Zgadza się -bardzo wysoki poziom.
Moi faworyci to Liszowska, przy której nawet łezka mi się zakręciła ze wzruszenia. Głos niezwykle podobny do Stana Borysa a wykonanie wywoływało takie same emocje jak w oryginale.
Dalej Cyndi Lauper, czyli Basia Mezler - taka sama żywiołowość jak u tej prawdziwej.
Maja Bohosiewicz - świetna charakteryzacja, baaardzo trudna artykulacja "tekstu", z którą poradziła sobie idealnie .
Jacek Kawalec to była bomba! Niemal identyczny wokal jak u Ryśka, no i do tego świetna gra aktorska - ta postawa naćpanego, ledwo trzymającego się na nogach wokalisty.
Magda Steczkowska na "bdb", dość wiernie odtworzyła swego "bohatera".
I to by było na tyle.
Dla mnie Kuba Molenda jedynie na "dobry", Marcin Przybylski też (plus za rewelacyjne... nogi, niejedna mogłaby mu pozazdrościć

), Marek Kaliszuk - tak sobie.