Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 90536 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 06, 2014, 20:56:03 »
Ale właśnie ten spokój Eryki jest sztuczny. Dziewczynę z takim charakterem trzeba umieć zagrać. Słuchając dialogów z jej udziałem, mam wrażenie, że ona recytuje swoje kwestie (i to bez zbytniego zaangażowania, tak na odwal), a nie, że jest tą cichą, szarą myszką.

A przecież coś się w jej życiu dzieje: jest poważnie chora, gdzieś tam w świecie ma chłopaka, byłego chyba, ale jakiś oddźwięk tego związku w jej zachowaniu mógłby tu być, jest w obcym kraju, miejscu, teraz się zakochała. A w niej nie ma żadnej emocji. Taka bezpłciowa. I czym ona zaintrygowała Marcina? Takie panny mijał zapewne milion razy na ulicy.
Tym, że się topiła? <mysli>

Co do pary w życiu prywatnym to obiło mi się o uszy, że oni już się rozeszli więc pewnie za jakiś czas będzie wielkie rozstanie na ekranie.

Ach, te plotki <jezyk>
Podobno właśnie wrócił do niej ;D

Ciekawe, czy nie pod "wpływem" ekipy eMki. Źle się  by grało zakochaną parę w takim układzie.
Romansik zaburzyłby koncepcję scenarzystów.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 06, 2014, 22:52:19 »
Cytuj
Pamięta ktoś to "coś" w tle zanim Filarska powiedziała do Kingi, że się Magdą pomoże zająć? Myślałam, że mi się jakaś reklama na necie włączyła, bo coś nacisnęłam :P Masakra, tym bardziej, ze kawałek kompletnie nie pasował do sceny, którą poprzedził , w sumie do tej, którą zakończył też nie bardzo.
Nie wiem czy ktoś będzie wiedział o czym mówię, ale ...scenarzyści, dźwiękowcy, realizatorzy - litości!
Ja wiem o czym mówisz bo też zwróciłam uwagę... bardzo to było dziwne, jakieś okrzyki jak z młodzieżowej piosenki. Ewentualnie mogliby potem  pokazać np. Ulę, Kasię, Marcina itp., ale na pewno nie mamę Kingi.  ;D Ale poza tą wpadką ostatnio podoba mi się podkład muzyczny, taki nienachalny, a niektóre piosenki faktycznie dobre. Teraz już chyba tak nie, ale jeszcze jakieś 10 odcinków temu w tle scen z Ewą i Markiem leciała czasem muzyka operowa i to dopiero była gratka, zwłaszcza w takiej emce. Chociaż wiem, że wielu narzekało na patos, mi tam bardzo przypadło do gustu.  <zauroczony>
Co do gry Osydy to się zgodzę. Tutaj może trochę przesadzę, ale jakby ją wyjęli z kółka teatralnego w jakimś liceum.

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 12, 2014, 17:10:53 »
Nie rozumiem Uli 'spadaj' z poprzedniego odcinka. Czy to nie ona całkiem niedawno zapewniała Marka, że akceptuje Ewę i pogodziła się z tym, że nie będzie z Anką?

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 14, 2014, 09:50:25 »
Nie rozumiem Uli 'spadaj' z poprzedniego odcinka. Czy to nie ona całkiem niedawno zapewniała Marka, że akceptuje Ewę i pogodziła się z tym, że nie będzie z Anką?

Tak sobie powiedziała, żeby ojca udobruchać. Jest jeszcze inne wytłumaczenie, nie mniej logiczne - scenarzyści mają nieustającą sklerozę.
Ale akcja była niezła - Anka rzucająca książka w Michała nawet u Baśki zapunktowała :P Cudowne manto spuścił Tomuś Michasiowi.
Głupoty Gośki już nie mam siły komentować.
Fajne dwa odcinki, gdybym miała jak to bym mogła napisać epopeję na ich temat:)

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 18, 2014, 22:00:07 »
Plusy wczorajszego i dzisiejszego odcinka:
- rozmowa Lucka z Tomkiem - strasznie mi było żal Lucjana. Jedno z najgorszych uczuć w życiu - zawieść się na swoim dziecku;
- rozmowa Zosi z dziadkiem, jej zajmowanie się dziadkiem - cudowna, miła, dobrze wychowana dziewczynka. Raz jak się spojrzała na Lucka to sobie pomyślałam, że ona jest nawet podobna do Gośki - na szczęście jedynie z wyglądu;
- rozmowa Anki z Ewą - dobrze, że na jakiś czas zawiesiły broń;
- i rozmowa Marka z Michałem, żałuję tylko, że Mostowiak mu nie przyłożył. Ale faktycznie - Michał i Gośka są siebie warci;
- Pawełek na fotelu dentystycznym.

A teraz minusy:
- Baśka! To już naprawdę przestaje być zabawne, to jej manipulowanie, to strzelanie niewinnych minek i robienie słodkich oczek. "Mam zęby zdrowe jak u wiewiórki" - mój komentarz - i tak wyglądające :D
- Janeczka - amerykańska dziewczyna więc "take it easy". Swoją drogą to strasznie musi być easy - dostać pracę w Ambasadzie;
- bezczelna Ulka - no strzeliłabym jej z liścia w tę tępą twarzyczkę. Okropna dziewucha. Marek bardzo ulgowo ją potraktował;
- Pawełek robiący zdjęcia sportsmence - no oczywiście, fotograf od siedmiu boleści - jak zwykle rozchwytywany (swoją drogą - pies na baby był, jest i będzie, strasznie mu się oczy zaświeciły na widok obcej babki).
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #35 dnia: Luty 19, 2014, 07:10:47 »
- i rozmowa Marka z Michałem, żałuję tylko, że Mostowiak mu nie przyłożył. Ale faktycznie - Michał i Gośka są siebie warci;
Mina Michałka - bezcenna gdy usłyszał "A sprawę ze skarbówką załatwiłem dawno.". Myślał chłopina, że to on zacznie 'rozdawać karty' ustawiając wszystkich na swoją modłę. A tu Mostowiakowie go pogonili, Tomek oklepał maskę a Marek też swoje trzy grosze dołożył.

Cytuj
- Baśka! To już naprawdę przestaje być zabawne, to jej manipulowanie, to strzelanie niewinnych minek i robienie słodkich oczek. "Mam zęby zdrowe jak u wiewiórki" - mój komentarz - i tak wyglądające :D
Nie znoszę tego dzieciaka. Te jej manipulacje są żałosne.

Cytuj
- Janeczka - amerykańska dziewczyna więc "take it easy". Swoją drogą to strasznie musi być easy - dostać pracę w Ambasadzie;
Coś szybciutko się z traumy wyleczyła... Większość kobiet po takich przygodach latami nie może dojść do siebie a tu proszę - ledwo się otrząsnęła już kombinuje po swojemu (afera z Eryką i Marcinem) - i coś czuję, że to jeszcze nie koniec jej "występów" i pokaże na co ją stać (pod względem negatywnym oczywiście).

Cytuj
- bezczelna Ulka - no strzeliłabym jej z liścia w tę tępą twarzyczkę. Okropna dziewucha. Marek bardzo ulgowo ją potraktował;
Ot co. Wychodzi teraz wszystko - swoboda, mieszkanie z "ciocią-równiachą" itp. Ale metamorfoza o 180 stopni - pamiętacie tą dawną, rozsądną i mądrą Ulkę? Teraz mamy tępe, rozwydrzone dziewuszysko, które pyszczy na wszystkich dookoła, ojca ma za nic i jest na najlepszej drodze do alkoholizmu (tak, młode dziewczyny wpadają w nałóg błyskawicznie).
No ale geny ma pewnie po tatusiu, tym prawdziwym :D

Cytuj
- Pawełek robiący zdjęcia sportsmence - no oczywiście, fotograf od siedmiu boleści - jak zwykle rozchwytywany (swoją drogą - pies na baby był, jest i będzie, strasznie mu się oczy zaświeciły na widok obcej babki).
Czyli w zasadzie ten dziwaczny związek z Alą i jej córką możemy już powoli spisywać na straty :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 19, 2014, 22:10:16 »
Andrzej jak na tak rozchwytywanego prawnika bezmyślnie postąpił, chwaląc się przed tym TYPEm o tym, że go nagrał. Takie rzeczy zachowuje się dla siebie i wykorzystuje bez szumu...
Marek śmiesznie wyglądał z tym swoim 1.70m przy Michale. Trochę to było niewiarygodne, bo zaczynało być niebezpiecznie, a jakby mu tak Michał strzelił to nasz Mareczek wylądowałby na drugim końcu miasta.
Ula faktycznie zrobiła się paskudna. A tak płakała że tata alkoholik, w kieliszek wciąż zagląda. Swoją drogą dlaczego na tej 'imprezie' były 3 czy tam 4 dziewczyny i każda z nich ruda?

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #37 dnia: Luty 20, 2014, 06:57:25 »
Andrzej jak na tak rozchwytywanego prawnika bezmyślnie postąpił, chwaląc się przed tym TYPEm o tym, że go nagrał. Takie rzeczy zachowuje się dla siebie i wykorzystuje bez szumu...
To samo żonie mówiłem tuż po zakończeniu odcinka. O takim czymś głośno się nie mówi od razu, dopiero przy kolejnym spotkaniu puszcza się fragment nagrania - oczywiście zrobiwszy przedtem 100000 kopii :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #38 dnia: Luty 25, 2014, 10:00:17 »
Kolejna dziumdzia snująca się po ekranie to już ponad moje siły. O Erykę mi chodzi. I jej fochy.
Jestem w Warszawie, rzuć wszystko bo ja tak chcę...
A potem wielkie obrażanie się, bo facet miał dużo rzeczy na głowie i nie zdążył.

Spotkanie Marcina z Olkiem. Ciekawe. Faktycznie panowie są do siebie podobni, a mnie bardzo się spodobała nowa postać.

Wyznanie Agnieszki w szpitalu nieco za bardzo naciągane, ale rozśmieszyła mnie mina Marcinka. Taki zakochany a zabolało go to co usłyszał?
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #39 dnia: Luty 25, 2014, 10:18:48 »
Kolejna dziumdzia snująca się po ekranie to już ponad moje siły. O Erykę mi chodzi. I jej fochy.
A Janeczka to co? "Pożałujesz" i te groźne minki... Litości. Coś strasznie szybko odzyskała formę po "Przygodzie w ciężarówce". Czuję, że jeszcze nawywijać może nieźle. Widać, że to duża "przekręciara".
 
Cytuj
Wyznanie Agnieszki w szpitalu nieco za bardzo naciągane, ale rozśmieszyła mnie mina Marcinka. Taki zakochany a zabolało go to co usłyszał?
Tego się obawiałem - litrów patosu wylewających się z ekranu. "Kocham cię, zawsze cię kochałam" - o zgrozo!
Marcin zaś zachowuje się jak typowy pies ogrodnika. Tylko tyle :)

No i widzę, że prof. Kazan stał się już nadwornym medykiem dynastii Mostowiaków z przyległościami :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Agueda

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 25, 2014, 17:45:32 »
Dawno tu nic nie pisałam  :zawstydzony1:
ale

Mam już dość Janki, za każdym razem kiedy pojawia się na ekranie przewijam, idę sobie zrobić herbatę... Nie mogę patrzeć na minki tej "aktorki", psuje wszystko. Grać nie potrafi, chodzić też nie umie, je jak chomik. I jeszcze dali ją do czołówki. TO JUŻ ZA DUŻO PANI OSYDY!! KONIEC. Jej dziwna zazdrość w stosunku do Marcina, aż mnie dziwi że tak zachowuje się zgwałcona kobieta. Udawała tylko taką świętą przed rodziną M.?
hmmm a właśnie dlaczego nie pójdzie siedzieć za morderstwo?

Najbardziej podoba mi się, wątek Marty i Andrzeje (ale pewnie nikogo to nie dziwi) u nich nigdy nie wije nudą. Dobry, ale już lekko, naciągany wątek Łukasza.
Aczkolwiek brakuje mi scen z małą Anią (Julcią), kiedy przychodziła do Andrzeja... bawili się, czytali. Oj fajnie się wspomina  <serduszko>

"Wychodzę z założenia, że lepiej nie mieć założeń, bo przecież i tak wszystko może się wywrócić do góry nogami" D.O.

Offline abby

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 159
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 25, 2014, 19:12:43 »

 Ale metamorfoza o 180 stopni - pamiętacie tą dawną, rozsądną i mądrą Ulkę? Teraz mamy tępe, rozwydrzone dziewuszysko, które pyszczy na wszystkich dookoła, ojca ma za nic i jest na najlepszej drodze do alkoholizmu (tak, młode dziewczyny wpadają w nałóg błyskawicznie).

Bardzo dobrze pamietam ta dawna rozsadna, madra Ule- dziewczynke: pomocna i bezinteresowna o "zlotym sercu",ktora byla w stanie "od ust sobie odjac", aby pomoc innym.

Pamietam jak Ula z Mateuszem zbierali jablka w sadzie Mostowiakow,aby sprzedac je przy drodze.Ula zarobila wtedy ok. 10 zl i poszla do sklepu, aby sobie cos kupic.Tam spotkala swego biologicznego ojca.On nie mial forsy, wiec Ula mu dala wszystko co zarobila sobie tego dnia....a kochany ojciec wydal kase na alkohol.

Teraz widzac Ule to rzeczywiscie  latwo mozna zapomniec, ze kiedys to bylo bardzo mile i szczere dziecko.

Czy taka metamorfoza o 180 stopni jest mozliwa w realnym zyciu??

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 26, 2014, 07:14:31 »
Teraz widzac Ule to rzeczywiscie  latwo mozna zapomniec, ze kiedys to bylo bardzo mile i szczere dziecko.

Czy taka metamorfoza o 180 stopni jest mozliwa w realnym zyciu??
W jakichś szczególnych przypadkach pewnie tak... ;)
Przypomnijmy sobie od czego w zasadzie się zaczęła ta przemiana - od tej sekty, w którą się wciągnęła a konkretnie jak wbrew swej woli została z tej sekty wyrwana przez rodzinę. Przecież od tamtej pory mieszkała w zasadzie u Anki a na Marka warczała jak pies. Tak więc pewnie te wydarzenia mają swój duży wkład...
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #43 dnia: Luty 26, 2014, 09:04:40 »
Taka metamorfoza jest możliwa, a nawet zupełnie normalna. Ula dojrzewa, zbliża się już do pełnoletności, ma za sobą traumatyczne przeżycie jakim jest śmierć matki (nie biologicznej co prawda, ale umówmy się, była z Hanką bardzo zżyta), ze wsi przeniosła się do wielkiego miasta i została w ten sposób odsunięta od rodziny, która kojarzyła jej się ze spokojem, stabilizacją. W stolicy doświadczyła życia prawdziwej młodzieży XXI w. - imprezy, alkohol, papierosy. Trafiła do takiego a nie innego środowiska, więc naturalną koleją rzeczy jest to, że zaszły w niej pewne zmiany. Podporządkowywała się i zachowuje się jak większość nastolatek - inna jest przy ojcu, ciotce, reszcie rodziny, a inna przy swoich znajomych - bo tego wymaga otoczenie, w którym żyje.
Ulka była zawsze spokojniejsza od Natalki, milsza i rozsądniejsza, ale to nie oznacza zaraz, że jej wiek dojrzewania nie dosięgnie, szczególnie że doznała swobody, gdy została zupełnie sama (bo co jej tam Ewka może zrobić).

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #44 dnia: Luty 26, 2014, 18:16:09 »
Popieram Justek w jej opinii na temat Ulki.
Zresztą, to co się dzieje z dziećmi Marka to w przeważającej mierze wina jego samego. Facet zawiódł jako ojciec i tyle.
Najpierw tym, że wychowanie dzieci zostawił Hance, samemu poddając się przyjemnościom. Romansik z Grażyną, i kto jak kto ale on nauk w kwestii przyzwoitości udzielać Michałowi nie może. Hipokryta.
Potem rozżalanie się nad sobą po śmierci żony. Jakby tylko on stracił najbliższą osobę. Dorosłemu łatwiej znieść taki stan, to dzieci powinny dostać od niego wsparcie. Ale nie. Wsparcie przyszło, tylko nie z tej strony z której powinno. I dlatego nie przyniosło nic dobrego.
No i w końcu nowa miłość przesłoniła mu świat. Zachowanie syna usprawiedliwia traumą po śmierci matki, ale sam nic nie robi, aby chłopak choć trochę z niej wyszedł (tak naprawdę to ja w tym zachowaniu widzę normalne wybryki chłopaków, których zostawia się samopas, bo rodzice zajęci są sobą i którym puszcza się te wybryki płazem). Opieka ciotki nad Ulką jak najbardziej Mostowiakowi na rękę. Oj, jak ochotnie przyklasnął temu pomysłowi. A co tam, że ciotka utrudnia kontakty z córką, podejmuje decyzje w jej sprawie bez uzgodnienia z nim. Ba! Sytuacje ma facet komfortową, bo jeszcze sobie z opiekunką córeczki w łóżku pobaraszkuje... tak bez zobowiązań. Tatuś jak się patrzy - oddać latorośl pod opiekę kobiety, z którą się tylko zabawia ::)
Drugą córkę (trzecie dziecko) też ma gdzieś. Lawirując między kochankami, pozostawiając Ulkę pod skrzydłami jednej z nich, zaś Mateusza polom i lasom nawet nie wspomni o Natalce. Wróć! Wspomni, ale dopiero, gdy dziewczyna ma problemy ::)
Wszyscy są naokoło winni temu, że dzieci mu zepsuli, tylko biedak nie on.

Teraz z innej beczki.
Kaśka od Marcina to była dziewczyna z krwi i kości w porównaniu z siostrzyczkami z Ameryki. Bo to, że mu się narzucała mogło się nie podobać, ale takie rzeczy się zdarzają. Zakochała się o gotowa była żebrać o tę miłość (niektóre nawet przemoc fizyczną wybaczają, bo "ja go tak bardzo kocham"). Ale ona przynajmniej była prawdziwa w tej roli. Janka ma okropny charakterek, odtwarzanie takiej postaci jako tako jej wychodzi, ale Eryka jest do bani zupełnej. Nie "wierzę jej", że jest poważnie chora (scena w gabinecie doktora, przed szpitalem, w szpitalu) beznamiętna, mdła, zupełnie mnie nie rusza pod tym względem. Podobnie w związku z uczuciami względem Marcina. Dialogi z jej udziałem to klapa, nazwałabym to "antyaktorstwem".
Na dodatek Eryka to jakaś szurnięta, niedojrzała dziewczyna. I "pępek świata".
Zdaje się, że Maleńka już coś wspominała. Przyjeżdża bez uprzedzenia do miasta, dzwoni do chłopaka, bo ma widzimisię z nim widzieć się, a ten ma się nagle z roboty urywać, bo panna tak chce ::). No i foch ::). Zrywa z nim, leci do siostruni (przyszła koza do woza), bo... zrozumiała, że ta jest dla niej ważniejsza. Nie mija czasu wiele i pannie foch na chłopaka przechodzi (nawet Marcin nie musiał się wcale mocno starać, aby do niego wróciła). Ta gierka między siostrami to istna szopka ::)

Kinia i jej obżarstwo już uszami mi wychodzi. Gdyby tak policzyć, to wyszłoby, że 1/4 odcinka była o tym arcyważnym, trzymającym w ogromnym napięciu wątku. Normalnie wypieki na twarzy człowiek ma śledząc tuczącą się Kinię. Najatrakcyjniejsze sceny odcinka - Kinia z cukiereczkami i batonikami ukrytymi w zmywarce, Kinia z pizzą, Kinia z kanapkami z kiełkami i drożdżówkami, Kinia z kiełbachą na widelcu... no ludzie ::)

I tylko Andrzej jakoś nakręca serial <jezyk>.
I podziwiać takiego ojczyma, który z miejsca pokochał dzieci swojej żony i zrobiłby dla nich i dla niej wszystko, nawet zrezygnował z zobaczenia się z własnym synem. A takich okazji raczej nie ma dużo. Ba! Poświęcił karierę dla nowej rodziny, a ze zwiastuna kolejnego odcinka wnioskuję, że gotów jest oddać własne życie dla Łukasza.

Nowy w eMce - Olek - wydaje się być na razie w porządku.


Post Merge: Luty 26, 2014, 16:37:05
Przychylam się do przypuszczeń Mintka.

Paweł i Ala nie będą zbyt długo razem. Pojawi się ojciec małej. I nawet chyba była już mowa, że szuka kontaktu z dziewczyną. Może mi się śniło, ale wydaje mi się, że coś tam na ten temat siostrunia przebąkiwała <mysli>

No i się pojawia w następnym odcinku.
Nie wiem, co on nawywija, czy rozdzieli naszą "kochaną" parkę, ale na "pokaz" byłego Alki nie wstawiają.
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2014, 19:22:55 wysłana przez El »
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski