Jean, byłam, byłam.

O ile pamiętam to na początku, gdy tylko ukazała się ta informacja coś więcej o tym spektaklu napisałam. Cóż więcej mogę rzec? Dla mnie Isia jest zachywcająca zawsze i wszędzie, niepowtarzalna, cudowna, eteryczna, kobieca - bez wyjątku

Dla mnie kobieta ideał. Aktora genialna, o czym wszyscy jej fani wiedzą. Spektakl sam w sobie jest bardzo ciekawy, podejmuje tematyke miłości, czyli uczucia, które każdy z nas przeżył, które każdy z nas zna, więc są to problemy dotyczące zwykłych ludzi.
Najbardziej mi przypadła do gustu scena, w której Dominika mówiła o kosmitach - jej głos, oczy i uśmiech dziecka i to przejęcie, zafascynowanie z jakim mówiła - coś pięknego!

Z wielką chęcią po raz kolejny obejrzę tę sztuke, która przypomni mi najpiękniejsze chwile w moim życiu

Marciocha, masz rację. To zdjęcie jest akurat najgorsze, bo rzeczywiście makijaż jest jakby za mocny, a fryzura taka sobie. Zdecydowanie lepiej się Isia prezentowała na poprzednich fotografiach

co jednak nie zmienia faktu, że w tej kwestii jest bardzo dobrze

Wracając do sztuki - zapomniałam dodać, że jednej rzeczy mi brakowało - scen, w których Dominika by krzyczała, bo jednak w całym spektaklu była taka może jedna(?)