Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 96958 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #120 dnia: Wrzesień 02, 2014, 22:08:31 »
Dobry wieczór, witam po dość długiej przerwie.  ;)


Czy tylko ja mam wrażenie, że M jak miłość nie przypomina już dawnego serialu? Gdzie ta miłość, skoro motywem przewodnim są zdrady, oszustwa i krętactwa... a ostatnio nawet mafia?  <olaboga>

Najbardziej ze wszystkich rólek wkurza mnie rólka Janki. Żeby być aż tak fałszywym...? Czy to babsko nie rozumie, że chłop jej nie chce? To takie żebranie o uwagę, żałosne!  <boi_sie>
A Kasia naiwna, przecież wiadomo, że Marcin i tak prędzej czy później zdradzi ją jak 90% bohaterów Emki. Brawo, w końcu o to w tym chodzi.  <nielubie>

Pośród wszystkich niedociągnięć (jak wspomniana "teleportacja" Aśki  :hahaha:) urzekł mnie Wojtuś. To miód na moje serce oglądać tego młodego aktora i aż zgrzytałam zębami, kiedy Tomek po raz kolejny zostawił go... To ma być ojciec? Mom, please.  <histeryk> To jeszcze dziecko, w dodatku wyraźnie potrzebuje wsparcia, ciepła i miłości... Serce mi się kraje, kiedy widzę cierpiące dzieci, no Chryste panie!

Wkurzyło mnie to roztkliwianie się Basi nad losem Gosi. Sama się prosiła przecież, kto jej kazał wyjeżdżać z Michałem i zostawiać Tomka? Ten tekst, że jej to zawsze wiatr w oczy wieje (czy coś takiego) mnie zabił. To nie było na miejscu, tym bardziej, że Tomek stał obok. A swego czasu była z nim szczęśliwa, póki egoistce się nie znudziło i nie poszukała sobie nowej zabaweczki.  <mis>

A, no i spodziewałam się dużo więcej po Kurdej- Szatan. Wiadomo, że to tylko dwa odcinki, ale na razie gra nijako jak na moje skromne oko.

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #121 dnia: Wrzesień 02, 2014, 23:34:04 »
Trochę bez sensu, że z jednej strony pokazują pogrzeb a z drugiej Alę, która wybiera suknię ślubną. Tak, tak, tak... Paweł mi to wszystko ładnie wytłumaczył. Także nie powinnam się czepiać.

Mnie się dzisiejszy odcinek bardziej podobał niż wczorajszy. Mam nawet swoją ulubioną scenę, na którą czekałam od momentu przeczytania streszczenia. Zostawię to jednak dla siebie, bo to takie moje fanaberie :D

No i co to było takie ważne, co miał powiedzieć Tomek reszcie rodzinki? <mysli> Czy chodziło o to, że Gosia chce odebrać Wojtusia?


Też się nad tym zastanawiałam. Przerwali sobie scenę i domyślaj się człowieku. Jedyne co przychodzi mi do głowy, to dokładnie to, o czym wspominasz Jean. Może jeszcze jakiś sekret, o którym dowiemy się za jakiś czas?

Z wszystkim co zostało napisane muszę się zgodzić. Dodałabym jeszcze, że brakowało mi jakiejś sceny z Arturem, który wytłumaczyłby się Marysi z nieobecności na pogrzebie Michała. W końcu tak mu się spieszyło. Chyba, że zatrzymali go w przychodni. Nie doczekałam się, trudno. Nie można mieć wszystkiego.

A najbardziej żal mi Stefana, że nie mógł się biedny wytłumaczyć.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #122 dnia: Wrzesień 03, 2014, 08:12:27 »
Ten tekst, że jej to zawsze wiatr w oczy wieje (czy coś takiego) mnie zabił. 

Ten tekst był o wiele gorszy (z punktu widzenia Tomka). Ona powiedziała, że, cytuję, "nie ma ta nasza córka szczęścia w miłości" czy też "szczęścia do mężczyzn"  ::) "Wiatr w oczy" jest przy tym jak życzenie szczęścia.

Cytuj
urzekł mnie Wojtuś. [...]i aż zgrzytałam zębami, kiedy Tomek po raz kolejny zostawił go... To ma być ojciec? Mom, please. 

Kiedy ponownie zostawił? <mysli> Polecieć do Stanów musiał i dobrze, że bez syna, bo pewnie już by z nim nie wrócił. Wojtuś zresztą i tak chce tylko  Asi, która go totalnie olała.
Swoją drogą, co to za niebezpieczni ludzie, którym potrzebne jest małe dziecko a nie forsa  <mysli>

Cytuj
Mam nawet swoją ulubioną scenę, na którą czekałam od momentu przeczytania streszczenia Zostawię to jednak dla siebie, bo to takie moje fanaberie

Dawaj  :D Kto Ci powiedział, że nie lubi Twoich fanaberii?

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #123 dnia: Wrzesień 03, 2014, 08:47:07 »
Nie jest tak, że Wojtuś jest spadkobiercą majątku po Michale? (nie wiem jakim cudem, bo to w końcu nie jego syn, ale pewnie istnieje jakiś testamencik), dlatego sekta potrzebuje chłopca? Chociaż dopóki jest niepełnoletni to matka zarządza jego "finansami", że tak to nazwę :P

Baśka mnie zaskoczyła - nie ma ta nasza córka szczęścia...
Na własne życzenie! Miała kochającego męża, dzieci, to zachciało jej się bogactwa i luksusów. Egoistka jak zawsze, ma co chciała. Dobrze jej tak!
:P
I jeszcze powiedzieć takie słowa Tomkowi. Oj Basia, Basia, zero taktu.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #124 dnia: Wrzesień 03, 2014, 10:07:38 »
Cytuj
Mam nawet swoją ulubioną scenę, na którą czekałam od momentu przeczytania streszczenia Zostawię to jednak dla siebie, bo to takie moje fanaberie

Dawaj  :D Kto Ci powiedział, że nie lubi Twoich fanaberii?

Uderz w stół... Znaczy jak nie chcesz do czegoś się przyznać, to po prostu o tym nie pisz :D Ja wiem Jean, że Ty lubisz a przynajmniej tolerujesz moje fanaberie.  :-*

Może przesadziłam ze stwierdzeniem, że to moja ulubiona scena, ale prawda jest taka, że kilka  razy ją oglądałam. Chodzi mi oczywiście o sceny z Basią. Pominę fakt rozmowy z Tomkiem. Nie wiem do czego dążyła. Może chciała uspokoić swoje sumienie, że nie potrafiła wpłynąć na postępowanie córki? Jednak głośno przy Tomku nie powinna tego mówić. Ja czekałam na wątek listu z przeszłości. Wiem, trochę to naciągane, nawet bardzo. Szczególnie jak człowiek pamięta dokładnie pierwsze odcinki serialu. Jednak miło mi było obejrzeć sobie p. Tereskę w scenie pełnej emocji. Szkoda tylko, że z całego listu pada tylko jedno zdanie. Oczywiście oglądając kilka razy oddało mi się przeczytać coś więcej. Potwierdzam, ktoś z ekipy się wysilił i stworzył coś na kształt listu z przeszłości. Śmiałam przypuszczać, że realizatorzy eMki mogą wypisać tam kompletne bzdury, byle tylko zająć słowami papier, ale jednak się myliłam. :D Tak jak do scen z pierwszych odcinków, tak do scen z wczorajszego, będę sobie czasem wracać. Ot, cała ja!

Nie jest tak, że Wojtuś jest spadkobiercą majątku po Michale? (nie wiem jakim cudem, bo to w końcu nie jego syn, ale pewnie istnieje jakiś testamencik), dlatego sekta potrzebuje chłopca? Chociaż dopóki jest niepełnoletni to matka zarządza jego "finansami", że tak to nazwę :P

Możliwe. To jest wielce prawdopodobne. Pewnie niedługo dowiemy się wszystkiego  ;)

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #125 dnia: Wrzesień 03, 2014, 10:47:28 »
Święta Maria Matka Boża w scenie w kościele -  <smiech> <smiech> <smiech>

Czyżby widok modlącej się osoby wywołał aż taką reakcję Mintku?  <mysli>
Chodzi mi raczej o teatralność i patos wylewający się z tej sceny.

Cytuj
Chociaż w sumie ja też się uśmiechnęłam, ponieważ bohaterowie Emki tak się komponują w takim przybytku jak wół przy karecie. Z drugiej strony Marysia to uczciwa kobiecina, zawsze dla wszystkich dobra, moralnie się prowadząca, do tego teraz cierpiąca z powodu śmierci brata (który zostawił jej spory spadek, ale to już mniejsza o to).
No, jeszcze akurat Maryśka do kościoła chyba najbardziej pasuje z całej tej ferajny (Lucka i Baśki nie licząc).

Czy tylko ja mam wrażenie, że M jak miłość nie przypomina już dawnego serialu? Gdzie ta miłość, skoro motywem przewodnim są zdrady, oszustwa i krętactwa... a ostatnio nawet mafia?  <olaboga>
To co od dawna mówię. Gdzie tam miłość? Baśka i Lucek - tak tu można zrobić wyjątek, są ze sobą iks lat, kochają się i to okazują. Ale reszta? Są to raczej napędzane seksem tymczasowe związki - bo przecież nikt normalny nie wyobraża sobie, że taki Paweł i taka Alka będą ze sobą "together forever".... Szczytem wszystkiego jak na razie byli Paweł i Joaśka - zderzyli się na lodzie i już od razu miłość, ślub, uniesienia a potem gorzki koniec :) O reszcie nawet nie mówię.
A z tą mafią mogliby wyluzować, są od tego inne seriale w TV. A ostatnio w eMce ciągle mafia i mafia, jedna mafia odpuści to druga zaczyna...

Cytuj
Najbardziej ze wszystkich rólek wkurza mnie rólka Janki. Żeby być aż tak fałszywym...? Czy to babsko nie rozumie, że chłop jej nie chce? To takie żebranie o uwagę, żałosne!  <boi_sie>
Dlatego też nie było mi jej żal wcale. Dodatkowo niemal błyskawicznie otrząsnęła się z traumy, w rzeczywistości kobiety nawet latami nie mogą dojść do siebie - a tu - w jednym odcinku "kupa nieszczęścia" a w następnym już uśmiechnięta lasencja:)
Poza tym kręciła od początku i kręcić będzie. Zresztą..... nie znoszę Osydy, więc i na jej postać się przeniosło :)

Cytuj
Wkurzyło mnie to roztkliwianie się Basi nad losem Gosi. Sama się prosiła przecież, kto jej kazał wyjeżdżać z Michałem i zostawiać Tomka? Ten tekst, że jej to zawsze wiatr w oczy wieje (czy coś takiego) mnie zabił. To nie było na miejscu, tym bardziej, że Tomek stał obok. A swego czasu była z nim szczęśliwa, póki egoistce się nie znudziło i nie poszukała sobie nowej zabaweczki.  <mis>
Tak naprawdę - Gośka to chyba jedyna prawdziwie negatywna postać w serialu. Egoistka do granic możliwości, nie liczy się z niczym i z nikim. Zauważmy, że zostawiła też swoje dziecko, niby to "w szoku", co już liczy się jako patologia, no ale Baśka wszystko wybaczy "Myszce"....
A tymczasem "Myszka" zostawia za sobą pył i zgliszcza.

Cytuj
A, no i spodziewałam się dużo więcej po Kurdej- Szatan. Wiadomo, że to tylko dwa odcinki, ale na razie gra nijako jak na moje skromne oko.
No kurczę... Cały czas się łapię na tym, że zaraz wparuje jakaś Doda i po odebraniu od niej pudełka z zestawem startowym wszyscy zaczną śpiewać i tańczyć :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #126 dnia: Wrzesień 03, 2014, 12:36:17 »
Mintek, mam takie same odczucia. Chociaż gdzieś tam lubię Kurdej- Szatan, to wciąż mam nadzieję, że pokaże jakieś wyższe aktorstwo (nie to co znane wszystkim drewno Mroczkowie :D). Ale jak mówiłam, dopiero dwa odcinki, jej wątek się powoli rozbudowuje, a i tak jest wg mnie ciekawie.

To, co podałeś Mintku jako przykład - zgadzam się z tym. Właściwie tylko Lucek i Basia nadal się kochają, trwają przy sobie w zdrowiu, szczęściu i chorobie, za to młodsi bohaterowie- wiadomo.

Jean, Wojtuś potrzebuje przede wszystkim ojca, bo na matkę liczyć nie może. Asia była tylko nianią, co prawda chłopiec się z nią zżył, ale widać, że ważniejsze od dobra chłopca jest dla niej własny tyłek. Padło tu stwierdzenie, że Asia przypomina w głównej mierze Gosię, zgodzę się, takie też odniosłam wrażenie. Zadzwoniła do Wojtusia, powiedziała, że nigdy więcej się nie zobaczą... Takie rzeczy mówić małemu dziecku? To już lepiej by zrobiła, gdyby się w ogóle nie odzywała.  :ysz: Miałam wrażenie, że po prostu sobie odhacza sprawę z Wojtusiem, nie przejmując się jakby jego losem i tym, że za nią tęskni.  Jeśli chodzi o Tomka, to owszem, powinien załatwiać swoje sprawy w Stanach, ale dziecko powinno być najważniejsze w tym momencie. Zabieranie Małego do Stanów tez nie wydawałoby mi się dobrym pomysłem, ale tak przykro patrzeć na takiego smutnego Wojtusia, no.  :-[

I jeszcze jedno - gdzieś tam w Emce padło, że Gosia się nim nie opiekowała, że wysługiwała się nianiami, przez co Wojtuś przez większość czasu (podczas swego pobytu w USA) był podrzucany, pozbawiony miłości matki. Co jak co, ale to mnie serio wkurzyło. Cała nadzieja w Tomku. ;) Zresztą Wojtuś sam powiedział, że Gosia się nim nie opiekowała, bo miała nową rodzinę (to była ta jedna z dwóch rozmów z Tomkiem).
Chyba, że coś pomieszałam i było więcej tych rozmów, ale ta była tą "poważniejszą".  <slucha>

Jean, dzięki za przypomnienie tego cytatu, nie ma to jak moja dziurawa pamięć. :P Faktycznie trochę "nie halo" to, co powiedziała i to jeszcze przy Tomku. Ech ta Basia.  :o Mogła się powstrzymać i nic nie mówić, a jak zwykle w tej sytuacji Gosia została wybielona i sprowadzona do roli bidulki, która nigdy nie zaznała szczęścia.

Mintku, dokładnie, dziwnie to tak pokazali, że Janka tak szybko otrząsnęła się z gwałtu. Chyba dla każdej kobiety byłaby to trauma, ale ja tam nie wiem... w każdym razie, to jest mało spotykane.  Może jest aż tak wyrachowana, że żeby zdobyć Marcina ucieknie się do wszystkiego. <mysli> (Zresztą ten wątek gwałtu wydaje mi się takim małym piwem, przynajmniej tak to zostało pokazane w kontekście tego, co teraz się dzieje.)

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #127 dnia: Wrzesień 03, 2014, 12:57:23 »
Mintek, mam takie same odczucia. Chociaż gdzieś tam lubię Kurdej- Szatan, to wciąż mam nadzieję, że pokaże jakieś wyższe aktorstwo (nie to co znane wszystkim drewno Mroczkowie :D). Ale jak mówiłam, dopiero dwa odcinki, jej wątek się powoli rozbudowuje, a i tak jest wg mnie ciekawie.
Ciekawie to się nie zapowiada.
Zapowiada się oklepany wątek "mafia na mafii mafią pogania" - czyli klasyczni już "smutni panowie", "karczki ABS", wypadki samochodowe, ktoś po ryju pewnie zarobi, ktoś będzie miał przystawionego gnata do głowy, norma - chyba już totalnie brakuje im pomysłów.

Co zaś do Mroczków - już chyba talerze na stole w Grabinie mają więcej zdolności aktorskich niż tych dwóch. Zastanawiam się jakie oni muszą mieć "plecy"? Miałem okazję obejrzeć kilka odcinków "L kak lubow'" - czyli rosyjskiego odpowiednika eMki - i tamtejsi bliźniacy grają z 10000000 razy lepiej, widać autentyzm i zaangażowanie a nie recytację jak Inwokacji "Pana Tadeusza" na języku polskim :)

Cytuj
Mintku, dokładnie, dziwnie to tak pokazali, że Janka tak szybko otrząsnęła się z gwałtu. Chyba dla każdej kobiety byłaby to trauma, ale ja tam nie wiem... w każdym razie, to jest mało spotykane.  Może jest aż tak wyrachowana, że żeby zdobyć Marcina ucieknie się do wszystkiego. <mysli> (Zresztą ten wątek gwałtu wydaje mi się takim małym piwem, przynajmniej tak to zostało pokazane w kontekście tego, co teraz się dzieje.)
Wiem, że takie wydarzenia zostawiają ślad na psychice, nieraz do końca życia, miesiącami i latami się cięgnie psychiczny "powrót do siebie" skrzywdzonej osoby. A tu szast-prast i już po bólu. Zero terapii, zero psychologów...
Chyba, że nie było gwałtu jako takiego a tylko mocniejsze pobicie, do czego bardziej się skłaniam, również z przyczyn, nazwijmy to "technicznych".
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #128 dnia: Wrzesień 03, 2014, 13:11:49 »
Twórcy mieli do dyspozycji bardzo dobry wątek, mogli go ładnie pokazać... To, jak ofiara dochodzi powoli do siebie (czy to pobicia, czy gwałtu), jak stopniowo nabiera zaufania do innych mężczyzn, jak również jakieś lęki czy paranoje. Ale woleli wpleść jakieś - przepraszam za słownictwo - z dupy intrygi, które nie trzymają się ładu i składu.

Co do tego wątku z mafią- strasznie mnie męczy i nudzi. A coś musi być na rzeczy, skoro Aśka nie chciała się spotkać z Tomkiem (w końcu, policjantem). Zapewne jeszcze zrobią tak, że główni bohaterowie wyruszą na pościg z hersztem bandy, pewnie ktoś zostanie porwany, krew się poleje niczym w W11. Chyba, że M jak miłość chce zmienić profil z obyczajówki na serial kryminalny, a wiele na to, niestety, wskazuje.
Co zaś do Mroczków - już chyba talerze na stole w Grabinie mają więcej zdolności aktorskich niż tych dwóch.
<hahaha>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #129 dnia: Wrzesień 03, 2014, 13:27:00 »
Cytuj
Jean, Wojtuś potrzebuje przede wszystkim ojca, bo na matkę liczyć nie może. Asia była tylko nianią, co prawda chłopiec się z nią zżył, ale widać, że ważniejsze od dobra chłopca jest dla niej własny tyłek. Padło tu stwierdzenie, że Asia przypomina w głównej mierze Gosię, zgodzę się, takie też odniosłam wrażenie. Zadzwoniła do Wojtusia, powiedziała, że nigdy więcej się nie zobaczą... Takie rzeczy mówić małemu dziecku?

Dokładnie tak, powinna w ogóle nie dzwonić. Tomek nie zostawił Wojtusia ponadto, co było konieczne. To dobry ojciec - wystarczy wspomnieć  wsparcie jakie okazał dorastającej Zosi, kiedy Gosia się na nią wypięła. Szkoda mi wtedy było i tej dziewczynki i Tomka, że nie bardzo wiedział co robić i co mówić...

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #130 dnia: Wrzesień 05, 2014, 00:51:38 »
To nie mafia (ileż można po emce z mafią latać <haha>), a jakaś szemrana sekta, która dybie na majątek Michała. Bo wygląda na to, że nasza amerykańska parka wplątała się w to jakoś. I chyba własnie o tym powiedział Tomek rodzeństwu Gośki. Seniorów nie chciał straszyć. Widzom tego nie pokazali, bo to niby ma podbić ich zainteresowanie, wprowadzić więcej napięcia ;D

A Wojtuś potrzebny sekcie, żeby mieć kartę przetargową z Gośką. Podejrzewam, że jeszcze wyjdzie na to, że jej i Michała wypadek, to też sprawka sekty.
A może Gośka jest nadal pod wpływem tej grupy (Tomek coś tam wspominał, że się zmieniła, że to nie ta sama Gośka). A niebezpieczeństwo synowi grozi takie, że ona chce go wciągnąć do tego środowiska (nie wiemy co to za sekta, na czym polega jej działalność). Dlatego zdrowa na umyśle opiekunka zabrała Wojtusia i czmychnęła do Polski.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #131 dnia: Wrzesień 05, 2014, 07:38:13 »
Sekta to też taka swego rodzaju mafia.
Sekta z USA.... zaleciało mi w tym momencie scjentologią - i może to będzie jakieś do nich nawiązanie, wiadomo, że oni akurat też w środkach nie przebierają. A że Gośka mogła się w takie coś wplątać - absolutnie mnie to nie dziwi, dziewczyna lubi "nowe doświadczenia" jak wiemy :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #132 dnia: Wrzesień 05, 2014, 08:43:02 »
Chyba się scenarzyści zasugerowali przygodami ostatniej żony Toma Cruis'a, która z dziećmi uciekała gdzie pieprz rośnie, byle  z dala od wyznawców.
  :)
Ja nadal nie mogę uwierzyć - wielka miłość, Michał, nowe dziecko, ślub, szczęście, ustawiony żywot...i  to wszystko zaprowadziło Gośkę do sekty <mysli>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #133 dnia: Wrzesień 05, 2014, 13:20:55 »
Ja nadal nie mogę uwierzyć - wielka miłość, Michał, nowe dziecko, ślub, szczęście, ustawiony żywot...i  to wszystko zaprowadziło Gośkę do sekty <mysli>
Przecież ona nigdy normalna nie była, umówmy się... Zawsze burzyła czyjeś i swoje szczęście i stabilizację szukając - że tak powiem - nowych "podniet" :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #134 dnia: Wrzesień 08, 2014, 21:59:57 »
 Dobry wątek z tym podtruwaniem. Tyle że Sherlocki Zduńskie prędzej sami zejdą nim skojarzą fakty.  :)
O czym był jeszcze ten odcinek?  O Joannie, która "chciałaby, ale nie może"? Matka, były narzeczony i jeszcze kolejna postać na horyzoncie. Niebawem może powstać kolejny spin-off:)