A propo kancelari, czy ja dobrze zrozumiałam, Maria będzie pracować z Agatą, Dorotą i resztą? czy po tych maturach już mi mózg siadł 
Tak

w VI sezonie chyba już będziemy mogli ją zobaczyć na miejscu Dębskiego

jeżeli już o tym mowa to bardzo się cieszę. Początkowo jej postać strasznie mnie irytowała, potem podobała i znów irytowała, ale myślę, że przez tą sprawę z Hubertem i poprzez późniejsze wspólne pracowanie może nawiązać się jakaś fajna relacja między Marią i Agatą, między paniami już nie będzie Dębskiego, więc nie będą musiały walczyć o faceta.

Swoją drogą to chciałabym, żeby i Maria jakoś szczęśliwie się zakochała, może nie chce żeby aż tak bardzo został jej wątek rozbudowany, ale mogłaby mieć chociaż czasami jakieś życie prywatne, jakiegoś mężczyznę czekającego w domu.

Najbardziej to chyba wyczekuję rozwoju sytuacji Doroty, Tulińskiego i jego żony. Sprawa rozwodowa jak i konfrontacja z mecenasem mogą być bardzo ciekawe.

Swoją drogą to nigdy nie przypuszczałabym, że Dorota, żona, matka na medal, może dopuścić się zdrady. Wszystkich bym podejrzewała tylko nie ją. I już w tym momencie żal mi Wojtka, który prędzej czy później dowie się o skoku żony. Brakowało mi w ostatnim odcinku rozmowy między nimi, dlaczego Dorota nie powiedziała mu, że ma zostać, że ma nigdzie nie wyjeżdżać bo ona sobie tutaj sama nie radzi? Dlaczego robi dobrą minę do złej gry?
Agata i Marek, no cóż ostatnie sceny były urocze

małomówni byli co prawda, ale i tak uroczo na siebie spoglądali. Mam nadzieję, że w następnym sezonie będą pomału odbudowywać relacje jaka była w początkowych odcinkach V sezonu, oczywiście nie chce żeby od razu wchodzili sobie do łóżek, ale niech zaczną się do siebie zbliżać.
