Autor Wątek: Szkoła, studia, egzaminy  (Przeczytany 32774 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Szkoła, studia, egzaminy
« dnia: Luty 10, 2014, 21:04:01 »
Ostatnie posty:
A dokladnie jak brzmizly tematy wypracowan? Mozecie podac?
A dokladnie jak brzmizly tematy wypracowan? Mozecie podac?
podstawa:
1. Dwie postawy wobec polskiej przyrody. Analizując i interpretując podane fragmenty "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza, porównaj poglądy bohaterów na ten temat. Zwróć uwagę na argumenty przytoczone w rozmowie. Wykorzystaj znajomość całego utworu, by wyjaśnić źródła odmiennych poglądów i postaw.
2. Nadzwyczajni lokatorzy. Analizując podany fragment i odwołując się do powieści, scharakteryzuj studentów i ich relacje ze społeczeństwem. Zwróć uwagę na postawę narratora. ("Lalka" B. Prusa)


Ja niecały tydzień temu zakończyłam sesję i jejć jaki to jest stres <haha> panikowałam przed maturą, ale matura w porównaniu do egzaminów na studiach to pikuś  <tancze> No także ja jestem bardzo zadowolona, bo zdałam i to dobrze wszystko w pierwszym terminie, więc luuuzik  <lubieto> a jak pozostali studenci?
Maturzyści stresują się egzaminem? :D
« Ostatnia zmiana: Październik 10, 2014, 15:52:17 wysłana przez Kiki »

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 10, 2014, 23:11:37 »
Gratuluję, pierwsza sesja to jest mega stres :) Ty studiujesz FiR tak? ;>
Ja pamiętam swoją rok temu, nie miałam dużo egzaminów bo chyba trzy plus jakieś kolokwia, ale się mega stresowałam. :D
Na polibudzie sesja jeszcze trwa, ja dzisiaj byłam na ostatnim egzaminie, z chemii fizycznej, ale nie uczyłam się zbytnio, mój mózg po takiej ilości egzaminów, kolokwiów i w ogóle po tym semestrze odmówił współpracy. ;< Jutro będą wyniki i zobaczymy, czy pierwszy raz w życiu mi się zdarzy drugi termin. :D
Ale pozaliczałam wszystkie takie dziwne przedmioty jak automatyka czy elektrotechnika oraz co najważniejsze egzamin z angielskiego więc resztę mam z głowy. :) Oby tylko tę fizyczną zaliczyć nawet i w poprawkach, byleby mieć pełną rejestrację. :P

To prawda Klaudia, ja się dopiero na studiach przekonałam, że można spokojnie taki materiał jak do matury przerobić w dwa tygodnie, haha ;D Chętnie bym wróciła do zakresu z liceum, wszystko było takie proste i przyjemne. ;D
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 11, 2014, 07:30:54 »
Ja na studiach się przekonałam, że można się nauczyć materiału w dzień i noc przed egzaminem. Taki ze mnie był leń, że nie chciało mi się uczyć systematycznie, powiedzmy tydzień przed egzaminem, tylko na ostatnią chwilę - bo większa motywacja. Czasem zasypiałam nad notatkami i budziłam się w panice.
A raz nawet się ogarnęłam w dniu egzaminu, że z prawa karnego trzeba się było jeszcze nauczyć części szczególnej oprócz ogólnej. Pamiętam jak się wtedy zwolniłam z pracy, wpadłam do domu, przejrzałam notatki i... zdałam na 3,5 :D
Fajne czasy ;) Ale dobrze, że już za mną.

Na dziennych było mi dużo łatwiej. Wiadomo. Poza nauką niczym się nie musiałam przejmować. Gorzej było jak po licencjacie poszłam na zaoczne i do pracy. Wtedy to była katorga. Cały tydzień do roboty, w weekendy na studia. W sumie jestem z siebie dumna, że dałam radę :D
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 11, 2014, 11:52:30 »
Gratuluję, pierwsza sesja to jest mega stres :) Ty studiujesz FiR tak? ;>
Nie ;) FiR o ile dobrze pamiętam to studiuje Kiki, ja jestem na Elektroradiologii. ;)
Miałam 4 egzaminy w tym jeden praktyczny, co do ilości materiału to przez cały semestr przyzwyczaiłam się, że siedzę po nocach w książce i uczę się a to anatomii a to czegoś innego, więc siedzenie w książkach przed sesją nie było jakieś dla mnie uciążliwe, jedynie sam fakt, że to EGZAMIN <haha> mam na roku 19 osób, a rocznik wyżej ma tylko 12, więc niektórzy z Zakładu Radiologii mówią nam wprost, że oni na drugim roku chcą tylko 15 osób, dlatego egzaminy były trudne, nie dość, że to mega stres to jeszcze tyle pytań, tak mało czasu, można było oszaleć <haha> Ale dałam sobie dobrze radę, więc jestem z siebie zadowolona. :D Jak zaliczyłam moją kochaną anatomię na 4 to aż 2 dni dochodziłam do siebie, bo nie mogłam w to uwierzyć. <haha>

To prawda Klaudia, ja się dopiero na studiach przekonałam, że można spokojnie taki materiał jak do matury przerobić w dwa tygodnie, haha ;D Chętnie bym wróciła do zakresu z liceum, wszystko było takie proste i przyjemne. ;D
<haha> Matura to pikuś, wcale tego materiału nie było aż tak dużo, jak ja np mam teraz.
Co do powrotu do liceum, to nieee :D mi się strasznie podoba mój kierunek, już wdrożyłam się w to wszystko i za nic nie przeniosłabym się do liceum :D tam to jak były 3 sprawdziany tygodniowo to było dla mnie dużo, a teraz mam 4-5 kolokwiów co tydzień, więc no <haha> musiałam się otrząsnąć po sielance jaka była w liceum. Z perspektywy czasu inaczej patrzę na to wszystko, jeszcze nie tak dawno materiał jaki był w liceum mnie przerażał, jego ilość mnie przerażała, a teraz to wszystko to było nic. :D

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 11, 2014, 23:16:06 »
O, no to przepraszam za pomyłkę. :P
Wow, no to rzeczywiście zawrotne tempo.
U mnie w tym semestrze było podobnie, głównie laboratoria dały nam się we znaki. A z przedmiotów to nie wiem.. chyba fizyczna i elektrotechnika mnie najbardziej zmęczyły. Tworzenie obwodów RC na laboratoriach o godzinie 19 nie jest moją mocną stroną chyba. :D
Nie no, mi też się mega podobają moje studia. Serio, aż sama nie myślałam, że będzie tak fajnie. Mam fajną grupę, co najważniejsze, nawet wykładowców też okej. I nie ma tutaj ani historii, ani geografii, ani pisania wypracowań! :D

Ale też jest duży przesiew, zaczynało nas 34 osoby, na ten rok przeszło już chyba tylko 21, a po tym semestrze obstawiamy, że odpadną kolejne trzy, które już mają braki z poprzednich semestrów a w tym jedynie je powiększają.

Spoko, jest 23.15, jutro o 11 dopytka a wyników jak nie ma, tak nie ma. Kocham tę panią profesor.

EDIT:
ooo, własnie są wyniki. 50/100. Równe minimum. Zaliczyłam jako jedyna, nie wiem czy się śmiać czy płakać, ale jedno jest pewne, własnie zaczynam 3 tygodnie wyczekanych ferii w których ani razu nie zajrzę do niczego związanego z nauką. Świat jest taki piękny. <3
« Ostatnia zmiana: Luty 12, 2014, 00:17:44 wysłana przez Anuszia »
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 12, 2014, 10:40:45 »
EDIT:
ooo, własnie są wyniki. 50/100. Równe minimum. Zaliczyłam jako jedyna, nie wiem czy się śmiać czy płakać, ale jedno jest pewne, własnie zaczynam 3 tygodnie wyczekanych ferii w których ani razu nie zajrzę do niczego związanego z nauką. Świat jest taki piękny. <3
Gratuluję! :D Anuszia masz się cieszyć, a nie płakać, no chyba, że ze szczęścia <haha> Odpoczywaj, mi właśnie jutro kończą się tygodniowe ferie i czas wrócić do rzeczywistości, już nie będę miała możliwości spania do 10 <haha> a szkoda.

I nie ma tutaj ani historii, ani geografii, ani pisania wypracowań! :D
O tak! :D u mnie też tego nie ma i jestem z tego powodu bardzo zadowolona, co prawda myślałam, że uniknę fizyki ale od jutra zaczynam Biofizykę, czyli chyba nie da rady :D

Offline Ami

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 55
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 13, 2014, 13:25:35 »
Gratuluję, Anuszia :) Nie wiem jak Tobie, ale mi taka wiadomość podniosłaby samoocenę :)

I nie ma tutaj ani historii, ani geografii, ani pisania wypracowań! :D
Ja tego nie mogę napisać, ale mi akurat to nie przeszkadza. Chociaż jako takiej historii jak w szkole nie mam, tylko Historię Architektury, a wcześniej Historię Sztuki.
I zgadzam się z tym, że przy egzaminach na studiach, matura to pikuś. Już nie tylko jeśli chodzi o zakres materiału. Dla egzaminatora maturalnego jest się tylko ?kodem kreskowym?, więc nawet jak się palnie głupotę, to tak nie boli. Tutaj jesteś nazwiskiem, twarzą, a jak się jeszcze trafi na profesora, który lubi się podśmiewać z błędów, to może być mało interesująco.
Ale też jest duży przesiew, zaczynało nas 34 osoby, na ten rok przeszło już chyba tylko 21, a po tym semestrze obstawiamy, że odpadną kolejne trzy, które już mają braki z poprzednich semestrów a w tym jedynie je powiększają.
U mnie tak samo. Moja grupa liczyła 18 osób, a teraz jest nas 12. Druga grupa pomniejszyła się o 5 osób. A na drugim kierunku, z ktorym jetseśmy połączeni, to z trzech grup zrobiły się dwie.

W sumie to jestem zadowolona z tej sesji. Była to pierwsza tak mało stresująca jeśli chodzi o oddawanie zadań projektowych. Większość zrobiłam sobie w czasie przerwy świątecznej i nie czułam takiego napięcia, a dzięki temu jestem również zadowolona z tego co ?stworzyłam?.
Ogólnie to zaczyna mi się zmieniać spojrzenie na moją przyszłość projektową. Dopóki nie rozpoczęłam zajęć pt. Projektowanie Mebla, mówiłam, że zajmę się właśnie tym aspektem, a teraz? Jak najdalej od mebla.

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 13, 2014, 22:22:30 »
Dziękuję, dziękuje :)

"Projektowanie mebla", brzmi fajnie? Ale tylko brzmi? :D
A co dokładnie studiujesz? Jakieś wzornictwo, architekturę czy cuś? :>

Egzaminy wstępne.. ja tego akurat nie miałam, ale patrząc na niektórych studentów zdecydowanie jestem za przywróceniem ich :P
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline eM

  • Kryminalny Zuch
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Kobieta
  • upadły anioł
    • M.O
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 14, 2014, 10:44:14 »
Anuszia, 3 tygodnie? ;>

Ja już swoje dwa tygodnie wolnego "przebimbałam", kolejny semestr od poniedziałku.
Muszę się pochwalić oczywiście. Zaliczyłam wszystkie egzaminy w pierwszym terminie, żadnych w sesji poprawkowej, PIERWSZY RAZ  :hahaha:
Cudnie jest mieć dwa tygodnie tylko dla siebie.
No dobra, niezupełnie, bo pisałam esej (z którego dostałam 4). Termin był do tego piątku, wiec się nie spieszyłam  ;)
Teraz zacznie się hardcore, najgorsze egzaminy przede mną, nic tylko się modlić o łaskawość... no albo wkuwać, wkuwać i wkuwać  ;D


Na dziennych było mi dużo łatwiej. Wiadomo. Poza nauką niczym się nie musiałam przejmować. Gorzej było jak po licencjacie poszłam na zaoczne i do pracy. Wtedy to była katorga. Cały tydzień do roboty, w weekendy na studia. W sumie jestem z siebie dumna, że dałam radę :D
Ja pracowałam (jestem na dziennych), ale przed sesją powiedziałam sobie: stop. Nie dałabym rady i dobrze zrobiłam.
Teraz zastanawiam się nad ponownym podjęciem pracy (tym bardziej, że nowy plan mi sprzyja), jednak widmo materiału, który powinnam ogarnąć mnie przeraża. A połączenie tego widma z pracą tym bardziej.

Hey, little rich girl!

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 14, 2014, 13:57:13 »
No tak trochę zaokraglilam ale ostatni egzamin miałam w poniedzialek, teraz od czwartku zaczął sie tydzień ferii, od kolejnego czwartku jest sesja poprawkowa aż do kolejnej środy i potem do końca tygodnia jest jeszcze wolne. Wiec ja mam prawie 3 tygodnie ;)

Gratuluje, sesja zdana w pierwszych terminach to jest taka cudowna rzecz :)

Ja co prawda jako tako nie pracowałam na etacie, ale udzielam korepetycji i czasami wychodziło tego około 15 godzin tygodniowo. Masakra jakaś, momentami miałam dość, jak musialam piąty raz z kolei tłumaczyć logarytmy w jednym tygodniu ;D
I teraz tez niby mam wolne ale i tak codziennie po 3 godziny korepetycji i nic sobie zaplanować nie można ;D
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline eM

  • Kryminalny Zuch
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Kobieta
  • upadły anioł
    • M.O
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 14, 2014, 19:35:46 »
Teraz rozumiem, miałam podobnie nawet. Już myślałam, że Polibuda jest wyjątkowa ma 3 tygodnie ferii  ;D Dopiero teraz zaczęliście ferie, rozumiem. (ze mną czasem trzeba jak z wołem...blondynka  ::))

Ja na etacie też nie pracowałam, w klubie tylko, do trzech razy w tygodniu, w godzinach nocnych/porannych (bo gdzie indziej studentka dzienna znajdzie pracę?  ;)).
Chyba nie najlepiej wspominam te wtorki, gdzie od 20 pracowałam do 4 rano często, o piątej byłam w mieszkaniu, o szóstej się kładłam (trzeba było się wykąpać oczywiście), a trochę po 7 wstawałam, żeby być na 8:30 na zajęciach.
Teraz to brzmi szaleńczo  <haha>
Ale oceny się pogorszyły, co tu dużo mówić  :P Niby sesja zdana w pierwszym terminie (pewnie dlatego, że w dobrym momencie zrezygnowałam), ale oceny i tak gorsze w porównaniu z rokiem poprzednim.

Odniosę się też to Waszej wcześniejszej rozmowy o ubywaniu ludzi na roku.
O czym jak o czym, ale o tym mogę napisać wiele  ;D
Pierwszy rok, pierwszy semestr to był przesiew totalny. Z ok.150 ludzi na kulturoznawstwie zrobiło się ze 40% mniej. Niektórzy sami zrezygnowali ("bo to nie to"), inni po prostu wylecieli.
Teraz, na II roku jest jeszcze "lepiej". Zostało ok. 60 osób? W tym ok. 30 to filmoznawstwo (a było nas dwa razy więcej). Połączyli nawet Twórcze pisanie z Literaturoznawstwem (wiem, że te specjalizacje mogą brzmieć dla Was obco, nawet głupio... ale uwierzcie mi - czasem mam tak z Waszą Politechniką :D)
Nie dziwię się, co mieli zrobić w grupie czteroosobowej?

(ale mi dziś pisanie na forum dobrze idzie  ;D)

Hey, little rich girl!

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 15, 2014, 19:15:33 »
Z tego co wiem, to na UŁ jest chyba sesja poprawkowa w czasie zajęć? Czy tylko prawo tak ma? :)

O mamo, to rzeczywiście masakra z tą pracą. Ja tak w liceum sobie dorabiałam jeżdząc na nocne inwentaryzacje i czasami prosto po nich szłam do szkoły gdzie myłam zęby w toalecie hahah :D

Teraz na studiach mimo wszystko staram się dbać o jak najlepsze oceny. Od początku roku dostaję sTYPEndium naukowe, a jak mówią apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc szkoda by mi było to stracić. :D Zobaczymy jak w tym semestrze się uda.

U nas to jest największa masakra z wykładami. Bo jest nas około 20, a na wykłady (jeżeli są ostatnie czy pierwsze, ale i nawet w środku zajęć) przychodzi 4, 5 osób. W tym semestrze dołaczy do nas grupa z Gdańska (mówiłam już pewnie, że mój kierunek na 3 roku jest mobilny, my z Łodzi wyjeżdzamy na semestr V do Gdańska na PG, a na VI do Krakowa na AGH), więc pewnie wykłady będziemy mieli razem co może zwiększy lekko frekwencję. :P
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Ami

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 55
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 17, 2014, 18:23:45 »
eM, gratuluję :)

"Projektowanie mebla", brzmi fajnie? Ale tylko brzmi? :D
A co dokładnie studiujesz? Jakieś wzornictwo, architekturę czy cuś? :>
Jestem na Architekturze wnętrz. ?Projektowanie mebla? brzmi cudownie, ale wykładowca niektórych z nas trochę zraził i też nie można lubić wszystkiego. A poza tym my musimy nasze projekty wykonać w skali 1:1, a to jednak trochę kosztuje i jak się zbiorą te wszystkie projekty na koniec semestru, to traci się trochę pieniędzy. Ale idąc na taki kierunek musiałam się z tym liczyć.

U nas to jest największa masakra z wykładami. Bo jest nas około 20, a na wykłady (jeżeli są ostatnie czy pierwsze, ale i nawet w środku zajęć) przychodzi 4, 5 osób. W tym semestrze dołaczy do nas grupa z Gdańska (mówiłam już pewnie, że mój kierunek na 3 roku jest mobilny, my z Łodzi wyjeżdzamy na semestr V do Gdańska na PG, a na VI do Krakowa na AGH), więc pewnie wykłady będziemy mieli razem co może zwiększy lekko frekwencję. :P
Skąd ja to znam? Nas, razem z wzorkami, jest jakiego 80 osób, a na wykłady z Psychofizjologii widzenia przychodzi od 4 do 10 osób.

Podziwiam Was, że studiowałyście i pracowałyście. Mnie chyba by się nie udało, bo plan mam mało sprzyjający, praca nad projektami zabiera mnóstwo czasu i dojeżdżam z innego miasta na uczelnie. Wiadomo, to wymaga zorganizowania i odpowiedniego podejścia. Dlatego Was podziwiam :)

Pojawił się mój plan. W piątek mam od 7 do 20.10, ale w pozostałe dni nie jest lepiej. Niby mam dwie godziny mniej niż w zeszłym semestrze, ale plan wygląda duuuużo gorzej. Mam nadzieję, że jeszcze się zmieni (jak zawsze). W piątek ostatnie 5 godzin (i 10 minut) mam z jakimś zagranicznym wykładowcą. Jestem ciekawa jak będą wyglądały te zajęcia.

Offline eM

  • Kryminalny Zuch
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Kobieta
  • upadły anioł
    • M.O
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 17, 2014, 21:28:27 »
Z tego co wiem, to na UŁ jest chyba sesja poprawkowa w czasie zajęć? Czy tylko prawo tak ma? :)
Nie, u mnie nie  ;) Normalna sesja tydzień, tydzień wolny i tydzień poprawkowej.

Od następnego roku akademickiego przenoszą nas z Pałacu "tam na pole" jak to dziś wykładowca powiedział  :( Żegnajcie klimatyczne wnętrza, witaj surowa nowoczesność.

Ami, z tego co pamiętam to marzyłaś o architekturze wnętrz, nie? To super, że robisz to co lubisz  :)

Hey, little rich girl!

Offline Ami

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 55
  • Wyróżnienia:
Odp: Egzaminy, matura itp.
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 26, 2014, 12:59:31 »
W tym semestrze dołaczy do nas grupa z Gdańska (mówiłam już pewnie, że mój kierunek na 3 roku jest mobilny, my z Łodzi wyjeżdzamy na semestr V do Gdańska na PG, a na VI do Krakowa na AGH), więc pewnie wykłady będziemy mieli razem co może zwiększy lekko frekwencję. :P
Zapomniałam wcześniej skomentować. Świetna sprawa. Też bym tak chciała. Studiujesz w innym mieście, w innym otoczeniu. Super. Aż Ci zazdroszczę :)

Od następnego roku akademickiego przenoszą nas z Pałacu "tam na pole" jak to dziś wykładowca powiedział  :( Żegnajcie klimatyczne wnętrza, witaj surowa nowoczesność.
Aż się zainspirowałam i obejrzałam, co nie co z wnętrz. Faktycznie są tam klimatyczne wnętrza. Całkiem inaczej niż powszechnie. Mój wydział jest jednym z nielicznych, który mieści się jeszcze w starych budynkach i wolałabym, aby nas nieprzenosili. Ale chyba nam to niegrozi, bo nie byłoby sensu nas przenosić do nowego, czystego, schludnego budynku, bo po jednej godzinie malarstwa czy rysunku, sala już by tak pięknie niewyglądała.

eM, zgadza się. Zawsze marzyłam o architekturze wnętrz. Już od podstawówki. To jedno z marzeń się spełniło, a uczucie które mu towarzyszyło jest bezcenne i nie do opisania. Szkoda tylko, że nie wszystkie się spełniają :(