I też mi troszkę szkoda związku Marka z Marią i z Kożuchowską mam identycznie - czasem mnie irytuje, czasem mnie wkurza, a czasem ją lubię, bądź jest mi obojętna.
Wczoraj oglądałam taki odcinek (a w sumie 2 takie), w którym Marek spotkał się z Marią. Oczywiście chodziło o sprawę Agaty, co mu Maria dosadnie wypomniała

Ale ja nie o tym. Chciałam napisać, że w ich relacji, w ich spotkaniach, nawet w wymianie spojrzeń na korytarzu jest coś takiego... że naprawdę szkoda ich związku. Najgorsze jest to, że obojętnie, czy jest z Marią, czy z Agatą, to czuć takie słodkie wibracje, widać chemię... Ech, mam wrażenie, że można przy Lichocie zacytować coś, co padło kiedyś pod adresem jednej aktorki, że on jest w stanie 'wytworzyć chemię nawet z krzesełkiem'

Na dodatek ta niby gorsza (bo niby negatywna) Marysia, jest uczciwa, lojalna i gra bardzo fair w stosunku do rywalki. Widać, że ją ta sytuacja gryzie (przypuszczam, że z jej strony zaangażowanie w związek było większe, niż Marek przypuszczał, a na pewno większe niż jego

), ale jest pogodzona z sytuacją. Widzi, że tamten woli Agatę i się usunęła. Taka prawdziwa kobieta z klasą. Znaczy no.. może się okazać, że za 2 odcinki wywinie im jakiś numer, albo zacznie się mścić, bo w sumie to ja wciąż z tyłu, ale na ten czas (4.04) widzę ją właśnie tak. Chociaż mi szkoda ich związku, to chyba coraz bardziej chciałabym, żeby z Agatą ruszyło. Na szczęście spoilery nigdy nie były mi obce i nigdy nie były przeze mnie omijane, więc wiem, że w końcu ruszy

A póki co mam na tapecie Tośkę, Majewskiego i całkiem przyzwoicie zapowiadający się 4 sezon. (On naprawdę był przyzwoity, czy zrobiłam się nieobiektywna i biorę, co mi dają i się tym zachwycam?

)
Post Merge: Marzec 16, 2014, 21:43:45
No dobrze, on naprawdę był przyzwoity! Czytałam wiele negatywnych opinii o 4 sezonie, wręcz jedna koleżanka napisała mi, że mogę sobie go darować i oglądać od razu 5... A ja (jak zwykle na przekór światu) uważam, że był to najlepszy sezon z dotychczasowych... Przywrócenie Agaty do zawodu, Tośka, Majewski, kłopoty Doroty i małżonka, Marek z ojcem, ślub ojca Agaty i Bartek z Justyną... same naprawdę dobrze prowadzone wątki! Jeśli idzie o prywatne życie bohaterów jestem jak najbardziej usatysfakcjonowana, jeśli idzie o sprawy - w zasadzie również. Oczywiście ciągnie mi się to Prospectrum z Hubertem niemiłosiernie (nie lubię wątków na zasadzie never ending story -
Spoiler
zwłaszcza, że znowu pojawia się nawiązanie, znowu pojawia się Hubert i znowu będzie to oznaczało zapewne kłopoty - zwłaszcza w relacji Marek/Agata
Poza tym super. Każdy sezon był przyjemny dla oka - ten jak dla mnie był najprzyjemniejszy.
A piąty.. no piąty zaczął się gorąco

Aczkolwiek...

Mam romantyczną duszę i wierzę w bajkowehistorie - mało realne w dzisiejszym świecie. Znaczy wiem, że takie są. I lubię właśnie takie oglądać w tv. Może nie aż tak przesłodzone, przeciągnięte i pokolorowane jak w Magdzie M., ale... czy naprawdę musieli zacząć od łóżka?

Czy nie mogłoby być najpierw jakiejś deklaracji? Już nie mówię, że wielkie wyznanie miłości, ale... no cokolwiek. Rozmowa chociażby. A tu... chińszczyzna i pach. Na szczęście dalej relacja przedstawiona jest już lepiej

Nie no, nie tak, że dla mnie to wielki, niewybaczalny minus, ale... moje wnętrze chciało inaczej. Tak, jak było, też było ok..

Mam nadzieję, że w tym sezonie pojawi się Tośka. Cudowne dziewczę, cudowna relacja z Agatą i cudowny tatuś

Rety! Jasne, że Marek, to Marek (bo Lichota, to Lichota), ale Majewski był taki.. zdystansowany, spokojny, ciepły w tej całej swojej obojętności...

No po prostu cudownie. I jaką piękną scenę na balkonie mieli! O właśnie, takie to ja lubię... Czułe spojrzenia, nieśmiałe buzi buzi...

Nie mogło się z nim udać, bo ma się udać z Markiem (

), ale dobrze, że był.
4 sezon był potrzebny obojgu. Jedno zamykało jakiś tam rozdział i mądrzało, drugie po prostu mądrzało... i w ten oto sposób jesteśmy w 5. I jest super! I niech ich pięknie prowadzą i nie rozdzielają!

Nie znoszę jak na siłę niszczą związki - zwłaszcza takie wychodzone kilka lat (czyli kilka sezonów

). Obejrzałam już 5.03 i wolałabym w sumie nie spoilerować, to może się wypowiem we wtorek, ale ogólnie dobry start

I na dzień dobry panna Przybysz dostała naprawdę fajną sprawę

Szkoda, że
Spoiler
musi ona mieć związek z Hubertem
