Serio? A mnie właśnie wątek Asi interesuje najbardziej. I już się nie mogę doczekać aż ją w końcu rzucą w ramiona Tomka.
Poniedziałkowy i wczorajszy odcinek przełknęłam jakoś dzięki Aśce - choć wczoraj jej chyba nie było?

Wczoraj mnie mdliło na widok Kingusi, która wypada do fryzjera, na zakupy, masaż... Ludzie nie mają za co żyć w tym naszym cudnym kraju, a w emce żyje się ponad stan - choć co ja się dziwię, mając w domu wziętego adwokata (gdzie zdanie aplikacji?) to mogą sobie pozwolić na wszystko.
Wątek Ewy mnie już męczy, a wczorajsza scenka z Anną i wielką przyjaźnią - bawi. Do oczu sobie kiedyś skakały, a tu proszę... Nawet Ewunia pochylając się nad grobem, szykuje małżonkę dla niedoszłego mężusia.
No i Filarski - stary lovelas - jest wręcz żałosny w tych swoich poczynaniach w stosunku do Moniki. Czemu ona się na to godzi? Kopnęłaby starucha w cztery litery i pokazała, gdzie jego miejsce.
PS Tomek w szatni... Miód na me oczy - taki męski
