Autor Wątek: Filmy, które warto/nie warto polecić  (Przeczytany 17532 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 20, 2014, 08:51:13 »
To ten film (serial, książka) nie jest jeszcze zakazany? Nikt nie wziął go pod lupę jako element ideologii gender? ;D Przecież tam chłopak non stop w spódniczce chodzi, a dziewczyna bierze udział w czysto chłopięcych zabawach.

Taaa... Tośka stroni od tych chłopięcych zabaw ile się da. Już pierwszego dnia zdradza swoją kobiecą naturę bojąc się ciemności, spania  na sianie w męskim towarzystwie (to akurat bardziej, żeby się nie wydało kim jest) i o ile pamiętam gryzoni. Wszystko znosi, żeby brat nie wpadł w jeszcze gorsze tarapaty niż te, w których tkwi. Słowem poświęca się dla brata a marzy jedynie o tym, żeby wrócić do domu, założyć sukienkę, umyć się i położyć w swoim łóżku, w swoim dziewczęcym pokoju.
A w leśniczówce woli przesiadywać z dziewczynkami i robi wszystko, żeby móc pomóc z kuchni cioci.
Nade wszystko jednak Tośka wiedziała na co się porywa, świadomie udawała brata, żeby oboje nie mieli przerąbane. Podejrzewam, że była na tyle duża, że jakoś bardzo paradowanie w męskich ciuchach.
Podobnie Tomek, pomimo sukienki unika towarzystwa dziewczyn jak ognia (jak już, to ich broni), włócząc się za chłopakami, którzy z kolei nie chcą z nim się zadawać, bo jest dziewczyną.
W książce było to trochę inaczej. Tomek od razu zaktywizował "babiniec" - nauczył ich strzelać z procy, pluć na odległość, bawić się w Indian itp. Potem zawierają rozejm z "Łukaszami" i "Cyganami" (chłopakami, z którymi dziewczyny były wiecznie skłócone - od początku zaszokowanymi "Tośką" - że jak to dziewczyna wali z procy jak sam diabeł, nie da się jej zastraszyć i przegadać i w dodatku zna mnóstwo nowych zwyczajów i powiedzonek) i odstawiają "bitwę pod Grunwaldem".
Do końca wakacji "Tosia" nie ujawnia prawdziwej tożsamości, wzbudzając podziw i uznanie wszystkich okolicznych dzieciaków i dorosłych.
"Tomek" natomiast podobnie jak w filmie - w oczach swoich kuzynów wydaje się być "miejskim pieszczochem", jednak wzbudza furorę wśród okolicznych dziewczyn swoim zorientowaniem w temacie mody, ciuchów i ogólnie szycia i przerabiania.
Jednak pod koniec łamie się (gdy wuj Stefan chce go ostrzyc "na zero") i wraca do Warszawy już jako Tośka.
Swoją drogą polecam przeczytać książkę - jest fajniejsza od filmu jakby nie patrzeć.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 20, 2014, 09:35:13 »
Poza tym czym innym jest jak dziecko z własnej woli dla głupiego żartu albo ratowania skóry bratu/siostrze przebiera się a co innego jak robi to pod przymusem.
Czym innym jest jak dziewczynka z własnej woli bawi się samochodami, a czym innym jak ktoś ją do tego zmusza. To samo z chłopcem sam się idzie bawić lalkami. Spoko. Jednak czym innym jest organizowanie w przedszkolach tygodni typu: dziś chłopcy się malują i chodzą w sukienkach a jutro gotują, piorą sprzątają... natomiast dziewczynki łażą po drzewach.

Nawet jeśli w starożytnym Rzymie każdy łaził w tunice czy w Afryce beduini często też chodzą w tunikach, bo to zależne od gorącego klimatu. To strój męski różnił/różni się od damskiego. I facet umalowany zawsze uchodził za dziwaka. Nie mówię o niektórych władcach czy wojownikach, bo oni byli często malowani barwami coś symbolizującymi.

Spodnie powstały po to by łatwiej było jeździć konno i polować. Co było typowo męskim zajęciem. Kobieta zajmowała się domem, więc jej portki potrzebne nie były. Ale jak już zaczęła w nich chodzić to też spodnie męskie zaczęły różnić się od damskich.


A poza tym cała ta ideologia to jedna wielka bzdura. I właśnie... to ideologia. Nie poparta żadnymi badaniami naukowymi.
Upada już w swej definicji..., bo akurat równy dostęp do zawodów jest. I to nie od dzisiaj... A że nie rozkłada się to 50%/50% to własnie wynika z natury...


Tak więc w filmie Dziewczyna i chłopak nie ma żadnego gender...  Zwykłe zabawy wśród rodzeństwa... Zwykłe psikusy... Tak samo jak Bolek i Lolek nie są gejami, bo są braćmi...
Nie doszukujmy się rzeczy na siłę tam, gdzie ich nie ma.

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 20, 2014, 22:29:27 »
Nie sądziłam, że wywołam tu taką dyskusję jednym wspomnieniem filmu ;)

Ale zmieniając temat.
Cztery wesela i pogrzeb.

Pomijając to, że denerwowała mnie Carrie tym swoim takim niezdecydowaniem, a potem oznajmieniem Charles'owi, że wychodzi za mąż i ogólnie takim zagmatwaniem to niewątpliwie ten film ma coś w sobie. I nieodmiennie zawsze wzruszam się podczas sceny recytowania wiersza na pogrzebie przez Matthew...
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 21, 2014, 07:46:49 »
Pomijając to, że denerwowała mnie Carrie tym swoim takim niezdecydowaniem, a potem oznajmieniem Charles'owi, że wychodzi za mąż i ogólnie takim zagmatwaniem to niewątpliwie ten film ma coś w sobie.
Postać, która niestety kładzie ten film na łopatki. Głupia nimfomanka, która sama nie wie czego chce. We mnie wzbudza tylko niechęć. Cała reszta jest OK.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 04, 2014, 22:29:22 »
Big love.

Film mnie zdecydowanie męczył. A już naprawdę wkurzała mnie główna bohaterka, a zwłaszcza jej zachowanie pod koniec filmu. Skusiłam się na tę produkcję z tego względu, że główną rolę gra w niej Antoni Pawlicki. I ku mojej uciesze - jest w tym filmie pełno scen z nagim Antonim.  <rumieniec>
Fakt, Maciej widać, że miał problemy z psychiką, ale to jak się Emilka w pewnym momencie zachowała... Albo inaczej - jak wyszła na jaw jej zdrada, potem jej kłamstwa, to co mu zrobiła było perfidne.
Może też jakoś byłam cały czas za nim bo... No to Antoś jest. Zaraz po moim Kubie, drugi mężczyzna, na którego można patrzeć godzinami (no dobra, przynajmniej ja mogę). I jakoś pałam sympatią do tego aktora więc każdy cios w jego serce w filmie, był potęgowaniem wkurzenia we mnie, oglądającej Big love.
Nie wiem czy polecić czy nie. Fakt, jest w tym filmie naprawdę dużo erotycznych scen. Dla samej gry Antoniego - można obejrzeć.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 05, 2014, 10:33:46 »
No co Ty? Mnie ten film nie zmęczył, on mnie przeraził. Za tydzień będzie dwa lata jak zobaczyłam go w kinie  :D Właśnie wtedy miał premierę.
Dla mnie to film o chorej miłości. Chociaż nie wiem do końca czy to miłość czy układ oparty wyłącznie na fizycznej jej stronie. Mnie na początku było szkoda jej, potem bardziej szkoda jego a na końcu chyba szkoda obojga. Co prawda ona zachowała się wobec niego perfidnie, ale to on najpierw wciągnął ją w świat erotycznych gierek, które ona zastosowała potem w całym swoim życiu, w każdym wymiarze. On też raczej nie kochał, on się przywiązał do swojej własności. Chociaż może potem....
Oboje na pewno byli przeraźliwie samotni.
A końcówka to w ogóle mnie zaskoczyła. Dlaczego on to zrobił? Dlaczego ona na to pozwoliła - nie pamiętam, żeby ją zaciągnął tam z włosy? W ogóle przez to, że całą historię poznajemy z opowiadań naszego bohatera (właściwie jego zeznań) nie wszytko chyba udało mi się złożyć w całość tak jak powinnam.
Scen erotycznych faktycznie sporo (połowa z tego by wystarczyła, aby nadać historii realizmu... <mysli>) ale na szczęście filmu nie reżyserowała polska specjalistka od tabu  :P więc nic nie przekroczyło granicy dobrego smaku  <ok>

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 08, 2014, 18:10:34 »
The vow/ I że Cię nie opuszczę.

Film oparty na faktach. Młode małżeństwo ma wypadek samochodowy. W jego wyniku kobieta traci część swojej pamięci. Nie pamięta części zdarzeń ze swego życia - między innymi zamążpójścia. Nagle mąż staje się dla niej kompletnie obcym człowiekiem. Leo postanawia sprawić, by żona zakochała się w nim na nowo.

Dobry film, mnie jak to mnie - wzruszył. I skłonił do refleksji. No i główną rolę gra jedna z moich ulubionych aktorek - Rachel McAdams - więc tym bardziej mnie ciągnęło do obejrzenia tego filmu.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 08, 2014, 22:55:08 »
Dla pragnących nieskomplikowanej rozrywki polecam francuskie komedie akcji z cyklu "Taxi". Przynajmniej do części trzeciej trzymają one przyzwoity poziom. Ukazana tam przyjaźń taksówkarza, który jest na bakier z przepisami i zakręconego policjanta, który do ósmego miesiąca nie mógł skojarzyć, że jego żona jest w ciąży niezmiennie mnie bawi. I chyba dla tego i takiego zestawu bohaterów ciągle do tych filmów wracam.
 Jeśli ktoś lubi tylko i wyłącznie inteligenty humor to raczej powinien sobie odpuścić takie kino. 

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 16, 2014, 16:17:58 »
Skrzypek na dachu.

Matko, co za film! Rewelacyjny. W końcu go obejrzałam od deski do deski. Ciekawa fabuła, fantastyczne dialogi, genialna rola Pana Topora, piosenki świetne. Mimo, iż film jest z 1971 r.  to warto do niego sięgnąć. Polecam!
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 04, 2014, 20:34:09 »
"October baby"
19-latka dowiaduje się, że jest chora, że jest adoptowana, że urodziła się przedwcześnie, ponieważ aborcja nie całkiem się udała.
Postanawia odnaleźć swoją matkę. Pewnie banał.
Od wczoraj ta historia nie daje mi spokoju. Film w dużej mierze przegadany, ale naładowany emocjami....bardzo.
Chyba najlepiej spędzone dwie godziny przed tv ostatnio.
Właściwie mogłabym wymienić kilka innych tytułów niegłupich filmów, które widziałam na jednym "obciachowym" kanale...ale chcę żyć...spokojnie.  :)
Ale "October baby" mogę polecić. Nie wiem co  mi się stało, ale się popłakałam a rzadko w sumie tak mam  <jezyk> Na filmach.

Offline Avant

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 133
  • Płeć: Kobieta
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 16, 2014, 14:26:30 »
Oglądałam kilka dni temu "Czarownicę" w kinie. Bardzo chciałam zobaczyć tę produkcję, bo (nie wiem zupełnie dlaczego) chodziła za mną chęć obejrzenia jakiejś fantastycznej baśni, magicznej, zagranej i nakręconej z rozmachem...
Może to sposób na rozładowanie pomaturalnych stresów? ;)

Moim zdaniem tym razem Disney stworzył film naprawdę godny uwagi. Angelina Jolie w roli tytułowej czarownicy wypadła znakomicie, była przekonywująca, wiarygodna, przykuwała wzrok, momentami mnie rozbawiła, ale także... wzruszyła do łez. Muszę przyznać, że to zdarza mi się dość często na filmach, nawet już znajomi się śmieją. ;)

"Czarownica" to ukazana na nowo wersja "Śpiącej Królewny", w której główną bohaterką jest Diabolina (w polskiej wersji językowej niestety tak właśnie ją nazwano, co jest według mnie wyjątkowo beznadziejnym pomysłem). Nie chciałabym zdradzać zbyt wiele, aby nie zepsuć komuś przyjemności z oglądania filmu, do czego zachęcam. "Czarownica" to intrygująca bajka, w której nie doszukamy się złych postaci. Tytułowa bohaterka została w okrutny sposób oszukana i zdradzona przez ukochanego, co wywołuje jej przemianę i prowadzi do katastrofalnego posunięcia. Widz śledzi jej losy od dzieciństwa po finałową scenę, dzięki czemu może zauważyć, jak zmieniała się ta postać oraz co było tego powodem. Historia jest zupełnie inna niż disnejowska pierwsza wersja, a miłość księcia do królewny od pierwszego wejrzenia wcale nie wygrywa. Tutaj mamy Czarownicę, która codziennie przygląda się Aurorze, dba o jej wykarmienie, stopniowo zaczyna darzyć ją miłością. Chce uratować jej życie, lecz niestety - klątwy nie da się cofnąć. Mimo tego, jej postać nadal jest pełna charakteru, mroczna i nieprzewidywalna.

Film jest również bogaty w kilka naprawdę zabawnych scen. Nie jest to może śmiech w głos, ale na pewno przyjemny uśmiech na twarzy i lekkie rozbawienie, humor w tym filmie jest subtelny i udany.

Moim zdaniem to dobra produkcja i warto ją zobaczyć. Ostatnio miałam okazję jeszcze oglądać "Krainę Lodu" i "Zaplątanych". :D Żałuję tylko, że pośród tej ogromnej ilości powstających dziś bajek, te lepsze się gubią. Jest na nie zainteresowanie w chwili, gdy się pojawiają, ale potem szybko się o nich zapomina, bo powstają nowe. Szkoda, bo o niektórych dobrze by było pamiętać.

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 30, 2014, 21:32:32 »
Dzisiaj w ramach odpoczynku wakacyjnego obejrzałam sobie "72 godziny"
Agent CIA Ethan Runner (Kevin Costner) dowiaduje się, że jest śmiertelnie chory. Postanawia wykorzystać ostatnie miesiące życia i odbudować zaniedbane relacje z żoną (Connie Nielsen) i córką (Hailee Steinfeld). Jednak przedwczesna emerytura nie jest mu pisana. Z Ethanem - specem od zwalczania terroryzmu - kontaktuje się agentka CIA (Amber Heard), która proponuje mu układ. Jeśli w ciągu 72 godzin namierzy i zlikwiduje niebezpiecznego przestępcę o pseudonimie "Wilk", dostanie eksperymentalne lekarstwo, które ocali mu życie. Ethanowi zadania nie ułatwia fakt, że w trakcie ryzykownej misji musi równocześnie zajmować się niesforną, nastoletnią córką.

Film ciekawy, taki typowy thriller, jeden agent milion ludzi do zabicia, a w tle przeplatające się jego osobiste życie - porzucona żona, dziecko, ataki choroby. Dobrze mi się oglądało, ani przez moment się nie nudziłam to za sprawą zarówno fabuły jak i Costnera, którego uwielbiam  <rumieniec> Dla mnie na pierwszy plan wyszły relacje jego z córką i chęć naprawienia tego wszystkiego, a dopiero tłem były te wszystkie zlecenia, zabójstwa. Strasznie fajnie się patrzyło na takiego marnotrawnego ojca, który małymi krokami stara się zbliżyć do córki, stara się zaistnieć w jej życiu ponownie. Próba jazdy na rowerze, czy nauka tańca - to jedne z tych fragmentów, które najbardziej mnie urzekły  <serduszko> Pięknie pokazane odbudowywanie relacji ojca z dzieckiem.
Jeżeli chodzi o zlecenia, strzelanki i tego typu historie to też wszystko mi się podobało, nie było ani za bardzo krwawo, ani za mało, wszystko naprawdę dobrze było wyważone. ;)
Film jak najbardziej polecam!  <tak>

Offline Avant

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 133
  • Płeć: Kobieta
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 21, 2014, 19:13:55 »
Ostatnio ze względu na wakacje nadrabiam filmowe i książkowe zaległości, dlatego trochę się tego nazbierało. :)


"Oszukana"
Lata 20. Historia samotnej kobiety, Christine Collins, która po powrocie do domu nie zastaje w nim swojego ukochanego synka. Problem zgłasza na policję, która po miesiącu odnajduje chłopca. Niestety, matka twierdzi, że to nie jest jej syn. Chłopiec zwraca się do niej "mamo" i przedstawia się imieniem jej syna. Policja nie wierzy Christine, która uparcie pragnie odzyskać swoje dziecko. Dalej obserwujemy brutalność policji, nadzieję, upór i miłość matki, przerażającą intrygę... Film do końca trzyma w napięciu, nie wiedziałam, jakie będzie jego zakończenie. Moim zdaniem świetnie wyreżyserowany, trochę psychologiczny dramat z dobrą obsadą (Angelina Jolie w roli matki wypadła wzruszająco). Historia jest porażająca, tym bardziej, że zdarzyła się naprawdę.

"Julie & Julia"
Komedia z udziałem Meryl Streep jest zawsze warta obejrzenia. Moim zdaniem aktorka wypadła tutaj po prostu świetnie i przezabawnie. Film oglądałam z uśmiechem na twarzy, szczególnie sekwencje z udziałem Meryl. Niestety, trochę się dłuży i momentami spoglądałam na zegarek. Mimo tego, jest przesympatyczny! Opowiada prawdziwą historię sławnej kucharki Julii Child, którą gra właśnie Streep. Kobieta uczy się gotować zafascynowana francuską kuchnią, którą chce pokazać Amerykanom. Wszystko dzieje się oczywiście w latach 50 w Paryżu. Równocześnie obserwujemy współczesną historię Julie Powell, która za cel stawia sobie zrealizowanie 624 przepisów Julii Child w 365 dni, co opisuje na blogu.

"Italianiec"
Wcześniej pisałam o matce poszukującej dziecka, więc tym razem na odwrót. :)
Produkcja rosyjska. Wzruszająca historia chłopca z domu dziecka, który mimo perspektywy adopcji przez włoskie małżeństwo, postanawia uciec i odnaleźć swoją matkę. Rzeczywistość biednych rosyjskich dzielnic jest dołująca, a wyprawa chłopca wydaje się być niemożliwa i opłakana w skutkach. Zakończenie jest jednak zaskakujące. Polecam, wyjątkowo poruszająca historia.

"Wyprawa Kon-Tiki"
Piękne zdjęcia, niby ciekawa historia, ale... nie zachwycił mnie. Fabuła raczej nie w moim typie.

"Przerwana lekcja muzyki"
Interesujący dramat psychologiczny. Wzruszający, pełen emocji z genialną grą aktorską. Susanna, młoda dziewczyna, trafia do szpitala psychiatrycznego ze względu na próbę samobójczą. W szpitalu panują przyjemne warunki, Susanna zaprzyjaźnia się nawet z kilkoma innymi pacjentkami, z których każda jest inna. Obserwujemy jej drogę do szczęścia. Poznaje także Lisę, która rozpaczliwie próbuje uciec i żyć według swoich zasad (rola Angeliny Jolie nagrodzona Oscarem. Postanowiłam obejrzeć kilka filmów z udziałem tej aktorki, stąd pojawia się już w drugim oglądanym przeze mnie filmie. Bardzo lubię śledzić w ten sposób osiągnięcia aktorów. W przypadku Jolie jednak jest dużo produkcji, po które raczej nie sięgnę. Tutaj jednak wypadła znakomicie!). Film zostaje na długo w pamięci i myślę, że to jeden z lepszych, jakie widziałam.

"Ulzhan. Zapomniane światło"
Przepiękne zdjęcia zrealizowane w Azji, na prawie bezludnych stepach. Film pozwalający się zatrzymać i wyciszyć. Charles po utracie rodziny wyrusza w długą piszą podróż przez pustkowia. Dzięki kilku spotkanym osobom, być może (film nie daje odpowiedzi) udaje się uniknąć tragedii. Mało akcji, ale film jest niesamowity. Klimatyczny, powolny, z pięknymi zdjęciami i niebanalną historią.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #28 dnia: Lipiec 22, 2014, 07:25:47 »
"Przerwana lekcja muzyki"
Interesujący dramat psychologiczny. (...)
Szczerze? Jeden z najgorszych filmów jakie widziałem. Winona Ryder, której nienawidzę (jako aktorki) i którą trawię tylko w "Draculi" F.F. Coppoli (ale dlatego głównie, że to piękny film a i Winona się tak często nit pokazuje i gra głupiutką laleczkę a nie przeintelektualizowaną kaczkę-dziwaczkę jak tu), w zasadzie od razu dla mnie film przekreśla. Poza tym - jest za długi, przegadany i po prostu dziwny.
Sytuacji nie ratuje Angelina Jolie - tu z kolei w swej chyba najlepszej roli, postać 100 razy bardziej wyrazista niż "buzia w ciup i wytrzeszczone gały" (czytaj: "Winona Ryder" :D ).

Co by tu polecić.... Aha, właśnie - animacje japońskiego studia Ghibli - filmy takie jak "Ruchomy zamek Hauru", "W krainie bogów", "Opowieści z Ziemiomorza" czy "Grobowiec Świetlików" (nie oglądałem, ale podobno bardzo smutny i poruszający) - niby bajki dla dzieci, ale także piękne filmy z przesłaniem, obejrzyjcie, nawet jak źle reagujecie na stylistykę anime.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Avant

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 133
  • Płeć: Kobieta
Odp: Filmy, które warto/nie warto polecić
« Odpowiedź #29 dnia: Lipiec 22, 2014, 14:23:23 »
Winonę Ryder widziałam jeszcze tylko w "Edwardzie Nożycorękim", który to film oglądałam dość dawno, więc nie pamiętam jak wypadła.

Według mnie rola Susanny w "Przerwanej lekcji muzyki" jest całkiem wiarygodna. Ta bohaterka miała być nieco dziwna i odizolowana. Moim zdaniem to jej opanowanie i jakby odtrącenie od normalnego świata wypadło przekonywająco i mnie z całą pewnością nie drażniła jej postać. Myślę, że ona taka właśnie miała być. Chociaż muszę się zgodzić, że Angelina Jolie zagrała lepiej (Oscar jak najbardziej zasłużony) i jej bohaterka zapada w pamięć zdecydowanie na dłużej.

Czasem nawet lubię takie "przegadane" filmy. :D Z zainteresowaniem śledziłam każdy szczegół i "wczułam" się w przedstawioną historię. Moim zdaniem ciekawą ze względu na obecność wielu interesujących, charakterystycznych postaci. I podoba mi się, że nastrój szpitala psychiatrycznego nie został tutaj osiągnięty poprzez brutalność pracowników, grobowe pomieszczenia itp., tylko raczej wykreowany dzięki bohaterom. Dzięki temu można skupić się na innych rzeczach niż okropieństwo takiego miejsca.





A te japońskie bajki można obejrzeć w telewizji? Sprawdziłam i u mnie w mediatece dostępne są "Opowieści z Ziemiomorza" i "Grobowiec Świetlików". Może się skuszę, chociaż do anime mnie wyjątkowo nie ciągnie, ale z doświadczenia wiem, że nie wolno się do czegoś z góry uprzedzać.
Lubię oglądać bajki, naprawdę. :D Zależy jeszcze oczywiście jakie, ale na pięknie zrealizowane, wartościowe filmy dla dzieci zawsze zerkam z przyjemnością i zaciekawieniem.