradzioną" sumę i pomimo tylu nerwów nie ma "nabrudzone" w papierach.
Co dalej ze sprawą Magdy? Czy uda Jej się przełamać i publicznie o tym wszystkich powiedzieć? Oj, wieczorem zapowiada się kolejny odcinek!

Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, co do serialu jestem jak najbardziej na TAK!
