Ślub akurat już obejrzałam dokładnie odc. 170 <3
Ślub też uwielbiam!

Ubolewam nad tym, że wszystko to się tak bezsensownie skończyło.
Dużo jest z nimi fajnych odcinków, ale jeśli miałabym podać tak na szybko...
10 - Mazury
13 -
Norbert wyparł się Łukasza, nie chciał mu oddać krwi, kiedy Łukasz walczył o życie - to się za tym kryje.28 - wspomniany już wcześniej przeze mnie płacz Marty po zaginięciu Łukasza
51, 52 - Marta postanawia dać Jackowi jeszcze jedną szansę (tutaj mi się podoba to, jak Marta z Jackiem chcą się w samochodzie pocałować i nagle im się przypomina, że obserwują ich ochroniarze sędzi

), następnego dnia zostaje napadnięta i leży w śpiączce w szpitalu
Swoją drogą - polecam odcinki, w których Marta już się wybudziła, ale jeszcze ma problemy z mową, niewiele pamięta - Dominika świetnie to zagrała. Wbiło mi się w pamięć:
Coraz dobrze... Lepiej... Lepiej.117 - uzależniona od leków Marta przechodzi huśtawkę nastrojów, w końcu jednak udaje jej się odnaleźć spokój przy Jacku
140 - terapeutka uświadamia skarżącej się na samotność i tęsknotę za Jackiem Marcie, że nie nigdy z nikim nie stworzy udanego związku, jeśli nie przestanie nadmiernie kontrolować swoich uczuć
158 - Jacek rozmawia z Łukaszem o wypadku Norberta
Poza tym lubię wszystkie odcinki z Łukaszem i Jackiem, kiedy mieli tak świetne relacje - a było ich naprawdę sporo.
167 - Jacek przeprasza Martę po kłótni o związek Magdy i Norberta (za sprawą Łukasza, który twierdzi, że jego mama zawsze ma rację, nawet wtedy, kiedy mu coś każe, albo czegoś zakazuje)
178 - kłótnia o to, że Jacek nie chce mieć dzieci, później pogodzenie
184 - tego się nie da opisać, to trzeba zobaczyć - zróbcie sobie NIESPODZIANKĘ i obejrzyjcie, naprawdę polecam

W razie czego mogę tak wymieniać jeszcze długo. To były tylko takie odcinki, które od razu mi się przypomniały.