Popieram Justek w jej opinii na temat Ulki.
Zresztą, to co się dzieje z dziećmi Marka to w przeważającej mierze wina jego samego. Facet zawiódł jako ojciec i tyle.
Najpierw tym, że wychowanie dzieci zostawił Hance, samemu poddając się przyjemnościom. Romansik z Grażyną, i kto jak kto ale on nauk w kwestii przyzwoitości udzielać Michałowi nie może. Hipokryta.
Potem rozżalanie się nad sobą po śmierci żony. Jakby tylko on stracił najbliższą osobę. Dorosłemu łatwiej znieść taki stan, to dzieci powinny dostać od niego wsparcie. Ale nie. Wsparcie przyszło, tylko nie z tej strony z której powinno. I dlatego nie przyniosło nic dobrego.
No i w końcu nowa miłość przesłoniła mu świat. Zachowanie syna usprawiedliwia traumą po śmierci matki, ale sam nic nie robi, aby chłopak choć trochę z niej wyszedł (tak naprawdę to ja w tym zachowaniu widzę normalne wybryki chłopaków, których zostawia się samopas, bo rodzice zajęci są sobą i którym puszcza się te wybryki płazem). Opieka ciotki nad Ulką jak najbardziej Mostowiakowi na rękę. Oj, jak ochotnie przyklasnął temu pomysłowi. A co tam, że ciotka utrudnia kontakty z córką, podejmuje decyzje w jej sprawie bez uzgodnienia z nim. Ba! Sytuacje ma facet komfortową, bo jeszcze sobie z opiekunką córeczki w łóżku pobaraszkuje... tak bez zobowiązań. Tatuś jak się patrzy - oddać latorośl pod opiekę kobiety, z którą się tylko zabawia

Drugą córkę (trzecie dziecko) też ma gdzieś. Lawirując między kochankami, pozostawiając Ulkę pod skrzydłami jednej z nich, zaś Mateusza polom i lasom nawet nie wspomni o Natalce. Wróć! Wspomni, ale dopiero, gdy dziewczyna ma problemy

Wszyscy są naokoło winni temu, że dzieci mu zepsuli, tylko biedak nie on.
Teraz z innej beczki.
Kaśka od Marcina to była dziewczyna z krwi i kości w porównaniu z siostrzyczkami z Ameryki. Bo to, że mu się narzucała mogło się nie podobać, ale takie rzeczy się zdarzają. Zakochała się o gotowa była żebrać o tę miłość (niektóre nawet przemoc fizyczną wybaczają, bo "ja go tak bardzo kocham"). Ale ona przynajmniej była prawdziwa w tej roli. Janka ma okropny charakterek, odtwarzanie takiej postaci jako tako jej wychodzi, ale Eryka jest do bani zupełnej. Nie "wierzę jej", że jest poważnie chora (scena w gabinecie doktora, przed szpitalem, w szpitalu) beznamiętna, mdła, zupełnie mnie nie rusza pod tym względem. Podobnie w związku z uczuciami względem Marcina. Dialogi z jej udziałem to klapa, nazwałabym to "antyaktorstwem".
Na dodatek Eryka to jakaś szurnięta, niedojrzała dziewczyna. I "pępek świata".
Zdaje się, że Maleńka już coś wspominała. Przyjeżdża bez uprzedzenia do miasta, dzwoni do chłopaka, bo ma widzimisię z nim widzieć się, a ten ma się nagle z roboty urywać, bo panna tak chce

. No i foch

. Zrywa z nim, leci do siostruni (przyszła koza do woza), bo... zrozumiała, że ta jest dla niej ważniejsza. Nie mija czasu wiele i pannie foch na chłopaka przechodzi (nawet Marcin nie musiał się wcale mocno starać, aby do niego wróciła). Ta gierka między siostrami to istna szopka

Kinia i jej obżarstwo już uszami mi wychodzi. Gdyby tak policzyć, to wyszłoby, że 1/4 odcinka była o tym arcyważnym, trzymającym w ogromnym napięciu wątku. Normalnie wypieki na twarzy człowiek ma śledząc tuczącą się Kinię. Najatrakcyjniejsze sceny odcinka - Kinia z cukiereczkami i batonikami ukrytymi w zmywarce, Kinia z pizzą, Kinia z kanapkami z kiełkami i drożdżówkami, Kinia z kiełbachą na widelcu... no ludzie

I tylko Andrzej jakoś nakręca serial

.
I podziwiać takiego ojczyma, który z miejsca pokochał dzieci swojej żony i zrobiłby dla nich i dla niej wszystko, nawet zrezygnował z zobaczenia się z własnym synem. A takich okazji raczej nie ma dużo. Ba! Poświęcił karierę dla nowej rodziny, a ze zwiastuna kolejnego odcinka wnioskuję, że gotów jest oddać własne życie dla Łukasza.
Nowy w eMce - Olek - wydaje się być na razie w porządku.
Post Merge: Luty 26, 2014, 16:37:05
Przychylam się do przypuszczeń Mintka.
Paweł i Ala nie będą zbyt długo razem. Pojawi się ojciec małej. I nawet chyba była już mowa, że szuka kontaktu z dziewczyną. Może mi się śniło, ale wydaje mi się, że coś tam na ten temat siostrunia przebąkiwała 
No i się pojawia w następnym odcinku.
Nie wiem, co on nawywija, czy rozdzieli naszą "kochaną" parkę, ale na "pokaz" byłego Alki nie wstawiają.