Autor Wątek: Leon Zawodowiec (od 25 do 31 października)  (Przeczytany 3510 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Leon Zawodowiec (od 25 do 31 października)
« dnia: Październik 25, 2013, 20:05:06 »
LEON ZAWODOWIEC
(od 25 do 31 października)

Leon to płatny morderca z kodeksem honorowym. Jest najlepszy, jednak pewnego dnia łamie swoje reguły i otwiera drzwi Matyldzie, dziewczynce, której skorumpowani policjanci pod wodzą szalonego Stansfielda z DEA zabili całą rodzinę. Chcąc nie chcąc ci dwoje zostają skazani na siebie. Leon uczy Matyldę fachu, a ta w zamian uczy Leona czytać. Między nimi rodzi się więź, która powoduje, że Leon staje się innym człowiekiem.

Zapraszam wszystkich do oglądania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami! <usmiech>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Leon Zawodowiec (od 25 do 31 października)
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 26, 2013, 08:00:12 »
Ja gorąco polecam ten film. Myślę, że do opisu najlepszego pasowałby pewien cytat jaki przeczytałam na okładce z innym filmem, "Ogrodem Luizy": "Mocni faceci kochają najmocniej".  <tak> Poza tym płatni zabójcy też mają swoje kodeksy honorowe, na przykład - zmiotę wszystkich, ale  bez kobiet i dzieci.
Gwiazdorska obsada: Jean Reno  <buja_w_oblokach> Gary Oldman  <zakochany>, mała Portman też niesamowita  <serce>
A zresztą, Luc Besson to jest dobra marka, ale...kto nie widział "Wielkiego błękitu", raczej mnie nie zrozumie :(
Jest kilka bardzo fajnych scen w "Leonie..." (nie które weszły do klasyki), ale nie warto spojlerować <tak> Pochwalę się za tydzień  <szczerzy_sie>
Zachęcam  <ok> Godzina i 50 minut to nie będzie czas stracony ;)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Leon Zawodowiec (od 25 do 31 października)
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 26, 2013, 12:04:30 »
Kiedyś oglądałam ("kiedyś" miałam więcej czasu z wiadomych względów ;D) pamiętam, że mi się bardzo podobał. Ale na rozmowę to za mało, muszę sobie ten obraz przypomnieć. To co utkwiło na zawsze, to rewelacyjny jak zwykle "brzydal" Reno, smutna, melancholijna muzyka idealnie opisująca życie Leona bazujące jedynie na tym, czym się zawodowo zajmuje - życie dzień w dzień takie samo, wydawałoby się pełne adrenaliny, czyli tego, czego spora rzesza ludzi życzyłaby sobie we własnym. A jednak nawet tu można się wypalić.
No i ciekawy pomysł na ukazanie schematu rzadziej pojawiającego się w kinematografii, czyli "dobry bandyta - zły glina".

Leon - The Professional - 01 - Noon (Eric Serra)

Muzyka ciężka, mroczna, duszna jak przystało na film o zabijaniu, ale poprzez jej dźwięki co rusz przedziera się przenikliwa, żałosna (w sensie wyrażający żal) nuta skrzypiec. I to ona opowiada właśnie o beznadzieji.

Oczywiście w typowych scenach akcji (pojawienie się SWAT) jest muzyka bardziej odpowiednia. I na koniec utwór przecudny, taki 'klucz" świetnie zamykający całą historię. Zwłaszcza tekstowo.

Leon The Professional - Shape Of My Heart
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Leon Zawodowiec (od 25 do 31 października)
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 26, 2013, 19:52:45 »
Uwielbiam Stinga  <serduszko> Jeden z artystów, u których treść góruje mocno nad formą. Tekstu tyle, że ciężko w taktach pomieścić ... :)